Dla kreacjonistow i ewolucjonistow - polecamy.

Widzisz archiwalną wersję tematu "Dla kreacjonistow i ewolucjonistow - polecamy." z forum pl.misc.paranauki

Martin McKey Ltd. - 29 Cze 1998, 03:00


badaczy, członków Bhaktivedanta Institute, Richarda L. Thompsona i
Michaela A. Cremo.
Polskie wydanie Zakazanej archeologii jest tłumaczeniem skróconej wersji
tej publikacji, która w pełnym wymiarze ma ponad 950 stron. W szerszej
edycji jest to więc pokaźne dzieło, ujmujące omawiane zagadnienia w
bardzo specjalistyczny i szczegółowy sposób. Z tego względu autorzy

zwykłego czytelnika. Osoby, które nie będą usatysfakcjonowane krótszym
ujęciem tematu, zwłaszcza specjaliści, powinny sięgnąć po pełne wydanie
tej książki, dostępne niestety jedynie w języku angielskim.
Zakazana archeologia omawia bardzo istotne zagadnienie, jakim jest
pochodzenie człowieka. Dokonuje tego w oparciu o krytykę poglądów
Darwina i jego zwolenników.
W I części książki autorzy przedstawiają wiele znalezisk
archeologicznych i paleoantropologicznych, które zostały zapomniane bądź
ukryte i które przeczą dominującym obecnie zarówno w nauce, jak

Wyobrażenia te opierają się na dwóch podstawowych założeniach: (1)
ludzie powstali w wyniku procesu ewolucji z tzw. istot  praludzkich
(a w konsekwencji, cofając się o wiele milionów lat wstecz, z organizmów
jednokomórkowych, z kosmicznej  zupy gazów ), czyli potocznie rzecz
biorąc od małpy; (2) ludzie pojawili się na naszej planecie co najwyżej
100 000 lat temu (w większości podręczników, opracowań naukowych wciąż
datuje się to zdarzenie na 40 000 lat, co w świetle ostatnich odkryć nie
wytrzymuje krytyki nawet w kręgach zwolenników teorii ewolucji).
W I części Zakazanej archeologii mamy zatem do czynienia
z empirycznymi, w kategoriach współczesnej nauki, dowodami, które
podważają te dwa zasadnicze założenia, prezentowane często jako fakty.
Układ tej części książki został skonstruowany w bardzo interesujący
sposób. Znaleziska prezentowane są od odkryć najmniej  atrakcyjnych  dla
zwykłego czytelnika   bądź to ze względu na ich datowanie, bądź z powodu
ich charakteru (są to bowiem nacinane kości zwierzęce, narzędzia
kamienne, ludzkie szczątki szkieletowe sprzed  zaledwie  co najwyżej
kilkudziesięciu milionów lat)   do znalezisk najbardziej
spektakularnych, wręcz sensacyjnych   monet, naczyń, konstrukcji
budowlanych, wyrobów ze złota świadczących o istnieniu na Ziemi
rozwiniętej cywilizacji nawet setki milionów lat temu. Taki układ
prezentacji dostępnych danych pozwala dostrzec racjonalizm autorów, ich
wyważone, naukowe podejście do tematu.
Przedstawiane znaleziska prowadzą autorów do konkluzji, że człowiek
istniał na naszej planecie od niepamiętnych czasów   w każdej epoce,
której pozostałości chcemy obiektywnie, bez żadnych uprzedzeń badać.
Taki wniosek potwierdza wedyjską (opartą na starożytnych pismach
indyjskich),  kreacjonistyczną wizję świata i człowieka. Jeżeli więc
chcemy empirycznych dowodów świadczących o nieewolucyjnym pochodzeniu
ludzkiego gatunku, powinniśmy sięgnąć po Zakazaną archeologię.
Jaki jest jednak dowód, że książka ta mówi prawdę? Zakazana archeologia
sama odpowiada na to pytanie. Szeroka bibliografia (w szerszej wersji
również przypisy), źródła, z których autorzy czerpali informacje,
wiarygodnie dokumentują przedstawione analizy i wnioski. Z drugiej
strony, należy podkreślić, że nigdy nie jesteśmy w stanie wszystkiego
zobaczyć, dotknąć czy usłyszeć. Nigdy więc nie widzieliśmy i nie
zobaczymy nawet tych wszystkich znalezisk, które rzekomo potwierdzają
dzisiejsze poglądy ewolucyjne. Musimy oprzeć się na autorytecie, jakim w
danym przypadku są uczeni, prace naukowe bądź podręczniki szkolne. Nasz
autorytet, nasze źródło wiedzy musi jednak spełniać określone kryteria.
Przekazywane informacje muszą być dobrze udokumentowane, a wywody,
hipotezy   logiczne, konsekwentne i racjonalne. Tym właśnie cechuje się
Zakazana archeologia.
W II części książki autorzy omawiają dokładnie te znaleziska, które
świadczą rzekomo o ewolucji ludzkiego gatunku. Prezentują tu wszystkie
 praludzkie  istoty, łączone w ewolucyjny schemat prowadzący do
pojawienia się człowieka. Ich ujęcie odbiega jednak znacznie od
podręcznikowego przedstawienia tych odkryć. W doskonały sposób ukazują
oni bowiem, na jak kruchej podstawie opiera się teoria ewolucji.
Przedstawiają niedociągnięcia naukowców, ich błędy, nawet oszustwa,
słabość i nieracjonalność ich argumentów, braki w materiale źródłowym,
który prezentowany jest na poparcie ewolucyjnego punktu widzenia. W
mistrzowski sposób demaskują uprzedzenia
i emocje uczonych.
Co ciekawe, ukazują problem badań nad ewolucją ludzkiego gatunku na tle
rosnącej w siłę materialistycznej filozofii, która usunęła Boga i duszę
w sferę mitologii, stając się motorem napędowym badań zmierzających do
ustanowienia jej prymatu. Badania nad ewolucją są więc, jak pokazują
autorzy, powiązane ściśle z innymi akceptowanymi powszechnie,
ateistycznymi teoriami naukowymi, takimi jak teoria wielkiego wybuchu.
Podważając wartość materiału, jakim dysponują zwolennicy teorii
ewolucji, autorzy Zakazanej archeologii ujawniają na przykład, że
interpretacja szczątków danego gatunku   domniemanego przodka człowieka
  okazuje się być czasami błędna do takiego stopnia, iż trudno sądzić,
by gatunek ten (np. Homo habilis) w ogóle istniał. Z kolei inne formy,
wbrew prezentowanym opracowaniom, nie podlegały w rzeczywistości
ewolucyjnej progresji ( człowiek pekiński -sinantrop) lub zostały źle
wydatowane ( człowiek jawajski -pitekantrop). W jednym z rozdziałów
autorzy przedstawili bardzo interesującą tezę   niektóre  praludzkie
gatunki (np. neandertalczycy, Homo erectus) to istoty żyjące całkiem
niedawno na naszej planecie, nawet do dziś.
Z całego świata znane są bowiem relacje na temat tzw.  dzikich ludzi ,
określanych różnymi imionami, np. sasquatch (Ameryka Północna), yeti
(Himalaje). Dostępne dane i opisy wskazują, że stworzenia te istniały
naprawdę i w pewnych przypadkach to właśnie ich szczątki mogą być
interpretowane przez ewolucjonistów za pozostałości gatunków żyjących w
odległej przeszłości.
Inne bardzo spektakularne nadużycia naukowców, o jakich mówi Zakazana
archeologia, to choćby wspomniane już, nieuczciwe wydatowanie  człowieka
jawajskiego  (pitekantropa) na 0,5-2 mln lat, mimo iż większość jego
szczątków to znaleziska powierzchniowe bądź niewiadomego pochodzenia,
przypisane później starożytnym warstwom. Autorzy zwracają również uwagę
na fakt, że szczątki tego gatunku, odkryte po raz pierwszy przez E.
Dubois, to małpia czaszka i niemal ludzka kość udowa, które leżały w
odległości około
14 metrów od siebie! Z kolei  człowiek pekiński  to początkowo tylko
trzy zęby! Czy na takich znaleziskach można opierać swoje opinie o
początkach człowieka? Tak jednak było. Dopiero później w nieuczciwy
sposób  dopasowano  inne odkrycia do wysuwanych hipotez. Jeżeli więc
mówimy, że wszystkie znaleziska potwierdzają ewolucyjne poglądy, to w
świetle materiałów zaprezentowanych w Zakazanej archeologii takie
przeświadczenie okazuje się być niewłaściwe.
W osobnym rozdziale autorzy ujawniają kulisy tzw. oszustwa z Piltdown.
Istota z niemal ludzką czaszką i małpią szczęką, odkryta w Anglii na
początku XX wieku i zaakceptowana jako przodek człowieka, został uznana
w latach pięćdziesiątych przez naukowców z British Museum za przedmiot
mistyfikacji. Widzimy zatem, że nawet takie mechanizmy mogą funkcjonować
w obrębie nauki.
Warto zauważyć, że choć autorzy Zakazanej archeologii zdają sobie sprawę
z ograniczeń nauki, nie odrzucają akceptowanych przez nią znalezisk, nie
negują jej sensu ani nie odrzucają istnienia pewnych istot. Starają się
natomiast naprawić błędy uczonych   uzupełniają dane, interpretują
dostępne materiały w bardziej logiczny i uczciwszy sposób, dochodząc do
zupełnie innych konkluzji i wykazując, że nawet te odkrycia, które są
powszechnie przyjmowane, przeczą ewolucyjnym poglądom. Unikając
niepotrzebnego fanatyzmu, autorzy książki stwierdzają ze spokojem, że
istoty  praludzkie  mogły po prostu współistnieć z ludźmi przez całą
historię.
Można by zapytać, dlaczego niemal nikt inny nie mówi o tym wszystkim.
Zakazana archeologia wyjaśnia, że w społeczności naukowej istnieje
proces, który autorzy określają mianem  filtracji wiedzy . Świadomie
bądź nieświadomie, z obawy przed kompromitacją, utratą prestiżu,
funduszy, ze zwykłej ludzkiej głupoty, przez pomyłkę   z tych wszystkich
przyczyn uczeni
z jednej strony odrzucają znaleziska ewidentnie przeczące teorii
ewolucji (takie, których już w żaden sposób nie mogą zinterpretować na
swoją korzyść),
a z drugiej   odpowiednio oceniają to, co może pasować do ich koncepcji.

Co najbardziej uderza w Zakazanej archeologii? Ukazanie prawdziwych,
zakulisowych mechanizmów nauki, o których często zupełnie nie mamy
pojęcia, a mimo to zdecydowanie bronimy swoich  naukowych  opinii. Jakie
znaleziska są natomiast najbardziej przekonujące? Ludzkie szkielety z
Castenedolo, datowane na 3-4 mln lat, odkryte i zbadane przez
kompetentnych uczonych. Odkrycia te nie muszą co prawda podważać samej
teorii Darwina (podobnie jak wiele innych zaprezentowanych znalezisk),
lecz Darwin nie sięgał zapewne tak daleko w przeszłość, mówiąc o
pojawieniu się człowieka. Ponadto, nawet jeśli odkrycia z Castenedolo
przesuwają jedynie datowanie początków naszego gatunku, jak należy
oceniać żłobioną kulę sprzed 2 miliardów lat? To na pewno najbardziej
spektakularne odkrycie.
Zakazana archeologia ...

więcej »

Marcin Jagodzinski - 29 Cze 1998, 03:00





[...]

Powyższe to wyssane z palca bzdury. Gdybym nie obejrzał kilku tysięcy
okazów rozmaitych organizmów kopalnych, to może bym się dał nabrać. O
autorach "naukowcach" nigdy nie słyszałem. Być może stanowią autorytet w
jakimś tam Instytucie. Ale o tym Instytucie też nikt nie słyszał.
Przynajmniej nie w kontekście nauki.

Zamiast wydawać pieniądze na bzdurne książki, proponuję wycieczkę w Góry
Świętokrzyskie. Wiele rzeczy można tam zobaczyć. :-)

Jedna rzecz uderza: autorzy wierzą w światowy spisek naukowców. Z drugiej
strony, sami się za naukowców uważają. Przytaczając prawdziwy przypadek
fałszerstwa, sami stwierdzają, że to właśnie naukowcy go zdemaskowali. Za
to wymyślają datowanie jakiejś kuli. I mam uwierzyć, że to datowanie jest
prawdziwe, a setki tysięcy innych sfałszowane?

Żałosne jest to, jak ludzi potrafią naginać rzeczywistość, która ich
przerasta.

Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/

Martin McKey Ltd. - 30 Cze 1998, 03:00


Powyższe to wyssane z palca bzdury.


Hm...

Gdybym nie obejrzał kilku tysięcy
okazów rozmaitych organizmów kopalnych, to może bym się dał nabrać.


Gdybym nie pojezdzil sobie troche po swiecie, moze dalbym sie nabrac na
"nauke". ;)

O autorach "naukowcach" nigdy nie słyszałem. Być może stanowią autorytet w
jakimś tam Instytucie. Ale o tym Instytucie też nikt nie słyszał.
Przynajmniej nie w kontekście nauki.
Zamiast wydawać pieniądze na bzdurne książki, proponuję wycieczkę w Góry
Świętokrzyskie. Wiele rzeczy można tam zobaczyć. :-)


Gory Swietokrzyskie? Lepsza jest Ameryka Srodkowa i Poludniowa - goraco
polecam, ze wzgledu na goraco i oczywiscie pozostalosci starych (ile to juz
lat...) cywilizacji np. Olmekow...

Jedna rzecz uderza: autorzy wierzą w światowy spisek naukowców. Z drugiej
strony, sami się za naukowców uważają. Przytaczając prawdziwy przypadek
fałszerstwa, sami stwierdzają, że to właśnie naukowcy go zdemaskowali. Za
to wymyślają datowanie jakiejś kuli. I mam uwierzyć, że to datowanie jest
prawdziwe, a setki tysięcy innych sfałszowane?
Żałosne jest to, jak ludzi potrafią naginać rzeczywistość, która ich
przerasta.


Jaka rzeczywistosc? Ktora rzeczywistosc? ;)No i gdzie jest to brakujace
ogniwo?

Marcin Jagodzinski


Ja tam wole sobie poczytac takie ksiazki.

Marcin Jagodzinski - 30 Cze 1998, 03:00




| Powyższe to wyssane z palca bzdury.

Hm...


Przykro mi, taka jest prawda.

| Gdybym nie obejrzał kilku tysięcy
| okazów rozmaitych organizmów kopalnych, to może bym się dał nabrać.

Gdybym nie pojezdzil sobie troche po swiecie, moze dalbym sie nabrac na
"nauke". ;)


Tu niestety nie wystarczy wiedza potoczna. Pojeździłeś po świecie i co?
Ziemia wszędzie jest płaska.

| Zamiast wydawać pieniądze na bzdurne książki, proponuję wycieczkę w Góry
| Świętokrzyskie. Wiele rzeczy można tam zobaczyć. :-)

Gory Swietokrzyskie? Lepsza jest Ameryka Srodkowa i Poludniowa - goraco
polecam, ze wzgledu na goraco i oczywiscie pozostalosci starych (ile to juz
lat...) cywilizacji np. Olmekow...


No rzeczywiście, wiele lat. Ale nie miliardy :-)

A Gór Świetokrzyskich bym nie lekceważył. Tam na obszarze 2 km2 możesz
sobie obejrzeć sekwencje geologiczne od kambru do III RP. :-)

| Żałosne jest to, jak ludzi potrafią naginać rzeczywistość, która ich
| przerasta.

Jaka rzeczywistosc? Ktora rzeczywistosc? ;)No i gdzie jest to brakujace
ogniwo?


Jakie brakujące ogniwo? Teza o "brakującym ogniwie" to rzeczywiście
popularny argument. Tymczasem takich "brakujących ogniw" odkrywa się coraz
wiecej. Weźmy np. przejście od dinozaurów do ptaków. W ostatnich latach
znaleziono już tyle form przejściowych, że dawny Archeopteryx lithografica
nie liczy się już tak bardzo.

W dyskusję na temat pochodzenia (a raczej wieku powstania) człowieka nie
będę się wciągał, gdyż antropologiem nie jestem, a zajmowałem się głównie
paleontologią bezkręgowców. To wystarczyło, by mieć na codzień do czynienia
z wynikami działania ewolucji i zobaczyć, że takie tezy, jakie przedstawia
ta książka nie mają nic wspólnego z prawdą. Tylko nie pytaj jaką prawdą :-)
Nie chodzi mi o prawdę objawioną ;-)
Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/

Martin McKey Ltd. - 30 Cze 1998, 03:00



| Powyższe to wyssane z palca bzdury.
| Hm...
Przykro mi, taka jest prawda.


Albo i nie jest... tego nie wie nikt.

| Gdybym nie obejrzał kilku tysięcy
| okazów rozmaitych organizmów kopalnych, to może bym się dał nabrać.
| Gdybym nie pojezdzil sobie troche po swiecie, moze dalbym sie nabrac na
| "nauke". ;)
Tu niestety nie wystarczy wiedza potoczna. Pojeździłeś po świecie i co?


I widzialem wiele... wiele zastanawiajacych rzeczy. Legendy i slady Yeti,
Sasquatchow, Wielkich Stop... itepe.

Ziemia wszędzie jest płaska.


Nie - dokladniej, jest wypukla. Leciales kiedys samolotem?

| Zamiast wydawać pieniądze na bzdurne książki, proponuję wycieczkę w Góry
| Świętokrzyskie. Wiele rzeczy można tam zobaczyć. :-)
| Gory Swietokrzyskie? Lepsza jest Ameryka Srodkowa i Poludniowa - goraco
| polecam, ze wzgledu na goraco i oczywiscie pozostalosci starych (ile to juz
| lat...) cywilizacji np. Olmekow...
No rzeczywiście, wiele lat. Ale nie miliardy :-)


To zalezy od tego na ile dokladnie i poprawnie jestesmy w stanie oceniac wiek. Z
izotopem C14 to bym uwazal - nie jest to pewne.

A Gór Świetokrzyskich bym nie lekceważył. Tam na obszarze 2 km2 możesz
sobie obejrzeć sekwencje geologiczne od kambru do III RP. :-)


Takie rzeczy chyba w kazdym miejscu na Ziemi znajdziesz - wystarczy troche
pokopac, albo zrobic jakis odwiert. Na Slasku w kopalniach wegla kamiennego
znajdowano wiele roznych skamienialosci.

| Żałosne jest to, jak ludzi potrafią naginać rzeczywistość, która ich
| przerasta.
| Jaka rzeczywistosc? Ktora rzeczywistosc? ;)No i gdzie jest to brakujace
| ogniwo?

Jakie brakujące ogniwo?


W teorii ewolucji oczywiscie. Tzn. jak szybko czlowiek stal sie cywilizowany.
Trwalo to 1000 czy 2000 lat?

Teza o "brakującym ogniwie" to rzeczywiście
popularny argument. Tymczasem takich "brakujących ogniw" odkrywa się coraz
wiecej. Weźmy np. przejście od dinozaurów do ptaków.


Te przejscia sa dosc widoczne - ptaki wlasnie wywodza sie od dinozaurow. Ale
zauwaz, ze wszystkie gatunki od ryb poprzez plazy, gady az do ptakow sa
jajorodne. Tymczasem jak dotad jedynym gatunkiem zyworodnym sa ssaki. A
najciekawsze jest pytanie - skad wziely sie ssaki i czy one tez wywodza sie
bezposrednio od dinozaurow?

W ostatnich latach
znaleziono już tyle form przejściowych, że dawny Archeopteryx lithografica
nie liczy się już tak bardzo.


Moze kiedys doczekamy sie tego, ze pitekantrop tez nie bedzie sie liczyl w
genealogii czlowieka?

W dyskusję na temat pochodzenia (a raczej wieku powstania) człowieka nie
będę się wciągał, gdyż antropologiem nie jestem, a zajmowałem się głównie
paleontologią bezkręgowców. To wystarczyło, by mieć na codzień do czynienia
z wynikami działania ewolucji i zobaczyć, że takie tezy, jakie przedstawia
ta książka nie mają nic wspólnego z prawdą. Tylko nie pytaj jaką prawdą :-)


Alez ja nie watpie w ewolucje! Ewolucja jest i istnieje. Tylko sadze, ze ciagle
jej czegos brakuje w swoich drzewach genealogicznych - zawsze jest cos co nie
pasuje, czegos brak, cos zrobilo sie samo.Pytan rodzi sie mnostwo - przykladowo:
Skad wziely sie ssaki? Ile lat ssaki istnieja juz na Ziemi? Jai byl gadzi
"pierwowzor" ssaka? Czy gady byly owlosione? Dlaczego owady nie rozwinely sie w
stosunku do swoich przodkow? I bardzo wiele innych...

Nie chodzi mi o prawdę objawioną ;-)


Mnie tez nie chodzi o taka prawde... ;)

Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/


--
     -=+ McKey +=-
Forum Nowej Cywilizacji

Armageddon - 30 Cze 1998, 03:00




[...]
Tu niestety nie wystarczy wiedza potoczna. Pojeździłeś po świecie i co?
Ziemia wszędzie jest płaska.


Przykro mi to mowic, ale wierzysz w przesady i nie myslisz logicznie.
Ziemia jest WKLESLA !!!
Obejzyj sobie wlasne buty. I co ? Masz zdarte noski i piety, wiec wniosek
jest oczywisty - musi byc wklesla.
Gdyby ziemia byla okragla to zdarty bylby srodek podeszwy, a gdyby byla
plaska to podeszwa bylaby zdarta rownomiernie.

Pozdrawiam
B.A.G.

Marcin Jagodzinski - 30 Cze 1998, 03:00



To zalezy od tego na ile dokladnie i poprawnie jestesmy w stanie oceniac wiek. Z
izotopem C14 to bym uwazal - nie jest to pewne.


Pewnie, że nie jest. W pewnych granicach jednak jest (zresztą to jest
izotop wykorzystywany tylko w najnowszych datowaniach). Żaden pomiar pewny
nie jest. Rzeczywiście: metody geochronologiczne charakteryzują się sporym
marginesem błędu. Ale jest to błąd możliwy do oszacowania i ma on charakter
+/- . Bądź spokojny, nic co było datowane na 40000 lat nie ma w
rzeczywistości 400000 lat, choć, jeśli warunki datowania były trudne, to
45000 mieć może.

| A Gór Świetokrzyskich bym nie lekceważył. Tam na obszarze 2 km2 możesz
| sobie obejrzeć sekwencje geologiczne od kambru do III RP. :-)

Takie rzeczy chyba w kazdym miejscu na Ziemi znajdziesz - wystarczy troche
pokopac, albo zrobic jakis odwiert. Na Slasku w kopalniach wegla kamiennego
znajdowano wiele roznych skamienialosci.


Niestety, nieprawda. Nie w każdym :-)

| Jakie brakujące ogniwo?

W teorii ewolucji oczywiscie. Tzn. jak szybko czlowiek stal sie cywilizowany.
Trwalo to 1000 czy 2000 lat?


Teoria ewolucji się tym nie zajmuje. Co to znaczy cywilizowany? Co to
znaczy trwało?

Te przejscia sa dosc widoczne - ptaki wlasnie wywodza sie od dinozaurow. Ale
zauwaz, ze wszystkie gatunki od ryb poprzez plazy, gady az do ptakow sa
jajorodne. Tymczasem jak dotad jedynym gatunkiem zyworodnym sa ssaki. A
najciekawsze jest pytanie - skad wziely sie ssaki i czy one tez wywodza sie
bezposrednio od dinozaurow?


Sorry: bzdura. Nie tylko ssaki są żyworodne (miałeś akwarium z gupikami?).

Ssaki oczywiście nie pochodzą od dinozaurów, tylko od gadów
ssakokształtnych. I tu mamy osławionego dziobaka, który jest jajorodnym
prymitywnym ssakiem -- trudno o lepsze "brakujące ogniwo". Dalej torbacze,
potem dalsze przystosowania do żyworodności -- wykształcenie łożyska...
przecież tu nie ma żadnych luk!

Moze kiedys doczekamy sie tego, ze pitekantrop tez nie bedzie sie liczyl w
genealogii czlowieka?


Może...

Alez ja nie watpie w ewolucje! Ewolucja jest i istnieje. Tylko sadze, ze ciagle
jej czegos brakuje w swoich drzewach genealogicznych - zawsze jest cos co nie
pasuje, czegos brak, cos zrobilo sie samo.Pytan rodzi sie mnostwo - przykladowo:
Skad wziely sie ssaki? Ile lat ssaki istnieja juz na Ziemi? Jai byl gadzi
"pierwowzor" ssaka? Czy gady byly owlosione? Dlaczego owady nie rozwinely sie w
stosunku do swoich przodkow? I bardzo wiele innych...


Oczywiście, masz rację. Ciągle czegoś brakuje, ale jest to naturalne.
Jeszcze 400 lat temu wszystko co było kopalne i miało zwiniętą muszlę
wrzucano w jeden rodzaj. Potem zaczęto zauważać różnice, pojawiły się luki,
te luki wypełniono, ale zauważono kolejne róznice. I tak dalej. I luki są
naprawde coraz mniejsze. Historia wodnych bezkręgowców jest naprawdę dobrze
poznana. Z lądowymi -- gorzej -- trudniej się zachowują.

Podobnie jest np. w fizyce. Cząsteczki, atomy, cząstki elementarne,
kwarki...

Akurat zadane przez Ciebie pytania wcale nie należą do tych
najtrudniejszych dla współczesnej paleontologii. Stosujesz w nich wiele
pojęć, które by trzeba było dopiero zdefiniować ('rozwinęły się'). Jak

świecie nauki, które wiele z tych problemów opisują i wyjaśniają. Prawdziwe
wątpliwości są bardziej subtelne i bardziej znaczące, wbrew pozorom :-)

Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/

Marcin Jagodzinski - 30 Cze 1998, 03:00


Przykro mi to mowic, ale wierzysz w przesady i nie myslisz logicznie.
Ziemia jest WKLESLA !!!
Obejzyj sobie wlasne buty. I co ? Masz zdarte noski i piety, wiec wniosek
jest oczywisty - musi byc wklesla.
Gdyby ziemia byla okragla to zdarty bylby srodek podeszwy, a gdyby byla
plaska to podeszwa bylaby zdarta rownomiernie.


Etam. Spójrz w górę, co widzisz? Niebo, czy Nową Zelandię ;-)

Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/

Jerzy Tarasiuk - 30 Cze 1998, 03:00



[...]


[ja moze przytocze poczatek i koniec, ktore przeczytalem]

| badaczy, członków Bhaktivedanta Institute, Richarda L. Thompsona i
...
| Uwaga - wiecej informacji o tej ksiazce i o tym jak ja nabyc - w Forum
| Nowej Cywilizacji.
| Najlepiej mailowac do mnie - zainteresowanych zapraszam.
Powyższe to wyssane z palca bzdury. Gdybym nie obejrzał kilku tysięcy
okazów rozmaitych organizmów kopalnych, to może bym się dał nabrać. O
autorach "naukowcach" nigdy nie słyszałem. Być może stanowią autorytet w
jakimś tam Instytucie. Ale o tym Instytucie też nikt nie słyszał.
Przynajmniej nie w kontekście nauki.


Czesc, Marcinie!

[wlasnie sie zorientowalem, ze sie znamy - widzielismy
 sie w Sklepie Podroznika kilkanascie dni temu]

zgodzic, przynajmniej nie zaprzecze. Z tym, ze o tym
Instytucie nikt nie slyszal - juz nie, ja zetknalem sie
z jakas publikacja tegoz, i wlasnie dlatego jestem sklonny
podzielic twoja opinie - w tamtej ksiazce tez byly bzdury.

Natomiast przypuszczam, ze o starozytnym pismiennictwie
w sanskrycie publikuja calkiem rozsadne rzeczy. Z jakoscia
tlumaczenia tych pism juz niestety jest gorzej. Przekrety.

Zamiast wydawać pieniądze na bzdurne książki, proponuję wycieczkę w Góry
Świętokrzyskie. Wiele rzeczy można tam zobaczyć. :-)


Chyba bym mial chec sie tam wybrac - jakie okolice bys mi
polecal? Geologiem niestety nie jestem, ledwie odroznie
z kilkanascie rodzajow skaly, ale pamietam, ze te gory
sa calkiem ladne, i mozna sobie zwiedzic hute zelaza,
chyba starozytna (lub z wczesnego sredniowiecza). Jest
tam tez klasztor Swiety Krzyz, zbudowany na Lysej Gorze,
z ciekawymi zbiorami dawnego pismiennictwa, i krypta
w ktorej czasem chowano zmarlych - ciekawostka, ze pare
cial nie uleglo rozkladowi, np. "Jaremy" Wisniowieckiego.

Nie przypominam sobie, by byla jakas oplata za wstep -
jedynie dobrowolny datek. A, i pamietam ze pozwolono nam
ucalowac Drzewo Krzyza - a wlasciwie maly jego kawalek,
bo zostalo podzielone na kawalki i rozwiezione do wielu
miejsc - i to przez szklo, bo kiedys sie zdarzalo, ze
ludzie je gryzli, zeby zabrac kawalek tej relikwii.

Ale bylem tam kilkanascie lat temu i malo juz pamietam.

Żałosne jest to, jak ludzi potrafią naginać rzeczywistość, która ich


Byc moze ten Instytut ma ceche wspolna z Martinem, taka ze
nie o prawde im idzie, a o to, by cos zyskac. Bo z tego, co
widze zarowno w publikacjach tego Instytutu, jak i w tym,
co pisze Martin, ta cecha wyraznie sie ujawnia. Odrzucaja
wszystko, co im nie pasuje do pogladow, przyjma byle bzdure
gdy pasuje - byle tylko poglady dobrze sie sprzedawaly
(bzdury moga byc przydatne - zeby oglupiac czytelnikow).
Widac to nie tylko w cytowanej propozycji kupienia ksiazki.

Jurek

Martin McKey Ltd. - 30 Cze 1998, 03:00


| To zalezy od tego na ile dokladnie i poprawnie jestesmy w stanie oceniac wiek. Z
| izotopem C14 to bym uwazal - nie jest to pewne.
Pewnie, że nie jest. W pewnych granicach jednak jest (zresztą to jest
izotop wykorzystywany tylko w najnowszych datowaniach). Żaden pomiar pewny
nie jest. Rzeczywiście: metody geochronologiczne charakteryzują się sporym
marginesem błędu. Ale jest to błąd możliwy do oszacowania i ma on charakter
+/- . Bądź spokojny, nic co było datowane na 40000 lat nie ma w
rzeczywistości 400000 lat, choć, jeśli warunki datowania były trudne, to
45000 mieć może.


Oczywiscie, ze im dalej w przeszlosc, tym oceniac trudniej.

| A Gór Świetokrzyskich bym nie lekceważył. Tam na obszarze 2 km2 możesz
| sobie obejrzeć sekwencje geologiczne od kambru do III RP. :-)
| Takie rzeczy chyba w kazdym miejscu na Ziemi znajdziesz - wystarczy troche
| pokopac, albo zrobic jakis odwiert. Na Slasku w kopalniach wegla kamiennego
| znajdowano wiele roznych skamienialosci.
Niestety, nieprawda. Nie w każdym :-)


W kazdym, o jezeli wybierze sie wlasciwe miejsce. I nie chodzi tu o to, ile sie da
informacji wyciagnac - tylko jakie. Zreszta odwierty i badanie przeprowadza sie
wszedzie.

| Jakie brakujące ogniwo?
| W teorii ewolucji oczywiscie. Tzn. jak szybko czlowiek stal sie cywilizowany.
| Trwalo to 1000 czy 2000 lat?
Teoria ewolucji się tym nie zajmuje.


Tak, ewolucja zasadniczo zajmuje sie gatunkami, a nie ich zachowaniem.

Co to znaczy cywilizowany?


Kiedy zaczela sie cywilizacja (zorganizowane grupy z domostwami, uprawa roli, hodowla
itp.)

Co to
znaczy trwało?


Ile czasu trwalo, aby z malpy zrobil sie cywilizowany czlowiek. Czyli ile czasu
jeszcze potrwa, az szympans wybuduje dom. ;)

| Te przejscia sa dosc widoczne - ptaki wlasnie wywodza sie od dinozaurow. Ale
| zauwaz, ze wszystkie gatunki od ryb poprzez plazy, gady az do ptakow sa
| jajorodne. Tymczasem jak dotad jedynym gatunkiem zyworodnym sa ssaki. A
| najciekawsze jest pytanie - skad wziely sie ssaki i czy one tez wywodza sie
| bezposrednio od dinozaurow?
Sorry: bzdura. Nie tylko ssaki są żyworodne (miałeś akwarium z gupikami?).


Alez oczywiscie - bodajze nawet niektore owady sa zyworodne. Chodzi generalnie o
ilosc, a nie o przyklady przeciwne. Generalnie zyworodnosc jest domena ssakow.
Odwrotnie niekoniecznie.

Ssaki oczywiście nie pochodzą od dinozaurów, tylko od gadów
ssakokształtnych. I tu mamy osławionego dziobaka, który jest jajorodnym
prymitywnym ssakiem -- trudno o lepsze "brakujące ogniwo". Dalej torbacze,
potem dalsze przystosowania do żyworodności -- wykształcenie łożyska...
przecież tu nie ma żadnych luk!


Nie wiem, czy wyobrazilbym sobie np. ewolucje od dziobaka do powiedzmy, goryla. Zbyt
duza roznorodnosc ssakow.

| Moze kiedys doczekamy sie tego, ze pitekantrop tez nie bedzie sie liczyl w
| genealogii czlowieka?
Może...


Sa takie teorie, ze wlasnie nie tedy droga.

| Alez ja nie watpie w ewolucje! Ewolucja jest i istnieje. Tylko sadze, ze ciagle
| jej czegos brakuje w swoich drzewach genealogicznych - zawsze jest cos co nie
| pasuje, czegos brak, cos zrobilo sie samo.Pytan rodzi sie mnostwo - przykladowo:
| Skad wziely sie ssaki? Ile lat ssaki istnieja juz na Ziemi? Jai byl gadzi
| "pierwowzor" ssaka? Czy gady byly owlosione? Dlaczego owady nie rozwinely sie w
| stosunku do swoich przodkow? I bardzo wiele innych...

Oczywiście, masz rację. Ciągle czegoś brakuje, ale jest to naturalne.


Na pocieszenie powiem, ze tak jest z kazda nauka.

Jeszcze 400 lat temu wszystko co było kopalne i miało zwiniętą muszlę
wrzucano w jeden rodzaj. Potem zaczęto zauważać różnice, pojawiły się luki,
te luki wypełniono, ale zauważono kolejne róznice. I tak dalej. I luki są
naprawde coraz mniejsze. Historia wodnych bezkręgowców jest naprawdę dobrze
poznana. Z lądowymi -- gorzej -- trudniej się zachowują.


No wlasnie. I szukamy tych powiazan, czasami na sile...

Podobnie jest np. w fizyce. Cząsteczki, atomy, cząstki elementarne,
kwarki...


Jak wyzej...

Akurat zadane przez Ciebie pytania wcale nie należą do tych
najtrudniejszych dla współczesnej paleontologii. Stosujesz w nich wiele
pojęć, które by trzeba było dopiero zdefiniować ('rozwinęły się').


Tak, stosuje takie podstawowe pytania dotyczace pewnych aspektow ewolucji, nie
wchodzac juz w jakies zawilosci, ktore nie kazdy moze zauwazac...

Jak

świecie nauki, które wiele z tych problemów opisują i wyjaśniają. Prawdziwe
wątpliwości są bardziej subtelne i bardziej znaczące, wbrew pozorom :-)


Zgoda. Problem jest inny. Wlasnie sobie wyjezdzam na zasluzony odpoczynek, wiec bede
zmuszony czasem korzystac z modemiku... bleee... wiec mog byc na sieci sporadycznie.

Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/


 Szanowanko
Marcin

Marcin Jagodzinski - 30 Cze 1998, 03:00



| To zalezy od tego na ile dokladnie i poprawnie jestesmy w stanie oceniac wiek. Z
| izotopem C14 to bym uwazal - nie jest to pewne.
| Pewnie, że nie jest. W pewnych granicach jednak jest (zresztą to jest
| izotop wykorzystywany tylko w najnowszych datowaniach). Żaden pomiar pewny
| nie jest. Rzeczywiście: metody geochronologiczne charakteryzują się sporym
| marginesem błędu. Ale jest to błąd możliwy do oszacowania i ma on charakter
| +/- . Bądź spokojny, nic co było datowane na 40000 lat nie ma w
| rzeczywistości 400000 lat, choć, jeśli warunki datowania były trudne, to
| 45000 mieć może.

Oczywiscie, ze im dalej w przeszlosc, tym oceniac trudniej.


Nie tyle trudniej, co błędy większe. A jeśli chodzi o historię Homo
sapiens, to to jest bardzo niedawno, więc i do datowań można mieć spore
zaufanie.

| Co to znaczy cywilizowany?

Kiedy zaczela sie cywilizacja (zorganizowane grupy z domostwami, uprawa roli, hodowla
itp.)


To już pytaj archeologów.

| Co to
| znaczy trwało?

Ile czasu trwalo, aby z malpy zrobil sie cywilizowany czlowiek. Czyli ile czasu
jeszcze potrwa, az szympans wybuduje dom. ;)


To nie takie proste. Szympansa nic do tego nie skłania. Naszych praprzodków
coś skłoniło.

| Ssaki oczywiście nie pochodzą od dinozaurów, tylko od gadów
| ssakokształtnych. I tu mamy osławionego dziobaka, który jest jajorodnym
| prymitywnym ssakiem -- trudno o lepsze "brakujące ogniwo". Dalej torbacze,
| potem dalsze przystosowania do żyworodności -- wykształcenie łożyska...
| przecież tu nie ma żadnych luk!

Nie wiem, czy wyobrazilbym sobie np. ewolucje od dziobaka do powiedzmy, goryla. Zbyt
duza roznorodnosc ssakow.


Bo czegoś takiego nie ma. Ale ewolucja od bardzo prymitywnego ssaka do
goryla na przestrzeni 400 mln lat wydaje się łatwa do wyobrażenia,
zwłaszcza, że mamy mnóstwo stadiów pośrednich.

| Jeszcze 400 lat temu wszystko co było kopalne i miało zwiniętą muszlę
| wrzucano w jeden rodzaj. Potem zaczęto zauważać różnice, pojawiły się luki,
| te luki wypełniono, ale zauważono kolejne róznice. I tak dalej. I luki są
| naprawde coraz mniejsze. Historia wodnych bezkręgowców jest naprawdę dobrze
| poznana. Z lądowymi -- gorzej -- trudniej się zachowują.

No wlasnie. I szukamy tych powiazan, czasami na sile...


Zapewne czasem na siłę. Ale coż to za fałszerstwo jednej czaszki, w
porównaniu z bzdurami kreacjonistów "naukowych".

Zgoda. Problem jest inny. Wlasnie sobie wyjezdzam na zasluzony odpoczynek, wiec bede
zmuszony czasem korzystac z modemiku... bleee... wiec mog byc na sieci sporadycznie.


Miłego urlopiku. Hej.

Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/

Lorider - 1 Lip 1998, 03:00



bla, bla<


Ze zdumiewajaco podobnymi teoriami spotkalem sie juz kiedys czytajac
ksiazke na temat istoty ewolucji, ktora dostalem od Swiadkow Jehowy.
Niestety nie przytocze tytulu ani autora, bo ksiazke po prostu
wyrzucilem znudzony jej tendencyjnoscia i subiektywnym podejsciem do
tematu...

Marcin Jagodzinski - 1 Lip 1998, 03:00



| bla, bla<

Ze zdumiewajaco podobnymi teoriami spotkalem sie juz kiedys czytajac
ksiazke na temat istoty ewolucji, ktora dostalem od Swiadkow Jehowy.
Niestety nie przytocze tytulu ani autora, bo ksiazke po prostu
wyrzucilem znudzony jej tendencyjnoscia i subiektywnym podejsciem do
tematu...


No, oni mają jeszcze lepsze pomysły. Dziesiątki kilometrów miąższości skał
miałby powstać w ciągu zaledwie tysięcy lat :-)

Marcin Jagodzinski
marcinj^webcorp.com.pl
http://marcin.webcorp.pl/
http://studio.webcorp.pl/

Ewolucja teoria... nienaukowa.
Teoria ewolucji w pigulce.
UFO a ewolucja
Koncepcje ewolucji.
Rozdzkarze i ewolucja
Kreacja a ewolucja, czyli Wesolych Swiat :)
aksjomatyzacja MOCY kardynalnej
UFOle czekaja kiedy ziemianie przestana sie mordowac!?
Hmm... doktor forsociąg???
UFO przysłoniło port lotniczy?
Objekty 4D
UFO w telewizyjnych wiadomosciach TVP1
Paraleczenie - do Lisiaka
Dusze?
czarne dziury - vizualizacja [cross]
Baza wątków z grup dyskusyjnych || Strona Główna
Odnośniki,