rs - 19 Sie 2005, 21:06
moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
Jackare - 20 Sie 2005, 03:44
Wpisz do google'a hasla np "Victor Schauberger", "Thule", - tu zdziwisz sie
czym Niemcy dysponowali juz w czasie wojny, czyli w latach 30 i 40 XX w.
Wszystkie materialy i opracowania wywiezione i utajnione przez USA, czesc
przez samych Niemcow
"Allen Caggiano", "Nicola Tesla"
z rozwiazana bardziej archaicznych "gaz generatorowy" lub "Holzgas"
Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor, ale najpierw spora globalna
przeprawa ze swiatem arabskim .
Krzysztof Stachlewski - 20 Sie 2005, 05:42
moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
Olej słonecznikowy i rzepakowy.
MarekZ - 20 Sie 2005, 06:15
moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
Mysle, ze bedzie to szlo w strone ogniw slonecznych (stale
polepszajaca sie sprawnosc i malejace koszty produkcji) oraz
energetyki jadrowej. Energetyka "wiatrowa" i geotermalna w najblizszej
przyszlosci pozostanie chyba nadal marginesem. Czy zaistnieje
energetyka termojadrowa, to kwestia rozwoju technologii oraz badan
podstawowych, na razie nie ma co zapeszac.
marekz
Stanislaw Sidor - 20 Sie 2005, 06:56
Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor,
A skad ten wodor? Kopanie sa jakies?
Mamy mnostwo darmowej energii, aby wode rozkladac?
Stanislaw Sidor - 20 Sie 2005, 07:01
| moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
| alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
| energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
| poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
Mysle, ze bedzie to szlo w strone ogniw slonecznych (stale
polepszajaca sie sprawnosc i malejace koszty produkcji)
Od dawna na papierze stoi projekt wielkiej elektrowni ulokowanej na
Sacharze, zasilajacej kablem podmorskim - Europe.
Tylko nieboraki jak policzyli koszty obrony istalalacji przed terrorystami i
niestabilnymi rzadami panstw arabskich, to wyszlo, ze spora czesc Marines
musialaby byc gotowa dzien w dzien :) i wymiekli. :)
A z elektrowaniami orbitalnymi - problem z przeslaniem energii.
Jak wiazka o duzej gestosci energii, to nie da sie jej odroznic od broni
kosmicznej, a jak niskogestosciowa wiazka ... to tylko jakies jeziorko mozna
podgrzac o 5 stC i pompy cieplne uzywac - marnota :) albo kierowac na
wielohektarowa farme dipoli, co tez jest lichym rozwiazaniem.
Nie to co wynalazki N.Tesli ;)
MarekZ - 20 Sie 2005, 09:50
Sacharze, zasilajacej kablem podmorskim - Europe.
Tylko nieboraki jak policzyli koszty obrony istalalacji przed
terrorystami i
niestabilnymi rzadami panstw arabskich, to wyszlo, ze spora czesc
Marines
musialaby byc gotowa dzien w dzien :) i wymiekli. :)
A ja mysle, ze z czasem takie cos sie da zrealizowac, tylko w bardziej
rozproszonej wersji. Bo rzeczywiscie taka centralizacja wytwarzania
energii dla znacznej czesci kontynentu, to proszenie sie o klopoty.
A z elektrowaniami orbitalnymi - problem z przeslaniem energii.
Jak wiazka o duzej gestosci energii, to nie da sie jej odroznic od
broni
kosmicznej, a jak niskogestosciowa wiazka ... to tylko jakies
jeziorko mozna
podgrzac o 5 stC i pompy cieplne uzywac - marnota :) albo kierowac
na
wielohektarowa farme dipoli, co tez jest lichym rozwiazaniem.
Sens ma chyba raczej tylko wiazka o maksymalnie duzej gestosci
energii. Moze taki bedzie sens istnienia "wojska" w przyszlosci -
chronienie tego rodzaju obiektow ? Jakies tam mechanizmy zabezpieczen
przed terroryzmem (modne slówko) zapewne da sie wypracowac, aby ryzyko
nie bylo wieksze niz w przypadku dzisiejszych zasobow broni chemicznej
czy jadrowej. Ale ogolnie elektrownie orbitalne chyba jeszcze dlugo
beda przegrywac z naziemnymi w kontekscie analizy kosztowej.
A tak przy okazji, bo to tez moze sie okazac niezaniedbywalnym
problemem ? Jak tam ekologisci ? Wymiera juz ta nacja, czy dalej
rzucaja klody pod nogi ?
Nie to co wynalazki N.Tesli ;)
Nie no, wiadomo, Tesla rulez!!! A jeszcze bardziej rulez silniki na
magnesy stale i inne perpetumy. Ale my tu gadamy o czyms co ma realne
szanse dzialac. :-)
marekz
Jakub Wróblewski - 20 Sie 2005, 10:10
Witam,
moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
poropnej lub u jej schylju?
Rosjanie maja swoje zdanie na ten temat:
http://www.spacedaily.com/news/lunar-05zl.html
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
turbosx - 20 Sie 2005, 12:24
| | | moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
| alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
| energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
| poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
| Mysle, ze bedzie to szlo w strone ogniw slonecznych (stale
| polepszajaca sie sprawnosc i malejace koszty produkcji)
Od dawna na papierze stoi projekt wielkiej elektrowni ulokowanej na
Sacharze, zasilajacej kablem podmorskim - Europe.
Tylko nieboraki jak policzyli koszty obrony istalalacji przed terrorystami
i
niestabilnymi rzadami panstw arabskich, to wyszlo, ze spora czesc Marines
musialaby byc gotowa dzien w dzien :) i wymiekli. :)
A co z elektrownia maretermiczna (oceanotermiczna) elektrownia wytwarzajaca
prad z róznicy temperatur miedzy powierzchnia oceanu, a woda na duzej
glebokosci.(woda z glebin jest pompowana wyzej)?
Przeciez oceanów mamy sporo, a polska ma dostep do morza.
Pozdrawiam
turbosx - 20 Sie 2005, 12:13
...
| Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor,
A skad ten wodor? Kopanie sa jakies?
Z ropą się go wydobywa tylko że większość ucieka(co za marnotrawstwo), jak
się rozprawimy z arabami to się skończy.
Mamy mnostwo darmowej energii, aby wode rozkladac?
A o wodorinach czy czymś takim słyszałeś? Paranaukowy pomysł że wodór może
mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
Pozdrawiam
rs - 20 Sie 2005, 13:11
| moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
| alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
| energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
| poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
Olej słonecznikowy i rzepakowy.
moze jak zdobedziemy rosje to bedziemy mogli ja cala obsiac, ale
jeszcze bedziemy musieli podbic bliski wschod zeby miec rope do tego
calego sprzetu co bedzie obslugiwal te pola i uprawy. <rs
rs - 20 Sie 2005, 13:19
Wpisz do google'a hasla np "Victor Schauberger", "Thule", - tu zdziwisz sie
tymi wynalazkami juz sie dawno zdziwilem i zadziwilem.
czym Niemcy dysponowali juz w czasie wojny, czyli w latach 30 i 40 XX w.
Wszystkie materialy i opracowania wywiezione i utajnione przez USA, czesc
przez samych Niemcow
"Allen Caggiano", "Nicola Tesla"
z rozwiazana bardziej archaicznych "gaz generatorowy" lub "Holzgas"
plus overunity, zero point energy itp, wszystko pieknie, tylko ile
czasu by trwalo wdrozenie tego w obecne strukury? kto ma na to
patenty. rzad japonii od paru lat pakuje kase w projekt zwiazany z
czyms podobnym do overunity, podobne prace sa prowadzone w afryce
poludniowej.
Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor, ale najpierw spora globalna
przeprawa ze swiatem arabskim .
piszesz ze sie wydobywa razem z ropa. ile go sie wydobywa? o
wytwarzaniu wodoru mozna chyba zapomniec. <rs
x - 20 Sie 2005, 13:31
moze jak zdobedziemy rosje to bedziemy mogli ja cala obsiac, ale
Zapomnij. Rosje zdobeda Chiny. :)
jeszcze bedziemy musieli podbic bliski wschod zeby miec rope do tego
calego sprzetu co bedzie obslugiwal te pola i uprawy. <rs
Jestesmy na dobrej drodze - dzisiaj Irak - jutro Iran. Trzeba sie Busha
trzymac, to nie zginiemy. ;)
zdrowka,
Mikolaj
rs - 20 Sie 2005, 13:35
A ja mysle, ze z czasem takie cos sie da zrealizowac, tylko w bardziej
rozproszonej wersji. Bo rzeczywiscie taka centralizacja wytwarzania
energii dla znacznej czesci kontynentu, to proszenie sie o klopoty.
jak dla mnie to jedyne rozsadne rozwiazanie, tylko chyab nie do
wykonania ze wzgledow politycznych. dostawa energii jest jednym z tych
czynnikow ktore pozwala w taki czy inny sposob kontrolowac populacje
ludzka na danym terenie.
Sens ma chyba raczej tylko wiazka o maksymalnie duzej gestosci
energii. Moze taki bedzie sens istnienia "wojska" w przyszlosci -
chronienie tego rodzaju obiektow ? Jakies tam mechanizmy zabezpieczen
przed terroryzmem (modne slówko) zapewne da sie wypracowac, aby ryzyko
nie bylo wieksze niz w przypadku dzisiejszych zasobow broni chemicznej
czy jadrowej. Ale ogolnie elektrownie orbitalne chyba jeszcze dlugo
beda przegrywac z naziemnymi w kontekscie analizy kosztowej.
jesli o energie, jej wytwarzanie i wykorzystanie jestesmy nadal w
wiekach ciemnych, a mentalnosc ludzka nadal w epoce wczesnego
osadnictwa. nie sadze by cos tak wrazliwego podczas procesu
magazynowania i transportu bylo realne. ale dla mnie raczej oczywiste
jest, ze kolejne zrodlo energii bedzie znacznie drozsze niz ropa ktora
obecnie drozeje i bedzie drozala do ostatniej kropli.
mnie ciekawi jeszcze co sie bedzie dzialo, kiedy wreszcie ci wszystcy
na gorze nie beda mogli dluzej sciemniac, ze problem ograniczonej
ilosci zrodel ropy nie istnieje. i jak bedzie wtedy wygladal proces
przesiadki.
A tak przy okazji, bo to tez moze sie okazac niezaniedbywalnym
problemem ? Jak tam ekologisci ? Wymiera juz ta nacja, czy dalej
rzucaja klody pod nogi ?
moze male zawody. co pierwsze. koniec ropy czy koniec zdatnej do picia
wody lub czystego powietrza albo wrecz warunkow zdatnych do zycia np.
w duzych miastach.
jak dla mnei krzycza albo za malo, albo nie na temat, a suburbia sie
rozrastaja na model amerykanski i coraz wiecej pajacow jezdzi SUVami
po miescie.
| Nie to co wynalazki N.Tesli ;)
Nie no, wiadomo, Tesla rulez!!! A jeszcze bardziej rulez silniki na
magnesy stale i inne perpetumy.
to chyba nie sa perpetumy, tylko wygladaja na takie w naszym byc moze
ulomnym opisie ich bilansu energetycznego. <rs
rs - 20 Sie 2005, 13:40
| moze jak zdobedziemy rosje to bedziemy mogli ja cala obsiac, ale
Zapomnij. Rosje zdobeda Chiny. :)
chiny to predzej ameryke wykupia. moze ja tez obsieja. a uprawiac beda
wtedy recznie bo ich duzo. no masz! i tutaj sie chyab problem z mojego
pierwszego postu rozwiazal.
| jeszcze bedziemy musieli podbic bliski wschod zeby miec rope do tego
| calego sprzetu co bedzie obslugiwal te pola i uprawy. <rs
Jestesmy na dobrej drodze - dzisiaj Irak - jutro Iran. Trzeba sie Busha
trzymac, to nie zginiemy. ;)
myslisz, ze jek bush juz polozy lape na wszystkim lacznie z dostepem
do morza kaspijskiego to bedzie chcial sie tym z kims dzielic? to byc
moze bedzie glowny material przetargowy w rozmowach z chinami o
dlugach amerykanskich. <rs
x - 20 Sie 2005, 13:48
myslisz, ze jek bush juz polozy lape na wszystkim lacznie z dostepem
do morza kaspijskiego to bedzie chcial sie tym z kims dzielic?
Mowa. To bardzo pobozny czlowiek, a jego religia mowi, zeby glodnych
nakarmic, a spragnionych napoic. Poza tym kazdy sie musi z Czwartym
Mocarstwem liczyc.
zdrowka,
Mikolaj
rs - 20 Sie 2005, 14:24
| myslisz, ze jek bush juz polozy lape na wszystkim lacznie z dostepem
| do morza kaspijskiego to bedzie chcial sie tym z kims dzielic?
Mowa. To bardzo pobozny czlowiek, a jego religia mowi, zeby glodnych
nakarmic, a spragnionych napoic.
fakt. moze on chce tym sposobem nawrocc caly swiat arabski. za ich
rope?
Poza tym kazdy sie musi z Czwartym Mocarstwem liczyc.
a kto tym czwartym? bo sie zgublem. niby my? <rs
MarekZ - 20 Sie 2005, 14:25
jak dla mnie to jedyne rozsadne rozwiazanie, tylko chyab nie do
wykonania ze wzgledow politycznych. dostawa energii jest jednym z
tych
czynnikow ktore pozwala w taki czy inny sposob kontrolowac populacje
ludzka na danym terenie.
Ale chyba lepszy jest wariant troche rozproszony od takiego calkiem
scentralizowanego. Co prawda rosna koszty wytwarzania energii, ale
nalezalo by oczekiwac, ze maleja przesylu oraz koszty problemow
mogacych wyniknac w razie awarii.
jesli o energie, jej wytwarzanie i wykorzystanie jestesmy nadal w
wiekach ciemnych, a mentalnosc ludzka nadal w epoce wczesnego
osadnictwa.
Nie wiem czy taka ocena posiada w ogole jakikolwiek sens. Na kazdym
etapie dowolnego procesu, ktory sie dynamicznie zmienia, mozna
powiedziec, ze jestesmy "jeszcze w wiekach ciemnych" albo "juz w
wiekach jasnych". Chyba nic to nie znaczy.
Mierzyc by to mozna od biedy w jakis sposob sprawnoscia przetwarzania
roznych rodzajow energii na siebie. Kiedys to byly ulamki procenta
(ogniska). Teraz nie wiem jaka jest typowa sprawnosc elektrowni czy
kolektorow slonecznych, zapewne w granicach 20-40% ? Czyli tak pewnie
ze sto razy wiecej niz w przypadku ogniska. Ideal to oczywiscie 100%.
Czyli tak ze 3 razy wiecej niz dzis. Nie jest moze tak zle, co ?
ale dla mnie raczej oczywiste
jest, ze kolejne zrodlo energii bedzie znacznie drozsze niz ropa
ktora
obecnie drozeje i bedzie drozala do ostatniej kropli.
Na poczatku na pewno bedzie drozsze. Potem w miare rozwoju potrzebnych
technologii, ktore teraz sie nie rozwijaja, bo nie ma na nie
zapotrzebowania, moze chyba potaniec.
mnie ciekawi jeszcze co sie bedzie dzialo, kiedy wreszcie ci
wszystcy
na gorze nie beda mogli dluzej sciemniac, ze problem ograniczonej
ilosci zrodel ropy nie istnieje. i jak bedzie wtedy wygladal proces
przesiadki.
Nalezy chyba oczekiwac, ze ropy jest jeszcze w cholere... Ewentualne
zloza podmorskie, w przewazajacej wiekszosci jeszcze nie ruszone, bo
sie nie oplaca na razie wydobywac. Ale z czasem moze sie zaczac
oplacac i wydobywac i intensywniej szukac zloz.
moze male zawody. co pierwsze. koniec ropy czy koniec zdatnej do
picia
wody lub czystego powietrza albo wrecz warunkow zdatnych do zycia
np.
w duzych miastach.
Z tego wszystkiego, zapewne pierwszy bedzie koniec ropy. Ale ciezko
oszacowac za ile lat. Za 500 ? Mysle, ze wczesniej sie pojawi jakas
nowa technologia pozyskiwania energii, albo rozwinie sie juz
istniejaca (liczylbym tu na ogniwa sloneczne) i ona sie nawet nie
zdazy skonczyc.
to chyba nie sa perpetumy, tylko wygladaja na takie w naszym byc
moze
ulomnym opisie ich bilansu energetycznego. <rs
Nie sa w znaczeniu I rodzaju. Juz sie srodowisko alternatywne wycofalo
z budowy p-m-I. Podobnie jak z Kosmitow na Ksiezycu i Wenus. Ale nadal
"konstruuja" p-m-II. Chodzi o to, ze w sumie w calkiem dobrze
rozumianym zjawisku (polu magnetycznym) poszukuja jakichs "cudow".
Wprawdzie ostatnio przerzucili sie na lepiej brzmiace Nazwy, typu
energia punktu zerowego, silniki grawitacyjne itd, ale tu z kolei brak
konstrukcji praktycznych, tylko same historyjki dla cioć.
marekz
x - 20 Sie 2005, 15:23
| Mowa. To bardzo pobozny czlowiek, a jego religia mowi, zeby glodnych
| nakarmic, a spragnionych napoic.
fakt. moze on chce tym sposobem nawrocc caly swiat arabski. za ich
rope?
A nie? Ma przeciez misje do wykonania: szerzenie wolnosci i demokracji w
swiecie. Ropa nie ma tu nic do rzeczy; chodzilo o uwolnienie Irakijczykow
i Wolnego Swiata od Saddama.
| Poza tym kazdy sie musi z Czwartym Mocarstwem liczyc.
a kto tym czwartym? bo sie zgublem. niby my?
Oczywiscie, ze my. Myslisz ze USA powierzylyby jakiemus podrzednemu, malo
znaczacemu krajowi dowodztwo w jednej ze stref okupacyjnych, to jest
stabilizacyjnych w Iraku? To jest polityka z najwyzszej polki i takie
rzeczy dzieja sie tylko miedzy prawdziwymi mocarstwami.
No dobra zarty zartami ale polityka to NTG tutaj wiec EOT.
zdrowka,
Mikolaj
x - 20 Sie 2005, 15:29
Wprawdzie ostatnio przerzucili sie na lepiej brzmiace Nazwy, typu
energia punktu zerowego, silniki grawitacyjne itd, ale tu z kolei brak
konstrukcji praktycznych, tylko same historyjki dla cioć.
W przeciwienstwie do takiej "dark matter/energy", ktora ma placet?
zdrowka,
Mikolaj
Dawid Chmiel - 20 Sie 2005, 15:37
| Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor,
A skad ten wodor? Kopanie sa jakies?
Mamy mnostwo darmowej energii, aby wode rozkladac?
Jedynym w miarę tanim sposobem uzyskania wodoru (zakładając wysokie ceny
paliw konwencjonalnych - wraz z cenami ropy rosną ceny wsystkich paliw
konwencjonalnych) jest następujący proces:
elektrownia atomowa -prąd elektryczny -elektroliza wody -wodór -
spalenie wodoru w silniku
zakładając, że opanujemy fuzję termojądrową wchodzi w grę jeszcze proces
elektrownia termojądrowa -prąd elektryczny -elektroliza wody -wodór -
spalenie wodoru w silniku
Inne źródła prądu niż elektrownie jądrowe odpadają, gdyż sprawność całego
w/w cyklu jest maksymalnie rzędu 15% (prąd z innych źródeł jest na tyle
drogi, że opłacalniej wyjdzie używać benzyny z ropy kosztującej nawet
kilkaset dolarów za baryłkę niż wodoru pozyskanego w inny sposób).
rs - 20 Sie 2005, 15:40
A nie? Ma przeciez misje do wykonania: szerzenie wolnosci i demokracji w
swiecie. Ropa nie ma tu nic do rzeczy; chodzilo o uwolnienie Irakijczykow
i Wolnego Swiata od Saddama.
no ale to to juz chyba teoria spiskowa, nie?
Oczywiscie, ze my. Myslisz ze USA powierzylyby jakiemus podrzednemu, malo
znaczacemu krajowi dowodztwo w jednej ze stref okupacyjnych, to jest
stabilizacyjnych w Iraku? To jest polityka z najwyzszej polki i takie
rzeczy dzieja sie tylko miedzy prawdziwymi mocarstwami.
aaa. no to ok. bo juz sie obawialem, ze jakis pakistan, albo korea
polnocna.
No dobra zarty zartami ale polityka to NTG tutaj wiec EOT.
nie do konca. to wszystko jest bardzo gleboko ze soba powiazane. ale
EOT moze byc. <rs
rs - 20 Sie 2005, 19:22
Ale chyba lepszy jest wariant troche rozproszony od takiego calkiem
scentralizowanego.
alez dla mnie nie ulega watpliwosci. sadze jednak ze beda problemy
natury politycznej takiego rozwiazania. wszystko z wyjatkiem starego
sojuza zmierza obecnie do laczenia sie w wieksze, a nie odwrotnie.
a tak z innej beczki. jak ja u siebie w zagrodzie postawilbym sobie
np. cztery wiatraki albo wylozyl cala moja la,ke, ogniwami slonecznymi
i przestalbym uzywac w ogole prad, ktory mi matka elektrownia daje, to
nikt nie mialby nic przeciwko? to moze juz nie te czasy, ale pamietam
jak kiedys pewien chlop z lubelskiego postawil sobie wiatrak i na
elektrownie sie wypial, to bardzo szyko wyladowal w pierdlu, a wiatrak
mu rozebrano. tak sie tylko zastanawiam, co by bylo gdyby. znasz
jakies wspolnoty, ktore maja wlasne zrodla energii. znam pare w
szwajacarii, ale one tylko czesciowa korzystaja z innych zrodel.
| jesli o energie, jej wytwarzanie i wykorzystanie jestesmy nadal w
| wiekach ciemnych, a mentalnosc ludzka nadal w epoce wczesnego
| osadnictwa.
Nie wiem czy taka ocena posiada w ogole jakikolwiek sens.
posiada. tak samo jak nadal prawdziwe jest porzekadlo "apetyt rosnie w
miare jedzenia". przyjrzec sie teraz polityce kapitalowej kilku
wiekszych korporacji oraz eskalacje terroryzmu wszelkiego typu i
widzac, ze nie daleko tak naprawde odeszlismy.
czyli, przyszle zrodla energii powiny byc rowniez mozliwie latwe do
ochrony i zajmowac mozliwie malo miesca. pola naftowe w sumie
spelniaja te warunki. elektrownia atomowa tez.
Na kazdym
etapie dowolnego procesu, ktory sie dynamicznie zmienia, mozna
powiedziec, ze jestesmy "jeszcze w wiekach ciemnych" albo "juz w
wiekach jasnych". Chyba nic to nie znaczy.
owszem, bo tak naprawde nigdy z wiekow ciemnych nie wyszlismy jak i
okresu lodowcowego.
Mierzyc by to mozna od biedy w jakis sposob sprawnoscia przetwarzania
roznych rodzajow energii na siebie. Kiedys to byly ulamki procenta
(ogniska).
sadzisz ze kuchenka gazowa kilkaset/dziesiat tysiecy lat pozniej ma o
wiele wieksza sprawnosc? albo popatrz szerzej. zobacz jaka byla
"sprawnosc energetyczna" np. calego plemienia i tak samo liczebnego
np. budynku miejskiego. przy tych wszystkich dobodziejstwach. ile
energii zuzywaja i ile traca jedni i drudzy.
Teraz nie wiem jaka jest typowa sprawnosc elektrowni czy
kolektorow slonecznych, zapewne w granicach 20-40% ? Czyli tak pewnie
ze sto razy wiecej niz w przypadku ogniska. Ideal to oczywiscie 100%.
Czyli tak ze 3 razy wiecej niz dzis. Nie jest moze tak zle, co ?
za mojej pamieci z ta sprawnoscia posunelismy sie od niecalych 10ciu
do jak mowisz prawie 40stu. fakt. nie jest zle. ok. sprawnosc
sprawnoscia. a co z utrzymaniem takich ogniw? akumulacja? (baterie
przynajmniej te konsumerskie to przeciez posmiewisko) zmianami
pogodowymi. mechanizmami poruszajacymi te ogniwa jesli takie zostana
zastosowane? i w koncu przekazywanie tak nabytej energii? a co z
obsluga calego terenu? o jakim odbiorcy my tu w tej chwili mowimy?
Na poczatku na pewno bedzie drozsze. Potem w miare rozwoju potrzebnych
technologii, ktore teraz sie nie rozwijaja, bo nie ma na nie
zapotrzebowania, moze chyba potaniec.
to ze beda drozsze to wiadomo, ale jak drozsze? jesli sie okaze, ze
taki koles dojezdzajacy do pracy co dzien 100-200km dziennie ma
zaplacic za dojazd 20-50 razy tyle, co to bedzie oznaczac? zmiana
trybu zycia, struktury zatrudnienia kilkuset milionow ludzi w skali
globalnej.
Nalezy chyba oczekiwac, ze ropy jest jeszcze w cholere... Ewentualne
zloza podmorskie, w przewazajacej wiekszosci jeszcze nie ruszone, bo
sie nie oplaca na razie wydobywac. Ale z czasem moze sie zaczac
oplacac i wydobywac i intensywniej szukac zloz.
owszem troche tego jeszcze jest. np. lupki bitumiczne w kanadzie
ilosciowo szacowane na 1/3 tego co obecnie oferuje bliski wschod. tyle
ze koszt pozyskiwania i utylizacji odpadow jest przepotworny.
wlasnie neidawno sluchalem audycji w ktorej koelsie wysmiewali poglad,
ze wielu politykow jak rowniez ludzi prywatnych nadal traktuje kule
ziemska jako ze cala jest w srodku wypelniona ropa i tylko wiercic i
brac. to jzu nie te czasy. moim zdaniem trzeba sie szybko budzic.
Z tego wszystkiego, zapewne pierwszy bedzie koniec ropy. Ale ciezko
oszacowac za ile lat. Za 500 ?
wiesz w polowie lat 70tych kiedy jeszcze sie nic nie dzialo, byl taki
jeden pan, ktory mial czelnosc glosno mowic, ze owczesny stopien
wydobycia i zuzycia ropy prowadzi do tragedii. wtedy uznali go za
oszoloma. w niecaly rok pozniej nastal kryzys paliwowy. teraz ten pan
rowniez ostrzega przed koncem ery paliwowej i liczby jakie podaje to
15-25 lat.
wez pod uwage, w jakim tempie rozwiaja sie chiny. ci kolesie niedlugo
beda chcieli sie przesiasc z rowerow na samochody i do tego stare,
rozklekotane i rozregulowane.
Mysle, ze wczesniej sie pojawi jakas
nowa technologia pozyskiwania energii, albo rozwinie sie juz
istniejaca (liczylbym tu na ogniwa sloneczne) i ona sie nawet nie
zdazy skonczyc.
oby. ale moim zdaniem, rozwiazanie odrobine zbyt idealistyczne i
majace zastosowanie jedynie w malych spolecznosciach. co z wielkimi
miastami, szczegolnie w europie.
Nie sa w znaczeniu I rodzaju. Juz sie srodowisko alternatywne wycofalo
z budowy p-m-I. Podobnie jak z Kosmitow na Ksiezycu i Wenus. Ale nadal
"konstruuja" p-m-II. Chodzi o to, ze w sumie w calkiem dobrze
rozumianym zjawisku (polu magnetycznym) poszukuja jakichs "cudow".
Wprawdzie ostatnio przerzucili sie na lepiej brzmiace Nazwy, typu
energia punktu zerowego, silniki grawitacyjne itd, ale tu z kolei brak
konstrukcji praktycznych, tylko same historyjki dla cioć.
z tego co wiem to wlasnie dzialajace konstrukcie praktyczne sa, ale
opisu matematycznego ani fizycznego zjawisk dajacych taki efekt nie
ma. byly juz proby wprowadzenia na rynek generatorow opartych tych
cudach, ale szybko ukrecono temu leb, nie z racji tego ze nie dzialy,
bo dzialay i znam ludzi, ktorzy sie chwale ze ich na uzywaja od ponad
dwoch lat. problem polega na tym, ze nie mozna ich opatentowac bo z
tego co wiem amerykanskie jak i brytyjskie prawo patentowe, nie
zezwala na opatentowanie PM, ktore definiowane jest jako cos co ma
sprawnosc wieksza niz 100%.
bede odswiezal te kontakty za pare dni, moze sa nowe konstrukcje, moze
wszystko wyparowalo. <rs
MarekZ - 21 Sie 2005, 06:31
alez dla mnie nie ulega watpliwosci. sadze jednak ze beda problemy
natury politycznej takiego rozwiazania. wszystko z wyjatkiem starego
sojuza zmierza obecnie do laczenia sie w wieksze, a nie odwrotnie.
Spokojnie. UE raczej skazana jest na rozpad. A pierwszym sygnalem juz
byly wstepne przymiarki do opuszczenia strefy Euro. To sie rozpadnie,
a co najmniej przeewoluuje, oby tylko dostatecznie szybko.
a tak z innej beczki. jak ja u siebie w zagrodzie postawilbym sobie
np. cztery wiatraki albo wylozyl cala moja la,ke, ogniwami
slonecznymi
i przestalbym uzywac w ogole prad, ktory mi matka elektrownia daje,
to
nikt nie mialby nic przeciwko?
Nie, nie mialby. Gdyby wiatraki byly duze i na fundamentach, trzeba by
tylko uzyskac pozwolenie na budowe i na koncu zawiadomic o ukonczeniu
budowy i rozpoczeciu uzytkowania. Ogniwami moglbys sobie wylozyc, nie
pytajac nikogo o zdanie, o ile jestes wlascicielem dzialki.
to moze juz nie te czasy, ale pamietam
jak kiedys pewien chlop z lubelskiego postawil sobie wiatrak i na
elektrownie sie wypial, to bardzo szyko wyladowal w pierdlu, a
wiatrak
mu rozebrano. tak sie tylko zastanawiam, co by bylo gdyby. znasz
jakies wspolnoty, ktore maja wlasne zrodla energii. znam pare w
szwajacarii, ale one tylko czesciowa korzystaja z innych zrodel.
W PL jest pewnie z kilkaset gospodarstw rolnych, ktore czesc energii
wytwarzaja sobie same. Jest tez zapewne kilkaset domkow, z ogniwami
slonecznymi na dachach. W Holandii jest ich znacznie wiecej dla
przykladu. To pokrywa czesc zapotrzebowania na energie elektryczna
albo cieplna.
Tak zeby ktos sie calkiem odcial, to sie chyba nie praktykuje, bo jest
to rozwiazanie nieoplacalne i ryzykowne w przypadku awarii. Tak wiec
nawet gdyby bylo to latwe technicznie i tanie (czyli zaistniala by
jakas praktyczna realizacja 'free-energy'), raczej prawie nikt
dostatecznie inteligentny, by takiego rozwiazania (odciecia) nie
realizowal w praktyce, oczywiscie oprocz osob, robiacych to z pobudek
ideologiczno-religijnych.
posiada. tak samo jak nadal prawdziwe jest porzekadlo "apetyt rosnie
w
miare jedzenia". przyjrzec sie teraz polityce kapitalowej kilku
wiekszych korporacji oraz eskalacje terroryzmu wszelkiego typu i
widzac, ze nie daleko tak naprawde odeszlismy.
A coz ma wspolnego terroryzm i polityka finansowa z aspektem
technologicznym, produkowania i przetwarzania energii ? Niewiele ? Od
etapu ognisk przeszlismy baaardzo daleka droge. Ja wiem, ze to takie
bardzo modne, twierdzic, ze my tacy slabo rozwinieci, i ze nic nie
wiemy, itd. I ze zbawienie tkwi oczywiscie w energiach subtelnych,
szostych gestosciach itp. :-)
owszem, bo tak naprawde nigdy z wiekow ciemnych nie wyszlismy jak i
okresu lodowcowego.
Jak i z trzeciorzedu oraz z etapu mglawicy protoslonecznej ?
sadzisz ze kuchenka gazowa kilkaset/dziesiat tysiecy lat pozniej ma
o
wiele wieksza sprawnosc?
Sadze, ze ma ponad sto razy wyzsza sprawnosc niz ognisko. Dodatkowo
jest bezpieczniejsza w uzyciu, wygodniejsza w uzyciu, szybsza w
uzyciu, niz ognisko. W kuchence mikrofalowej, bardzo malo energii sie
rozprasza, w ognisku - w cholere. Ale akurat kuchenka mikrofalowa to
bardzo prymitywne urzadzenie. Ja tu raczej bym zwrocil uwage, na
sprawnosc przy przetwarzaniu energii w postac uzyteczna w ognisku
naprzeciwko przetwarzania we wspolczesnych elektrowniach, komputerach
itp.
albo popatrz szerzej. zobacz jaka byla
"sprawnosc energetyczna" np. calego plemienia i tak samo liczebnego
np. budynku miejskiego. przy tych wszystkich dobodziejstwach. ile
energii zuzywaja i ile traca jedni i drudzy.
Mamy o wiele tansza energie niz mialo jakies tam dawne plemie. Wiec
stac nas, aby jej wiecej zuzywac, dla wlasnej wygody. Czy to jest
zjawisko negatywne ? Nikt nikomu nie nakazuje zuzywac duzo energii, to
jest wybor kazdego czlowieka z osobna, dokonywany przez niego. Jak
ktos chce, moze sie wyprowadzic do wiaty przydroznej w Bieszczadach i
zuzywac malo energii, problemu nie widze.
za mojej pamieci z ta sprawnoscia posunelismy sie od niecalych 10ciu
do jak mowisz prawie 40stu. fakt. nie jest zle. ok. sprawnosc
sprawnoscia. a co z utrzymaniem takich ogniw? akumulacja? (baterie
przynajmniej te konsumerskie to przeciez posmiewisko) zmianami
pogodowymi. mechanizmami poruszajacymi te ogniwa jesli takie zostana
zastosowane? i w koncu przekazywanie tak nabytej energii? a co z
obsluga calego terenu? o jakim odbiorcy my tu w tej chwili mowimy?
Mowimy o globalnym odbiorcy. Nie wiem czemu baterie dla konsumentow to
smiech na sali, sa takie jakie znajduja odbiorcow. Mogly by byc lepsze
i drozsze, ale pewnie wtedy nie maksymalizowalo by to zysku
producentow. Takze raczej to nie jest kwestia braku technologii, tylko
tego, ze konsument masowy wybiera rozwiazania tansze, a nie lepsze,
niewazne, czy to madra decyzja, czy glupia.
Kazdy moze sobie nadal stosowac metody z przed setek lat - rozpalac
ogniska i tak dalej. Oprocz tego ma mozliwosc zastosowania bardziej
rozwinietych technologicznie zrodel i odbiornikow energii. Wyboru
dokonuje sam. Ogniwa sloneczne to bardzo sympatyczny sposob
pozyskiwania energii, i wierze, ze sa najblizsza przyszloscia, o ile
nie opanujemy kontrolowanej reakcji termojadrowej dostatecznie szybko.
W technologii Four Junction sprawnosc ogniw slonecznych zbliza sie do
50% (przy konwersji fotowoltaicznej, czyli na prad, bo jak na cieplo,
czyli konwersja fototermiczna, to sprawnosc przekracza 80%), czyli
przekracza sprawnosc najlepszych elektrowni wiatrowych. Dopoki ropa
naftowa jest tania, nadal sie to nie oplaca ekonomicznie, ale w pewnym
momencie zacznie sie oplacac, i wtedy zmiany moga nastapic lawinowo. Z
kolei te elektrownie maretermiczne, maja zalosne sprawnosci, rzedu
2-3%, ale z kolei morz jest od groma.
to ze beda drozsze to wiadomo, ale jak drozsze? jesli sie okaze, ze
taki koles dojezdzajacy do pracy co dzien 100-200km dziennie ma
zaplacic za dojazd 20-50 razy tyle, co to bedzie oznaczac? zmiana
trybu zycia, struktury zatrudnienia kilkuset milionow ludzi w skali
globalnej.
To nie bedzie jakas szybka zmiana. To najprawdopodobniej bedzie tak,
ze w dlugim terminie, ropa bedzie coraz drozsza, w koncu dojdzie do
takiego poziomu ceny, ze oplacalne stanie sie przejscie na jakas
alternatywna technologie, wtedy cena sie ustabilizuje, a nastepnie
zacznie ponownie spadac, w miare rozwoju tej nowej technologii. Co do
ostatecznych cen konsumenta, to w tym szczytowym momencie, raczej
widzialbym ten wspolczynnik, na wysokosci maksymalnie 2, a nie 20 albo
50, bo ta przepasc cenowa miedzy roznymi sposobami wytwarzania
energii, nie jest wcale taka duza a na dodatek ciagle sie zmniejsza.
Dodatkowo dla ceny energii, bardzo duze znaczenie ma opodatkowanie, a
nie tylko cena technologii i surowcow.
Zreszta obserwujemy podobne zjawisko w PL obecnie, tylko w
ograniczonej skali: rosna ceny benzyny i oleju napedowego, nastepuje
przechodzenie na LPG, bardzo silnie wzrasta jego zuzycie.
owszem troche tego jeszcze jest. np. lupki bitumiczne w kanadzie
ilosciowo szacowane na 1/3 tego co obecnie oferuje bliski wschod.
tyle
ze koszt pozyskiwania i utylizacji odpadow jest przepotworny.
wlasnie neidawno sluchalem audycji w ktorej koelsie wysmiewali
poglad,
ze wielu politykow jak rowniez ludzi prywatnych nadal traktuje kule
ziemska jako ze cala jest w srodku wypelniona ropa i tylko wiercic i
brac. to jzu nie te czasy. moim zdaniem trzeba sie szybko budzic.
Nie wiem. Widma kryzysu energetycznego nie widze jako czegos realnego.
Jest tyle technologii w odwodzie. Nawet gdybysmy zrezygnowali z tych
takich "ekolo", to przy wykorzystaniu gorszych rud uranu, niz te ktore
sie oplaca wydobywac przy aktualnych niskich cenach energii, oraz
powtornym wykorzystaniu czesci odpadow, mamy paliwa na setki lat.
wiesz w polowie lat 70tych kiedy jeszcze sie nic nie dzialo, byl
taki
jeden pan, ktory mial czelnosc glosno mowic, ze owczesny stopien
wydobycia i zuzycia ropy prowadzi do tragedii. wtedy uznali go za
oszoloma. w niecaly rok pozniej nastal kryzys paliwowy. teraz ten
pan
rowniez ostrzega przed koncem ery paliwowej i liczby jakie podaje to
15-25 lat.
No zobaczymy, ciekawe na jakich danych sie opiera, ze dal tak dokladne
oszacowanie. Czyzby zalozyl, ze zadne nowe zloza nie zostana odkryte,
albo ze wzrost ceny surowca, nie spowoduje, ze zacznie sie oplacac
wydobycie ze zloz obecnie nieoplacalnych ? A moze po prostu mial
nastroj pohisteryzowac sobie troche dla efektu ?
Ale jak do tej pory, chyba juz kilka razy, to wegiel sie mial konczyc,
to ropa, i jakos nic podobnego nie zaszlo. Caly czas ta "granica" jest
regularnie odsuwana w czasie. Podobnie zreszta jak data konca swiata.
:-)
wez pod uwage, w jakim tempie rozwiaja sie chiny. ci kolesie
niedlugo
beda chcieli sie przesiasc z rowerow na samochody i do tego stare,
rozklekotane i rozregulowane.
To moze spowodowac wzrost cen. Jak wzrosnie cena, moze to spowodowac,
ze oplacalna stanie sie inna technologia. Wtedy albo trzeba bedzie
zwiekszyc wydobycie, aby ceny ponownie spadly, a jak sie nie da, to
zacznie sie rozwijac ta inna technologia, a ropa bedzie miec malejace
znaczenie.
oby. ale moim zdaniem, rozwiazanie odrobine zbyt idealistyczne i
majace zastosowanie jedynie w malych spolecznosciach. co z wielkimi
miastami, szczegolnie w europie.
Ognbiwa fotowoltaiczne, moga byc tanie. To krzem (w przypadku tych
tanich), arsenek galu (w przypadku tych lepszych) i jakies tam inne
zwiazki w przypadku tych posrednich. O ile nie wiem jak z arsenkiem
galu, to krzem moze byc bardzo tani, bo jest go bardzo duzo na Ziemi.
A poniewaz slonce dostarcza tej energii bardzo duzo, to nawet w
przypadku tych najtanszych ogniw, produkowanych na skale masowa
(sprawnosc okolo 20%)
...
więcej »
Marek - 21 Sie 2005, 09:37
moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
Po ropie bedzie GAZ
turbosx - 21 Sie 2005, 13:06
Inne źródła prądu niż elektrownie jądrowe odpadają, gdyż sprawność całego
w/w cyklu jest maksymalnie rzędu 15% (prąd z innych źródeł jest na tyle
drogi, że opłacalniej wyjdzie używać benzyny z ropy kosztującej nawet
kilkaset dolarów za baryłkę niż wodoru pozyskanego w inny sposób).
Właśnie słyszałem że prąd z elektrowni atomowych wychodzi tylko trochę
taniej, bo drogie jest dbanie o bezpieczeństwo, ochronę. I handel uranem
jest bardzo zmonopolizowany więc są wysokie ceny.
Pozdrawiam
turbosx - 21 Sie 2005, 13:32
z tego co wiem to wlasnie dzialajace konstrukcie praktyczne sa, ale
opisu matematycznego ani fizycznego zjawisk dajacych taki efekt nie
ma. byly juz proby wprowadzenia na rynek generatorow opartych tych
cudach, ale szybko ukrecono temu leb, nie z racji tego ze nie dzialy,
bo dzialay i znam ludzi, ktorzy sie chwale ze ich na uzywaja od ponad
dwoch lat. problem polega na tym, ze nie mozna ich opatentowac bo z
tego co wiem amerykanskie jak i brytyjskie prawo patentowe, nie
zezwala na opatentowanie PM, ktore definiowane jest jako cos co ma
sprawnosc wieksza niz 100%.
bede odswiezal te kontakty za pare dni, moze sa nowe konstrukcje, moze
wszystko wyparowalo. <rs
Podobno ogólna budowa silnika nie jest opatentowana, a producenci na nich
zarabiają.
Ile takie użądlenie kosztuje, tak w celach kolekcjonerskich? (będę bilety do
oglądania za 1 zł sprzedawał).
Podobno ogólna budowa silnika nie jest opatentowana, a producenci na nich
zarabiają.
Ile takie użądlenie kosztuje, tak w celach kolekcjonerskich (będę bilety do
oglądania za 1 zł sprzedawał).
Oczywiście czekamy na szczegóły konstrukcyjne( w końcu i tak nie można tego
opatentować, to może by dać do wglądu dla wszystkich bez patentowania).
Pozdrawiam
Pozdrawiam
rs - 21 Sie 2005, 16:55
Spokojnie. UE raczej skazana jest na rozpad. A pierwszym sygnalem juz
byly wstepne przymiarki do opuszczenia strefy Euro. To sie rozpadnie,
a co najmniej przeewoluuje, oby tylko dostatecznie szybko.
i tu sie znowu polityka globalna klania, ale jak juz mowione bylo NTG
Nie, nie mialby. Gdyby wiatraki byly duze i na fundamentach, trzeba by
tylko uzyskac pozwolenie na budowe i na koncu zawiadomic o ukonczeniu
budowy i rozpoczeciu uzytkowania. Ogniwami moglbys sobie wylozyc, nie
pytajac nikogo o zdanie, o ile jestes wlascicielem dzialki.
tu sie klania mentalnosc ludzka w tym wypadku sasiadow, ktorzy by
pewnie taka konstrukcje rozebrali pierwszej nocy. ale to tez NTG
Tak zeby ktos sie calkiem odcial, to sie chyba nie praktykuje, bo jest
to rozwiazanie nieoplacalne i ryzykowne w przypadku awarii. Tak wiec
nawet gdyby bylo to latwe technicznie i tanie (czyli zaistniala by
jakas praktyczna realizacja 'free-energy'), raczej prawie nikt
dostatecznie inteligentny, by takiego rozwiazania (odciecia) nie
realizowal w praktyce, oczywiscie oprocz osob, robiacych to z pobudek
ideologiczno-religijnych.
jakos jestesmy obecnie uzaleznieni od ropy w prawie 100%
A coz ma wspolnego terroryzm i polityka finansowa z aspektem
technologicznym, produkowania i przetwarzania energii ? Niewiele ?
mnie pytasz? bo juz na etapie konstrukcyjnym tym urzadzeniom nalezy
zapewnic wszelkie mozliwe zabezpieczenia przed takimi dzialaniami
zewnetrznymi, co podnosi koszta. niewiele?
Od
etapu ognisk przeszlismy baaardzo daleka droge. Ja wiem, ze to takie
bardzo modne, twierdzic, ze my tacy slabo rozwinieci, i ze nic nie
wiemy, itd.
czy ja powiedzialem, ze nic nie wiemy, ale owszem mowie, ze wiecej
przed nami pytan niz odpowiedzi. oprocz tego, mam niejasne
przypuszczenia, ze zapuscilismy sie w slepa uliczke drazac to kolejne
wymiary i kombinujac teorie, ktore sie nie dadza udowodnic
experymentalnie, czyli co? kolejne religie?
I ze zbawienie tkwi oczywiscie w energiach subtelnych,
szostych gestosciach itp. :-)
jak dla mnei nazewnictwo nie ma zadnego znaczenia, byle moglbym na tym
moj sprzet domowy odpalic.
| sadzisz ze kuchenka gazowa kilkaset/dziesiat tysiecy lat pozniej ma
| o
| wiele wieksza sprawnosc?
Sadze, ze ma ponad sto razy wyzsza sprawnosc niz ognisko.
chcialbym obejrzec jakies kalkulacje tych ponad 100 razy.
Dodatkowo
jest bezpieczniejsza w uzyciu,
to tez ciekawe.
wygodniejsza w uzyciu,
szczegolnie jak ja trzeba przeniesc z jednego miejsca lasu w drugie.
szybsza w
uzyciu, niz ognisko.
hmmm. no to fakt ale tez nie tak wiele jesli taki harcerz by sie za
rozpalanie ogniska wzial. np. w stodole.
W kuchence mikrofalowej, bardzo malo energii sie
rozprasza, w ognisku - w cholere.
przepraszam, a w ktorym momencie przeszlismy na mikrofale?
| albo popatrz szerzej. zobacz jaka byla
| "sprawnosc energetyczna" np. calego plemienia i tak samo liczebnego
| np. budynku miejskiego. przy tych wszystkich dobodziejstwach. ile
| energii zuzywaja i ile traca jedni i drudzy.
Mamy o wiele tansza energie niz mialo jakies tam dawne plemie.
chyba nie da sie porownac kosztow energii, przynajmniej ja bym sie nie
pokusil. no bo jak? jak obliczysz cene kilku kobiet zbierajacych
chrust i inne dziergajacych paltociki dla reszty plemienia?
Wiec
stac nas, aby jej wiecej zuzywac, dla wlasnej wygody. Czy to jest
zjawisko negatywne?
zuzywanie nie, bezsensowne marnotrawienie tak. przyjrzyj sie chocby
wszystkim zasilaczom (tym jeszcze nieimpulsowym), ktore pokutuje na
scianach, w listwach, pod blatami, ktore ssaja prad 24/24.
Nikt nikomu nie nakazuje zuzywac duzo energii, to
jest wybor kazdego czlowieka z osobna, dokonywany przez niego.
patrz wyzej. pytalem jakis czas temu (moze ze dwa lata) na paru
grupach jak sie kolesie komputerowcy i elektronicy zapatruja na na
fakt, ze takie zasilacze do urzadzen domowych zra prad non stop mimo,
ze nie sa caly czas potrzebne. dla nich bylo to oczywiste i chorem
okrzykneli, ze tak jest dobrze i to raptem niecale 10% ich rachunku za
prad (u mnie bylo prawie 30%). ze to wzgledy bezpieczenstwa, ze to
taniej producenta wychodzi, uniwersalnosc ze to i smo. ale jak kupuja
podzespoly to wyklocaja sie o kazda zlotowke. gdzie tu sens?
Jak
ktos chce, moze sie wyprowadzic do wiaty przydroznej w Bieszczadach i
zuzywac malo energii, problemu nie widze.
mowisz w tym momencie tak jak sklepowy z bylego GS, jak mu sie klient
nie spodobal.
Mowimy o globalnym odbiorcy. Nie wiem czemu baterie dla konsumentow to
smiech na sali, sa takie jakie znajduja odbiorcow. Mogly by byc lepsze
i drozsze, ale pewnie wtedy nie maksymalizowalo by to zysku
producentow. Takze raczej to nie jest kwestia braku technologii, tylko
tego, ze konsument masowy wybiera rozwiazania tansze, a nie lepsze,
niewazne, czy to madra decyzja, czy glupia.
ok. ja chce kupic zwykla bateria, na ktorej moje przenosne gradlo
bedzie gralo nie 8 godzin a np. dwa tygodnie i cena mnie nie
specjalnie interesuje. mialem swego czsu w pyte walkmanow i te lepsze
na dwoch dobrych bateryjkach AA chodzily wlasnie tyle. ciaglej pracy
zdrowo ponad 48 godzin. pokaz mi teraz porownywalny sprzet, ktory
bedzie miala takie osiagi na dwoch bateryjkach AA.
ile czasu na bateriach chodza wspolczesne laptopy. od poczatku ery
laptopowej nie wiele sie posunelismy, albo prawie nic.
Kazdy moze sobie nadal stosowac metody z przed setek lat - rozpalac
ogniska i tak dalej. Oprocz tego ma mozliwosc zastosowania bardziej
rozwinietych technologicznie zrodel i odbiornikow energii.
czy aby na pewno w proponowanej przez ciebie wiacie przydroznej w
bieszczadach?
Wyboru
dokonuje sam.
tyle ze jest to obecnie wybor albo rybki albo akwarium.
Ogniwa sloneczne to bardzo sympatyczny sposob
pozyskiwania energii, i wierze, ze sa najblizsza przyszloscia, o ile
nie opanujemy kontrolowanej reakcji termojadrowej dostatecznie szybko.
W technologii Four Junction sprawnosc ogniw slonecznych zbliza sie do
50% (przy konwersji fotowoltaicznej, czyli na prad, bo jak na cieplo,
czyli konwersja fototermiczna, to sprawnosc przekracza 80%), czyli
przekracza sprawnosc najlepszych elektrowni wiatrowych. Dopoki ropa
naftowa jest tania, nadal sie to nie oplaca ekonomicznie, ale w pewnym
momencie zacznie sie oplacac, i wtedy zmiany moga nastapic lawinowo. Z
kolei te elektrownie maretermiczne, maja zalosne sprawnosci, rzedu
2-3%, ale z kolei morz jest od groma.
francuzi, ktorzy obecnie w europie chyba sa najbardziej zaawansowani
przynajmniej w pracach teoretycznych nad alternatywnimi do ropy
zrodlami, stwierdzili, ze w obecnym stanie technologgi musieliby
wylepic ogniwani prawie polowe kraju zeby pokryc zapotrzebowanie
energii tylko dla odbiorcow francuskich. albo caly kraj obstawic
wiatrakami.
To nie bedzie jakas szybka zmiana. To najprawdopodobniej bedzie tak,
ze w dlugim terminie, ropa bedzie coraz drozsza, w koncu dojdzie do
takiego poziomu ceny, ze oplacalne stanie sie przejscie na jakas
alternatywna technologie, wtedy cena sie ustabilizuje, a nastepnie
zacznie ponownie spadac, w miare rozwoju tej nowej technologii.
zwroc uwage w jakim tempie rosna obecnie ceny ropy. ludzie to lykaja,
bo jeszcze jej ceny nie przedkladaja sie tak znaczaco na ceny innych
produktow. w pewnym momencie, moze sie zdarzyc, ze sytuacja bedzie
miala charakter lawinowy. my polacy jestesmy odporni, bo trenowalismy
takie i znacznie bardziej radykalne skoki cen w naszej nie tak dawnej
znowu historii. inne kraje, ktore zyly w tym czasie we w miare
stabilnym luksusie moga nie lyknac tego tak latwo. a moze i lykna bo
im sie inna marchewke przed nos zawieci. nie wiem.
Co do
ostatecznych cen konsumenta, to w tym szczytowym momencie, raczej
widzialbym ten wspolczynnik, na wysokosci maksymalnie 2, a nie 20 albo
50
przez ostatnie 4 lata cena benzyny do konsumenckiego uzycia wzrosla
ponad dwukrotnie. cena oleju opalowego prawie 4 i nadal rosnie.
, bo ta przepasc cenowa miedzy roznymi sposobami wytwarzania
energii, nie jest wcale taka duza a na dodatek ciagle sie zmniejsza.
miedzy jakimi zrodlami?
Dodatkowo dla ceny energii, bardzo duze znaczenie ma opodatkowanie, a
nie tylko cena technologii i surowcow.
owszem to prawda i nie tylko opodatkowanie ale zysk poszczegolnych
film bedacych w lancuszku. tylko czy ktokolwiek jest w stanie zmusic
te firmy do obnizania swoich zyskow?
Zreszta obserwujemy podobne zjawisko w PL obecnie, tylko w
ograniczonej skali: rosna ceny benzyny i oleju napedowego, nastepuje
przechodzenie na LPG, bardzo silnie wzrasta jego zuzycie.
gdybys mogl sprecyzowac okreslenie "silnie".
Nie wiem. Widma kryzysu energetycznego nie widze jako czegos realnego.
w latach 70tych tez wiekszosc nie widzialo i firmy automobilowe
budowaly coraz to potezniejsze muscle cars.
Jest tyle technologii w odwodzie.
ktore realnie mozna zastosowac? to wlasnie ja nie specjalnie widze. na
papierze to i owszem, swietlana przyszlosc przed nami.
Nawet gdybysmy zrezygnowali z tych
takich "ekolo", to przy wykorzystaniu gorszych rud uranu, niz te ktore
sie oplaca wydobywac przy aktualnych niskich cenach energii, oraz
powtornym wykorzystaniu czesci odpadow, mamy paliwa na setki lat.
ci sami co wyzej francuzi stwierdzili, ze zeby sie przesiasc obecnie z
ropy na energie nuklearna, to musieliby przez 5 lat budowac nowa
elektrownie co dwa tygodnie.
No zobaczymy, ciekawe na jakich danych sie opiera, ze dal tak dokladne
oszacowanie.
nie mam dokladnych danych na temat jego danych, ale dokaldnych
informacji znajdziesz w ksiazce:
jamesa howarda kunstlera "the long emergency". koles w bardzo zgrabny
sposob zebral do kupy wiekszosc problemow z jakimi moze sie borykac
swiat w dobie konca ery ropnej. na ten temat pojawia sie coraz wiecej
publikacji.
Czyzby zalozyl, ze zadne nowe zloza nie zostana odkryte,
albo ze wzrost ceny
...
więcej »
rs - 21 Sie 2005, 17:01
Podobno og? budowa silnika nie jest opatentowana, a producenci na nich
zarabiaj?
dlatego zadne z tych urzadzen nie zostalo zgloszone do sprzedazy w np.
stanach, ale zostalo w australi i RPA. to bylo pare lat temu kiedy sie
tym ostatnio interesowalem. pogrzeb w internecie. pewnie cos
znajdziesz.
Ile takie u?dlenie kosztuje, tak w celach kolekcjonerskich? (b? bilety do
ogl?ania za 1 z?sprzedawa?.
urzadzenie dajace 1KW mialo kosztowac 3600$ ale nie pamietam czy
australjskich czy amerykanskich. wtedy kolesie na dniach mieli
wypuscic nowsza wersje 2KW za 4500$. <rs
turbosx - 21 Sie 2005, 19:05
pisalem wczesniej, ze te urzadzenia maja sprawnosc ponad 100% wedlug
naszego opisu balansu energetycznego. ja tam sie nie znam, ale skoro
moge sie przez pol godziny swobodnie pobawic urzadzeniem, ktore mialo
kontakt z bateria tylko przez ulamek sekundy (po uprzednim zupelnym
"rozladowaniem") a potem zasila cztery 200W zarowki przez co najmniej
nastepne poltorej godziny (bo musialem wtedy opuscic pokaz) zadnych
kabli na zewnatrz. cala maszyneria ladnie zademonstrowana za szybkami
z plexi. na wozku, ktory moglem wytoczyc poza barak. zapewniam cie, to
robi wrazenie, a przede wszystkim daje do zastanowienia. no moze nie
tak jak placzace krwia matki boskie, ale prawie.
I co bylo widac za pleksi? Co to za urzadzenie? Zrobiles zdjecia czy
niepozwolili?
Pozdrawiam
rs - 21 Sie 2005, 21:33
I co bylo widac za pleksi? Co to za urzadzenie? Zrobiles zdjecia czy
niepozwolili?
pozwalali, jak najbardziej, pozwalali. kolesie trzaskali ile im pary
we flashach starczalo, a ja nie robilem, bo apratu nie mialem. zreszta
kto by mi teraz, w dobie fotoszopa i wszechobecnych cyfrakow uwierzyl.
chcesz sobie popatrzec obejrzyj te dwa dokumenty, ktorych tytuly
wczesniej wspomnialem. <rs
Dawid Chmiel - 22 Sie 2005, 02:40
| Inne źródła prądu niż elektrownie jądrowe odpadają, gdyż sprawność całego
| w/w cyklu jest maksymalnie rzędu 15% (prąd z innych źródeł jest na tyle
| drogi, że opłacalniej wyjdzie używać benzyny z ropy kosztującej nawet
| kilkaset dolarów za baryłkę niż wodoru pozyskanego w inny sposób).
Właśnie słyszałem że prąd z elektrowni atomowych wychodzi tylko trochę
taniej, bo drogie jest dbanie o bezpieczeństwo, ochronę. I handel uranem
jest bardzo zmonopolizowany więc są wysokie ceny.
Koszty zakupu uranu to tylko kilka procent kosztów wytworzenia prądu w
elektrowni atomowej (do tego uranu potrzeba w elektrowni atomowej bardzo
mało: nawet duża elektrownia potrzebuje jednego wagonu uranu rocznie - nie
ma problemu żeby kupić uran "na zapas" na 10 lat).
A to oznacza, że koszt ten praktycznie NIE BĘDZIE RÓSŁ wraz ze wzrostem cen
surowców energetycznych.
turbosx - 22 Sie 2005, 06:00
zuzywanie nie, bezsensowne marnotrawienie tak. przyjrzyj sie chocby
wszystkim zasilaczom (tym jeszcze nieimpulsowym), ktore pokutuje na
scianach, w listwach, pod blatami, ktore ssaja prad 24/24.
A impulsowe nie ssa? I wlasciwie czym sie rózni ladowarka impulsowa od
zwyklej?
| Nikt nikomu nie nakazuje zuzywac duzo energii, to
| jest wybor kazdego czlowieka z osobna, dokonywany przez niego.
patrz wyzej. pytalem jakis czas temu (moze ze dwa lata) na paru
grupach jak sie kolesie komputerowcy i elektronicy zapatruja na na
fakt, ze takie zasilacze do urzadzen domowych zra prad non stop mimo,
ze nie sa caly czas potrzebne. dla nich bylo to oczywiste i chorem
okrzykneli, ze tak jest dobrze i to raptem niecale 10% ich rachunku za
prad (u mnie bylo prawie 30%). ze to wzgledy bezpieczenstwa, ze to
taniej producenta wychodzi, uniwersalnosc ze to i smo. ale jak kupuja
podzespoly to wyklocaja sie o kazda zlotowke. gdzie tu sens?
Z komputerowcami jest tak ze zwykle wszystko podlanczaja pod listwe która ma
jeden wylacznik.
A z ladowarkami do telefonów to juz dwie osoby zwrucily mi uwage abym je
odlaczyl jak nie uzywam nie ze wzgledu na koszty ale dlatego ze w ten sposób
beda dluzej dzialaly.;-)
ok. ja chce kupic zwykla bateria, na ktorej moje przenosne gradlo
bedzie gralo nie 8 godzin a np. dwa tygodnie i cena mnie nie
specjalnie interesuje. mialem swego czsu w pyte walkmanow i te lepsze
na dwoch dobrych bateryjkach AA chodzily wlasnie tyle. ciaglej pracy
zdrowo ponad 48 godzin. pokaz mi teraz porownywalny sprzet, ktory
bedzie miala takie osiagi na dwoch bateryjkach AA.
ile czasu na bateriach chodza wspolczesne laptopy. od poczatku ery
laptopowej nie wiele sie posunelismy, albo prawie nic.
Pojemnosc baterii znacznie wzrosla. Zawsze mozesz podlaczyc sobie dynamo z
korbka i recznie doladowywac baterie.
Pozdrawiam
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 07:58
| Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor,
| A skad ten wodor? Kopanie sa jakies?
| Mamy mnostwo darmowej energii, aby wode rozkladac?
Jedynym w miarę tanim sposobem uzyskania wodoru (zakładając wysokie ceny
paliw konwencjonalnych - wraz z cenami ropy rosną ceny wsystkich paliw
konwencjonalnych) jest następujący proces:
elektrownia atomowa -prąd elektryczny -elektroliza wody -wodór -
spalenie wodoru w silniku
Zapominasz o waznym ogniwie lanucha strat: przechowywanie i transport wodoru
z miejsca wytworzenia do miejsca uzytkowania.
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 08:00
...
| Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor,
| A skad ten wodor? Kopanie sa jakies?
Z ropą się go wydobywa tylko że większość ucieka(co za marnotrawstwo), jak
się rozprawimy z arabami to się skończy.
Nie ma duzo wodoru wraz z ropa. Sprawdz, ze to jedynie ilosci "sladowe".
| Mamy mnostwo darmowej energii, aby wode rozkladac?
A o wodorinach czy czymś takim słyszałeś? Paranaukowy pomysł że wodór może
mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
Biorelaxator - 22 Sie 2005, 09:00
konwencjonalnych) jest następujący proces:
elektrownia atomowa -prąd elektryczny -elektroliza wody -wodór -
spalenie wodoru w silniku
No to juz lepiej tym pradem ladowac nawet dzisiejsze olowiowe akumulatory i
napedzac samochody silnikami elektrycznymi bo taki proces jest sprawniejszy.
Inna sprawa, ze samochody elektryczne nie sa cool , nie maja basowego
wydechu. Nie mozna podawac w reklamowkach " turbo, intercooler, 16V , V6,
DOHC, 3000 cm3, 6 speed albo nawet automatyczna skrzynia itd itp. Nie da
sie do nich sprzedawac sportowych, stozkowych filtrow powietrza i
chromowanych koncowek tlumika. Zostalyby tylko alufelgi i niebieskie
zarowki. Ewentualnie skora, klima i elektyka lustrek i szyby ale sami
powiedzcie to juz by nie bylo to samo. No powiedzcie jaka fajna dziewczyna
poleci na 99.99999% elektrolityczne uzwojenie wirnika czy cztery lożyska na
wał. Sami przyznajcie, ze to brzmi obciachowo.
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 09:24
No powiedzcie jaka fajna
dziewczyna poleci na 99.99999% elektrolityczne uzwojenie wirnika czy
cztery lożyska na wał. Sami przyznajcie, ze to brzmi obciachowo.
Nie mowiac o odglosie silnika ... jak sie takiego spaliniaka przegazuje, to
az serce rosnie, a elektryczny ... pomruczy, pobuczy i obciach straszny :)))
laser - 22 Sie 2005, 09:32
moglby ktos podrzucic jakies rzeczowe texty lub linki na temat
alternatywnych wzgledem ropy, ekonomicznie uzasadnionych zrodel
energii z uwzglednieniem ewentualnych sposobow ich wdrazania w erze
poropnej lub u jej schylju? z gory dzieki. <rs
Biopaliwa, ale najpierw musi umrzec smiercia naturalna lub nie lobby
paliwowe.
Ot taki ciekawy tekst:
Na rzepaku za kratki
00:10 17.08.2005
sroda
Zdaniem "Gazety Pomorskiej" glupota polskich przepisów dotyczacych biopaliw
poraza. Akcyza na olej rzepakowy czy slonecznikowy jest najwyzsza i wynosi
tyle, ile na paliwo lotnicze.
W polowie lipca w Szczepanowie pod Inowroclawiem policja zatrzymala rolnika,
w którego gospodarstwie znaleziono kilka tysiecy litrów oleju rzepakowego
wlasnej produkcji i komponenty do biodiesla. Grozi mu postepowanie
karno-skarbowe, gdyz nawet jesli produkuje biopaliwa na wlasne potrzeby,
musi placic najwyzsza akcyze.
Na oleju rzepakowym, uzywanym jako ekologiczne paliwo, lape polozyl fiskus.
Nie wiedza o tym ani uzytkownicy samochodów osobowych, ciezarówek oraz
maszyn i ciagników rolniczych jezdzacych na oleju, ani firmy przerabiajace
silniki, ani punkty sprzedajace olej roslinny do celów napedowych.
Pewna firma przerabia silniki diesla w taki sposób, ze mozna do baku lac
czysty olej roslinny. W Bydgoszczy za taka przeróbke trzeba zaplacic 1200
zl. To cena najprostszej instalacji.
Przeróbka polega na zamontowaniu drugiego zbiornika na paliwo, filtra, pompy
oleju i wymiennika ciepla, który podgrzewa olej roslinny oraz czujnika
temperatury - mówi wlasciciel firmy Robert Kolasinski. Rozruch nastepuje na
oleju napedowym, a pózniej przelacza sie silnik na olej roslinny.
Przy czym nie musi to byc tylko olej rzepakowy. Mozna jezdzic na kazdym
oleju roslinnym - zaznacza Kolasinski.
Wedlug badan przeprowadzonych w stacjach diagnostycznych silniki pracujace
na oleju roslinnym spalaja go tyle samo ile oleju napedowego, a spaliny sa
czystsze. Natomiast cena oleju rzepakowego - ok. 2,30 zl za litr jest o 1,50
zl nizsza niz cena napedowego. Wszystko dlatego, ze olej roslinny kupowany
jest jako produkt spozywczy, a wiec bez akcyzy.
I tu zaczyna sie problem.
Olej roslinny w baku to przeciez paliwo - mówi Robert Michalski, naczelnik
Urzedu Celnego w Bydgoszczy. A wszystkie wyroby, które sluza do napedu
silników sa oblozone podatkiem akcyzowym. Akcyza na olej roslinny uzywany w
celach napedowych jest najwyzsza i wynosi 1882 zl za 1000 litrów! To tyle,
ile akcyza na paliwo lotnicze.
Kto sprawdzi, co maja w bakach samochody?
W tym przypadku zycie przeroslo prawo - rozkladaja rece celnicy. Teraz
sprawdzamy tylko, czy samochody i ciagniki nie jezdza na oleju opalowym lub
uzywanym przez zegluge. Tylko te paliwa maja specjalne znaczniki.
Jednak - przestrzegaja celnicy - jesli trafia na firme lub osobe sprzedajaca
olej roslinny do celów napedowych lub na taki olej w baku, moga wszczac
postepowanie karno-skarbowe. Wtedy delikwent bedzie musial zaplacic i
akcyze, i grzywne!
W Polsce, w obawie przed akcyza, oleju rzepakowego nie sprzedaje sie na
stacjach. Robert Kolasinski co prawda handluje olejami roslinnymi, ale
sprzedaje je nie z dystrybutorów, tylko w 22- litrowych pojemnikach, w cenie
2,25 zl za litr.
Nie pytam klientów, w jakim celu kupuja olej - mówi.
Zródlo: WWW.wp.pl
laser - 22 Sie 2005, 09:38
Z tego wszystkiego, zapewne pierwszy bedzie koniec ropy. Ale ciezko
oszacowac za ile lat. Za 500 ?
raczej sporo wcześniej, ja rzekłbym że już teraz jest jej za mało, nei z
względy że nie ma złuż, a tego że arabowie to trzymają. Ja się im nie
dziwie, ropa to jedyne co mają tak naprawdę. Chcą na tym zarobić. Ale w
każdym momencie moga kurki zakręcić i będzie problem...
Mysle, ze wczesniej sie pojawi jakas
nowa technologia pozyskiwania energii, albo rozwinie sie juz
istniejaca (liczylbym tu na ogniwa sloneczne) i ona sie nawet nie
zdazy skonczyc.
ITER
turbosx - 22 Sie 2005, 12:29
| I co bylo widac za pleksi? Co to za urzadzenie? Zrobiles zdjecia czy
| niepozwolili?
pozwalali, jak najbardziej, pozwalali. kolesie trzaskali ile im pary
we flashach starczalo, a ja nie robilem, bo apratu nie mialem. zreszta
kto by mi teraz, w dobie fotoszopa i wszechobecnych cyfrakow uwierzyl.
Zdjecia do reverse enginingu a nie na wiare. Co bylo w srodku?
chcesz sobie popatrzec obejrzyj te dwa dokumenty, ktorych tytuly
wczesniej wspomnialem. <rs
Chodzi ci o filmy? Narazie niemam jak sciagnac.
Pozdrawiam
turbosx - 22 Sie 2005, 13:34
| No powiedzcie jaka fajna
| dziewczyna poleci na 99.99999% elektrolityczne uzwojenie wirnika czy
| cztery lożyska na wał. Sami przyznajcie, ze to brzmi obciachowo.
Nie mowiac o odglosie silnika ... jak sie takiego spaliniaka przegazuje,
to
az serce rosnie, a elektryczny ... pomruczy, pobuczy i obciach straszny
:)))
Mysle ze blachary beda na to lecialy jak sie im uzmyslowi ile to
kosztuje.;-)
Pozdrawiam
Ps. i trzeba by bylo dodac jakis emulator-syntezator-symulator odglosow
podlanczany do radyjka, tak by wydawal odglosy dizla, malucha, gokarda,
junaka i samolotów z drugiej wojny swiatowej.
turbosx - 22 Sie 2005, 13:22
| A o wodorinach czy czymś takim słyszałeś? Paranaukowy pomysł że wodór
może
| mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
No z wody.
Pozdrawiam
turbosx - 22 Sie 2005, 13:24
| | Prywatnie przypuszczam ze po ropie bedzie wodor,
| A skad ten wodor? Kopanie sa jakies?
| Mamy mnostwo darmowej energii, aby wode rozkladac?
| Jedynym w miarę tanim sposobem uzyskania wodoru (zakładając wysokie ceny
| paliw konwencjonalnych - wraz z cenami ropy rosną ceny wsystkich paliw
| konwencjonalnych) jest następujący proces:
| elektrownia atomowa -prąd elektryczny -elektroliza wody -wodór -
| spalenie wodoru w silniku
Zapominasz o waznym ogniwie lanucha strat: przechowywanie i transport
wodoru
z miejsca wytworzenia do miejsca uzytkowania.
A może by poprostu okablować całe miasta tak jak linie tramwajowe.
Pozdrawiam
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 15:08
może
| mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
| No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
No z wody.
Znaczy sie ... rzekniesz "wyjdz wodorze z wody" i wyjdzie? :)))
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 15:08
| wodoru z miejsca wytworzenia do miejsca uzytkowania.
A może by poprostu okablować całe miasta tak jak linie tramwajowe.
Czym okablowac?
Wodor ma bardzo male czasteczki i przelazi nawet przez gruba stal.
Dawid Chmiel - 22 Sie 2005, 15:30
| A o wodorinach czy czymś takim słyszałeś? Paranaukowy pomysł że wodór
| może
| mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
| No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
| No z wody.
Znaczy sie ... rzekniesz "wyjdz wodorze z wody" i wyjdzie? :)))
"po dobroci" to raczej nie wyjdzie.
Ale jak go trochę "postraszyć" prądem...
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 15:46
| | A o wodorinach czy czymś takim słyszałeś? Paranaukowy pomysł że wodór
| może
| | mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
| No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
| No z wody.
| Znaczy sie ... rzekniesz "wyjdz wodorze z wody" i wyjdzie? :)))
"po dobroci" to raczej nie wyjdzie.
Ale jak go trochę "postraszyć" prądem...
A prad to "sie stanie", jak rzekniesz? :)
bartekLTG - 22 Sie 2005, 15:47
| | A o wodorinach czy czymÂś takim słyszałeÂś? Paranaukowy pomysł że wodór
| może
| | mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
| | No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
| No z wody.
| Znaczy sie ... rzekniesz "wyjdz wodorze z wody" i wyjdzie? :)))
"po dobroci" to raczej nie wyjdzie.
Ale jak go trochę "postraszyć" prÂądem...
Dziennie traktujemy wodę 100kAh.
Uzyskany wodór spalamy w elektrowni
wodorowej. Uzyskujemy 95kAh, z czego
50 sprzedajemy a 100 zuzywamy dnia
nastepnego.
pozdr
bartekltg
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 16:18
| | | A o wodorinach czy czymÂś takim słyszałeÂś? Paranaukowy pomysł że wodór
| | może
| | | mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
| | No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
| | No z wody.
| Znaczy sie ... rzekniesz "wyjdz wodorze z wody" i wyjdzie? :)))
| "po dobroci" to raczej nie wyjdzie.
| Ale jak go trochę "postraszyć" prÂądem...
Dziennie traktujemy wodę 100kAh.
Uzyskany wodór spalamy w elektrowni
wodorowej. Uzyskujemy 95kAh, z czego
50 sprzedajemy a 100 zuzywamy dnia
nastepnego.
A co z 95-50=45 kAh?
Do kieszeni bierzemy, czy na straty idzie? :)
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 16:20
BTW, skad wytrzasnales takie badziewie?
---
Content-Type: text/plain;
charset="windows-1250"
Content-Transfer-Encoding: 8bit
---
Wstydz sie! :P
turbosx - 22 Sie 2005, 15:59
| wodoru z miejsca wytworzenia do miejsca uzytkowania.
| A może by poprostu okablować całe miasta tak jak linie tramwajowe.
Czym okablowac?
Wodor ma bardzo male czasteczki i przelazi nawet przez gruba stal.
Zwykłymi kablami, samochodziki beda mialy silniczki elektryczne, a czesc
energi na przejazdy bezkablowy beda gromadzic w wodorze a nie akumulatorach.
Ciekawe czy beda fajnie wybuchaly.
Pozdrawiam
Ps. a prad w kablach z elektrowni atomowych kture sie zrobi przerabiajac
zwykle elektrownie by dzialaly na uran a nie wegiel.
Pozdrawiam
turbosx - 22 Sie 2005, 15:50
| | A o wodorinach czy czymś takim słyszałeś? Paranaukowy pomysł że
wodór
| | może
| | mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
| | No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
| | No z wody.
| Znaczy sie ... rzekniesz "wyjdz wodorze z wody" i wyjdzie? :)))
| "po dobroci" to raczej nie wyjdzie.
| Ale jak go trochę "postraszyć" prądem...
A prad to "sie stanie", jak rzekniesz? :)
No z przerabiania wodoru na wodoriny bedzie wiecej energi niz potrzeba na
elektrolize wody i tak az sie oceany wyczerpia.;-)
Pozdrawiam
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 16:31
| | | A o wodorinach czy czymś takim słyszałeś? Paranaukowy pomysł że
wodór
| | może
| | | mieć jeszcze mniejsze stany energetyczne. Blacklightpower.
| | | No i co? A gdzie wodor podstawowy? :)
| | No z wody.
| | Znaczy sie ... rzekniesz "wyjdz wodorze z wody" i wyjdzie? :)))
| "po dobroci" to raczej nie wyjdzie.
| Ale jak go trochę "postraszyć" prądem...
| A prad to "sie stanie", jak rzekniesz? :)
No z przerabiania wodoru na wodoriny bedzie wiecej energi niz potrzeba na
elektrolize wody i tak az sie oceany wyczerpia.;-)
To mniej ekologiczne niz energia jadrowa :)
To jawny zamach na zycie waleni!!!
Stanislaw Sidor - 22 Sie 2005, 16:34
| | wodoru z miejsca wytworzenia do miejsca uzytkowania.
| A może by poprostu okablować całe miasta tak jak linie tramwajowe.
| Czym okablowac?
| Wodor ma bardzo male czasteczki i przelazi nawet przez gruba stal.
Zwykłymi kablami, samochodziki beda mialy silniczki elektryczne, a czesc
energi na przejazdy bezkablowy beda gromadzic w wodorze a nie akumulatorach.
Ciekawe czy beda fajnie wybuchaly.
A policz sobie energie transmitowane ... z gniazdka :)
Trzeba by chyba miec po 1kV w domu i to 3 fazowego :)
Pozdrawiam
Ps. a prad w kablach z elektrowni atomowych kture sie zrobi przerabiajac
zwykle elektrownie by dzialaly na uran a nie wegiel.
Aaa, to juz cos konstruktywnego, ale takie "przerabianie" generalnie nie
wyjdzie, bo lokalizacje elektrowni weglowych maja inne kryteria niz
jadrowych.
x - 22 Sie 2005, 16:56
To mniej ekologiczne niz energia jadrowa :)
To jawny zamach na zycie waleni!!!
Zamiast elektrowni uranowych proponuje urynowe!
http://www.newscientist.com/article.ns?id=dn7850
zdrowka,
Mikolaj
bartekLTG - 22 Sie 2005, 17:16
BTW, skad wytrzasnales takie badziewie?
---
Content-Type: text/plain;
charset="windows-1250"
Content-Transfer-Encoding: 8bit
---
Tfu.. Zostało po przedpiścy:
pozdr
bartekltg
bartekLTG - 22 Sie 2005, 17:18
| Dziennie traktujemy wodę 100kAh.
| Uzyskany wodór spalamy w elektrowni
| wodorowej. Uzyskujemy 95kAh, z czego
| 50 sprzedajemy a 100 zuzywamy dnia
| nastepnego.
A co z 95-50=45 kAh?
Do kieszeni bierzemy, czy na straty idzie? :)
A te 45, o ktorych mowisz, idzie na zasilanie
pobliskiej gorzelni i browaru;
Choć w gorzelni mamy straty energii rzedu
50%. W browarze podobnie. Do tego dochodzą
straty energii podczas przesyłu- kolejne 50%.
Łacznie tracimy tam 150% tej energii:(
pozd
bartekltg
turbosx - 22 Sie 2005, 17:09
| No z przerabiania wodoru na wodoriny bedzie wiecej energi niz potrzeba
na
| elektrolize wody i tak az sie oceany wyczerpia.;-)
To mniej ekologiczne niz energia jadrowa :)
To jawny zamach na zycie waleni!!!
gdzie tam wodoriny leca do gury i opuszczaja atmosfere. wykryto je nawe na
sloncu.;-)
Pozdrawiam