EmZ - 14 Cze 2003, 16:22
[...] Współczesny system kształcenia nie stara się niestety ukształtować
sceptycznego, zgodnego z nauką obrazu świata, ograniczając się jedynie do
przedstawienia wiedzy specjalistycznej, fragmentarycznej. Podając zbyt wiele
faktów nie znajduje się czasu na wyjaśnienia błędów w alternatywnych
sposobach rozumowania. Wielu ludzi nie potrafi odróżnić astronomii od
astrologii, ogromnie popularnej pseudonauki usiłującej przewidywać
przyszłość lub określać charakter człowieka. Mało kto wie, że przy
współpracy Brytyjskiego Towarzystwa Astrologicznego wykonano szczegółowe
badania przepowiedni astrologicznych, polegające na korelacji wyników testów
osobowości z datami urodzin. Wyniki, otrzymane przez astrologów, nie
odbiegały od przypadkowego zgadywania (Nature 1985). Dlaczego więc tyle osób
dopatruje się w horoskopach swoich cechy osobowości? Okazuje się, że
człowiek nie potrafi rozpoznać wśród kilku przypadkowo wybranych opisów
osobowości swojego własnego. Niewiele o sobie wiemy, stąd przy odrobinie
dobrej chęci w każdym opisie doszukamy się opisu swoich cech. Nasza zdolność
do samooszustwa, zwłaszcza w przypadku zagadnień związanych z naszą własną
psychiką i zdrowiem, jest niewyobrażalna. Dobrym przykładem jest homeopatia,
alternatywne podejście do medycyny opierające się na idei używania środków
wywołujących podobne symptomy co choroba, przy czym środki te rozcieńczone
są wodą w takim stopniu, że często nie pozostaje po nich w roztworze ani
śladu. Badania statystyczne wykazują, że roztwór taki daje typowy efekt
placebo, około 30% pacjentów odczuwa poprawę w wyniku autosugestii oraz
naturalnego przebiegu choroby. Rezultaty badań nie wpływają jednak na spadek
popularności aptek homeopatycznych. [...]
http://www.phys.uni.torun.pl/~duch/cog-book/kognitywistyka.htm
Mike - 14 Cze 2003, 18:23
[...] Współczesny system kształcenia nie stara się niestety ukształtować
Błe ja sie zastanawiam czy dlugo jeszcze wszelkiej masci nawiedzency beda
zasmiecac ta grupe swoimi wywodami i próbami nawrócenia reszty swiata na
jedynie słuszny swiatopoglad.
EmZ - 15 Cze 2003, 08:36
| [...] Współczesny system kształcenia nie stara się niestety ukształtować
Błe ja sie zastanawiam czy dlugo jeszcze wszelkiej masci nawiedzency beda
zasmiecac ta grupe swoimi wywodami i próbami nawrócenia reszty swiata na
jedynie słuszny swiatopoglad.
Myślisz, że to mój wywód? Fakt, że zapomniałem o cudzysłowiu.
Nikogo nie zamierzam nawrócić, a jedynie przedstawić inny punkt widzenia.
Ja się zastanawiam jak długo tego typu teksty będą ignorowane...
Chiron - 15 Cze 2003, 09:44
Myślisz, że to mój wywód? Fakt, że zapomniałem o cudzysłowiu.
Nikogo nie zamierzam nawrócić, a jedynie przedstawić inny punkt widzenia.
Ja się zastanawiam jak długo tego typu teksty będą ignorowane...
Nazwiska nie wsponę- człowiek racjonalny do szpiku kości, położnik- z
zamiłowania matematyk. Uparł się, aby matematycznie (statystyka) udowodnić
bzdurność astrologii. Po wielu latach rzetelnych badań stwierdził, że według
niego astrologia ma swoje odbicie w statystyce- jednak pod warunkiem, że
dziecko zostało urodzone przy pomocy sił natury (wszelkie zastrzyki
przyśpieszające poród znacznie zakłócają możliwości zastosowań astrologii).
To wywód sceptyka.
Ja sam zajmowałem się astrologią- i moje konkluzje są inne troszeczkę:
mianowicie: nie ma znaczenia, czy rzeczywiście ustawienie planet w sposób
fizyczny oddziałuje na przychodzącego na świat, czy nie (choć przecież
oddziałuje- to tego wątku ciągnąć nie chcę). Ważniejsze jest, z jakiego
kręgu kulturowego ta osoba pochodzi: i tak zupełnie inne wyniki w tym samym
wypadku uzyska zapewne astrolog chiński, stosujący ichniejszą tradycyjną
astrologię- a inną np polski. Dlaczego tak jest- ja tego nie wiem,
zaobserwowałem natomiast, że próby importu astrologii chińskiej na nasz
grunt jest nieporozumieniem. Co wynika z szczegółowego opracowania
astrologicznego (szczegółowego, a więc z uwzględnieniem szerokości
geograficznej, daty urodzenia z dokładnością do kilku minut)- tylko pewne
predyspozycje tego człowieka. Coś jak genetyka- dziedziczy pewne
predyspozycje. A w jaki sposób je wykorzysta- to już inna "bajka"
duchowego- w pewnym momencie całkowicie się uniezależniamy od tego typu
oddziaływań (tak jak i karmicznych).
Jaka korzyść z astrologii? No cóż- dobry astrolog może przewidzieć np
najlepsze dni na podejmowanie jakichś określonych poczynań (mała dygresja:
czasem ktoś otwiera firmę- niby wszystko jest OK- jednak firma idzie bardzo
źle. Znam taką sytuację- astrolog, nie znając sytuacji, a jedynie na
podstawie dokładnej daty urodzin założyciela firmy i daty otwarcia firmy
stwierdził tylko, że została obrana najgorsza pora do tego typu działań- po
czym krótko scharakteryzował tę firmę- no i oczywiście zgadzało się).
Astrologia w połączeniu ze znajomością psychologii może być świetnym
narzędziem niesienia pomocy ludziom, uzdrawiania związków, etc
Jak mi się zdaje- wyniki tych "badań" znacznie są uzależnione od
przeprowadzających (a może zamawiających) badania...
.
Dalej cytujesz:
Okazuje się, że
człowiek nie potrafi rozpoznać wśród kilku przypadkowo wybranych opisów
osobowości swojego własnego. Niewiele o sobie wiemy, stąd przy odrobinie
dobrej chęci w każdym opisie doszukamy się opisu swoich cech. Nasza
zdolność
do samooszustwa, zwłaszcza w przypadku zagadnień związanych z naszą własną
psychiką i zdrowiem, jest niewyobrażalna.
Ktoś, kto to pisze, pisze pewno o sobie- oraz sobie podobnych. Owszem, jest
to prawda- ale dotyczy ona osób, dla których pojęcie "Rozwoju Duchowego"
jest nieprzetłumaczalnym idiomem.
Osoba, któa wkroczyła na Drogę Prawdy- nie chce się już dalej oszukiwać,
woli prawdę- niż najpiękniejsze kłamstwo. I do takich ludzi (no fakt, to
zdecydowana mniejszość)- ten tekst nie pasuje wcale. Nie chcę się czepiać-
przyznaję, to co teraz napiszę- to może być nadużycie- choć wydaje mi się,
że tak jest: czy to nie jest cytat z czasopisma dla gospodyń domowych? Nie
obrażając nikogo- ostatnio- będąc u znajomych- zostałem zostawiony na chwilę
sam. Na stole leżało czasopismo ELLE (albo jakoś tak). Treść niektórych
artykułów zbliżała się bardzo do tego, który przedstawiłeś.
Kontynuując Twój cytat:
Dobrym przykładem jest homeopatia,
dochodzimy do tak jawnej bzdury, że nie sposób mi uznać, że pisała go osoba
choćby tylko siląca się na obiektywizm.
No bo po pierwsze- jeśli wielu ludziom to pomoga, bo tylko "wierzą"- no to
super. Przecież te leki nie szkodzą- no to w czym problem? Po drugie- tyle
już razy przeprowadzano badania różnych leków homeopatycznych
potwierdzających ich skuteczność często tak samo wysoką, jak antybiotyków-
że w moim przekonaniu trzeba wykazywać sporo złej woli, aby coś takiego
pozdrawiam
Chiron
Mike - 15 Cze 2003, 10:21
Myślisz, że to mój wywód? Fakt, że zapomniałem o cudzysłowiu.
Nikogo nie zamierzam nawrócić, a jedynie przedstawić inny punkt widzenia.
Nie azne twoj czy nie- ty go zapodales wiec w jakis sposób sie zn im
identyfikujesz. A co do tego przedstawiania innego punktu widzenia to wybacz
ale to jest zwykłe gledzenie- scepy caly czas zasmiecaja tą grupe tego typu
wywodami.
Ja się zastanawiam jak długo tego typu teksty będą ignorowane...
Takie tekst??Mam nadzieje że caly czas. Badania w tym wzgledzie są rózne-
jedne pokazuja to inne co innego. W momencie gdy ktos publikuje tylko
wybrane z nich bo to pasuje jego swiatopogladowi robi po prostu celową
manipulacje ktorej zadaniam jest przekonanie innych do tego swiatopogladu a
nie prezentuje odmienny punkt widzenia.
EmZ - 15 Cze 2003, 11:04
| Myślisz, że to mój wywód? Fakt, że zapomniałem o cudzysłowiu.
| Nikogo nie zamierzam nawrócić, a jedynie przedstawić inny punkt
widzenia.
Nie azne twoj czy nie-
No wcale... ehh...
ty go zapodales wiec w jakis sposób sie zn im
identyfikujesz.
Niekoniecznie.
A co do tego przedstawiania innego punktu widzenia to wybacz
ale to jest zwykłe gledzenie- scepy caly czas zasmiecaja tą grupe tego
typu
wywodami.
Ględzenie? Nie sądzę. Poza tym nie jestem scepem, więc pudło.
| Ja się zastanawiam jak długo tego typu teksty będą ignorowane...
Takie tekst??
Tego typu.
W momencie gdy ktos publikuje tylko
wybrane z nich bo to pasuje jego swiatopogladowi robi po prostu celową
manipulacje ktorej zadaniam jest przekonanie innych do tego swiatopogladu
a
nie prezentuje odmienny punkt widzenia.
Widzę, że jesteś nieźle przewrażliwiony na punkcie manipulacji...
I gratuluję wyciągania tak pochopnych wniosków...
EmZ - 15 Cze 2003, 11:13
Kontynuując Twój cytat:
| Dobrym przykładem jest homeopatia,
dochodzimy do tak jawnej bzdury, że nie sposób mi uznać, że pisała go
osoba
choćby tylko siląca się na obiektywizm.
No bo po pierwsze- jeśli wielu ludziom to pomoga, bo tylko "wierzą"- no to
super.
Też tak uważam.
Mike - 15 Cze 2003, 11:28
Niekoniecznie.
W mniejszym lub wiekszym stopniu tak. No chyba że celowo robisz prowokacje
bo chodzi o wywolanie jakiejs tam kolejnej przepychanki.
Ględzenie? Nie sądzę. Poza tym nie jestem scepem, więc pudło.
Nie chodzi mi w tym wypadku o ciebie- po prostu takie tekty pojawiaja sie tu
caly czas- zapodawanie ich po raz kolejny pod pretekstem ze chce sie
zaprezentowac jakis odmienny punkt widzenia staje sie w tym momencie
niepowazne. Zobacz dopiero co w jakis watkach były przepychanki odnosnie
LH - za mało ci jeszcze??
Widzę, że jesteś nieźle przewrażliwiony na punkcie manipulacji...
I gratuluję wyciągania tak pochopnych wniosków...
Nie wyciagam pochppnych wniosków a ni nie stawiam ci w tym momencie takiego
zarzutu- przeciez wiem ze to jest tylko cytat z netu i to z artykułu który
swego czasu mialem juz okazje poczytać. Po prostu pisze ci jak wyglada takie
jednostronne przedstawiania sprawy w odniesieniu do twojego pytania kiedy
takie teksty beda brane pod uwage.
EmZ - 15 Cze 2003, 11:41
| Ględzenie? Nie sądzę. Poza tym nie jestem scepem, więc pudło.
Nie chodzi mi w tym wypadku o ciebie- po prostu takie tekty pojawiaja sie
tu
caly czas- zapodawanie ich po raz kolejny pod pretekstem ze chce sie
zaprezentowac jakis odmienny punkt widzenia staje sie w tym momencie
niepowazne. Zobacz dopiero co w jakis watkach były przepychanki odnosnie
LH - za mało ci jeszcze??
No fakt, nie ma co liczyć na normalną dyskusję tylko przepychanki.
Gdzie ja żyję...
| Widzę, że jesteś nieźle przewrażliwiony na punkcie manipulacji...
| I gratuluję wyciągania tak pochopnych wniosków...
Nie wyciagam pochppnych wniosków a ni nie stawiam ci w tym momencie
takiego
zarzutu- przeciez wiem ze to jest tylko cytat z netu i to z artykułu który
swego czasu mialem juz okazje poczytać. Po prostu pisze ci jak wyglada
takie
jednostronne przedstawiania sprawy w odniesieniu do twojego pytania kiedy
takie teksty beda brane pod uwage.
Przedstawiam sprawę jednostronnie, czekając na czyjeś spojrzenie z innej
strony.
Martin McKey Ltd. - 15 Cze 2003, 14:43
sposobach rozumowania. Wielu ludzi nie potrafi odróżnić astronomii od
astrologii, ogromnie popularnej pseudonauki usiłującej przewidywać
przyszłość lub określać charakter człowieka.
To jakas karykatura astrologii. Widocznie autor chcac krytykowac,
niedokladnie wie, co krytykuje.
Mało kto wie, że przy
współpracy Brytyjskiego Towarzystwa Astrologicznego wykonano szczegółowe
badania przepowiedni astrologicznych, polegające na korelacji wyników testów
osobowości z datami urodzin. Wyniki, otrzymane przez astrologów, nie
odbiegały od przypadkowego zgadywania (Nature 1985).
"wykonano" - i... zadnych blizszych danych.
Typowe.
Dobrym przykładem jest homeopatia,
alternatywne podejście do medycyny
hmm... "alternatywne"??? Jak autor rozumie medycyne?
opierające się na idei używania środków
wywołujących podobne symptomy co choroba, przy czym środki te rozcieńczone
są wodą w takim stopniu, że często nie pozostaje po nich w roztworze ani
śladu. Badania statystyczne wykazują, że roztwór taki daje typowy efekt
placebo,
jakie znowu badania??? Kto przeprowadzil? gdzie wyniki? Ile razy
powtorzono? Konkretne wnioski?
Znow argument "wszyscy wiedza, ze...".
Zerowa wartosc metodologiczna.
około 30% pacjentów odczuwa poprawę w wyniku autosugestii
a tu nawiazanie do konkretu... ale tez z "powietrza".
naturalnego przebiegu choroby. Rezultaty badań nie wpływają jednak na spadek
popularności aptek homeopatycznych. [...]
Nie wplywaja tez znaczaco na skutecznosc tychze lekow.
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
EmZ - 15 Cze 2003, 16:15
| sposobach rozumowania. Wielu ludzi nie potrafi odróżnić astronomii od
| astrologii, ogromnie popularnej pseudonauki usiłującej przewidywać
| przyszłość lub określać charakter człowieka.
To jakas karykatura astrologii.
A czyż nie tym zajmuje się astrologia? Sam myślałem, że właśnie tym.
| Dobrym przykładem jest homeopatia,
| alternatywne podejście do medycyny
hmm... "alternatywne"??? Jak autor rozumie medycyne?
Nie widzę w tym cytacie nic niewłaściwego...
| opierające się na idei używania środków
| wywołujących podobne symptomy co choroba, przy czym środki te
rozcieńczone
| są wodą w takim stopniu, że często nie pozostaje po nich w roztworze ani
| śladu. Badania statystyczne wykazują, że roztwór taki daje typowy efekt
| placebo,
jakie znowu badania??? Kto przeprowadzil? gdzie wyniki? Ile razy
powtorzono? Konkretne wnioski?
Teraz sobie jaja robisz? Bo sam już nie wiem.
Jak byś poszukał pewnie byś znalazł odpowiedzi na te pytania.
Znow argument "wszyscy wiedza, ze...".
Zerowa wartosc metodologiczna.
Co jest złego w stwierdzeniu "wszyscy wiedzą że"?
Naprawdę, gdyby 99,9% naukowców tak twierdziło, wątpiłbyś w to?
| około 30% pacjentów odczuwa poprawę w wyniku autosugestii
a tu nawiazanie do konkretu... ale tez z "powietrza".
Czemu z powietrza?
Martin McKey Ltd. - 16 Cze 2003, 07:19
| sposobach rozumowania. Wielu ludzi nie potrafi odróżnić astronomii od
| astrologii, ogromnie popularnej pseudonauki usiłującej przewidywać
| przyszłość lub określać charakter człowieka.
| To jakas karykatura astrologii.
A czyż nie tym zajmuje się astrologia? Sam myślałem, że właśnie tym.
Nie, astrologia tym sie nie zajmuje.
Byc moze, jest jakis 1% ludzi, ktorzy zwa sie astrologami i "przewiduja
przyszlosc".
| Dobrym przykładem jest homeopatia,
| alternatywne podejście do medycyny
| hmm... "alternatywne"??? Jak autor rozumie medycyne?
Nie widzę w tym cytacie nic niewłaściwego...
Homeopatia nie jest "alternatywna medycyna" :)))
| są wodą w takim stopniu, że często nie pozostaje po nich w roztworze ani
| śladu. Badania statystyczne wykazują, że roztwór taki daje typowy efekt
| placebo,
| jakie znowu badania??? Kto przeprowadzil? gdzie wyniki? Ile razy
| powtorzono? Konkretne wnioski?
Teraz sobie jaja robisz? Bo sam już nie wiem.
Nie. Pytam o dowody. To zle?
Jak byś poszukał pewnie byś znalazł odpowiedzi na te pytania.
Znalazlem zgola przeciwne. Tzn. takie, ze homeopatia to NIE placebo.
I co teraz?
(nie pytaj o te badania, bo jak poszukasz, to znajdziesz...)
Co jest złego w stwierdzeniu "wszyscy wiedzą że"?
"Jedzcie gowno, miliony much nie moga sie mylic" :))))
Naprawdę, gdyby 99,9% naukowców tak twierdziło, wątpiłbyś w to?
Tak. Watpilbym, jesli nawet 100% naukowcow by tak twierdzilo.
| a tu nawiazanie do konkretu... ale tez z "powietrza".
Czemu z powietrza?
Skad wzielo sie to 30%???
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
boma - 16 Cze 2003, 13:40
| Co jest złego w stwierdzeniu "wszyscy wiedzą że"?
"Jedzcie gowno, miliony much nie moga sie mylic" :))))
No i nie mylą się, gówno jest dla much dobre :))))
bazyli4 - 16 Cze 2003, 13:42
Nie, astrologia tym sie nie zajmuje.
Byc moze, jest jakis 1% ludzi, ktorzy zwa sie astrologami i
"przewiduja
przyszlosc".
No no no, nie rozpędzaj się, akurat natym to ja się zbyt dobrze znam,
żebyś mi kit wciskał.
Pzdr
Paweł
EmZ - 16 Cze 2003, 16:10
| | sposobach rozumowania. Wielu ludzi nie potrafi odróżnić astronomii od
| | astrologii, ogromnie popularnej pseudonauki usiłującej przewidywać
| | przyszłość lub określać charakter człowieka.
| To jakas karykatura astrologii.
| A czyż nie tym zajmuje się astrologia? Sam myślałem, że właśnie tym.
Nie, astrologia tym sie nie zajmuje.
Byc moze, jest jakis 1% ludzi, ktorzy zwa sie astrologami i "przewiduja
przyszlosc".
Serio? Jakoś wątpię... bazyli4 również.
| | są wodą w takim stopniu, że często nie pozostaje po nich w roztworze
ani
| | śladu. Badania statystyczne wykazują, że roztwór taki daje typowy efekt
| | placebo,
| jakie znowu badania??? Kto przeprowadzil? gdzie wyniki? Ile razy
| powtorzono? Konkretne wnioski?
| Teraz sobie jaja robisz? Bo sam już nie wiem.
Nie. Pytam o dowody. To zle?
Nie popadajmy w skrajności - Ty popadasz.
Nawet jeżeli podałbym Ci tak dokładne info, zapewne żądałbyś ode mnie
czegoś
niemożliwego.
W to, że Słońce jest w centrum Układu Słonczenego też nie wierzysz?
| Jak byś poszukał pewnie byś znalazł odpowiedzi na te pytania.
Znalazlem zgola przeciwne. Tzn. takie, ze homeopatia to NIE placebo.
I co teraz?
(nie pytaj o te badania, bo jak poszukasz, to znajdziesz...)
Pewnie i były takie badania. Może nawet były "rzetelne".
Ciekawe tylko, czy mówisz o tym tylko dla samego gadania (dla
przepychanek).
Ty tak lubisz.
| Naprawdę, gdyby 99,9% naukowców tak twierdziło, wątpiłbyś w to?
Tak. Watpilbym, jesli nawet 100% naukowcow by tak twierdzilo.
Teoretycznie można i tak.
Układu Słoncznego?
| a tu nawiazanie do konkretu... ale tez z "powietrza".
| Czemu z powietrza?
Skad wzielo sie to 30%???
Pewnie z badań.
Daruj sobie już pytania: "gdzie? kiedy? jak? po co? dlaczego?"
Po prostu trzeba opierać się na zdaniu większości naukowców. Choć też jestem
zdania, że
jest jakieś "mikroskopijne" ryzyko, że mogą się mylić.
Jednak nie widzę, powodu, żeby im nie ufać.
Martin McKey Ltd. - 17 Cze 2003, 04:16
| Nie, astrologia tym sie nie zajmuje.
| Byc moze, jest jakis 1% ludzi, ktorzy zwa sie astrologami i
No no no, nie rozpędzaj się, akurat natym to ja się zbyt dobrze znam,
żebyś mi kit wciskał.
Dales wlasnie przyklad, ze nie znasz sie kompletnie na astrologii i tym,
czym ona sie zajmuje. Nie masz o tym pojecia, wiec nie ma sie co dziwic,
ze wsrod naukowcow, ktorzy opieraja swe wnioski na takich astrologach
jak ty, astrologia ma miano pseudonauki.
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
PS. Rewanz :)))
Martin McKey Ltd. - 17 Cze 2003, 04:18
| Nie, astrologia tym sie nie zajmuje.
| Byc moze, jest jakis 1% ludzi, ktorzy zwa sie astrologami i "przewiduja
| przyszlosc".
Serio? Jakoś wątpię... bazyli4 również.
Nie jestescie astrologami i nie macie o niej zielonego pojecia :)))
| Teraz sobie jaja robisz? Bo sam już nie wiem.
| Nie. Pytam o dowody. To zle?
Nie popadajmy w skrajności - Ty popadasz.
Zapamietam to sobie, pozniej przypomne.
| Znalazlem zgola przeciwne. Tzn. takie, ze homeopatia to NIE placebo.
| I co teraz?
| (nie pytaj o te badania, bo jak poszukasz, to znajdziesz...)
Pewnie i były takie badania. Może nawet były "rzetelne".
Ktore wobec tego badania sa "rzetelne":
- te, ktore wykazuja, ze homeopatia to placebo
- te, ktore pokazuja, ze homeopatia dziala, nie jest to placebo
Teoretycznie można i tak.
Układu Słoncznego?
Nie jest w centrum.
Jednak nie widzę, powodu, żeby im nie ufać.
Ja tez nie widze powodu, aby nie ufac naukowcom, ktorzy wykazali wysoka
skutecznosc lekow homeopatycznych i wyeliminowali efekt placebo.
Co teraz?
Wysuniesz, jak nasz pan Adam, teorie spiskowa, ze ci naukowcy byli
przeplaceni przez Boiron?
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
atahualpa - 17 Cze 2003, 08:33
| Niekoniecznie.
W mniejszym lub wiekszym stopniu tak. No chyba że celowo robisz prowokacje
bo chodzi o wywolanie jakiejs tam kolejnej przepychanki.
Na innych watkach raczysz mnie uswiadamiac, ze tacy skonczeni idioci,
jak ja biora to co pisze McKey na powaznie i chca z tym dyskutowac, a
to sa tylko jego prowokacje. Wiec jak, jemu (i tylko jemu) wolno, a
innym nie?
tdrk - 17 Cze 2003, 10:44
Dales wlasnie przyklad, ze nie znasz sie kompletnie na astrologii i tym,
czym ona sie zajmuje. Nie masz o tym pojecia, wiec nie ma sie co dziwic,
ze wsrod naukowcow, ktorzy opieraja swe wnioski na takich astrologach
jak ty, astrologia ma miano pseudonauki.
No to oswiec nas MISTRZU!!
bazyli4 - 17 Cze 2003, 11:34
Dales wlasnie przyklad, ze nie znasz sie kompletnie na astrologii i
tym,
czym ona sie zajmuje. Nie masz o tym pojecia, wiec nie ma sie co
dziwic,
ze wsrod naukowcow, ktorzy opieraja swe wnioski na takich astrologach
jak ty, astrologia ma miano pseudonauki.
Nie żaden rewanż. Ja się tym zajmuję wystarczająco długo. Nie bredź,
tylko do roboty. Dowodziki, bo jak tak traktujesz bytność tutaj, tak ja
widać musze traktować całą Twoją robotę poza tą grupą.
Pzdr
Paweł
PS Skutecznie zniechęcasz do poważniejszego zajmowania się Twoją
działalnością.
bazyli4 - 17 Cze 2003, 11:37
| Serio? Jakoś wątpię... bazyli4 również.
Nie jestescie astrologami i nie macie o niej zielonego pojecia :)))
I tu się mylisz, Ja jestem :-|
Pzdr
Paweł
Martin McKey Ltd. - 18 Cze 2003, 06:02
Znając Ciebie to doczepiłeś się stwierdzenia "przewidują przyszłość".
Pewnie jakoś inaczej się to nazywa w astrologii, a wychodzi mniej więcej na
to
samo.
Astrologowie nie "przewiduja przyszlosci".
Okreslaja oni pewne warunki sprzyjajace do zaistnienia okreslonych
zdarzen/wydarzen.
Tyle.
| Zapamietam to sobie, pozniej przypomne.
Proszę bardzo.
Twoje analogie i ironia kompletnie nie działają, a tylko komplikują sprawę.
Ale ja sie tym nie przejmuje, tylko scepy. Zobacz ile wody juz na moj
temat wylali.
Podoba mi sie to :))))
W ten sposób IMHO uciekasz od normalnych dyskusji z niescepami,
z niezapartymi ludźmi, którzy są niechętni wobec paranauki dlatego, że
uważają
ją za pseudonaukę (Ty masz inną definicję i tu mamy nieporozumienie).
Paranauka to nie pseudonauka.
Chociaz oczywiscie wiekszosc uwaza ja za nienauke.
Podac definicje?
prosze:
para- (gr. pará 'przy, obok, poza, od') językozn. pierwszy człon
złożenia wyrazowego oznaczający bliski związek, podobieństwo, prawie lub
niby
Wiec paranauki to prawie nauki, ale jeszcze nie. Dopiero pozniej :))))
pseudo - pierwszy człon złożenia wyrazowego oznaczający: fałsz, rzekomy,
udawany, podobny do czegoś,
A wiec pseudonauki to falszywe nauki, rzekome nauki.
Jasne?
| Ktore wobec tego badania sa "rzetelne":
| - te, ktore wykazuja, ze homeopatia to placebo
| - te, ktore pokazuja, ze homeopatia dziala, nie jest to placebo
Po pierwsze - raczej nie po wyniku badań stwierdza się ich rzetelność.
Po drugie - jeżeli homeopatia to placebo, to nie musi zmieniać faktu, że
działa, prawda?
Skad wiesz, ze homeopatia to placebo???
Dlaczego robisz takie zalozenie?
No i co to jest placebo?
A moze wszystkie inne leki dzialaja na zasadzie placebo?
| Nie jest w centrum.
Czy ja o czymś nie wiem?
Nie jest w scislym centrum geometrycznym. :))))
| Ja tez nie widze powodu, aby nie ufac naukowcom, ktorzy wykazali wysoka
| skutecznosc lekow homeopatycznych i wyeliminowali efekt placebo.
| Co teraz?
Teraz należałoby sprawdzić rzetelność badań tych naukowców.
Ktorych? Tych, co wykazali, ze jest to placebo, czy tych, ktorzy
wykazali, ze homeopatia nie ma nic wspolnego z placebo?
Albo pójść za głosem zdecydowanej większości.
Demokratyczne wybory w eksperymentach?
Stokes by sie w grobie przewrocil, gdyby zobaczyl, jak nam wychodzilo
jego doswiadczenie z pomiarem gestosci...
| Wysuniesz, jak nasz pan Adam, teorie spiskowa, ze ci naukowcy byli
| przeplaceni przez Boiron?
No cóż, wszelkie przepłacenia też są możliwe, ale oczywiście nie wysunę
takiej
teorii.
Uff....
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 18 Cze 2003, 06:06
| jak ty, astrologia ma miano pseudonauki.
No to oswiec nas MISTRZU!!
Do ksiazek! :)))
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 18 Cze 2003, 06:09
Nie żaden rewanż. Ja się tym zajmuję wystarczająco długo.
Bedziemy sie licytowac?
tylko do roboty. Dowodziki, bo jak tak traktujesz bytność tutaj, tak ja
widać musze traktować całą Twoją robotę poza tą grupą.
No skoro uwazasz, ze astrologia przewiduje przyszlosc...
To potem sie nie ma co dziwic, ze jest ona traktowana jak pseudonauka, a
nie jak paranauka...
Pzdr
Paweł
PS Skutecznie zniechęcasz do poważniejszego zajmowania się Twoją
działalnością.
To nie jest moj problem, tylko scepow...
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 18 Cze 2003, 06:10
I tu się mylisz, Ja jestem :-|
Ja jestem naukowcem! Moge sie pochwalic dwoma dyplomami :))))
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
tdrk - 18 Cze 2003, 09:30
Do ksiazek! :)))
W ksiazkach owszem cos jest, ale o p[rzewidywaniu przyszlosci, charakteru i
Nostradamusie. Prosze Cie MISTRZU o konkrety. My sie na Twoje pytania
rozpisujemy jak mozemy, a ty nawet oswiecic nas nie chcesz?
Adam Pietrasiewicz - 18 Cze 2003, 10:39
| Do ksiazek! :)))
W ksiazkach owszem cos jest, ale o p[rzewidywaniu przyszlosci, charakteru i
Nostradamusie. Prosze Cie MISTRZU o konkrety. My sie na Twoje pytania
rozpisujemy jak mozemy, a ty nawet oswiecic nas nie chcesz?
To jest taka metoda udawania, że się ma coś do powiedzenia. To tak jak na
jakichś zebraniach wystarczy siedzieć i kiwać w różnych momentach głową -
można nawet nic nie wiedzieć na temat omawianych spraw, a i tak ludzie
uznaja takiego za niezwykle mądrego.
A tutaj pisze się parę równoważników zdań oraz "do książek", i ludzie
czasami dają się nabrać i myślą, że mamy do czynienia z kimś wyjątkowo
mądrym. Ale tych ludzi to jest coraz mniej jakoś.
Jeden z uczestników tej listy jest astronomem. Jak się wypowiada to się
wypowiada - zazwyczaj jest to wyczerpujące i można się czegoś z tego co
pisze dowiedzieć. A jak paranaukowiec dyplomowany się wypowiada, to
wyłącznie są to próby wyśmiewania innych i tyle. Kiedyś (parę lat temu)
próbowałem z nim dyskutować, ale się nie da niestety. No cóż, tacy też są
potrzebni.
Martin McKey Ltd. - 18 Cze 2003, 10:52
To jest taka metoda udawania, że się ma coś do powiedzenia.
Wlasnie. To jest udawanie, ze sie jest naukowcem, bo sie wszedzie i
gdzie sie da trabi:
"Homeopatia to bzdury" (nastepuja oklaski ze strony wielkich naukowcow).
"Astrologia to bzdury" - i znow nastepuja oklaski ze strony wielkich
naukowcow.
A tutaj pisze się parę równoważników zdań oraz "do książek", i ludzie
czasami dają się nabrać i myślą, że mamy do czynienia z kimś wyjątkowo
mądrym.
Zwlaszcza, jak ktos zapyta o dowody za czarnymi dziurami (nie dostalem
ich do dzis, natomiast wielokrotnie do ksiazek zostalem odeslany) :)))))
Cos w tym musi byc, panie Adamie, cos musi...
Jeden z uczestników tej listy jest astronomem. Jak się wypowiada to się
wypowiada
No pewnie, jak ja sie wypowiadam, to sie tez wypowiadam.
Niesamowite odkrycie.
pisze dowiedzieć.
No, ze np. wierzy w Boga... eps... w Wielki Wybuch.
próbowałem z nim dyskutować, ale się nie da niestety. No cóż, tacy też są
potrzebni.
No pewnie, naprawde panie Adamie, dostarcza mi pan sporej dozy rozrywki,
miedzy pisaniem skryptow, programowaniem i paroma innymi rzeczami, w tym
m.in. badaniem UFO, kregow zbozowych.
Tak wiec w sumie jest pan potrzebny, smutno by bylo bez...
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
bazyli4 - 18 Cze 2003, 11:58
Bedziemy sie licytowac?
Nie będziemy, bo wygram :-))) A nie cieszy zbyt łatwe zwycięstwo.
No skoro uwazasz, ze astrologia przewiduje przyszlosc...
To potem sie nie ma co dziwic, ze jest ona traktowana jak pseudonauka,
a
nie jak paranauka...
No to Maertinku, do roboty, dowodziki, że jest inaczej. Chociaz, po
co... i tak nie podasz, przeciez i tak się na tym nie znasz... bo to
widzisz... para... czyli , jak twierdzisz "prawie", a nie "na niby". To
tak jak lekarz: jeden wyleczy a drugi zawsze jest prawie u celu. Niby
obaj lekarze, ale jakoś poważniej drugim nikt prócz sądu się nie
zajmuje.
To nie jest moj problem, tylko scepow...
Nie, tylko i wyłącznie Ty jesteś odpowiedzialny za własny wizerunek i
wizerunek dziedziny, którą się zajmujesz. I nikt inny za Ciebie tej
odpowiedzialności nie weźmie. Ale, widać nic tam ciekawego nie ma, skoro
poważnie o tym nie potrafisz. A tak jak na clownów chodzi się do cyrku
(nawet ryzykując że się trzeba będzie potem w domu prać po bitej
śmietanie z rzucanego tortu) tak choćby ja tu na grupie siedzę... a
clown fika koziołki... ale przecież nie idzie się do cyrku z naukowcami
pogadać.
Pzdr
Paweł
bazyli4 - 18 Cze 2003, 12:04
Astrologowie nie "przewiduja przyszlosci".
Okreslaja oni pewne warunki sprzyjajace do zaistnienia okreslonych
zdarzen/wydarzen.
Tyle.
Wybitnie silna różnica między:
wykładnia Twojej definicji: "jeśli zajdzie takie a takie coś, to wtedy a
wtedy może się zdarzyć to a tamto"
a moja: "jeśli zajdzie takie a takie coś, to wtedy a wtedy może się
zdarzyć to a tamto" :-|
Zresztą, polecam na początek Podwodnego i Konarzewską. Łatwe lektury,
może pomogą :-
para- (gr. parĂĄ 'przy, obok, poza, od') językozn. pierwszy człon
złożenia wyrazowego oznaczający bliski związek, podobieństwo, prawie
lub
niby
Nibynauka :-|
Pzdr
Paweł
bazyli4 - 18 Cze 2003, 12:04
Ja jestem naukowcem! Moge sie pochwalic dwoma dyplomami :))))
To ja ten dyplom z astrologii poproszę :-|
Pzdr
Paweł
EmZ - 18 Cze 2003, 14:23
| To jest taka metoda udawania, że się ma coś do powiedzenia.
Wlasnie. To jest udawanie, ze sie jest naukowcem, bo sie wszedzie i
gdzie sie da trabi:
"Homeopatia to bzdury" (nastepuja oklaski ze strony wielkich naukowcow).
"Astrologia to bzdury" - i znow nastepuja oklaski ze strony wielkich
naukowcow.
Widzę, że Ty już naprawdę masz jakieś przewidzenia, niczym Don Kichot.
Kto trąbi? Myślę, że Adam mógłby Ci dokładnie wyjaśnić dlaczego homeopatia
nie jest uznawana przez naukowców - podobnie z astrologią.
Kiedy zrozumiesz, że tu się nikt nie zaparł przeciwko paranaukowym
zagadanieniom
(takim jak np. ta homeopatia).
EmZ - 18 Cze 2003, 14:40
| Znając Ciebie to doczepiłeś się stwierdzenia "przewidują przyszłość".
| Pewnie jakoś inaczej się to nazywa w astrologii, a wychodzi mniej
więcej na
| to
| samo.
Astrologowie nie "przewiduja przyszlosci".
Okreslaja oni pewne warunki sprzyjajace do zaistnienia okreslonych
zdarzen/wydarzen.
Tyle.
Czyli przewidują przyszłość. Z asekuracją co do tego, że dane wydarzenie
nie zainstnieje na 100%.
| Zapamietam to sobie, pozniej przypomne.
| Proszę bardzo.
| Twoje analogie i ironia kompletnie nie działają, a tylko komplikują
sprawę.
Ale ja sie tym nie przejmuje, tylko scepy. Zobacz ile wody juz na moj
temat wylali.
Podoba mi sie to :))))
Można i tak... Dyskutować dla jaj i bez zamiaru uzyskania jakichś
rezultatów
z wyjątkiem zapewnienia sobie rozrywki.
Ciekawe tylko czy jesteś przekonany do swoich poglądów czy wygłaszasz je
też tak dla jaj.
| W ten sposób IMHO uciekasz od normalnych dyskusji z niescepami,
| z niezapartymi ludźmi, którzy są niechętni wobec paranauki dlatego, że
| uważają
| ją za pseudonaukę (Ty masz inną definicję i tu mamy nieporozumienie).
Paranauka to nie pseudonauka.
Chociaz oczywiscie wiekszosc uwaza ja za nienauke.
Podac definicje?
prosze:
para- (gr. parĂĄ 'przy, obok, poza, od') językozn. pierwszy człon
złożenia wyrazowego oznaczający bliski związek, podobieństwo, prawie lub
niby
Lub NIBY :)
Wiec paranauki to prawie nauki, ale jeszcze nie. Dopiero pozniej :))))
pseudo - pierwszy człon złożenia wyrazowego oznaczający: fałsz, rzekomy,
udawany, podobny do czegoś,
A wiec pseudonauki to falszywe nauki, rzekome nauki.
Jasne?
Jasne, ale paranauka uznawana jest za pseudonaukę nie bez powodu.
Poza tym nie sposób odróżnić paranaukowca od pseudonaukowca, bo
ten drugi będzie podawał się za tego pierwszego albo w ogóle za naukowca.
| Ktore wobec tego badania sa "rzetelne":
| - te, ktore wykazuja, ze homeopatia to placebo
| - te, ktore pokazuja, ze homeopatia dziala, nie jest to placebo
| Po pierwsze - raczej nie po wyniku badań stwierdza się ich rzetelność.
Wcale nie. Jest tak, że rzetelne badania dowiodły że homeopatia to placebo.
I to czy te badania były rzetelne czy nie, można było stwierdzić, przed
poznaniem
ich wyniku. To normalne.
| Po drugie - jeżeli homeopatia to placebo, to nie musi zmieniać faktu,
że
| działa, prawda?
Skad wiesz, ze homeopatia to placebo???
Dlaczego robisz takie zalozenie?
No i co to jest placebo?
A moze wszystkie inne leki dzialaja na zasadzie placebo?
Odwołuję sie do autorytetów i rzetelności w przeprowadzaniu badań.
Jeżeli na 100 badań 99 potwierdza, że to placebo to chyba należy przyjąć to
do
| Nie jest w centrum.
| Czy ja o czymś nie wiem?
Nie jest w scislym centrum geometrycznym. :))))
No musiałeś się doczepić.
| Ja tez nie widze powodu, aby nie ufac naukowcom, ktorzy wykazali wysoka
| skutecznosc lekow homeopatycznych i wyeliminowali efekt placebo.
| Co teraz?
| Teraz należałoby sprawdzić rzetelność badań tych naukowców.
Ktorych? Tych, co wykazali, ze jest to placebo, czy tych, ktorzy
wykazali, ze homeopatia nie ma nic wspolnego z placebo?
Oczywiście i tych i tych.
| Wysuniesz, jak nasz pan Adam, teorie spiskowa, ze ci naukowcy byli
| przeplaceni przez Boiron?
| No cóż, wszelkie przepłacenia też są możliwe, ale oczywiście nie wysunę
| takiej
| teorii.
Uff....
No widzisz :)
Cyprian Korneliusz Peter - 18 Cze 2003, 16:24
Jaka korzyść z astrologii? No cóż- dobry astrolog może przewidzieć np
najlepsze dni na podejmowanie jakichś określonych poczynań (mała dygresja:
czasem ktoś otwiera firmę- niby wszystko jest OK- jednak firma idzie bardzo
źle. Znam taką sytuację- astrolog, nie znając sytuacji, a jedynie na
podstawie dokładnej daty urodzin założyciela firmy i daty otwarcia firmy
stwierdził tylko, że została obrana najgorsza pora do tego typu działań- po
czym krótko scharakteryzował tę firmę- no i oczywiście zgadzało się).
Te slowa dowodza ze jestes wyjatkowo podatny na sugestie, bardzo latwo
uogolniasz na podstawie przypadkowych zdarzen oraz ze dajesz soba
manipulowac.
Korneliusz
Delfino Delphis - 19 Cze 2003, 16:48
Nie, astrologia tym sie nie zajmuje.
Byc moze, jest jakis 1% ludzi, ktorzy zwa sie astrologami i "przewiduja
przyszlosc".
To czym sie zajmuej astrologia? Co wlasciwie mozna jeszcze w ruchu
planet wymyslic? Zasady ruchu planet wymyslono setki lat temu, a dane
astrologowie czerpia z tablic opracowywanych przez astronomow :)
Delfino
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 03:28
rozpisujemy jak mozemy, a ty nawet oswiecic nas nie chcesz?
Konkrety za konkrety, mistrzu.
Na tym swiecie nie ma nic za darmo :))
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 03:39
| Bedziemy sie licytowac?
Nie będziemy, bo wygram :-))) A nie cieszy zbyt łatwe zwycięstwo.
Mnie tez nie cieszy :))
| No skoro uwazasz, ze astrologia przewiduje przyszlosc...
| To potem sie nie ma co dziwic, ze jest ona traktowana jak pseudonauka,
a
| nie jak paranauka...
No to Maertinku, do roboty, dowodziki, że jest inaczej.
To znaczy ze co?
co... i tak nie podasz, przeciez i tak się na tym nie znasz... bo to
widzisz... para... czyli , jak twierdzisz "prawie", a nie "na niby".
Prawie - niby, nie do konca, nie zostalo jeszcze uznane itp.
Astrologia jest matka astronomii, niektorych dzialow fizyki, rowniez
psychologii.
Oczywiscie istnieje w niej pewna "doza" przewidywania, ale oparta na
zupelnie czyms innym, niz mysla "scepy".
Astrologia opiera sie na tym (m.in.), ze analizuje wydarzenia i probuje
okreslic zaleznosci od roznych ukladow (w tym np. planet).
Sprowadzajac do jednego zdania: astrologia bada wplyw ukladow planet na
zycie na Ziemi.
Ale to nie okresla calej astrologii.
Nie, tylko i wyłącznie Ty jesteś odpowiedzialny za własny wizerunek i
wizerunek dziedziny, którą się zajmujesz.
A jaka dziedzina sie zajmuje?
clown fika koziołki... ale przecież nie idzie się do cyrku z naukowcami
pogadać.
Z naukowcami na tej grupie nie da sie pogadac. Sami dogmatyczni wyznawcy
majacy poczucie misji nawracania glupich paranow na jedynie sluszna
droge wiedzy...
A ja lubie podkopywac ich dogmatyzm, wiec sie wsciekaja. Co oczywiscie
mnie nie dziwi.
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 03:40
wykładnia Twojej definicji: "jeśli zajdzie takie a takie coś, to wtedy a
wtedy może się zdarzyć to a tamto"
a moja: "jeśli zajdzie takie a takie coś, to wtedy a wtedy może się
zdarzyć to a tamto" :-|
| para- (gr. parĂĄ 'przy, obok, poza, od') językozn. pierwszy człon
| złożenia wyrazowego oznaczający bliski związek, podobieństwo, prawie
| niby
Nibynauka :-|
jeszcze-nie-nauka :)))
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 03:40
| Ja jestem naukowcem! Moge sie pochwalic dwoma dyplomami :))))
To ja ten dyplom z astrologii poproszę :-|
A astrologia to nauka? :))))))
... czy paranauka...???
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 03:47
| Wlasnie. To jest udawanie, ze sie jest naukowcem, bo sie wszedzie i
| gdzie sie da trabi:
| "Homeopatia to bzdury" (nastepuja oklaski ze strony wielkich naukowcow).
| "Astrologia to bzdury" - i znow nastepuja oklaski ze strony wielkich
| naukowcow.
Widzę, że Ty już naprawdę masz jakieś przewidzenia, niczym Don Kichot.
Mozna przymykac oczy na prawde :)))
Kto trąbi? Myślę, że Adam mógłby Ci dokładnie wyjaśnić dlaczego homeopatia
nie jest uznawana przez naukowców - podobnie z astrologią.
Pan Adam??? A jest on naukowcem? Wybacz - ale zdanie calkowitego i
totalnego ignoranta w tych dziedzinach NIE BEDZIE w ogole zadnym
wyjasnieniem...
Kiedy zrozumiesz, że tu się nikt nie zaparł przeciwko paranaukowym
zagadanieniom
(takim jak np. ta homeopatia).
To jak z tymi wynikami, ktore sa rzetelne?
- te, ktore wykazaly, ze homeopatia dziala
- te, ktore wykazaly, ze homeopatia to placebo...
No ktore?
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 03:55
Czyli przewidują przyszłość. Z asekuracją co do tego, że dane wydarzenie
nie zainstnieje na 100%.
Na podobnej zasadzie, jak przewidywanie pogody na nastepny miesiac.
Można i tak... Dyskutować dla jaj i bez zamiaru uzyskania jakichś
rezultatów
nie do mnie pretensje :))
Ciekawe tylko czy jesteś przekonany do swoich poglądów czy wygłaszasz je
też tak dla jaj.
Zapytaj scepow, po co wchodza do nas: zeby sobie z nas jaja porobic, czy
zeby podyskutowac?.
A moze zeby nas nawrocic?
Jasne, ale paranauka uznawana jest za pseudonaukę nie bez powodu.
A to sa dwie rozne sprawy.
Nauka jest uznawana za dogmatyczna nie bez powodu.
Poza tym nie sposób odróżnić paranaukowca od pseudonaukowca, bo
ten drugi będzie podawał się za tego pierwszego albo w ogóle za naukowca.
Dla mnie pseudonauka jest np. teologia: rozwazania nad tezami
"oglaszanymi" (wg. teologow: objawionymi).
Tworzy sie zespol okreslonych zalozen (totalnie ssanych z palca) i
buduje na tym teorie.
W paranaukach jest inaczej: na podstawie OBSERWACJI i FAKTOW buduje sie
teorie, robi odpowiednie zalozenia - i dopiero wtedy formuuje tezy.
Oczywiscie w paranaukach tezy te moga byc nawet ze soba "sprzeczne".
Jesli sformuuje sie teze calkowicie niesprzeczna, oparta na
potwierdzalnych zalozeniach i poparta eksperymentami - wtedy z paranauki
robi sie nauka.
W paranauce czesto brakuje "jednego" lub "dwoch". Np. w ufologii brakuje
tylko jednego: obserwacji interaktywnej, ktora jednoznacznie potwierdzi
istnienie ASC i tego, ze odwiedzaja nas przedstawiciele obcej cywilizacji.
W prosty sposob z ufologii zrobi sie nauka, kiedy tylko dostanie sie
calkowicie niepodwazalny material. Wtedy juz nikt ufologii nie nazwie
paranauka, bedzie to najzwyklejsza w swiecie nauka.
(tym materialem moze byc np. ladowanie latajacego spodka przez Bialym
Domem, albo cos takiego).
| | Ktore wobec tego badania sa "rzetelne":
| | - te, ktore wykazuja, ze homeopatia to placebo
| | - te, ktore pokazuja, ze homeopatia dziala, nie jest to placebo
| Po pierwsze - raczej nie po wyniku badań stwierdza się ich rzetelność.
Wcale nie. Jest tak, że rzetelne badania dowiodły że homeopatia to placebo.
Ktos sprawdzal ich rzetelnosc, czy tak po prostu uwierzyles na slowo?
Jest tak, ze rzetelne badania dowiodly, ze homeopatia nie opiera sie na
efekcie placebo i jest skuteczna.
I co teraz?
I to czy te badania były rzetelne czy nie, można było stwierdzić, przed
poznaniem
ich wyniku. To normalne.
Wlasnie. Wiec rzetelne badania dowiodly, ze homeopatia nie jest placebo
i wykazuje skutecznosc.
Odwołuję sie do autorytetów i rzetelności w przeprowadzaniu badań.
Ja tez.
Moje zdanie znasz.
Jeżeli na 100 badań 99 potwierdza, że to placebo to chyba należy przyjąć to
do
A jezeli na 100 99 badan potwierdza, ze NIE jest to placebo, to ktore
badania nalezy wziac pod uwage???
| Ktorych? Tych, co wykazali, ze jest to placebo, czy tych, ktorzy
| wykazali, ze homeopatia nie ma nic wspolnego z placebo?
Oczywiście i tych i tych.
No i co wyszlo?
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 04:38
To czym sie zajmuej astrologia?
Oj... moze po kolei?
- astronomia
- egzobiologia
- kosmologia
- egzokosmologia
- psychologia
- ekologia
...
Delfino
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
tdrk - 20 Cze 2003, 06:27
Konkrety za konkrety, mistrzu.
Na tym swiecie nie ma nic za darmo :))
Konkrety juz byly, teraz Twoja kolej na oswiecenie nas. Inaczej rozmowa nie
ma sensu, bo tak jest we wszytkich tematach, ze umiesz tylko atakowac
poslugujac sie zaslonami dymnymi.
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 06:30
Konkrety juz byly,
Gdzie? Kiedy?
Oczywiscie zaslon dymnych nie nazywam konkretami.
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
EmZ - 20 Cze 2003, 07:28
| Czyli przewidują przyszłość. Z asekuracją co do tego, że dane
wydarzenie
| nie zainstnieje na 100%.
Na podobnej zasadzie, jak przewidywanie pogody na nastepny miesiac.
To wytłumacz laikowi w skrócie, dlaczego układ planet wpływa na np. moje
życie.
Jak to się dzieje?
BTW: Co sądzisz
o horoskopach (produkcie astrologii)?
| Można i tak... Dyskutować dla jaj i bez zamiaru uzyskania jakichś
| rezultatów
nie do mnie pretensje :))
Naturalne, że do Ciebie. Chyba, że scepy Cię już tak opętały, że nie
potrafisz
być sobą.
| Ciekawe tylko czy jesteś przekonany do swoich poglądów czy wygłaszasz
je
| też tak dla jaj.
Zapytaj scepow, po co wchodza do nas: zeby sobie z nas jaja porobic, czy
zeby podyskutowac?.
A moze zeby nas nawrocic?
Czyli jednak Cię opętały :) Niewielu jest tutaj takich scepów, o których
mówisz.
Każdy jest w stanie zrozumieć co się do niego mówi, ewentualnie nie
przyzna
racji, bo to, jak zauważyłem, jest bardzo trudne (również dla Ciebie).
odpowiednio
silnych argumentów. Twoje są za słabe albo raczej w ogóle ich nie ma,
bo tylko sobie jaja robisz.
| Jasne, ale paranauka uznawana jest za pseudonaukę nie bez powodu.
A to sa dwie rozne sprawy.
Nauka jest uznawana za dogmatyczna nie bez powodu.
Nauka przez Ciebie jest uznawana za dogmatyczną, a paranauka za
pseudonaukę,
raczej przez większość ludzi na świecie.
W paranaukach jest inaczej: na podstawie OBSERWACJI i FAKTOW buduje sie
teorie, robi odpowiednie zalozenia - i dopiero wtedy formuuje tezy.
Oczywiscie w paranaukach tezy te moga byc nawet ze soba "sprzeczne".
Jesli sformuuje sie teze calkowicie niesprzeczna, oparta na
potwierdzalnych zalozeniach i poparta eksperymentami - wtedy z paranauki
robi sie nauka.
Powiem Ci, że to brzmi pięknie. W _teorii_ brzmi pięknie :)
I Ty właśnie tworzysz tutaj taką swoją wizję paranauki, w rzeczywistości
jest
nieco inaczej.
"Teoria byla bardzo piekna, ale fakty nie chcialy pasowac do teorii." -
- jakiś wykładowca ;)
| | Ktore wobec tego badania sa "rzetelne":
| | - te, ktore wykazuja, ze homeopatia to placebo
| | - te, ktore pokazuja, ze homeopatia dziala, nie jest to placebo
| | Po pierwsze - raczej nie po wyniku badań stwierdza się ich rzetelność.
| Wcale nie. Jest tak, że rzetelne badania dowiodły że homeopatia to
placebo.
Ktos sprawdzal ich rzetelnosc, czy tak po prostu uwierzyles na slowo?
A jakby ktoś sprawdził, to czy nie byłoby to nadal uwierzenie na słowo?
A może mam sam sprawdzić? Ale to znowu Ty byś mi nie uwierzył...
Nonsens...
Jest tak, ze rzetelne badania dowiodly, ze homeopatia nie opiera sie na
efekcie placebo i jest skuteczna.
I co teraz?
Skąd to wiesz? Trzeba sprawdzić rzetelność i renomę źródła w którym
znalazłeś
taką informację.
| I to czy te badania były rzetelne czy nie, można było stwierdzić, przed
| poznaniem
| ich wyniku. To normalne.
Wlasnie. Wiec rzetelne badania dowiodly, ze homeopatia nie jest placebo
i wykazuje skutecznosc.
Ale o czym Ty do mnie mówisz? :)
Jeszcze raz - skąd to wiesz?
| Jeżeli na 100 badań 99 potwierdza, że to placebo to chyba należy
przyjąć to
| do
A jezeli na 100 99 badan potwierdza, ze NIE jest to placebo, to ktore
badania nalezy wziac pod uwage???
to nie placebo.
BTW: Oczywiście mają być to rzetelne badania.
| Ktorych? Tych, co wykazali, ze jest to placebo, czy tych, ktorzy
| wykazali, ze homeopatia nie ma nic wspolnego z placebo?
| Oczywiście i tych i tych.
No i co wyszlo?
??? Ja nic nie sprawdzałem :)
boma - 20 Cze 2003, 07:28
| To czym sie zajmuej astrologia?
Oj... moze po kolei?
- astronomia
- egzobiologia
- kosmologia
- egzokosmologia
- psychologia
- ekologia
...
- wychowanie seksualne
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 08:25
| Na podobnej zasadzie, jak przewidywanie pogody na nastepny miesiac.
To wytłumacz laikowi w skrócie, dlaczego układ planet wpływa na np. moje
życie.
Uklad planet jest tu tylko pewnym symbolem. Generalnie chodzi o pewne
zaleznosci czaso-przestrzenne.
Jak to się dzieje?
Na podobnej zasadzie, na jakiej przyplywy morza reaguja na Ksiezyc,
zwierzeta na zacmienie, roslinnosc na naslonecznienie...
To taka astrologia w wersji ultra-hard-core ;)
BTW: Co sądzisz
o horoskopach (produkcie astrologii)?
O czym myslisz, mowiac "horoskopy"?
O tym, co wypisywane jest w gazetach typu "Bedziesz mial szanse na
podwyzke w pracy", czy o horoskopach astrologicznych rozpisanych w kole
zodiakalnym??
Te pierwsze nie sa horoskopami.
Kosmogram (horoskop) - mapa opisująca położenie ciał niebieskich
względem Ziemi i konkretnego miejsca urodzenia w danym momencie; obecnie
stosowana konwencja dwuwymiarowa jest uproszczonym przedstawieniem tego
stanu. Wnioski wysnuwane na tej podstawie dotyczące charakteru danego
wydarzenia (np. urodzonego w tym czasie i miejscu człowieka) lub jego
dalszego rozwoju określa się mianem interpretacji horoskopu; błędem jest
nazywanie horoskopem ogólnej charakterystyki osób urodzonych ze Słońcem
w danym znaku zodiaku czy przepowiedni zamieszczanych w kącikach
astrologicznych czasopism; postawić horoskop to obliczyć i wykreślić
wspomnianą wyżej mapę (lub jej uproszczone przedstawienie).
Naturalne, że do Ciebie. Chyba, że scepy Cię już tak opętały, że nie
potrafisz
być sobą.
A kysz, scepy, a kysz ;))
Czyli jednak Cię opętały :) Niewielu jest tutaj takich scepów, o których
mówisz.
A ja widze zdecydowana wiekszosc.
To ja jestem prawdziwym sceptykiem... :)))
konkretnie CO?
silnych argumentów. Twoje są za słabe albo raczej w ogóle ich nie ma,
bo tylko sobie jaja robisz.
Przeciez na razie tylko pytamy o ewolucje, o Wielki Wybuch, o inflacje,
o losowosc...
Sa te argumenty gdzies?
| Nauka jest uznawana za dogmatyczna nie bez powodu.
Nauka przez Ciebie jest uznawana za dogmatyczną, a paranauka za
pseudonaukę,
raczej przez większość ludzi na świecie.
Mylisz sie :)))
Powiem Ci, że to brzmi pięknie. W _teorii_ brzmi pięknie :)
Tak jak w teorii nauka nie jest dogmatyczna :))))
Wiem o tym.
I Ty właśnie tworzysz tutaj taką swoją wizję paranauki, w rzeczywistości
jest
nieco inaczej.
Nie pisze o pseudonaukach.
"Teoria byla bardzo piekna, ale fakty nie chcialy pasowac do teorii." -
- jakiś wykładowca ;)
... no coz, tym gorzej dla faktow. (zasada nauki).
| Ktos sprawdzal ich rzetelnosc, czy tak po prostu uwierzyles na slowo?
A jakby ktoś sprawdził, to czy nie byłoby to nadal uwierzenie na słowo?
Inaczej zapytam: dlaczego uwierzyles w to akurat?
| Jest tak, ze rzetelne badania dowiodly, ze homeopatia nie opiera sie na
| efekcie placebo i jest skuteczna.
| I co teraz?
Skąd to wiesz?
Sprawdzilem. I co?
Trzeba sprawdzić rzetelność i renomę źródła w którym
znalazłeś
taką informację.
Najpierw podaj rzetelnosc i renome zrodla, w ktorym znalazles
informacje, ze homeopatia to placebo...
Mozna sie tak przerzucac takimi tekstami bez konca, nie?
No wiec jak to jest, ze uwierzyles, ze homeopatia to placebo (jak
mniemam, bez sprawdzania?)
Ja nie uwierzylem, ja sprawdzilem NA SOBIE. I co teraz?
| Wlasnie. Wiec rzetelne badania dowiodly, ze homeopatia nie jest placebo
| i wykazuje skutecznosc.
Ale o czym Ty do mnie mówisz? :)
Ze homeopatia jest skuteczna i ze nie ma nic wspolnego z placebo.
Twoim zadaniem jest niezbicie wykazac, ze homeopatia TO jest placebo.
Prosze wiec o dowody.
Jeszcze raz - skąd to wiesz?
Stad, skad Ty wiesz, ze homeopatia to jest placebo.
| A jezeli na 100 99 badan potwierdza, ze NIE jest to placebo, to ktore
| badania nalezy wziac pod uwage???
to nie placebo.
Nie - w takim przypadku niestety nie mozna ani przyjac, ani odrzucic
tego, ze homeopatia to jest placebo.
Taka niestety jest konsekwencja.
A wiec skoro nie dalo sie w zaden sposob potwierdzic, ze homeopatia to
placebo - wiec pozostajemy na stanowisku, ze homeopatia to NIE JEST PLACEBO.
BTW: Oczywiście mają być to rzetelne badania.
Oczywiscie sa (bo im uwierzyles).
| No i co wyszlo?
??? Ja nic nie sprawdzałem :)
To skad w takim razie wiesz, ze homeopatia to jest placebo (albo jestes
przekonany, albo wierzysz, albo nie wiem... )
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
mr.all - 20 Cze 2003, 08:32
To wytłumacz laikowi w skrócie, dlaczego układ planet wpływa na np. moje
życie.
Jak to się dzieje?
bo wszystko oddzialywuje ze wszystkim...
BTW: Co sądzisz
o horoskopach (produkcie astrologii)?
gazetowe - do niczego.
Każdy jest w stanie zrozumieć co się do niego mówi, ewentualnie nie
przyzna
racji, bo to, jak zauważyłem, jest bardzo trudne (również dla Ciebie).
dla kazdego, kto ortodoksyjnie podchodzi do dwoich pogladow.
Nauka przez Ciebie jest uznawana za dogmatyczną, a paranauka za
pseudonaukę,
raczej przez większość ludzi na świecie.
nauka jest dogmatyczna, paranauka takze.
z ta wiekszoscia tos przesadzil. popatrz na popyt na publikacje, targi,
gadzety, uslugi z kregu para.
popatrz na pozycje szamanow w swoich srodowiskach.
bazyli4 - 20 Cze 2003, 10:55
Z naukowcami na tej grupie nie da sie pogadac. Sami dogmatyczni
wyznawcy
majacy poczucie misji nawracania glupich paranow na jedynie sluszna
droge wiedzy...
A ja lubie podkopywac ich dogmatyzm, wiec sie wsciekaja. Co oczywiscie
mnie nie dziwi.
Mnie też nie dziwi. Zadawać wciąż bezsensowne pytanie nie rozumiejąc
nawet aparatu, w jakim będzie dawana odpowiedź, unikanie jakichkolwiek
wyjaśnień ze swojej strony, totalna ignorancja okazywana co drugi
post... no, ja rozumiem, że na nauce możesz się nie znać, ale na
astrologii jak widzę, też nie bardzo... w ogóle ... nie dziwię się, że
nikt nie chce brać na poważnie tego, co mówisz, a tylko w niepotrzebne
pyskówki i utarczki ludzie się wdają. Mnie się już też czas na te
dyrdymały powoli kończy...
Pzdr
Paweł
bazyli4 - 20 Cze 2003, 10:56
jeszcze-nie-nauka :)))
A to tylko jedno z możliwych tłumaczeń :-|
Pzdr
Paweł
bazyli4 - 20 Cze 2003, 11:07
Kosmogram (horoskop) - mapa opisująca położenie ciał niebieskich
względem Ziemi i konkretnego miejsca urodzenia w danym momencie;
obecnie
stosowana konwencja dwuwymiarowa jest uproszczonym przedstawieniem
tego
stanu. Wnioski wysnuwane na tej podstawie dotyczące charakteru danego
wydarzenia (np. urodzonego w tym czasie i miejscu człowieka) lub jego
dalszego rozwoju określa się mianem interpretacji horoskopu; błędem
jest
nazywanie horoskopem ogólnej charakterystyki osób urodzonych ze
Słońcem
w danym znaku zodiaku czy przepowiedni zamieszczanych w kącikach
astrologicznych czasopism; postawić horoskop to obliczyć i wykreślić
wspomnianą wyżej mapę (lub jej uproszczone przedstawienie).
A miało być, co sądzisz, a nie co sądzi:
http://www.astrologia.pl/main/kontenta_slownika.html
:-))
A ja widze zdecydowana wiekszosc.
To ja jestem prawdziwym sceptykiem... :)))
To tak jak z buddyzmem, jak twierdzisz, że jesteś, to jeszcze daleko Ci
do niego :-)
... no coz, tym gorzej dla faktow. (zasada nauki).
Czyli nadal nie zapoznaliśmy się z metodą naukową, a szkoda, bo... jako
scep... powinieneś. I nie nazywaj siebie sceptykiem, bo się starożytni w
grobach przewracają.
Ja nie uwierzylem, ja sprawdzilem NA SOBIE. I co teraz?
Też sprawdziłem na sobie dobroczynne skutki homeopatii... ale niestty...
nie mam dowodu, że nie stało się to przy okazji tego leczenia. Dowód "na
sobie" możesz sobie wsadzić, kochanieńki. Tak jak moja astrologia..
wbrew scepom, moje horoskopy sprawdzają się juz prawie w 70 procentach i
jak na razie procentów powoli przybywa, ale w żadnym wypadku nie jest to
dowód na prawdziwość tejże. Błędną metodą mogą powstawać prawdziwe
wyniki, z drugiej strony metoda może być słuszna, ale jak na razie NIKT
tego nie udowodnił.
| A jezeli na 100 99 badan potwierdza, ze NIE jest to placebo, to
ktore
| badania nalezy wziac pod uwage???
Pała z metodologii. Nie tędy droga.
Pzdr
Paweł
bazyli4 - 20 Cze 2003, 11:08
A astrologia to nauka? :))))))
... czy paranauka...???
Nauką we współczesnym sensie nie jest. Nauką kiedyś była i być może
będzie. Ale ponieważ ma ścisłą terminologię i dokładny warsztat, z
paranauką nie ma nic wspólnego, oczywiście z paranauką modo McKeyi.
Pzdr
Paweł
tdrk - 20 Cze 2003, 11:16
Gdzie? Kiedy?
Oczywiscie zaslon dymnych nie nazywam konkretami.
Przeczytaj jeszcze raz caly watek i pare innych za zobaczysz mnostwo
argumentow. Twoje argumenty mozna znalezc tylko w temacie o nieskonczonym
wrezchswiecie i tylko tam odbyla sie jakas mniej wiecej sensowna dyskusja
.Mimo iz tam Twoja argumentacja i tak opierala sie glownie na zaprzeczaniu,
to jednak zdolano od Ciebie jakies argumenty wycisnac. Niejasne i haslowe,
ale zawsze.
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 11:45
Mnie też nie dziwi. Zadawać wciąż bezsensowne pytanie nie rozumiejąc
nawet aparatu
Jakbym ten argument mial oddac scepowi... :)))
post... no, ja rozumiem, że na nauce możesz się nie znać,
fakt, na niczym sie nie znam, pisac nie potrafie, ortografia to dla mnie
czarna magia, szkol nie pokonczylem, z filozofii mialem same paly, pani
od fizyki mnie bila, pani od matematyki byla sekutnica...
straszne to moje zycie :)))
pyskówki i utarczki ludzie się wdają. Mnie się już też czas na te
dyrdymały powoli kończy...
Pierwsza zasada: nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 11:46
| jeszcze-nie-nauka :)))
A to tylko jedno z możliwych tłumaczeń :-|
Ja uzywam to w tym znaczeniu.
Chyba mi wolno :)
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 11:48
A miało być, co sądzisz, a nie co sądzi:
http://www.astrologia.pl/main/kontenta_slownika.html
Zacytowalem, ot co.
| A ja widze zdecydowana wiekszosc.
| To ja jestem prawdziwym sceptykiem... :)))
To tak jak z buddyzmem, jak twierdzisz, że jesteś, to jeszcze daleko Ci
do niego :-)
Buddysta nie jestem ;) blizej mi do taoizmu ew. konfucjonizmu, jesli
chodzi o "te" sprawy.
Ale tak w ogole to agnostykiem jestem.
| ... no coz, tym gorzej dla faktow. (zasada nauki).
Czyli nadal nie zapoznaliśmy się z metodą naukową
definicja definicja, teoria teoria - a praktyka pokazuje wlasnie to:
'...tym gorzej dla faktow'.
scep... powinieneś. I nie nazywaj siebie sceptykiem, bo się starożytni w
grobach przewracają.
Ale ja sie nie nazywam, ja jestem...
Też sprawdziłem na sobie dobroczynne skutki homeopatii... ale niestty...
nie mam dowodu, że nie stało się to przy okazji tego leczenia. Dowód "na
sobie" możesz sobie wsadzić, kochanieńki.
Dowody inne rowniez.
Tak jak moja astrologia..
wbrew scepom, moje horoskopy sprawdzają się juz prawie w 70 procentach i
jak na razie procentów powoli przybywa, ale w żadnym wypadku nie jest to
dowód na prawdziwość tejże.
I osiagnales juz to, ze astrologia jest trakowana jak nauka?
Pała z metodologii. Nie tędy droga.
A ktoredy? "... tym gorzej dla faktow"?
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 11:52
| A astrologia to nauka? :))))))
| ... czy paranauka...???
Nauką we współczesnym sensie nie jest.
Ale jest paranauka.
Nauką kiedyś była i być może
będzie. Ale ponieważ ma ścisłą terminologię i dokładny warsztat, z
paranauką nie ma nic wspólnego
To czym jest, skoro nie nauka, ani nie paranauka?
Moze to pseudonauka?
(z tym zgodza sie ze mna wszystkie prawie scepy na grupie...)
W koncu demokratycznie bedzie okreslona...
Wg. Ciebie astrologia to pseudonauka?
Hmm...
No ale wszystko jest mozliwe w sumie, kwestia definicji, praktyki,
powiazania definicji z praktyka, itp. itd.
Pzdr
Paweł
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 20 Cze 2003, 11:52
Przeczytaj jeszcze raz caly watek i pare innych za zobaczysz mnostwo
argumentow.
To ma byc argument?
Niejasne i haslowe,
Takie to faktycznie znalazlem.
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
bazyli4 - 20 Cze 2003, 13:28
Pierwsza zasada: nikt nikogo do niczego nie zmusza.
Druga zasada: obowiązuje jakiś honor - jeśli wiesz o czym mówię - i
odrobina choćby uczciwości zawodowej. Bo jeśli nie, to patrz pierwsza
zasada.
Pzdr
Paweł
bazyli4 - 20 Cze 2003, 13:28
Ja uzywam to w tym znaczeniu.
Chyba mi wolno :)
Jasne, że wolno, ale nie dziw się, że inni Ci tego odmówić mogą.
Pzdr
Paweł
EmZ - 20 Cze 2003, 13:29
| Na podobnej zasadzie, jak przewidywanie pogody na nastepny miesiac.
| To wytłumacz laikowi w skrócie, dlaczego układ planet wpływa na np.
moje
| życie.
Uklad planet jest tu tylko pewnym symbolem. Generalnie chodzi o pewne
zaleznosci czaso-przestrzenne.
Wytłumacz mi jak ten układ planet wpłynąć na moje życie. Skąd astrolog
będzie
wiedział, że w najbliższym czasie np. będę przygnębiony.
| Jak to się dzieje?
Na podobnej zasadzie, na jakiej przyplywy morza reaguja na Ksiezyc,
zwierzeta na zacmienie, roslinnosc na naslonecznienie...
To taka astrologia w wersji ultra-hard-core ;)
Konkrety... "Na podobnej zasadzie" jest ogólnym stwierdzeniem.
| BTW: Co sądzisz
| o horoskopach (produkcie astrologii)?
O czym myslisz, mowiac "horoskopy"?
O tym, co wypisywane jest w gazetach typu "Bedziesz mial szanse na
podwyzke w pracy", czy o horoskopach astrologicznych rozpisanych w kole
zodiakalnym??
A to jest jakaś różnica? :)
Te pierwsze nie sa horoskopami.
Kosmogram (horoskop) - mapa opisująca położenie ciał niebieskich
względem Ziemi i konkretnego miejsca urodzenia w danym momencie; obecnie
stosowana konwencja dwuwymiarowa jest uproszczonym przedstawieniem tego
stanu. Wnioski wysnuwane na tej podstawie dotyczące charakteru danego
wydarzenia (np. urodzonego w tym czasie i miejscu człowieka) lub jego
dalszego rozwoju określa się mianem interpretacji horoskopu; błędem jest
nazywanie horoskopem ogólnej charakterystyki osób urodzonych ze Słońcem
w danym znaku zodiaku czy przepowiedni zamieszczanych w kącikach
astrologicznych czasopism; postawić horoskop to obliczyć i wykreślić
wspomnianą wyżej mapę (lub jej uproszczone przedstawienie).
Aha, czyli ta mapa to niesamowity wynalazek... Ona tak bardzo może ułatwić
człowiekowi życie.
| Czyli jednak Cię opętały :) Niewielu jest tutaj takich scepów, o
których
| mówisz.
A ja widze zdecydowana wiekszosc.
Syndrom Don Kichota ;)
Tezy poparte argumentami.
| Nauka jest uznawana za dogmatyczna nie bez powodu.
| Nauka przez Ciebie jest uznawana za dogmatyczną, a paranauka za
| pseudonaukę,
| raczej przez większość ludzi na świecie.
Mylisz sie :)))
Gdzie? Pokaż gdzie i powiedz dlaczego.
| I Ty właśnie tworzysz tutaj taką swoją wizję paranauki, w
rzeczywistości
| jest
| nieco inaczej.
Nie pisze o pseudonaukach.
No OK. Wiadomo, że piszesz o paranaukach.
Ale powiedz mi skąd Ci biedni ludzie mają wiedzieć, gdzie kończy się
paranauka, a
zaczyna pseudonauka?
| "Teoria byla bardzo piekna, ale fakty nie chcialy pasowac do teorii." -
| - jakiś wykładowca ;)
... no coz, tym gorzej dla faktow. (zasada nauki).
To jest głupota. Mam nadzieję, że jesteś świadom herezji, które wypisujesz.
Jeżeli fakty nie pasują, teoria ginie.
| Ktos sprawdzal ich rzetelnosc, czy tak po prostu uwierzyles na slowo?
| A jakby ktoś sprawdził, to czy nie byłoby to nadal uwierzenie na słowo?
Inaczej zapytam: dlaczego uwierzyles w to akurat?
Powiedzmy, że czytałem takie publikacje w "Świecie nauki".
Czy muszę być wielkim fachowcem w danej dziedzinie, żeby cokolwiek wiedzieć?
Wszystko muszę sprawdzać i samemu przeprowadzać badania?
| Trzeba sprawdzić rzetelność i renomę źródła w którym
| znalazłeś
| taką informację.
Najpierw podaj rzetelnosc i renome zrodla, w ktorym znalazles
informacje, ze homeopatia to placebo...
Świat nauki.
Mozna sie tak przerzucac takimi tekstami bez konca, nie?
No wiec jak to jest, ze uwierzyles, ze homeopatia to placebo (jak
mniemam, bez sprawdzania?)
Renoma źródła mnie przekonała. Żeby wiedzieć, że woda to dwa atomy
wodoru i jeden tlenu, nie muszę przeprowadzać badań i sprawdzać.
Ja nie uwierzylem, ja sprawdzilem NA SOBIE. I co teraz?
Nie byłeś w stanie. Chyba, że opowiesz mi jak to zrobiłeś, to uwierzę.
(nie mówimy o skuteczności homeo, mówimy o placebo).
Ze homeopatia jest skuteczna i ze nie ma nic wspolnego z placebo.
Twoim zadaniem jest niezbicie wykazac, ze homeopatia TO jest placebo.
Prosze wiec o dowody.
Wykazali to naukowcy. Pewnie nie mają NIEZBITYCH dowodów,
ale wystarczające, ażeby przychylać się do takiej wersji.
homeo
| to nie placebo.
Nie - w takim przypadku niestety nie mozna ani przyjac, ani odrzucic
tego, ze homeopatia to jest placebo.
Taka niestety jest konsekwencja.
Czemu nie można ani przyjąć ani odrzucić?
Wynika to tylko ze skrajnego sceptycyzmu i agnostycyzmu?
| BTW: Oczywiście mają być to rzetelne badania.
Oczywiscie sa (bo im uwierzyles).
TRZEBA się w jakimś stopniu opierać na wierze, po prostu TRZEBA.
Gdybym był naukowcem, mógłbym sobie sam prowadzić badania.
| No i co wyszlo?
| ??? Ja nic nie sprawdzałem :)
To skad w takim razie wiesz, ze homeopatia to jest placebo (albo jestes
przekonany, albo wierzysz, albo nie wiem... )
Takie jest zdanie większości naukowców.
BTW: A co sądzisz np. o tunelu ze światłem na końcu, który widzą ludzie
podczas śmierci?
Przyjmujesz zdanie naukowców, że jest to efekt niedotlenienia mózgu (w
skrócie) ?
MarekZ - 20 Cze 2003, 13:36
[...]
Tak jak moja astrologia..
wbrew scepom, moje horoskopy sprawdzają się juz prawie w 70 procentach i
jak na razie procentów powoli przybywa, ale w żadnym wypadku nie jest to
dowód na prawdziwość tejże. Błędną metodą mogą powstawać prawdziwe
wyniki, z drugiej strony metoda może być słuszna, ale jak na razie NIKT
tego nie udowodnił.
[...]
A jak liczysz te okolo 70%? To znaczy jaka jest wartosc oczekiwana przy
calkowitej losowosci (czyli przy zmiennej 2-wartosciowej 50%,
trojwartosciowej 33% itd.). Inaczej mowiac, na ile przecietnie sposobow moze
sie zrealizowac przewidywana zmienna losowa i ile z tych sposobow jest
uznawanych za sukces w przewidywaniu ? policzyles jakis test istotnosci,
wyszlo cos ?
pozdrawiam, Marek
bazyli4 - 20 Cze 2003, 13:37
Buddysta nie jestem ;) blizej mi do taoizmu ew. konfucjonizmu, jesli
chodzi o "te" sprawy.
Ale tak w ogole to agnostykiem jestem.
Agnostycyzm sceptyczny... fajne ;-))
Ale ja nie o buddyzmie :-))
definicja definicja, teoria teoria - a praktyka pokazuje wlasnie to:
'...tym gorzej dla faktow'.
Ja nie mówię, że nieprawdą jest "tym gorzej dla faktów", tylko to akurat
wypływa i z teorii i przez nią - z praktyki :-)
Ale ja sie nie nazywam, ja jestem...
No tak, ale to będzie scepticus modo McKeyi... na takie coś mogę się
zgodzić, choć to wynaturzenie wielkie jest :-)
Dowody inne rowniez.
Więc powinieneś sąd zawiesić i życiem się zająć... to jedyna możliwa
droga wyprowadzenia konsekwencji z tego typu rzeczy ;-)
I osiagnales juz to, ze astrologia jest trakowana jak nauka?
A możesz mi powiedzuieć, po co miałbym osiągać taki cel? Chociaż gdzieś
we Włoszech na normalnym uniwersytecie... ale jakoś nikt o tym nie
słyszy :-)
A ktoredy? "... tym gorzej dla faktow"?
Gdybyś zrozumiał to sformułowanie :-)))
Pzdr
Paweł