Neko - 5 Wrz 2002, 13:44
Przyznam ze jestem troche zaskoczony opowiesciami grupowego
kolegi z grupy, ze jakoby Daeniken to oszust. Przyznam sie
ze specjalnie nie spotkalem sie z takimi opiniami, dlatego tym
bardziej jestem zaskoczony i troche zawiedziony (?).
W koncu przez pare lat zaczytywalem sie jego ksiazkami,
a tu taki kwiatek.
A ze nie lubie niedomowien, dlatego tez chcialbym sprowokowac dyskusje,
po ktorej - mam nadzieje - ze wyrobie sobie jakies zdanie i kto
wie, moze zmienie zdanie ?
Ponoc Daniken przed kamera przyznal sie ze manipuluje i klamie.
Czy to prawda? Gdzie moglbym zdobyc jakies szerzsze, wiarygodne
informacje na ten temat?
Jest tez - jak pisze kolega z grupy - jakas sprawa z 'kominiarzem', ktory
to jakoby mial zweryfikowac dokonania Danikena i tym samym przekonal
sie ze jego odkrycia nie sa do konca prawdziwe. Gdzie moge o tym poczytac?
Zachecam do dyskusji, bo przyznam, ze troche mnie to zaskoczylo
Neko - fan Danikena (?)
Jakub Wroblewski - 5 Wrz 2002, 14:10
Witam,
Przyznam ze jestem troche zaskoczony opowiesciami grupowego
kolegi z grupy, ze jakoby Daeniken to oszust. Przyznam sie
ze specjalnie nie spotkalem sie z takimi opiniami, dlatego tym
bardziej jestem zaskoczony i troche zawiedziony (?).
Przyznaje, ze to troche OT, ale nie moge sie powstrzymac przed podzieleniem
sie z Wami moim ulubionym fragmentem Daenikena (tez go duzo czytalem w
mlodosci). Szlo to mniej wiecej tak (nie pamietam dokladnych namiarow
bibliograficznych): mierzyl jakis obiekt neolityczny - zalozmy, ze okragla
wieze. Dowodzil, ze w wymiarach wiezy starozytni budowniczowie zawarli cala
swa madrosc. No wiec - wzial obwod tej wiezy, podzielil przez srednice i -
wyobrazcie sobie - dostal liczbe pi! I to z wieksza dokladnoscia, niz ta,
ktora znali Egipcjanie setki lat pozniej!
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
David Mojkos - 5 Wrz 2002, 15:00
Przyznam ze jestem troche zaskoczony opowiesciami grupowego
kolegi z grupy, ze jakoby Daeniken to oszust. Przyznam sie
ze specjalnie nie spotkalem sie z takimi opiniami, dlatego tym
bardziej jestem zaskoczony i troche zawiedziony (?).
Trudno nazwac oszustem kogos, kto robi to z przekonania, czyli bedac
przekonanym o slusznosci swych pogladow. Daeniken to raczej niepoprawny
fantasta i marzyciel, ktoremu udalo sie trafic ze swymi ksiazkami w gusta i
zainteresowania czytelnikow. Im bardziej czytane byly jego ksiazki, tym
bardziej dopisywala mu fantazja, bo przeciez "biznes jest biznes". Szybko
sie zorientowal, ze mozna niezla kase zrobic na tego rodzaju marzeniach i
fantazjach, tkwiacych gdzies na dnie umyslow ludzkich, marzacych o podbojach
planet, innych ukladow planetarnych....
Ponoc Daniken przed kamera przyznal sie ze manipuluje i klamie.
Czy to prawda? Gdzie moglbym zdobyc jakies szerzsze, wiarygodne
informacje na ten temat?
To nie ma zadnego naczenia. Ludzie sa obecni sklonni uwierzyc w kazda
bzdure. Na miescie spotkac mozna cala masa szyldow typu "Tarot, wrózby,
chiromancja, szklana kula". Zabobon kwitnie 10 razy bgardziej anizeli w
Sredniowieczu.
Pozdrawiam
David
Neko - 5 Wrz 2002, 15:45
To nie ma zadnego naczenia. Ludzie sa obecni sklonni uwierzyc w kazda
bzdure. Na miescie spotkac mozna cala masa szyldow typu "Tarot, wrózby,
chiromancja, szklana kula". Zabobon kwitnie 10 razy bgardziej anizeli w
Sredniowieczu.
To nie tak. Tarot na przyklad dziala i jego dzialanie przyprawia mnie
o gesia skorke. To akrutat nie zabobon bo niestety bawilem sie tym
kiedys :(
Natomiast jesli chodzi o Danikena. W wielu kwestiach rozumuje
jednak calkiem poprawnie. Przeciez czesto przytacza fakty -
to co teraz czytacie na grupie o np. otwarciu piramidy 17 wrzesnia,
to przeciez szczegolowo opisal. To tez nie tak. Nie mozna ladowac
wszystko do jednego wora.
Jego spekulacje ze jakoby Kosmici manipulowali przy 'konstrukcji'
czlowieka, jest calkiem prawdopodobna insynuacja.
W koncu znamy terorie Darwina - i wiemy ze brakuje tego plynnego
przejscia z malpy do czlowieka. Poza tym jakos nie bardzo wierze
w naturalna ewolucje, ktora by uczynila z malpy inteligentne
istoty. Bo jakos dinozaury, ktore zyly setki milionow lat nie byly
wcale inteligentne. Prawda?
Poza tym warto zainteresowac nie wierzeniami wymarlych
cywilizacji, plemion - to wszysko jest ogolno dostepne
i tam tez mozna poczytac o barce ktora stapila z niebios,
o latajacym sloncu itp. Poza tym i w Bilblii czytamy o
podrozach Ezechiela, ktore sa bardzo interesujace.
Tylko slepy moze tego nie widziec.
Ponoc w 'Mahabharatcie' mozna wyczytac o walkach plemion
w latajacych palacach. Dlugo by wymieniac
Neko
David Mojkos - 5 Wrz 2002, 16:43
| To nie ma zadnego naczenia. Ludzie sa obecni sklonni uwierzyc w kazda
| bzdure. Na miescie spotkac mozna cala masa szyldow typu "Tarot, wrózby,
| chiromancja, szklana kula". Zabobon kwitnie 10 razy bgardziej anizeli w
| Sredniowieczu.
To nie tak. Tarot na przyklad dziala i jego dzialanie przyprawia mnie
o gesia skorke. To akrutat nie zabobon bo niestety bawilem sie tym
kiedys :(
To tylko swiadczy dobitnie o twojej naiwnosci. Wlasnier wywolywanie "gesiej
skorki" jest glownym celem wszelkich tego rodzaju manipulacji na slabych
umyslach, gotowych wierzyc w kazda bzdure.
Natomiast jesli chodzi o Danikena. W wielu kwestiach rozumuje
jednak calkiem poprawnie.
"Rozumowac poprawnie" to bardzo patetyczne sformulowanie. To zalezy, KTO tak
mowi.
" Przeciez czesto przytacza fakty -
Przytaczanie faktow to jeszcze nie fakty. No nie?
Ja moge ci przytoczyc roznych faktow tysiace.
to co teraz czytacie na grupie o np. otwarciu piramidy 17 wrzesnia,
to przeciez szczegolowo opisal.
Chodzi o date? A co za roznica kiedy przetna wstege?
W koncu znamy terorie Darwina - i wiemy ze brakuje tego plynnego
przejscia z malpy do czlowieka.
To jednak pochodzisz od malpy a nie od driopiteka lub wezla posredniego?
Sorry, nie wiedzialem ze rozmawiam z przedstawicielem malpiastego
gatunku.....
To moze przekaz te rewelacje swym braciom szympansom (a moim kuzynom,
hihi...:-))))
Poza tym jakos nie bardzo wierze
w naturalna ewolucje, ktora by uczynila z malpy inteligentne
istoty.
Ja tez nie. Ale co ma tu do rzeczy twoja lub moja wiara?
i tam tez mozna poczytac o barce ktora stapila z niebios,
Barka? Chyba za duzo piwa zlopiesz i ci sie cos z barkiem pomylilo.
o latajacym sloncu itp. Poza tym i w Bilblii czytamy o
podrozach Ezechiela, ktore sa bardzo interesujace.
Tylko slepy moze tego nie widziec.
Szkoda, ze tak duzo slepcow. Zwlaszcza wsrod ludzi nauki. A laicy maja taki
wspanialy wzrok.
Ponoc w 'Mahabharatcie' mozna wyczytac o walkach plemion
w latajacych palacach. Dlugo by wymieniac
"Ponoć" czy na pewno?
Pozdrawiam
David
[ Wookie ] - 5 Wrz 2002, 17:08
tak aby wtknac moje 3:y grosze to polecam grupowiczom ksiazke: Alan F.
Alford "Bogowie nowego Tysiaclecia"
porusza ona wiele tematow o ktorych pisal Daniken ale Alford robi to w
swojej ksiazce bardziej dokladnie i szczegolowo
Slawek Kotynski - 5 Wrz 2002, 18:37
To nie tak. Tarot na przyklad dziala i jego dzialanie przyprawia mnie
o gesia skorke. To akrutat nie zabobon bo niestety bawilem sie tym
kiedys :(
Wyraźnie jesteś podatny na mistyczne argumenty :(
Jego spekulacje ze jakoby Kosmici manipulowali przy 'konstrukcji'
czlowieka, jest calkiem prawdopodobna insynuacja.
A kto manipulował przy tych kosmitach? Kto ICH skonstuował?
Tłumaczenie ewolucji "kosmitami" przesuwa tylko jeden szczebel
w drabince, niczego nie tłumacząc. To chyba nietrudno dostrzec?.
W koncu znamy terorie Darwina - i wiemy ze brakuje tego plynnego
przejscia z malpy do czlowieka.
To, że czegoś nie wiemy, to nie powód, żeby brać za prawdę
pierwsze z brzegu tłumaczenie.
Notabene: DNA odkryto 50 lat temu: czy DNA to jeszcze
za słaby argument na poparcie teorii ewolucji?
Jak to się stało niedokładnie wiemy, ale hipotez jest wiele
- np. przeciwstawny kciuk jako klucz do "promocji" mózgu.
Z tego co wiem, to były chyba trzy gatunki prawie-ludzi.
Neandertalczycy byli dużo wcześniej od Homo Sapiens,
posługiwali sie ogniem i narzędziami, ale nie udało
im się przekroczyć pewnego szczebla i zostali wyparci
(albo też częściowo się z nami wymieszali)
w stosukowo krótkim czasie - ale ten czas to minimum
dziesiątki tysięcy lat - a nie takie hop-siup.
Bardziej, niż inteligencja, zadziwia mnie
organizacja mrówek. Jak one dokonały swojego przeskoku?
To co dziś wiadomo, to, że cała ewolucja, to takie
"przeskoki" - form pośrednich było za mało, żeby po nich
zostały ślady.
Poza tym jakos nie bardzo wierze
w naturalna ewolucje, ktora by uczynila z malpy inteligentne
istoty. Bo jakos dinozaury, ktore zyly setki milionow lat nie byly
wcale inteligentne. Prawda?
Dlaczego uważasz, że ewolucja gatunku musi
zakończyć się stworzeniem inetligentym?
Owady ewoluowały jeszcze dłużej niż dinozaury.
Poza tym warto zainteresowac nie wierzeniami wymarlych
cywilizacji, plemion - to wszysko jest ogolno dostepne
i tam tez mozna poczytac o barce ktora stapila z niebios,
o latajacym sloncu itp. Poza tym i w Bilblii czytamy o
podrozach Ezechiela, ktore sa bardzo interesujace.
Tylko slepy moze tego nie widziec.
Ponoc w 'Mahabharatcie' mozna wyczytac o walkach plemion
w latajacych palacach. Dlugo by wymieniac
W tego typu tekstach dużo rzeczy można znaleźć
- szczególnie, jeśli się ich celowo szuka i dopasowuje
do z góry założonej tezy.
Ludzie mają (i mieli) sporą fantazję. Cyklopy, hydry,
smoki, duchy, diabły, wiedźmy, krasnale, kosmici.
Czy to że ludzie "widzieli" wiedźmy na miotłach świadczy
o technikach lotniczych średniowiecza?
Gorąco polecam "Złotą Gałąź"? Jeśli chcesz się dowiedzieć
ciekawych, a prawdziwych, rzeczy na temat ludzkich wierzeń,
religii i obrzędów magicznych, to przez sto lat niczego
Jest w Merlinie.
mjk
Slawek Kotynski - 5 Wrz 2002, 18:50
tak aby wtknac moje 3:y grosze to polecam grupowiczom ksiazke: Alan F.
Alford "Bogowie nowego Tysiaclecia"
porusza ona wiele tematow o ktorych pisal Daniken ale Alford robi to w
swojej ksiazce bardziej dokladnie i szczegolowo
No, toś dopiero "dzieło" polecił! Wygląda na takie same bzdury,
albo jeszce lepsze. Notatka z Merlina:
"Kontrowersyjna teoria pochodzenia człowieka.
Fascynujące wyjaśnienie nie rozwiązanej przez naukę zagadki.
Na całym świecie istnieją zagadki, które wciąż wymykają się naukowym
wyjaśnieniom. Wielu badaczy uważa, że budowle sprzed tysięcy lat są
spadkiem po legendarnej Atlantydzie. Ale Sumerowie - przedstawiciele
pierwszej cywilizacji, która pojawiła się nagle i tajemniczo -
twierdzili, że ich kultura nie była spuścizną zaginionego kontynentu,
lecz darem bogów. Czy rzeczywiście "bogowie" stworzyli człowieka i
wznieśli największe pomniki naszej przeszłości? A jeśli tak, to kim
byli, skąd i po co przybyli?"
Chyba uczeń przerósł mistrza w wymyślaniu dyrdymałów :(
Jeżeli to streszczenie nie oddaje treści książki,
to proszę o korektę.
mjk
Delfino Delphis - 5 Wrz 2002, 19:32
Zachecam do dyskusji, bo przyznam, ze troche mnie to zaskoczylo
Ja to widze tak. Daeniken zalozyl sobie cos a nastepnie probuje tak
dopasowywac rozne obserwacje, aby to zalozenie udowodnic. A to
niestety jest bledna metoda, co stawia argumentacje Daenikena w zlym
swietle. Co do manipulacji, to zdarza mu sie swiadomie manipulowac, o
czym juz kiedys pisalem. Chodzi tu glownie o numerologie i podobne
sztuczki. Pozatym wiekszosc jego argumentow to niestety pobozne
zyczenia i nadinterpretacje. Ciezko jest wylowic na prawde sensowne
argumenty. Styl jego pisania jest bardzo chaotyczny, czesto kilka zdan
go ludziom majacym bardziej racjonalne podejscie.
Najlepiej zrob tak - przeczytaj jakas ksiazke antydaeniken, wtedy
bedziesz mogl na chlodno ocenic argumenty za i przeciw.
PS. powiedz mi w jaki sposob jako Katolik mozesz wogole przyjmowac do
za Boga bylo jedynie przejawami dzialanosci kosmitow.
Delfino
piknet - 6 Wrz 2002, 00:40
PS. powiedz mi w jaki sposob jako Katolik mozesz wogole przyjmowac do
za Boga bylo jedynie przejawami dzialanosci kosmitow.
Czy sugerujesz ze dziedzine te nalezy zostawic w "swietym" spokoju bo
moglaby o ile nie calkowicie zburzyc wyobrazenie naszych klerów o bogu to
przynajmniej je diametralnie zmienic ?!?
Olaf
PS. Moze wrócimy do palenia na stosie róznych czarownic i czarowników ?
Neko - 6 Wrz 2002, 03:07
To tylko swiadczy dobitnie o twojej naiwnosci. Wlasnier wywolywanie
"gesiej
skorki" jest glownym celem wszelkich tego rodzaju manipulacji na slabych
umyslach, gotowych wierzyc w kazda bzdure.
Bzdury opowiadasz. Nie wiem skad wytrzasnales ta teorie ale ma sie ona
tyle co piesc do nosa - czyli nijak.
Ja doswiadczylem, Tobie pozostalo domniemanie i nic poza tym.
Na zasadzie - bo tak mi sie wydaje. /albo tak mi babcia powiedziala/
Tarot to potezna sila, z ktora juz nie chce miec do czynienia.
Ale i tak pewnie nie zrozumiesz.... :(
Przytaczanie faktow to jeszcze nie fakty. No nie?
Ja moge ci przytoczyc roznych faktow tysiace.
Ciekawe jakich?
Chodzi o date? A co za roznica kiedy przetna wstege?
Zadną date. Gdybys sie zainteresowal, a nie ferowal
wyroki na zasadzie - tak mi sie przysnilo - to byc wiedzial
To jednak pochodzisz od malpy a nie od driopiteka lub wezla posredniego?
Sorry, nie wiedzialem ze rozmawiam z przedstawicielem malpiastego
gatunku.....
No to przynajmniej sie czegos dowiedziales....
To moze przekaz te rewelacje swym braciom szympansom (a moim kuzynom,
hihi...:-))))
Nie omieszkam... zawsze jednak pozostaje filozofia kreacjonizmu
Ja tez nie. Ale co ma tu do rzeczy twoja lub moja wiara?
No jak to co ? Cale zycie obraca sie wokol aspektu wiary.
Ty tez musisz wierzyc ze rozmawiasz teraz z czlowiekiem, a nie malpa.
Rozumiesz? Jak widzisz, kwestia wiary ma zasadnicze znaczenie ;P
Szkoda, ze tak duzo slepcow. Zwlaszcza wsrod ludzi nauki. A laicy maja
taki
wspanialy wzrok.
A to dlatego, ze nie wystarczy patrzec, ale nalezy widziec. Nie kazdy
to potrafi. Poza tym mozna czytac, wyciagac wnioski. Materialow
nie brakuje - trzeba tylko chciec.
"Ponoć" czy na pewno?
Ponoc na pewno. :
Neko
Neko - 6 Wrz 2002, 03:29
Wyraźnie jesteś podatny na mistyczne argumenty :(
A to tak. Zawsze tak bylo.
A kto manipulował przy tych kosmitach?
Inni kosmici ?
Kto ICH skonstuował?
Tłumaczenie ewolucji "kosmitami" przesuwa tylko jeden szczebel
w drabince, niczego nie tłumacząc. To chyba nietrudno dostrzec?.
czlowika w czasie 6-dniowego cyklu tworzenia. Czy to tez nie jest
drabinka i kolejny szczebel ? I co to tlumaczy?
To, że czegoś nie wiemy, to nie powód, żeby brać za prawdę
pierwsze z brzegu tłumaczenie.
Notabene: DNA odkryto 50 lat temu: czy DNA to jeszcze
za słaby argument na poparcie teorii ewolucji?
Jaki tam argument ?!
Jak to się stało niedokładnie wiemy, ale hipotez jest wiele
- np. przeciwstawny kciuk jako klucz do "promocji" mózgu.
Z tego co wiem, to były chyba trzy gatunki prawie-ludzi.
Neandertalczycy byli dużo wcześniej od Homo Sapiens,
posługiwali sie ogniem i narzędziami, ale nie udało
im się przekroczyć pewnego szczebla i zostali wyparci
(albo też częściowo się z nami wymieszali)
w stosukowo krótkim czasie - ale ten czas to minimum
dziesiątki tysięcy lat - a nie takie hop-siup.
Coz to jest te dziesiatki tysiecy lat wobec milionow
lat istnienie dinozaurow na przyklad?
To wlasnie jest takie hop-siup :)
Bardziej, niż inteligencja, zadziwia mnie
organizacja mrówek. Jak one dokonały swojego przeskoku?
To co dziś wiadomo, to, że cała ewolucja, to takie
"przeskoki" - form pośrednich było za mało, żeby po nich
zostały ślady.
To tylko teoria. I co ona tlumaczy? Skoki posrednie?
A gdzie dowody?
Dlaczego uważasz, że ewolucja gatunku musi
zakończyć się stworzeniem inetligentym?
Owady ewoluowały jeszcze dłużej niż dinozaury.
Nie wiem czy ewolucja musi zakonczyc sie stworzeniem
inteligentnym. Nie mam pojecia...
W tego typu tekstach dużo rzeczy można znaleźć
- szczególnie, jeśli się ich celowo szuka i dopasowuje
do z góry założonej tezy.
Ludzie mają (i mieli) sporą fantazję. Cyklopy, hydry,
smoki, duchy, diabły, wiedźmy, krasnale, kosmici.
Czy to że ludzie "widzieli" wiedźmy na miotłach świadczy
o technikach lotniczych średniowiecza?
Nie wiem. Ale czy wszystko mozna tlumaczyc WYOBRAZNIA ?
Nie jest to odwracanie kota ogonem i przymykanie oka?
Neko
Neko - 6 Wrz 2002, 03:30
PS. powiedz mi w jaki sposob jako Katolik mozesz wogole przyjmowac do
za Boga bylo jedynie przejawami dzialanosci kosmitow.
A to nie mozna byc Katolikiem i poszukiwac "prawdy"? Wiem, ze
za Inkwizycji skonczylbym jako heretyk, ale to na szczescie minelo.
Czytam Biblie i widze niescislosci. Niejednokrotnie czytajac ST mam
wrazenie, ze Bog tam przedstawiony jest nie 'tym' Bogiem.
Czytam tez w Biblii o nadzwyczajnych kontaktach z 'wyslannikami Boga'
(Aniolami), ktorzy nie moga opanowac swoich pragnien widzac kobiety.
I tak dalej, dlugo by wymieniac. Dlatego szukam, zastanawiam sie.
Bo mi to troche nie pasuje.
Oczywiscie nie neguje Boga - bo wiem, ze On istnieje. Ale ten Bog
moze wcale nie dzialal tak jak jest przedstawione w ST, ktory czasami
kupy dupy sie nie trzyma i jest zbyt... hmm... materialny ? Nie wiem...
Ale teoria jakis innych cywilizacji, ktore nadzoruja istnienie ludzkosci,
nie jest tak calkiem pozbawiona logiki - czytajac niektore teksty,
nie tylko biblijne.
Dlatego szukam... nie mowie, ze tak jest, ale szukam, chlone
kazda inormacje i probuje ja sobie jakos dopasowac. Byc moze
to nie metoda, ale lepszej nie znam. Na pewno nie tkwie w slepej
wierze i na pewno nie zamykam oczu.
To wcale nie wyklucza, aby byc tzw. dobrym Katolikiem - cokolwiek
to znaczy
Neko
Martin McKey Ltd. - 6 Wrz 2002, 03:37
To nie ma zadnego naczenia. Ludzie sa obecni sklonni uwierzyc w kazda
bzdure.
kwarki, bozony Higgsa, elektrony, czarne dziury, wielkie wybuchy, stala
predkosc swiatla i pochodne...
Zabobon kwitnie 10 razy bgardziej anizeli w
Sredniowieczu.
Pozdrawiam
David
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 03:53
| To tylko swiadczy dobitnie o twojej naiwnosci. Wlasnier wywolywanie
"gesiej
| skorki" jest glownym celem wszelkich tego rodzaju manipulacji na slabych
| umyslach, gotowych wierzyc w kazda bzdure.
Bzdury opowiadasz. Nie wiem skad wytrzasnales ta teorie ale ma sie ona
tyle co piesc do nosa - czyli nijak.
Ja doswiadczylem, Tobie pozostalo domniemanie i nic poza tym.
Na zasadzie - bo tak mi sie wydaje. /albo tak mi babcia powiedziala/
Absolutnie nie masz racji! Wiem czym jest tarot niejako od podszewki i wiem
o co w tym biega. Nawet wyobrazam sobie jak dales sie "uwiesc" tarotowi.
Nie kazdy daje sie jednak robic w bambuko. Ty sie dales zrobic. Jesli jestes
zainteresowany szczegolami - to moge ci o tym opowiedziec na priva. Niech
tarocisci jeszcze troche pozeruja na naiwnych i zrobia troche kasy.
Tarot to potezna sila, z ktora juz nie chce miec do czynienia.
Ale i tak pewnie nie zrozumiesz.... :(
Glupstwa gadasz i tyle. To durnota a nie zadna potezna sila. No chyba ze
jestes podatny na wszelkie wplywy. Ale wtedy marny twoj los. Nie tylko tarot
ale wszystko doslownie moze wywierac wplyw na twoje zycie. Ty nie potrafisz
sam kierowac swym zyciem.
| Szkoda, ze tak duzo slepcow. Zwlaszcza wsrod ludzi nauki. A laicy maja
| taki
| wspanialy wzrok.
A to dlatego, ze nie wystarczy patrzec, ale nalezy widziec. Nie kazdy
to potrafi. Poza tym mozna czytac, wyciagac wnioski. Materialow
nie brakuje - trzeba tylko chciec.
A zatem wiwat nieuctwo! Ono nie jest slepe i potafi wyciagac prawidlowe
wnioski. A szkoly wziac i porozwalac buldozerami!
Pozdrawiam
David
Olaf Rzepka - 6 Wrz 2002, 04:03
Ja jestem ciekaw.
Jesli mozesz to podeslij mi tez.
Olaf
| To tylko swiadczy dobitnie o twojej naiwnosci. Wlasnier wywolywanie
| "gesiej
| skorki" jest glownym celem wszelkich tego rodzaju manipulacji na
slabych
| umyslach, gotowych wierzyc w kazda bzdure.
| Bzdury opowiadasz. Nie wiem skad wytrzasnales ta teorie ale ma sie ona
| tyle co piesc do nosa - czyli nijak.
| Ja doswiadczylem, Tobie pozostalo domniemanie i nic poza tym.
| Na zasadzie - bo tak mi sie wydaje. /albo tak mi babcia powiedziala/
Absolutnie nie masz racji! Wiem czym jest tarot niejako od podszewki i
wiem
o co w tym biega. Nawet wyobrazam sobie jak dales sie "uwiesc" tarotowi.
Nie kazdy daje sie jednak robic w bambuko. Ty sie dales zrobic. Jesli
jestes
zainteresowany szczegolami - to moge ci o tym opowiedziec na priva. Niech
tarocisci jeszcze troche pozeruja na naiwnych i zrobia troche kasy.
| Tarot to potezna sila, z ktora juz nie chce miec do czynienia.
| Ale i tak pewnie nie zrozumiesz.... :(
Glupstwa gadasz i tyle. To durnota a nie zadna potezna sila. No chyba ze
jestes podatny na wszelkie wplywy. Ale wtedy marny twoj los. Nie tylko
tarot
ale wszystko doslownie moze wywierac wplyw na twoje zycie. Ty nie
potrafisz
sam kierowac swym zyciem.
| Szkoda, ze tak duzo slepcow. Zwlaszcza wsrod ludzi nauki. A laicy maja
| taki
| wspanialy wzrok.
| A to dlatego, ze nie wystarczy patrzec, ale nalezy widziec. Nie kazdy
| to potrafi. Poza tym mozna czytac, wyciagac wnioski. Materialow
| nie brakuje - trzeba tylko chciec.
A zatem wiwat nieuctwo! Ono nie jest slepe i potafi wyciagac prawidlowe
wnioski. A szkoly wziac i porozwalac buldozerami!
Pozdrawiam
David
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/
Martin McKey Ltd. - 6 Wrz 2002, 04:33
Witam,
Przyznaje, ze to troche OT, ale nie moge sie powstrzymac przed podzieleniem
sie z Wami moim ulubionym fragmentem Daenikena (tez go duzo czytalem w
mlodosci).
Ech, ja w mlodosci czytywalem Feynmana :)))
Pozdrawiam,
Jakub Wroblewski
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Neko - 6 Wrz 2002, 04:34
Absolutnie nie masz racji! Wiem czym jest tarot niejako od podszewki i
wiem
o co w tym biega.
Tylko Ci sie tak wydaje.
Neko
Martin McKey Ltd. - 6 Wrz 2002, 04:39
Ponoc Daniken przed kamera przyznal sie ze manipuluje i klamie.
Ponoc. Wiec chetnie zapoznamy sie z ta, koniecznie autoryzowana,
wypowiedzia.
Czy to prawda? Gdzie moglbym zdobyc jakies szerzsze, wiarygodne
informacje na ten temat?
tylko w umyslach scepow??
Jest tez - jak pisze kolega z grupy - jakas sprawa z 'kominiarzem', ktory
to jakoby mial zweryfikowac dokonania Danikena i tym samym przekonal
sie ze jego odkrycia nie sa do konca prawdziwe. Gdzie moge o tym poczytac?
Raczej nigdzie. To wyssana ze scepowego mozgu historyjka.
(dopoki oczywiscie nie bedzie jasnych konkretnych dowodow)
Zachecam do dyskusji, bo przyznam, ze troche mnie to zaskoczylo
Zaskoczylo???
Mnie w zaden sposob.
Neko - fan Danikena (?)
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Andrzej R - 6 Wrz 2002, 06:04
To wcale nie wyklucza, aby byc tzw. dobrym Katolikiem - cokolwiek
to znaczy
Neko
Ja zaczynalem od tego samego Neko. Tez mi cos nie pasowalo w tym
wszystkim i skladalem te moje klocki do kupy i im bardziej sie
zblizalem do konca ukladanki tym bardziej odchodzilem od katolicyzmu.
Ciebie czeka pewnie to samo.
A i popieram Cie w sprawie Tarota. Z ta roznica ze ja nie boje sie
Tarota a traktuje go jako swoista proteze (narzedzie)
Moja rada - pytaj Tarota tylko o to co naprawde chcesz wiedziec.
Pozdrawiam, Andrzej R
Martin McKey Ltd. - 6 Wrz 2002, 06:09
Jesli ktos myli wiare z wiedza - to juz lepiej niech placze.
Wierzysz w to, czego nauczyles sie w szkolach??
Pozdrawiam
David
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 06:55
| To nie ma zadnego naczenia. Ludzie sa obecni sklonni uwierzyc w kazda
| bzdure.
kwarki, bozony Higgsa, elektrony, czarne dziury, wielkie wybuchy, stala
predkosc swiatla i pochodne...
No tak...w koncu to sa pewne konwencje, pewne relacje porzadkujace nasz
sposob odbioru wrazen plynacych ze swiata. Zwierzetom nie sa potrzebne ani
kwarki, ani bozony, ani czarne dziury - nic z tych rzeczy.
Obecnie wiekszosc ludzi podziela naukowy poglad na swiat. W dawnych czasch
naukowe koncepcje nie byly az tak wazne - jak dzis. Mozna sie bylo
poslugiwac innymi metodami opisu zjawisk zachodzacych w swiecie.
Paranaukowe koncepcje tylko dlatego nie maja racji bytu, poniewaz sa za
"slabe" w stosunku do naukowo opisywanych. Gdyby wiekszosc ludzi dobrowolnie
zrezygnowala z swiatopogladu naukowego - wowczas wszelkie paranaukowe metody
opisywania zjawisk mialyby znacznie wieksze powodzenie.
Nie jest powiedziane wcale, ze swiatopoglad naukowy jest wieczny. Przeciez
go kiedys nie bylo. Wiec moze go tez kiedys znowu nie byc. A zatem jest
pewna szansa dla paranaukowych teorii. Wystarczy poczekac kilka tysiecy
lat....
Pozdrawiam
David
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 06:58
| Absolutnie nie masz racji! Wiem czym jest tarot niejako od podszewki i
wiem
| o co w tym biega.
Musze cie rozczarowac. Mam pewnosc!
Pozdrawiam
David
toau - 6 Wrz 2002, 07:07
Musze cie rozczarowac. Mam pewnosc!
Pozdrawiam
David
;)
Slawek Kotynski - 6 Wrz 2002, 07:08
| Absolutnie nie masz racji! Wiem czym jest tarot niejako od podszewki i
| wiem o co w tym biega.
Tylko Ci sie tak wydaje.
Bo nie wyjdziemy poza tego typu argumenty.
mjk
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 07:09
Ja zaczynalem od tego samego Neko. Tez mi cos nie pasowalo w tym
wszystkim i skladalem te moje klocki do kupy i im bardziej sie
zblizalem do konca ukladanki tym bardziej odchodzilem od katolicyzmu.
Jesli twoja wiara przypominala ukladanke z klockow lego - to dobrze
zrobiles. Tez bym tak zrobil.
Pozdrawiam
David
Andrzej R - 6 Wrz 2002, 07:15
Jesli twoja wiara przypominala ukladanke z klockow lego - to dobrze
zrobiles. Tez bym tak zrobil.
Pozdrawiam
David
Moje klocki to klocki wiedzy (poznania)
Pozdr Andrzej R
Andrzej R - 6 Wrz 2002, 07:27
| Moje klocki to klocki wiedzy (poznania)
A cóż to takiego ta wiedza i poznanie
i skąd się to bierze?
Czy mam sie smiac czy plakac?
Slawek Kotynski - 6 Wrz 2002, 07:29
Moje klocki to klocki wiedzy (poznania)
A cóż to takiego ta wiedza i poznanie
i skąd się to bierze?
mjk
Andrzej R - 6 Wrz 2002, 07:30
| Moje klocki to klocki wiedzy (poznania)
A cóż to takiego ta wiedza i poznanie
i skąd się to bierze?
mjk
Wiedza to cos takiego gdy znajdziesz odpowiedz na nurtujace cie pytanie
np. w Starym Testamencie jest mowa o Bogach a nie o Bogu (jednym jak
obecnie utrzymuje Katolicyzm). Ja staralem sie dociec tych rozbieznosci
pomiedzy Starym a Nowym Testamentem (proces poszukiwania wiedzy na dany
temat) co prowadzi do poznania...
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 07:33
| Jesli twoja wiara przypominala ukladanke z klockow lego - to dobrze
| zrobiles. Tez bym tak zrobil.
| Pozdrawiam
| David
Moje klocki to klocki wiedzy (poznania)
A co ma piernik do wiatraka?
Pozdrawiam
David
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 07:34
| Jesli ktos myli wiare z wiedza - to juz lepiej niech placze.
Wierzysz w to, czego nauczyles sie w szkolach??
Alez skad! Nie we wszystko! :-)))))))))
Pozdrawiam
David
Slawek Kotynski - 6 Wrz 2002, 07:35
| Moje klocki to klocki wiedzy (poznania)
| A cóż to takiego ta wiedza i poznanie
| i skąd się to bierze?
Czy mam sie smiac czy plakac?
Ja całkiem serio (przynajmniej w tym miejscu).
Co prawda ta grupa to nie filozofia,
ale skoro już użyłeś tych słów, to chciałem zauważyć,
że ich znaczenie nie jest wcale "oczywiste".
mjk
Andrzej R - 6 Wrz 2002, 07:39
Jesli ktos myli wiare z wiedza - to juz lepiej niech placze.
Pozdrawiam
David
Zamiast plakac wole poglebiac moja wiare wiedza a zawsze bede wierzyl bo
nie uda mi sie zdobyc wiedze na wszystkie interesujace mnie tematy.
Gdybym wiedzial wszystko to nie musialbym wierzyc :-)
Zrozumiales czy jeszcze nie?
Pozdr, Andrzej R
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 07:41
| Moje klocki to klocki wiedzy (poznania)
| A cóż to takiego ta wiedza i poznanie
| i skąd się to bierze?
Czy mam sie smiac czy plakac?
Jesli ktos myli wiare z wiedza - to juz lepiej niech placze.
Pozdrawiam
David
Martin McKey Ltd. - 6 Wrz 2002, 07:44
Alez skad! Nie we wszystko! :-)))))))))
to powiedz teraz, co wiesz.
kilka pytan:
- czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
- czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z jednej komorki?
- czy wiesz, ze wszechswiat sie rozszerza?
- czy wiesz, ze na Marsie jest woda?
- czy wiesz, ze jest plazma gluonowo-kwarkowa?
- czy wiesz, ze jest kondensat Bodego-Einsteina??
Czy tylko wierzysz w to na podstawie przeczytanych ksiazek, zapewnien
panow autorytetow, jakichs fotografii, jakichs obliczen...??
Zdefiniuj wiec wiedze i wiare.
Pozdrawiam
David
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Slawek Kotynski - 6 Wrz 2002, 07:47
- czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
Niektórzy to z McMałpy.
mjk
Neko - 6 Wrz 2002, 08:22
A co ma piernik do wiatraka?
Pozdrawiam
David
To proste. Gdyby nie bylo wiatraka nie byloby piernika. ;PP
Idz do pierkarni to zobaczysz.... ;P
Neko
Neko - 6 Wrz 2002, 08:22
Musze cie rozczarowac. Mam pewnosc!
Pozdrawiam
Miec to sobie mozesz nawet dwie i pół pewnosci. Mnie i to
tak nie wzrusza ;PPP
Neko
Delfino Delphis - 6 Wrz 2002, 09:54
Oczywiscie nie neguje Boga - bo wiem, ze On istnieje. Ale ten Bog
moze wcale nie dzialal tak jak jest przedstawione w ST, ktory czasami
kupy dupy sie nie trzyma i jest zbyt... hmm... materialny ? Nie wiem...
No ale przeciez wczesniej pisales, ze w Biblii sa wszystkie
odpowiedzi. Nie mozesz wiec negowac wybranych przkazow. Wiara polega
na tym, aby przyjmowac wszystkie dogmaty jako pewniki, nawet jesli sa
one sprzeczne z naszym doswiadczeniem. Jesli zaczniejsz jedne dogmaty
przyjmowac, a inne odrzucac, lub interpretowac inaczej, to nie bedzie
to juz wiara katolicka, poniewaz sam nie masz mozliwosci ocenic ich
prawdziwosci. Wiara polega na tym, ze nie daje dowodow, a bez nich nie
masz kryterium odrozniajacego prawde od falszu.
Delfino
Delfino Delphis - 6 Wrz 2002, 09:57
Czy sugerujesz ze dziedzine te nalezy zostawic w "swietym" spokoju bo
moglaby o ile nie calkowicie zburzyc wyobrazenie naszych klerów o bogu to
przynajmniej je diametralnie zmienic ?!?
Nic takiego nie sugeruje.
Delfino
Delfino Delphis - 6 Wrz 2002, 10:04
kilka pytan:
- czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
W szkole nie ucza, ze czlowiek wyewoluowal z malpy.
- czy wiesz, ze na Marsie jest woda?
Tego tez w szkole nie ucza.
- czy wiesz, ze jest plazma gluonowo-kwarkowa?
Ani tego.
- czy wiesz, ze jest kondensat Bodego-Einsteina??
Tego takze.
Czy ty na prawde chodziles do szkoly? ;-)
Delfino
Slawek Kotynski - 6 Wrz 2002, 10:48
Wiara polega
na tym, aby przyjmowac wszystkie dogmaty jako pewniki, nawet jesli sa
one sprzeczne z naszym doswiadczeniem.
Dla gnostyków nie.
Wg mnie większość dzisiejszych katolików, jest faktycznie
gnostykami: dlatego powyższe zdanie jest dla nich nie
do zaakceptowania.
mjk
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 10:53
| Musze cie rozczarowac. Mam pewnosc!
| Pozdrawiam
Miec to sobie mozesz nawet dwie i pół pewnosci. Mnie i to
tak nie wzrusza ;PPP
A gdy mucha wpadnie w siec pajecza - tez ją juz nic nie wzrusza.
Pozdrawiam
David
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 11:01
| Jesli ktos myli wiare z wiedza - to juz lepiej niech placze.
| Pozdrawiam
| David
Zamiast plakac wole poglebiac moja wiare wiedza a zawsze bede wierzyl bo
nie uda mi sie zdobyc wiedze na wszystkie interesujace mnie tematy.
Gdybym wiedzial wszystko to nie musialbym wierzyc :-)
Sugerujesz wiec, ze twoja wiara jest "wymuszona"? Po ci w ogole taka
wymuszona wiara?
Jesli mama lub tato przekazuja ci jakas informacje, wowcza wierzysz im, czy
tez czym predzej pedzisz aby naocznie i namacalnie przekonac sie, czy cie
nie oklamuja?
Pozdrawiam
David
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 11:02
| Alez skad! Nie we wszystko! :-)))))))))
- czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
Z malpy na pewno nie. Ewolucjonisci mowia cos o driopiteku, czyli wspolnym
przodku ludzi i malp. To jest dosc duza roznica, bo malpy to nie nasi
bracia, lecz tylko kuzyni. :-)))
- czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z jednej komorki?
Kazdy czlowiek "zaczyna sie" od jednej komorki.
- czy wiesz, ze wszechswiat sie rozszerza?
Taki jest obecny naukowy poglad na swiat, podobno dosc dobrze
udokumentowany.
- czy wiesz, ze na Marsie jest woda?
Tak, wiem. Tzn.przepraszam, tak mi donosza.....
- czy wiesz, ze jest plazma gluonowo-kwarkowa?
Tak, czytalem. Ale nie rozumiem. Mimo ze nie rozumiem, mam dosc spore
zaufanie do tych, ktorzy o tym mowia.
- czy wiesz, ze jest kondensat Bodego-Einsteina??
J.w.
Czy tylko wierzysz w to na podstawie przeczytanych ksiazek, zapewnien
panow autorytetow, jakichs fotografii, jakichs obliczen...??
Oczywiscie ze na podstawie przeczytanych ksiazek i zapewnien panow
autorytetow, ich fotografii i obliczen. Jedyne dzialanie z mojej strony
sprowadza sie tu do obdarzenia tych autorytetow moim zaufaniem. Gdyby jednak
ktos inny wzbudzil wieksze moje zaufanie - obdarzylbym go jeszcze wiekszym
autorytetetem. Kazdy ma u mnie szanse.
Zdefiniuj wiec wiedze i wiare.
Zakres wiedzy jest zalezny od autorytetow naukowych. Mimo ze oni sami musza
w pewne sprawy wierzyc. Ale oni jednak zapewniaja, ze wszystko moge sam
sprawdzic, wystarczy ze udam sie do odpowiedniego laboratorium, poapatrze w
jakis akcelerator oraz przez jakis teleskop i poczynie odpowiednie
obliczenia.
"Wiara" zas w sensie potocznym jest czyms zupelnie innym. Nie tworza jej
autorytety naukowe. Jest ona od nich wczesniejsza i przekazywana poprzez
tradycje, wychowanie, kulture itp.
Pozdrawiam
David
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 11:05
| A co ma piernik do wiatraka?
| Pozdrawiam
| David
To proste. Gdyby nie bylo wiatraka nie byloby piernika. ;PP
Idz do pierkarni to zobaczysz.... ;P
Ten wiatrak w piekarni nadmuchuje piernik, aby lepiej wyrosl?
Pozdrawiam
David
PS. Czym sie rozni wiatrak w piekarni od wiatraka w dawnym mlynie?
Andrzej R - 6 Wrz 2002, 11:27
Sugerujesz wiec, ze twoja wiara jest "wymuszona"? Po ci w ogole taka
wymuszona wiara?
Jesli mama lub tato przekazuja ci jakas informacje, wowcza wierzysz im, czy
tez czym predzej pedzisz aby naocznie i namacalnie przekonac sie, czy cie
nie oklamuja?
Pozdrawiam
David
Niestety nie zrozumiales sensu mojej wypowiedzi a co gorsza nie
rozumiesz co sie kryje pod pojeciem "wiara" (jessli nie zajarzysz to
podpowiadam ze ma wiecej niz jedno znaczenie). A wiec wez Slownik Jezyka
Polskiego i sprawdz (zdobadz wiedze na ten temat) nastepnie przepros za
przeinaczenie sensu moich slow (chodzi mi o plytkosc mojej wiary), a
potem ewentualnie mozemy pogadac, albo lepiej nie bo nie bedzie to mialo
sensu a ty i tak nic nie zrozumiesz :-)
Slawek Kotynski - 6 Wrz 2002, 11:28
To bardzo ciekawa postać,
jednak Daniken to na pewno NIE jest oszust!
Na podstwaie "domniemania niewinności", czy masz
jakiś arument? Npisałeś "na pewno", więc jest
ciekawe, skąd ta pewność.
mjk
Tomek Świątek - 6 Wrz 2002, 11:35
To bardzo ciekawa postać,
jednak Daniken to na pewno NIE jest oszust!
pozdrawiam
Tomek
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 12:00
Niestety nie zrozumiales sensu mojej wypowiedzi
Niestety nie jestem w stanie pojac ani tym bardziej zrozumiec belkotu!
a co gorsza nie
rozumiesz co sie kryje pod pojeciem "wiara" (jessli nie zajarzysz to
podpowiadam ze ma wiecej niz jedno znaczenie).
To, co tobie sie wydaje byc "wiara" jest tylko twoim domniemaniem na ten
temat.
Ja dobrze wiem, co znaczy komus wierzyc lub nie wierzyc. Wiara jest
wierzeniem komus (a nie "w cos", jak pewnie tu insynuujesz).
Pozdrawiam
David
Kristoff - 6 Wrz 2002, 13:35
Witam!
| A kto manipulował przy tych kosmitach?
Inni kosmici ?
Klasyczny przykład na zastosowanie Brzytwy Okhama (Occama?). CIACH! Tniemy
niepotrzebne byty i wybieramy wersję najprostszą.
Nota bene podobne wytłumaczenie stosują Relianie. Taki nieskończony
sznureczek kosmitów tworzących kolejne cywilizacje. Ale raczej ci się to
Neko nie spodoba bo oni są ateistami.
Pozdrawiam,
K.
Kristoff - 6 Wrz 2002, 13:36
Witam!
| - czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
Niektórzy to z McMałpy.
Oj, to nie tak.
Z McMałpy i KeyMałpy. Po ich skrzyżowaniu (rzecz jasna robota kosmitów) geny
małpy zostały usunięte (po pierwsze są recesywne a po drugie to robota
kosmitów) i powstał McKey. Linia czysta która dziwnym trafem (robota
kosmitów) istnieje do dzisiaj.
Nie wszyscy wiedzą ale oznacza to m.in. posiadanie dodatkowego chromosomu
(dla Turbosa -hromosomó) w którym zawarte jest jakieś 2,5GB wiedzy
paranaukowej (pliki TXT i GIF, bez kompresji).
Pozdrawiam,
K.
PS. Sorry Martin. Naszła mnie wena twórcza. :)
Neko - 6 Wrz 2002, 13:57
Ten wiatrak w piekarni nadmuchuje piernik, aby lepiej wyrosl?
Ten wiatrak w piekarni jest pradnicą pradu stalego, ktora dostarcza energie,
aby piernik wyrosl na wielgachny, wspanialy okaz. ;P
PS. Czym sie rozni wiatrak w piekarni od wiatraka w dawnym mlynie?
Wiatrak w piekarni jest dynamem - zasadnicza roznica ;))
Neko
Neko - 6 Wrz 2002, 13:57
No ale przeciez wczesniej pisales, ze w Biblii sa wszystkie
odpowiedzi.
Jakos sobie nie przypominam.
Tym niemniej wiekszosc odpowiedzi znajduje w Nowym
Testamecie, natomiast Stary Testament niejednokrotnie
smuci mnie ;)
Nie mozesz wiec negowac wybranych przkazow.
Jak to nie moge? Oczywiscie, ze moge. Wiesz kto nie neguje?
Fanatycy!
Wiara polega
na tym, aby przyjmowac wszystkie dogmaty jako pewniki, nawet jesli sa
one sprzeczne z naszym doswiadczeniem.
Nieprawda.
Jesli zaczniejsz jedne dogmaty
przyjmowac, a inne odrzucac, lub interpretowac inaczej, to nie bedzie
to juz wiara katolicka, poniewaz sam nie masz mozliwosci ocenic ich
prawdziwosci. Wiara polega na tym, ze nie daje dowodow, a bez nich nie
masz kryterium odrozniajacego prawde od falszu.
Juz to przerabialismy - znowu mamy sie powtarzac ?
Slepa wiara jest wiara niebezpieczna - spojrz na karty historii...
Neko
Neko - 6 Wrz 2002, 14:24
To, co tobie sie wydaje byc "wiara" jest tylko twoim domniemaniem na ten
temat.
Ja dobrze wiem, co znaczy komus wierzyc lub nie wierzyc. Wiara jest
wierzeniem komus (a nie "w cos", jak pewnie tu insynuujesz).
Przykro mi to mowic, ale strasznie plytko rozumujesz :(
Neko
Neko - 6 Wrz 2002, 14:24
Na podstwaie "domniemania niewinności", czy masz
jakiś arument? Npisałeś "na pewno", więc jest
ciekawe, skąd ta pewność.
A ja dalej oczekuje na potwierdzenie, ze to OSZUST
A ja sie pytam, gdzie, jak, kiedy ?!
Przewertowalem ksiazki, internet, zdarzylem popytac to tu
to tam i... nic!
Dlaczego nie znajduje
potwierdzenia tych zdumiewajacych 'faktow'? Nigdzie!
A na moja namolne pytania pozostaje glucha cisza...
Jesli ja powiem, ze ktos jest oszust, to prosze mi wierzyc
przywale takimi argumentami i faktami, ze stoł sie ugnie.
Tutaj nie widze nawet najmniejszego potwierdzenia.
Bardzo przepraszam, a Wysoki Sad powinien najpierw
udowodnic, ze jestem OSZUSTEM, a NIE ja udowadniac,
ze nim nie jestem. Czy nadal obowiazuje zasada domniemania
niewinnosci?
Ja chce dowodow, na to ze DANIKEN TO OSZUST
A jesli je nie dostane to powiem krotko: "plotka" i szukanie
sensacji 'na sile'. A to brzydka przypadlosc. A fe!... ;PP
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 14:56
| Ten wiatrak w piekarni nadmuchuje piernik, aby lepiej wyrosl?
Ten wiatrak w piekarni jest pradnicą pradu stalego, ktora dostarcza
energie,
aby piernik wyrosl na wielgachny, wspanialy okaz. ;P
Mozesz mi jeszcz powiedziec, gdzie takie piekarnie z wiatrakami widziales?
Bede kupowal z nich chleb!
Pozdrawiam
David
David Mojkos - 6 Wrz 2002, 14:56
| To, co tobie sie wydaje byc "wiara" jest tylko twoim domniemaniem na ten
| temat.
| Ja dobrze wiem, co znaczy komus wierzyc lub nie wierzyc. Wiara jest
| wierzeniem komus (a nie "w cos", jak pewnie tu insynuujesz).
Przykro mi to mowic, ale strasznie plytko rozumujesz :(
Nie bój sie! Wypłyn na głębię!
Pozdrawiam
David
Delfino Delphis - 6 Wrz 2002, 14:57
Jakos sobie nie przypominam.
tylko sluchac i szukac. Zerknij do Biblii. Zaznajom sie z
przykazaniami."
[ciach]
uwierzyl bezwzglednie, bez zadnych dowodow itp.
Pytam wiec w jaki sposob chcesz odrozniac w co wierzyc a w co nie? Nie
masz kryteriow oceny co jest przekazem od Boga, a co nie. Musisz wiec
wierzyc we wszystko. Jezeli wierzysz w to co sobie wybierzesz, to nie
wierzysz juz w Boga, a w swoj wlasny wymysl.
Delfino
Matrycy Perforat - 6 Wrz 2002, 15:02
Bardziej, niż inteligencja, zadziwia mnie
organizacja mrówek. Jak one dokonały swojego przeskoku?
To co dziś wiadomo, to, że cała ewolucja, to takie
"przeskoki" - form pośrednich było za mało, żeby po nich
zostały ślady.
Faktycznie, ale ostatnio mimo wszystko odkrywa się coraz więcej skamielin
tych "brakujących ogniw" - polecam artykuł z sierpniowego (o ile pamiętam)
numeru Wiedzy i Życia.
pozdrawiam
mp
Neko - 7 Wrz 2002, 02:04
Klasyczny przykład na zastosowanie Brzytwy Okhama (Occama?). CIACH! Tniemy
niepotrzebne byty i wybieramy wersję najprostszą.
A jakie byly potrzebne byty? - bo chyba cos przegapilem.
Co wycialem? Przeciez zacytowalem CALY FRAGMENT.
Ktory fragment wycialem? Tradycyjny przyklad Brzytwy Kristoff'a.
Szukanie dziury w calym ;P
Nota bene podobne wytłumaczenie stosują Relianie. Taki nieskończony
sznureczek kosmitów tworzących kolejne cywilizacje. Ale raczej ci się to
Neko nie spodoba bo oni są ateistami.
A co to ma do rzeczy? Niech sobie nawet beda honoteistami.
Co ma piernik do wiatraka ? :
Neko
Neko - 7 Wrz 2002, 02:04
Nie wszyscy wiedzą ale oznacza to m.in. posiadanie dodatkowego chromosomu
(dla Turbosa -hromosomó) w którym zawarte jest jakieś 2,5GB wiedzy
paranaukowej (pliki TXT i GIF, bez kompresji).
Dziobas zwanym Turbus (albo odwrotnie ;P) ma hromosomó'y ? No, to wszystko
tlumaczy ;PPP
Neko
Neko - 7 Wrz 2002, 02:43
I wierze! Ale to nie znaczy aby szukac!
Oczwiscie mialo byc: "Ale to nie znaczy aby nie szukac!"
Neko - 7 Wrz 2002, 02:45
tylko sluchac i szukac. Zerknij do Biblii. Zaznajom sie z
przykazaniami."
No gdzie? Naginasz fakty jak cholera. W sprawach moralnych
NA WSZYSTKIE PYTANIA? Nawet na te: "Dlaczego Ziemia krazy
wokol slonca?" No, nie rozsmieszaj mnie.
uwierzyl bezwzglednie, bez zadnych dowodow itp.
I wierze! Ale to nie znaczy aby szukac! Sam Jezus powiedzial:
"Szukajcie, a znajdziecie". Nie ma czegos takiego, jak wierzenie
bezwgledne. Nie mieszaj pojec.
Pytam wiec w jaki sposob chcesz odrozniac w co wierzyc a w co nie? Nie
masz kryteriow oceny co jest przekazem od Boga, a co nie. Musisz wiec
wierzyc we wszystko. Jezeli wierzysz w to co sobie wybierzesz, to nie
wierzysz juz w Boga, a w swoj wlasny wymysl.
Nieprawda. Mam prawo wierzyc w Boga na swoj wlasny wymysl
(Jezus mowi: "Nastaw drugi policzek", Bog w Starym Testamencie
mowi: "Zniszcz swoich nieprzyjaciol". - Jezus 'ponaprawial' ST
i nie jest to takze moja opinia, ale przede wszystkim opinia teologow)
W takiego Boga chce wierzyc. Nie chce wierzyc w Boga rzadnego krwi,
wysylajacego swoich Aniolow, ktorzy nie moga opanowac rzadzy
wspolzycia z kobietami itp.
Mam do tego swiete prawo. I nikt mi tego prawa nie odbierze.
A slepa, bezwzgledna wiara to fanatyzm. Zobacz ile nieszczesc
bylo przez slepa, bezwgledna wiare. I wcale nie musze
wierzyc we wszystko. Bzdura. To co teraz uprawiasz, to jest
czarno-biale widzenie swiata (takie widzenie uprawiaja
na przyklad Talibowie). A gdybys zaglebil sie w NT to bys
dostrzegl, ze ta droga poznania jest dobra droga. Ufam, ze
tak jest w istocie. Natomiast nigdy nie bede wierzyl bezwglednie i slepo.
Neko
Neko - 7 Wrz 2002, 02:46
Mozesz mi jeszcz powiedziec, gdzie takie piekarnie z wiatrakami widziales?
Bede kupowal z nich chleb!
To sa paranaukowe piekarnie. Dostepne tylko dla wybranych ;)
Neko
Slawek Kotynski - 7 Wrz 2002, 06:45
A ja dalej oczekuje na potwierdzenie, ze to OSZUST
Neko, narobiłeś mi roboty, na parę tygodni :)
Ale, specjalnie dla ciebie, postaram się przygotować
materiał... przygotuję na ten tema stronkę i dam znać.
Na razie więcej nic więcej nie napiszę.
A ja sie pytam, gdzie, jak, kiedy ?!
Przewertowalem ksiazki, internet, zdarzylem popytac to tu
to tam i... nic!
Tego trzeba by szukać w archiwach tv i w prasie
w 70-tych, 80-tych latach.
Ewentualnie roczniki "Problemów" może wygrzebię.
BTW: na stronie Daenikena też właściwie nic nie ma,
poza bibliografią i odsyłaczami do księgarń.
Dlaczego nie znajduje
potwierdzenia tych zdumiewajacych 'faktow'? Nigdzie!
Wcale nie "zdumiewających".
Ja chce dowodow, na to ze DANIKEN TO OSZUST
Cierpliwości. Dostaniesz.
mjk
Delfino Delphis - 7 Wrz 2002, 07:02
No gdzie? Naginasz fakty jak cholera. W sprawach moralnych
NA WSZYSTKIE PYTANIA? Nawet na te: "Dlaczego Ziemia krazy
wokol slonca?" No, nie rozsmieszaj mnie.
Powyzsza odpowiedz padla na sugestia abys zapytal Boga, skoro z nim
rozmawiasz. Odpowiedziales, ze nie musisz pytac, bo wszystko jest
W takiego Boga chce wierzyc. Nie chce wierzyc w Boga rzadnego krwi,
wysylajacego swoich Aniolow, ktorzy nie moga opanowac rzadzy
wspolzycia z kobietami itp.
Mam do tego swiete prawo. I nikt mi tego prawa nie odbierze.
Przeciez twoja wiara nie zmieni Boga. Musisz wierzyc w Boga takiego,
jaki jest, a nie jaki chcial bys zeby byl. Jezeli wicinasz z Bilbii
jakies fragmenty, to zaczynasz kreowac juz wlasnego boga. Bo przeciez
ktos inny uzna, ze wyciac nalezy inne fragmenty i co? Kto ma racje?
A slepa, bezwzgledna wiara to fanatyzm. Zobacz ile nieszczesc
bylo przez slepa, bezwgledna wiare. I wcale nie musze
wierzyc we wszystko. Bzdura. To co teraz uprawiasz, to jest
czarno-biale widzenie swiata (takie widzenie uprawiaja
na przyklad Talibowie). A gdybys zaglebil sie w NT to bys
dostrzegl, ze ta droga poznania jest dobra droga. Ufam, ze
tak jest w istocie. Natomiast nigdy nie bede wierzyl bezwglednie i slepo.
No to zastanow sie jeszcze raz. Na jakiej podstawie mozesz wyciac
jakies fragmenty? Jaka nie bedzie twoja odpowiedz, to Talib wycina
odpowiednie fragmenty na podobnych podstawach. I obaj bedziecie
uwazazli swoja wersje za najlepsza. I on rownie dobrze moze uwazac
ciebie za heretyka, tak jak ty pewnie uwazasz jego.
Delfino
Michal Kawecki - 7 Wrz 2002, 07:32
Przeciez twoja wiara nie zmieni Boga. Musisz wierzyc w Boga takiego,
jaki jest, a nie jaki chcial bys zeby byl. Jezeli wicinasz z Bilbii
jakies fragmenty, to zaczynasz kreowac juz wlasnego boga. Bo przeciez
ktos inny uzna, ze wyciac nalezy inne fragmenty i co? Kto ma racje?
Wierzysz w Boga czy w Biblię?
M.
Kristoff - 7 Wrz 2002, 09:58
Witam!
| Klasyczny przykład na zastosowanie Brzytwy Okhama (Occama?). CIACH!
Tniemy
| niepotrzebne byty i wybieramy wersję najprostszą.
A jakie byly potrzebne byty? - bo chyba cos przegapilem.
Co wycialem? Przeciez zacytowalem CALY FRAGMENT.
Ktory fragment wycialem? Tradycyjny przyklad Brzytwy Kristoff'a.
Szukanie dziury w calym ;P
Otóż nie o to mi chodziło.
Mówiąc że "kosmici mieszali w naszych genach, a w ich genach inni kosmici, a
genach tych ostatnich jeszcze inni" NIEPOTRZEBNIE MNOŻYSZ BYTY. A tego
właśnie zabrania Brzytwa Ockhama. W/g niej wybiera się wersję najprostszą -
taką w której nie mnoży się bytów ponad potrzebę. Tu: Nie było żadnego
mieszania w naszych genach przez żadnych kosmitów.
Chciałem ci pokazać na czym polega działanie tej brzytwy bo stwierdziłem
(jeżeli błędnie to przepraszam) że jej nie znasz.
| Nota bene podobne wytłumaczenie stosują Relianie. Taki nieskończony
| sznureczek kosmitów tworzących kolejne cywilizacje. Ale raczej ci się to
| Neko nie spodoba bo oni są ateistami.
A co to ma do rzeczy? Niech sobie nawet beda honoteistami.
Co ma piernik do wiatraka ? :
Wydawało mi się że jesteś wierzący (w Boga).
Chyba że dla ciebie nie ma problemu w pogodzeniu wiary w Boga i ateizmu. ;)P
Pozdrawiam,
K.
Delfino Delphis - 7 Wrz 2002, 10:05
Wierzysz w Boga czy w Biblię?
Ja w nic nie wierze :P
Delfino
MarekZ - 7 Wrz 2002, 10:17
Otóż nie o to mi chodziło.
Mówiąc że "kosmici mieszali w naszych genach, a w ich genach inni kosmici,
a
genach tych ostatnich jeszcze inni" NIEPOTRZEBNIE MNOŻYSZ BYTY. A tego
właśnie zabrania Brzytwa Ockhama. W/g niej wybiera się wersję
najprostszą -
taką w której nie mnoży się bytów ponad potrzebę. Tu: Nie było żadnego
mieszania w naszych genach przez żadnych kosmitów.
Chciałem ci pokazać na czym polega działanie tej brzytwy bo stwierdziłem
(jeżeli błędnie to przepraszam) że jej nie znasz.
Tak dla ustalenia uwagi, "po co to w ogole jest". B.O. stosuje sie z
czystego lenistwa, otoz zakladajac najprostszy model zjawiska,
najlatwiej/najszybciej jestesmy w stanie go stestowac i sprawdzic czy jest
dobry czy zly. Zakladanie na poczatku bardziej skomplikowanego modelu w
dystansie po prostu sie nie oplaca, bo srednio rzecz biorac dluzej bedzie
trwalo dojscie do prawdziwego opisu jakiegos zjawiska.
B.O. to nie jest nic w rodzaju jakiegos quasi prawa natury, tylko jest to
strategia dzialania uznana za optymalna.
W zadnym razie B.O. nie powoduje, ze jakies bardziej skomplikowane koncepcje
sa a'priori uznawane za bledne, po prostu na poczatku sprawdzamy te mniej
skomplikowane.
"kawa na lawe".
marekz
Slawek Kotynski - 7 Wrz 2002, 10:21
Ja w nic nie wierze :P
A w to, że masz rację?
mjk
Delfino Delphis - 7 Wrz 2002, 12:29
| Ja w nic nie wierze :P
A w to, że masz rację?
O tym jestem przekonany ;-)
Delfino
Neko - 7 Wrz 2002, 14:31
Ja w nic nie wierze :P
Bzdura. Nie mozesz w nic nie wierzyc. Nie ma takiej mozliwosci.
Jesli mowisz: w nic nie wierze, to automatycznie przyznajesz sie
ze wierzysz w to, ze w nic nie wierzysz. ;P A to juz jest WIARA ! ;P
Neko
Neko - 7 Wrz 2002, 14:32
O tym jestem przekonany ;-)
Bzdura. Nie mozesz byc nigdy w stu procentach przekonany o slusznosci
jakiejs tezy. ;P
Neko
MarekZ - 7 Wrz 2002, 14:44
| Ja w nic nie wierze :P
Bzdura. Nie mozesz w nic nie wierzyc. Nie ma takiej mozliwosci.
Jesli mowisz: w nic nie wierze, to automatycznie przyznajesz sie
ze wierzysz w to, ze w nic nie wierzysz. ;P A to juz jest WIARA ! ;P
Neko
A nie moze byc tak, ze on po prostu WIE, ze w nic nie wierzy ? ;-P
marekz
Slawek Kotynski - 7 Wrz 2002, 16:59
| Ja w nic nie wierze :P
| A w to, że masz rację?
O tym jestem przekonany ;-)
Znaczy, że jednak w coś wierzysz :b
mjk
Slawek Kotynski - 7 Wrz 2002, 18:18
A nie moze byc tak, ze on po prostu WIE, ze w nic nie wierzy ? ;-P
To przynajmniej wierzy w to, że WIE :P
mjk
Kristoff - 8 Wrz 2002, 12:03
Witam!
| Ja w nic nie wierze :P
Uwierz w siebie! :)
| A w to, że masz rację?
O tym jestem przekonany ;-)
Przekonany na zasadzie intelektualnej czy tylko w to... wierzysz. :)
Pozdrawiam,
K.
Paulus - 8 Wrz 2002, 16:33
Pozdrawiam
David
No to nie badz taki tajemniczy i wyjasnij wszystkim. To jak
najbardziej TG.
Tomek Świątek - 9 Wrz 2002, 12:35
| Ja chce dowodow, na to ze DANIKEN TO OSZUST
Cierpliwości. Dostaniesz.
mjk
Nie dostaniesz, bo ich nie ma..
Slawek Kotynski - 9 Wrz 2002, 12:56
| Ja chce dowodow, na to ze DANIKEN TO OSZUST
| Cierpliwości. Dostaniesz.
Nie dostaniesz, bo ich nie ma..
Co stawiasz? :)
mjk
Marta Dmitruk - 10 Wrz 2002, 07:11
"Kontrowersyjna teoria pochodzenia człowieka.
Fascynujące wyjaśnienie nie rozwiązanej przez naukę zagadki.
Na całym świecie istnieją zagadki, które wciąż wymykają się naukowym
wyjaśnieniom. Wielu badaczy uważa, że budowle sprzed tysięcy lat są
spadkiem po legendarnej Atlantydzie. Ale Sumerowie - przedstawiciele
pierwszej cywilizacji, która pojawiła się nagle i tajemniczo -
twierdzili, że ich kultura nie była spuścizną zaginionego kontynentu,
lecz darem bogów. Czy rzeczywiście "bogowie" stworzyli człowieka i
wznieśli największe pomniki naszej przeszłości? A jeśli tak, to kim
byli, skąd i po co przybyli?"
Polecam ciekawa ksiazke, niestety, chyba nie zostala przetlumaczona na
polski: Andrew Collins: Trom the Ashes of Angels. The Forbidden Legacy of a
Fallen Race.1996.
Autor szuka sladow "Upadlych Aniolow" - (Straznikow, Synow Nieba, Synow
Bogow itd), wspomnianych i w Biblii i w Ksiedze Henocha, ktorzy romansowali
ze smiertelniczkami, wygrzebuje rozne zachowane jeszcze kulty, ktore moga
miec zwiazek z zaginiona cywilizacja itp.
Krotko mowiac - uwaza, ze istniala kiedys wysoce rozwinieta rasa, o kulturze
szamanistycznej, ktorej slady mozemy odkryc i w Egipcie i w Kapadocji
(podziemne miasta) oraz w nastarszych zachowanych zabytkach pismiennictwa.
Kontrowersyjne ale ciekawe...
Marta
Slawek Kotynski - 10 Wrz 2002, 07:21
Nota bene podobne wytłumaczenie stosują Relianie. Taki nieskończony
sznureczek kosmitów tworzących kolejne cywilizacje. Ale raczej ci się to
Neko nie spodoba bo oni są ateistami.
Hm... A Bóg? Też był ateistą? :)
mjk
janek - 17 Wrz 2002, 10:51
| - czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
Niektórzy to z McMałpy.
Hehehehehe:)))Wlasnie moj smiech uslyszalo pol instytutu:)))))
Dobre,dobre:))))))
specu1 - 17 Wrz 2002, 13:54
[..]
| uwierzyl bezwzglednie, bez zadnych dowodow itp.
Nie do konca bez ZADNYCH dowodow. Vide np. stygmaty. Kosciol katolicki uznaje
je za pochodzace od Boga. W zwiazku z tym dla Kosciola kat. jest do dowod.
Jest rowniez np. Calun Turynski.
Mowiac ze nie ma dowodow bylo rowniez twierdzeniem ze np. Ojciec Pio sie sam
okaleczal.
[...]
| Pytam wiec w jaki sposob chcesz odrozniac w co wierzyc a w co nie? Nie
| masz kryteriow oceny co jest przekazem od Boga, a co nie. Musisz wiec
| wierzyc we wszystko. Jezeli wierzysz w to co sobie wybierzesz, to nie
| wierzysz juz w Boga, a w swoj wlasny wymysl.
Nieprawda. Mam prawo wierzyc w Boga na swoj wlasny wymysl
(Jezus mowi: "Nastaw drugi policzek", Bog w Starym Testamencie
mowi: "Zniszcz swoich nieprzyjaciol". - Jezus 'ponaprawial' ST
i nie jest to takze moja opinia, ale przede wszystkim opinia teologow)
W takiego Boga chce wierzyc. Nie chce wierzyc w Boga rzadnego krwi,
wysylajacego swoich Aniolow, ktorzy nie moga opanowac rzadzy
wspolzycia z kobietami itp.
Mam do tego swiete prawo. I nikt mi tego prawa nie odbierze.
A slepa, bezwzgledna wiara to fanatyzm. Zobacz ile nieszczesc
bylo przez slepa, bezwgledna wiare. I wcale nie musze
wierzyc we wszystko. Bzdura. To co teraz uprawiasz, to jest
czarno-biale widzenie swiata (takie widzenie uprawiaja
na przyklad Talibowie). A gdybys zaglebil sie w NT to bys
dostrzegl, ze ta droga poznania jest dobra droga. Ufam, ze
tak jest w istocie. Natomiast nigdy nie bede wierzyl bezwglednie i slepo.
Musisz oprocz tego zaglebic sie w historie powstania NT.
Mysle ze wazna jest rowniez sama smierc Jezusa na krzyzu.
Jest duzo argumentow przemawiajacych za tym ze nie umarl wtedy.
np:
Czlowiek ukrzyzowany umieral na krzyzu okolo 3 dni. Jezus wg
NT umarl w 1 niecaly dzien. Ogolnie nie bylo sensu wieszac kogos
na kilka godzin przed zachodem slonca w piatek, poniewaz ukrzyzowani
byli zdejmowani z krzyzy i przed szabasem musieli byc pochowani.
(Nikt nie wisial w szabas). W zwiazku z tym lamano tym ludziom
nogi maczugom co podobno przynosilo szybka smierc. W NT pisze
np. ze Jezus nie dawal znakow zycia, a na potwierdzenie zolnierze
przekuli mu bok wlocznia, skad wyplynela woda i krew (i na tej
podstawie stwierdzono zgon). Nie pamietam dokladnie argumentacji
ale patolodzy twierdza ze woda nie wydobywa sie z niezyjacego czlowieka
a i krew nie plynie tak samo jak w momencie gdy serce bije.
A wiec jest tu podejrzenie ze Jezus jeszcze zyl kiedy zdejmowali go z krzyza.
Nast. sprawa jest Calun Turynski. Od czasu do czasu przeprowadza sie
badania, ktore sobie na wzajem zaprzeczaja. Tzn. jedne mowia ze pochodzi
on sredniowiecza, drugie mowia ze szlaczek i pylki roslin wskazuja na
pochodzenie z okolic Jerozolimy z czasow Chrystusa - to zrodla bardziej
pro-koscielne. Ale Calun badali rowniez patolodzy - w zwiazku co
powiedzialem wyzej, mowia oni ze jesli serce by nie bilo i osoba tam
znajdujaca juz nie zyla, zdecydowanie cialo nie pozostawiloby takich
sladow - chodzi zarowno o krew i jak i o inne wydzieliny. Istnieje cos
takiego jak krwawienie posmiertne (kiedy serce nie pracuje), ale podobno
mozna je latwo odroznic (?). Jesli powyzsze to prawda - lepiej by bylo dla
Kosciola stwierdzic ze Calun nie jest calunem Chrystusa.
W gruncie jest bardzo wiele rzeczy wymagajacych reewaluowania, nawet czytajac
uwaznie NT. Nalezy rowniez pamietac ze NT zostal spisany ponad 100 lat po tych
wydarzeniach, najwczesniejsze pisma to Dzieje Apostolskie (chyba).
Neko
Pozdr.
Spec
specu1 - 17 Wrz 2002, 14:04
Przyznam ze jestem troche zaskoczony opowiesciami grupowego
kolegi z grupy, ze jakoby Daeniken to oszust. Przyznam sie
ze specjalnie nie spotkalem sie z takimi opiniami, dlatego tym
bardziej jestem zaskoczony i troche zawiedziony (?).
Jego teorie moga okazac sie prawda ale jest to malo prawdopodobne.
W nauce jest od tego Brzytwa Ockhama.
Faktem jest ze nauka ma wiele teorii, ktore sa o wiele bardziej
prawdobodobne. Sa one czesto potwierdzane przez nastepne odkrycia.
Wiele z nich pozostaje teoriami.
Ja czytalem kilka ksiazek Danikena i bardzo mi sie podobaly.
Pozniej przeczytalem "Największe zagadki przeszłości" Peter James , Nick Thorpe.
Odnosza sie w niej bardzo czesto do Danikena (czasem sobie myslalem ze
tez to sie im nie znudzilo).
Zostalo tam przedstawionych kilka teorii alternatywnych do Danikena (naukowych)
i potwierdzonych odkryciami pozniej. Bylo tam o piramidach i wieku Sfinksa.
Pozniej rowniez przeczytalem "Świat nawiedzany przez demony" Carla Sagana i
tak ksiazka miala najwiekszy wplyw na to jak widze rzeczy teraz. Polecam
ja wszystkim. Bardzo duza czesc jej jest poswiecona UFO.
Neko - fan Danikena (?)
Pozdr.
Spec
specu1 - 17 Wrz 2002, 14:14
| Nie do konca bez ZADNYCH dowodow. Vide np. stygmaty. Kosciol katolicki uznaje
| je za pochodzace od Boga. W zwiazku z tym dla Kosciola kat. jest do dowod.
| Jest rowniez np. Calun Turynski.
Czy jest jakis dokument w ktorym Kosciol uznal stygmaty i
calun za pochodzace od Boga?
at
Jesli Kosciol katolicki wysyla swoich expertow "w teren" do
zbadania jakiegos cudu (objawienia, stygmaty, Matka Boska w oknie)
i po analizie uznaje dany cud za prawdziwy lub nie to chyba
sporzadzaja wtedy jakies dokumenty?
Na pewno nie podam Ci z glowy numeru ksiag ani strony....
Ale na kazdej lekcji religii mozesz zapytac ksiedza o nie
i ksiadz odpowiada twierdzaco...
Pozdr
Spec
jolakasia - 17 Wrz 2002, 14:20
:)
Ponoc Daniken przed kamera przyznal sie ze manipuluje i klamie.
Ponoc w ksiazkach swoich przyznal sie do tego samego... tylko ciekawe jest, ze
ci, ktorzy tak twierdza nie potrafia podac ani co to za program,ani co to za
ksiazka...
j.
specu1 - 17 Wrz 2002, 14:42
| Jesli Kosciol katolicki wysyla swoich expertow "w teren" do
| zbadania jakiegos cudu (objawienia, stygmaty, Matka Boska w oknie)
| i po analizie uznaje dany cud za prawdziwy lub nie to chyba
| sporzadzaja wtedy jakies dokumenty?
| Na pewno nie podam Ci z glowy numeru ksiag ani strony....
| Ale na kazdej lekcji religii mozesz zapytac ksiedza o nie
| i ksiadz odpowiada twierdzaco...
Ojciec Pio zostal beatyfikwany, to wiem. Ale co do caluna, stygmatow i
roznych objawien to Kosciol raczej zaleca sceptycyzm.
Czy nie jest to sprzecznosc? Jesli kosciol wierzy ze stygmaty Ojca Pio sa
prawdziwe, to tym samym przyznaje ze kosciol wierzy w stygmaty.
Jesli nie wierzy ze jego stygmaty sa prawdziwe to tym samym beatyfikowal
go, rownoczesnie wiedzac ze sam sie okaleczyl.
Cos mi umknelo? na to nie trzeba dokumentu.
Spec
specu1 - 17 Wrz 2002, 14:44
:)
| Ponoc Daniken przed kamera przyznal sie ze manipuluje i klamie.
Ponoc w ksiazkach swoich przyznal sie do tego samego... tylko ciekawe jest, ze
ci, ktorzy tak twierdza nie potrafia podac ani co to za program,ani co to za
ksiazka...
j.
Nie bardzo rozumiem do czego mialby sie przyznawac? Wysunal tylko alternatywna
teorie. Kwestia czy ktos to uznaje za prawdopodobne to jest kazdego osobista
sprawa. To ze manipulowal czescia odkryc to da sie wyczuc.
Spec
Zoltar - 17 Wrz 2002, 14:58
Czy nie jest to sprzecznosc? Jesli kosciol wierzy ze stygmaty Ojca Pio sa
prawdziwe, to tym samym przyznaje ze kosciol wierzy w stygmaty.
Jesli nie wierzy ze jego stygmaty sa prawdziwe to tym samym beatyfikowal
go, rownoczesnie wiedzac ze sam sie okaleczyl.
Cos mi umknelo? na to nie trzeba dokumentu.
Kosciol uznal cuda i stygmaty Ojca Pio za prawdziwe, beatyfikowal go
i wydal w tej sprawie oficjalny dokument.
Ale stygmaty miewa rowniez wielu innych ludzi i za to, ze one sa prawdziwe
Kosciol odpowiedzialnosci nie bierze.
at
specu1 - 17 Wrz 2002, 15:20
| Czy nie jest to sprzecznosc? Jesli kosciol wierzy ze stygmaty Ojca Pio sa
| prawdziwe, to tym samym przyznaje ze kosciol wierzy w stygmaty.
| Jesli nie wierzy ze jego stygmaty sa prawdziwe to tym samym beatyfikowal
| go, rownoczesnie wiedzac ze sam sie okaleczyl.
| Cos mi umknelo? na to nie trzeba dokumentu.
Kosciol uznal cuda i stygmaty Ojca Pio za prawdziwe, beatyfikowal go
i wydal w tej sprawie oficjalny dokument.
Ale stygmaty miewa rowniez wielu innych ludzi i za to, ze one sa prawdziwe
Kosciol odpowiedzialnosci nie bierze.
at
Rozumiejac "prawdziwe" jako pochodzace od Boga, a nie np. od samookaleczenia
lub okaleczenia lub innych paranormalnych zjawisk, Kosciol uwaza ze stygmaty
oznaczja tym samym dowod na istnienie Boga (skoro od Niego pochodza)?
Pozdr.
Spec
Zoltar - 17 Wrz 2002, 15:58
Kosciol generalnie bardzo ostroznie podchodzi do wszelkich cudow.
Moze ma ku temu jakies powody?
at
Zoltar - 17 Wrz 2002, 16:08
Nie do konca bez ZADNYCH dowodow. Vide np. stygmaty. Kosciol katolicki
uznaje
je za pochodzace od Boga. W zwiazku z tym dla Kosciola kat. jest do dowod.
Jest rowniez np. Calun Turynski.
Czy jest jakis dokument w ktorym Kosciol uznal stygmaty i
calun za pochodzace od Boga?
at
Zoltar - 17 Wrz 2002, 16:41
Jesli Kosciol katolicki wysyla swoich expertow "w teren" do
zbadania jakiegos cudu (objawienia, stygmaty, Matka Boska w oknie)
i po analizie uznaje dany cud za prawdziwy lub nie to chyba
sporzadzaja wtedy jakies dokumenty?
Na pewno nie podam Ci z glowy numeru ksiag ani strony....
Ale na kazdej lekcji religii mozesz zapytac ksiedza o nie
i ksiadz odpowiada twierdzaco...
Ojciec Pio zostal beatyfikwany, to wiem. Ale co do caluna, stygmatow i
roznych objawien to Kosciol raczej zaleca sceptycyzm.
Nie badz madrzejszy od Papieza. ;-)
at
Stanislaw Sidor - 17 Wrz 2002, 17:42
Kosciol uznal cuda i stygmaty Ojca Pio za prawdziwe, beatyfikowal go
i wydal w tej sprawie oficjalny dokument.
Pocztaj ten artykul:
http://polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1018640&MP=1
A w nim:
"Uznanie za świętego bowiem (w przypadku o. Pio za błogosławionego -
kanonizacja, następująca po beatyfikacji, jeszcze przed nim) opiera się przede
wszystkim na stwierdzeniu, że kandydat na ołtarze osiągnął heroiczny stopień
cnót: wiary, nadziei i miłości. W przypadku o. Pio heroizm ów oznacza, myślę,
przede wszystkim dziecięcą prostotę, niezwykłą pokorę i poświęcenie się w
służbie bliźnim."
Nie stygmaty tworza swietych, ale ich zycie.
Jesliby byli inni stygmatycy, ktorych zycie kwalifikuje sie do bycia swietym,
to i oni brani by byli pod uwage przez KK.
(STS)
specu1 - 17 Wrz 2002, 17:54
Nie stygmaty tworza swietych, ale ich zycie.
Jesliby byli inni stygmatycy, ktorych zycie kwalifikuje sie do bycia swietym,
to i oni brani by byli pod uwage przez KK.
No wlasnie czyli w sumie mozna byc i swietym i klamac jednoczesnie (przy
zalozeniu ze Kosciol nie uznal stygmat jako pochodzacych od Boga, a myslenie
krytyczne zmusza do takiej oceny).
Pozdr.
Spec
Stanislaw Sidor - 17 Wrz 2002, 18:08
| Nie stygmaty tworza swietych, ale ich zycie.
| Jesliby byli inni stygmatycy, ktorych zycie kwalifikuje sie do bycia
swietym,
| to i oni brani by byli pod uwage przez KK.
No wlasnie czyli w sumie mozna byc i swietym i klamac jednoczesnie (przy
zalozeniu ze Kosciol nie uznal stygmat jako pochodzacych od Boga, a myslenie
krytyczne zmusza do takiej oceny).
Kosciol uznal stygmaty. Patrz na mowe JP-II:
http://www.opoka.com.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/audiencje/pio_03...
ml
... ale samo uznanie stygmatow nie jest jeszcze wystarczajace do bycia
swietym. Nie pojmujesz ?
(STS)
Cyprian Korneliusz Peter - 18 Wrz 2002, 06:22
:)
| Ponoc Daniken przed kamera przyznal sie ze manipuluje i klamie.
Ponoc w ksiazkach swoich przyznal sie do tego samego... tylko ciekawe
jest, ze
ci, ktorzy tak twierdza nie potrafia podac ani co to za program,ani co to
za
ksiazka...
Co u Ciebie znaczy "ponoc"?
Wasz Korneliusz
Cyprian Korneliusz Peter - 18 Wrz 2002, 06:36
Pozniej rowniez przeczytalem "Świat nawiedzany przez demony" Carla Sagana
i
tak ksiazka miala najwiekszy wplyw na to jak widze rzeczy teraz.
Juz sobie wyobrazam jak wyglada teraz twoj swiat. Jest po prostu STRASZNY!
Wasz Korneliusz
Martin McKey Ltd. - 18 Wrz 2002, 08:16
| - czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
| Niektórzy to z McMałpy.
Hehehehehe:)))Wlasnie moj smiech uslyszalo pol instytutu:)))))
Jakiego instytutu, palancie??
Od kiedy to pracujesz w jakims "instytucie" ???
Szanowanko
McKey
Forum Nowej Cywilizacji
janek - 18 Wrz 2002, 09:52
| | - czy wiesz, ze czlowiek wyewoluowal z malpy?
| Niektórzy to z McMałpy.
| Hehehehehe:)))Wlasnie moj smiech uslyszalo pol instytutu:)))))
Jakiego instytutu, palancie??
Od kiedy to pracujesz w jakims "instytucie" ???
W tym samym budynku-palancie.A to jest roznica.Tak wiec nie doczepiaj
sie bzdur.
Martin McKey Ltd. - 18 Wrz 2002, 10:12
Faktycznie, nawet matury nie masz.
Pacanie.
W tym samym budynku-palancie.
pracujesz w budynku-palancie, palancie???
takie budynki to chyba szpital psychiatryczny...
sie bzdur.
Szanowanko
McKey
FNC Club
specu1 - 18 Wrz 2002, 10:24
Kosciol generalnie bardzo ostroznie podchodzi do wszelkich cudow.
Moze ma ku temu jakies powody?
at
troche zeszlismy z tematu: chodzilo tylko o to ze Kosciol kat. nazywa wiare
wiara i ze nie ma dowodow/trzeba wierzyc, jednoczesnie uznajac stygmaty za
prawdziwe, ktore jednoczesnie sa dowodem na istnienie Boga.
Pozdr.
Spec
specu1 - 18 Wrz 2002, 10:24
[...]
... ale samo uznanie stygmatow nie jest jeszcze wystarczajace do bycia
swietym. Nie pojmujesz ?
(STS)
troche zeszlismy z tematu: chodzilo tylko o to ze Kosciol kat. nazywa wiare
wiara i ze nie ma dowodow/trzeba wierzyc, jednoczesnie uznajac stygmaty za
prawdziwe, ktore jednoczesnie sa dowodem na istnienie Boga.
Pozdr.
Spec
janek - 18 Wrz 2002, 10:26
Faktycznie, nawet matury nie masz.
Pacanie.
Widze,ze wiesz wiecej ode mnie:)
Jak zwykle przeciez-w koncu ty wiesz przeciez wszystko a nawet
wiecej:PPP
| W tym samym budynku-palancie.
pracujesz w budynku-palancie, palancie???
takie budynki to chyba szpital psychiatryczny...
To chyba nie dosc dobrze znasz ten budynek skoro twierdzisz ze Instytut
Fizyki Teoretycznej i Instytut Fizyki Doswiadczalnej a takze Instytut
Naug Geologicznych UWr to szpital psychatryczny:PPP Nic tylko
wspolczuc...
Podpisano: Zlaczeni w bolu pracownicy...
Zajmij sie golfem "Martin cos tam..." albo wracaj do Pacanowa...
Martin McKey Ltd. - 18 Wrz 2002, 10:32
| Faktycznie, nawet matury nie masz.
| Pacanie.
Widze,ze wiesz wiecej ode mnie:)
To kazdy wie.
Jak zwykle przeciez-w koncu ty wiesz przeciez wszystko a nawet
wiecej:PPP
Otoz to.
| pracujesz w budynku-palancie, palancie???
| takie budynki to chyba szpital psychiatryczny...
To chyba nie dosc dobrze znasz ten budynek skoro twierdzisz ze Instytut
Fizyki Teoretycznej i Instytut Fizyki Doswiadczalnej a takze Instytut
Naug Geologicznych UWr to szpital psychatryczny:PPP
A co to sa naugi, palancie?
Nic tylko
wspolczuc...
Podpisano: Zlaczeni w bolu pracownicy...
pacjenci mialo byc, palancie.
Zajmij sie golfem "Martin cos tam..." albo wracaj do Pacanowa...
Wracaj do lozka, pielegniarka wola!
Szanowanko
McKey
FNC Club
janek - 18 Wrz 2002, 10:36
| Faktycznie, nawet matury nie masz.
| Pacanie.
| Widze,ze wiesz wiecej ode mnie:)
To kazdy wie.
| Jak zwykle przeciez-w koncu ty wiesz przeciez wszystko a nawet
| wiecej:PPP
Otoz to.
Pfff-na to zasluguje ten powyzszy wers:PP
| pracujesz w budynku-palancie, palancie???
| takie budynki to chyba szpital psychiatryczny...
| To chyba nie dosc dobrze znasz ten budynek skoro twierdzisz ze Instytut
| Fizyki Teoretycznej i Instytut Fizyki Doswiadczalnej a takze Instytut
| Naug Geologicznych UWr to szpital psychatryczny:PPP
A co to sa naugi, palancie?
g = k pasuje?
Naprawde nie miales sie juz czego doczepic:P
| Nic tylko
| wspolczuc...
| Podpisano: Zlaczeni w bolu pracownicy...
pacjenci mialo byc, palancie.
Ci wedlug ciebie "pacjenci" maja codziennie niezla polewka jak czytaja twoje
idiotyczne posty:P
| Zajmij sie golfem "Martin cos tam..." albo wracaj do Pacanowa...
Wracaj do lozka, pielegniarka wola!
E,"wypaliles" sie z tym swoim poczuciem "humoru":P
Idz sie przespac i oprzyj sie na klawiaturze jutro,moze czyms nieco
madrzejszym niz dotad zasmiecisz te grupe:P