Niebezpieczenstwa OBE

Widzisz archiwalną wersję tematu "Niebezpieczenstwa OBE" z forum pl.misc.paranauki


Strona 1 z 21, 2

Sanchon - 13 Sie 2000, 03:00

Czesto ostatnio pisze sie o tzw. OBE. Daje sie takze zauwazyc pewna mode
tego zjawiska....

nieprzemyslanego precederu posrod bardziej ostroznych czytelnikow...

Nie chce mi sie dwa razy pisac tego samego, wiec zacytuje jeden ze swoich
maili do znajomego :

(polskie znaki - kodowanie srodkowoeuropejskie ISO)

"... Wyjście z ciała jest jednym z czynników ubocznych tzw. rozwoju
duchowego !, a nie jakis czwiczen czy nawet relaksacji !
Dążenie do wyjścia z ciała, nie będąc do tego przygotowanych duchowo jest
niebezpieczne i może spowodować co najwyżej cofnięcie się w rozwoju.
Ludzkość utraciła tą naturalną zdolność pod wpływem właśnie takiego
cofnięcia się. My żyjąc w czasach potężnego materializmu powinniśmy
wystrzegać się takich "podróży" bardziej aniżeli ludzie średniowiecza czy
starożytności - a nawet pośród nich takie "podróże" zaliczane były do
żadkości. Większość z tych wszystkich ludzi, którzy krzyczą na inecie i w
książkach o swoich makabrycznych doświadczeniach nie wiedzą do końca jaką
krzywdę sobie wyrządzają i namawiają innych do takiego precederu. Wyjście z
ciała to poważna sprawa, często wogóle się o tym nie mówi - chyba tylko po
to, aby złapać ofiarę na chaczyk. Czytając wiele wypowiedzi ludzi z grup i
wogólę dochodzę do wniosku, że ludzi ci czynią to albo z nudów albo z
ciekawości poznania nieznanego. Są tak ogarnięci myślą o wyjściu, że nie
dostrzegają makabrycznych doznań, jakie im przy tym towarzyszą i z których
to są dumni. Nie mówi się głośno o niebezpieczeństwach. Najbardzij zabawne
jest to, że wiekszość opisów tzw. OBEnie jest wcale OBE'em. Ludziska nie
odróżniają podróży astralnych od podróży mentalnych, eterycznych i innych -
wlewając je wszystkie do jednego worka z napisem : obe lub astral. W
rzeczywistości większość tych podróży to podróże mentalne. Dla przykładu.
Zamknij oczy i "wyobraź" sobie, że wisisz nad lampą nad sufitem i spoglądasz
w dół. Silnie wyobraź sobie realne warunki i otoczenia na jakie będziesz
spoglądał z sufitu na podłogę, jak będziesz widział samego siebie z góry
itd.. - czy to oznacza, że masz wyjśćie ? tak mentalne ! podczas "amoku"
sennego lub brutalnie wywołanej medytacji wiekszość takich doznań pochodzi z
chęci przeżywania takich doznań oraz kierowania swoich myśli w miejsca,
które podświadomie kojarzą nam się z astralem. Tzw. motyw z podnoszeniem
nogi, wstawaniem z łóżka będąc w półsnie itd. to próby wysuwania swego ciała
eterycznego, a nie astralnego. Jakoś nie bierze się pod uwagę relacji tych,
którzy naprawdę mieli podróż astralną. Przemilcza się fakt, iż ludzie mówią
o widzeniu całym ciałem, we wszystkich kierunkach, że widzą dźwięki, całkiem
innej konstrukcji przestrzeni, odmiennym posterzeganiem siebie i całego
otoczenia i wiele innych aspektów bardzo różniących się od popularnej wizji
podróży astralnych. Wszystko to wskazuje na próbę nadania temu zjawisku
opacznej wiedzy i błędnych pojęć. Przecież człowiek, który naprawdę potrafi
świadomie opuszczać swe ciało jest nadczłowiekiem. Wszystko wie, wszystko
słyszy itd. Wiedzę czerpie bezpośrednio z absolutu ! Jakoś nikt ze znanych
mi osobistości, które krzyczą o swoich dokonaniach nie zasługuje na miano
oświeconej istoty. I tu leży cały problem. Ludziom wmawia się, że to nic
trudnego, że to łatwe - bo istotnie jest to łatwe - tylko że nie jest tym
żadna podróż, lecz próba kolejnego zamachu na odrodzenie duchowe ludzkości.
Nikt nie pozwolił by nam na to, aby tego typu wiedza była rozpowszechniana w
środkach masowego przekazu. Dzisiaj próbuje się zatuszować podróż astralną
łącząc ją z aspektami podróży mentalnej wyprodukowanej przez podświadomość
ogarniętą wiarą w prostotę i łatwość oderwania się od ciała.
Rzeczywistość wygląda niestety mniej smacznie. Na prawdziwą i bezpieczną
podróż astralną stać było tylko wielkich mędrców i wtajemniczonych. Lata
ciężkich trudów i wyrzeczeń oraz podnoszenie własnych wibracji. Silne
związanie z universum, przyrodą i przestrzeganie praw Kreacji. Lata
oczyszczania siebie z błędnych odziedziczonych "kodów" oraz niszczenie
blokad mentalnych. Żaden z tych wielkich nie wymuszał wyrzucania siebie z
ciała, a jedynie kontrolował naturalny proces wychodzenia na zewnątrz pod
wpływem wewnętrznej potrzeby, a nie zachcianek umysłu. Ludzie ci, żyli w
czasach i otoczeniu mniej materlialistycznym i nie spędzali czasu w taki
sposób w jaki czyni się obecnie - więc logicznie myśląc - nam jeszcze dalej
do ich doskonałości - ale o tym jakoś się nie mówi ......

W dzisiejszych czasach pełno jest różnych książek, seminariów i kursów
wychodzenia z ciała. Jeśli realnie było by to prawdziwe obe - mielibyśmy na
Ziemi RAJ ! Bowiem jednostki takie były by w stanie wpływać na poszczególne
myślokształty wykreowane nie tylko przez poszczególne istoty, ale i także
całe narody.

Mało to jest dzisiaj takich "oświeconych" wariatów, sekciarzy i innych ? Ilu
ma problemy nerwicowe i lęki na punkcie rozluźniania się. Ludziom się
wydaje, że jak przez 4
tysiące lat niszczono ich duchowość, to teraz w roczek czy dwa odrobią
wszystkie zaległości i pujdą prosto do nieba ;). Wielu czyni sobie w ten
sposób wielką krzywdę.

Dzisiejsze zablokowanie pewnych organów w mózgu, a które to dotyczą
bezpośrednio postrzegania nadzmysłowego, jest wynikiem wielu manipulacji -
nie tylko tych negatywnych. Manipulacje takie miały także za zadanie chronić
nas ludzi przed nami samymi ! Magowie "lewej ścieżki", "czarna magia",
nekromancja, wampiryzm, niszczenie niematerii i wiele innych - to nic innego
jak realia dawnych czasów - czasów kiedy to ewolucja ludzkiej moralności nie
szła w parze z ewolucją materii organicznej. Nasz świat uległ by zagładzie
szybciej aniżeli w przypadku wojny jądrowej - gdyby tak łatwo można było
dosięgnąć niematerii. Wszystko to zostało zablokowane - i dobrze !!! To
wielki dar - ponieważ gwarantuje on, że ten, który dotrze już do końca
ścieżki rozwoju duchowego i w naturalny sposób dane mu będzie m.in.
podróżowanie astralne - to ktoś, kto na pewno jest "oświecony" i działa w
służbie człowieczeństwa, a nie ku jej upadkowi. To gwarancja, że nie spotka
nas krzywda od strony niematerii ! To gwarancja, że mówi PRAWDĘ !

Obecnie nie ma takiej możliwości, aby ktoś nie dojrzały - "nie oświecony"
mógł swobodnie i ŚWIADOMIE przemierzać astral i podglądać sobie np. co ktoś
tam robi lub czerpać wiedzę z absolutu ! Nie tędy droga !!!

Prawdziwi jogini mówią, że joga to nie ćwiczenia i wygibasy - to ćwiczenie
ducha (np. radża joga - joga królewska). Większość późniejszych systemów
jogi, które wmawiają, że poprzez takie wygibasy można doznać objawienia są
parodią prawdziwej jogi !!! To nic innego jak skupienie uwagi poszukiwacza
prawdy na nieistotnych czynnikach takich jak zręczność ciała fizycznego.
Zręczność ta oraz wytrzymałość na bół, tempertaury, trucizny i inne jest
wynikiem rozwoju ducha, a nie odwrotnie ! To że ktoś potrafi na prawdę
podróżować astralnie to wynik jego rozwoju duchowego, a nie przeczytania
książki z zestawem ćwiczeń i innych ;)

Ludzie dzisiejszych czasów wszystko dostają łatwo, wydarzenia wokół nich
nastają szybko itd. Myśli się, że samo łatwo przyjdą im sprawy związane z

dane im będzie czekać wiele lat a nawet żywotów aby osiągnąć to, co ich
niecierpliwość i gorączkowość im nakazuje. Jesteśmy rozpieszczani od
dzieciństwa i tak na prawdę niewielu wie z jakim trudem inni dochodzili do
tego o czym opisują w swych zapomnianych i niepopularnych książkach.
Niepopularnych - ponieważ nie obiecują cudów i realnie rzucają czytelnikowi
prawdziwy obraz rzeczywistości nie karmiąć go mrzonkami i ułudą szybkiego
sukscesu.

Tak samo jak wzrok i słuch jest wynikiem rozwoju ciała fizycznego, a te jest
wynikiem rozwoju duchowego, tak samo i postrzeganie ponadzmysłowe jest
wynikiem rozwoju duchowego, którego nie można przeskoczyć, aby moć doznać
niematerii. Tak samo jak ślepemu nie opowie się o pieknie wiosennej łąki tak
samo i nieprzygotowanemu człowiekowi nie uda się zasmakować niematerii.
Oboje będą sądzić, że widzą, lecz obraz będzie tworzył się w ich ciele
mentalnym - nie zasmakują naprawdę tego, o czym marzą. Ślepy do tego stopnia
będzie wyobrażał sobie łąkę (na swój sposób oczywiście - ponieważ wcześniej
wogóle jej nie widział), że nawet zacznie czuć jej zapach, a śmiałek podróży

będzie wrażenia pochodzące z ciała mentalnego. Tak samo jak niektóre sny
potrafią być bardzo rzeczywiste i sensowne tak samo i większość
nieprawdziwych podróży może okazać się równie rzeczywista. Niestety - zabawa
nawet w zwiedzanie własnej mentalności może okazać się niebezpieczna dla
świeżo upieczonego śmiałka. Dlatego właśnie hipnotyzer nie zawsze mówi
prawdę swojemu pacjentowi - aby go nie szokować. Nasz system obronny sam, w
naturalny sposób blokuje informacje zawarte w ciele mentalnym przed

nawet jeśli jesteśmy świadkami czegoś tragicznego o podłożu
egzystnecialnym - wogóle tego nie dostrzegamy. Mam oczywiście na myśli
niematerialne obserwacje - chociaż czasami nawet w świecie fizyczym
występują takie objawy wypierania ...

więcej »

Mike - 14 Sie 2000, 03:00




Czesto ostatnio pisze sie o tzw. OBE. Daje sie takze zauwazyc pewna mode
tego zjawiska....

nieprzemyslanego precederu posrod bardziej ostroznych czytelnikow...

Nie chce mi sie dwa razy pisac tego samego, wiec zacytuje jeden ze swoich
maili do znajomego :

(polskie znaki - kodowanie srodkowoeuropejskie ISO)


A wiec tak. Uwazam ze ten post jest tylko i wylacznie straszeniem ludzi i
próba odwiedzenia ich od prób poznawania swoich wlasnych mozliwosci.  Przede
wszystkim efekt obe bardzo czesto wystepuje podczas snu samoistnie i to u
osób które bynajmiej wcale rozwojem duchowym sie nie interesuja.  Po drugie

zas wszelkie odchyly to choroba p[sychiczna" to zwykle klamstwo i swiadome
wprowadzanie w blad czlowieka. Chcesz powiedziec ze np Robert Monroe to
czubek ze schizofrenia itp?? A moze masz zamiar podwazyc jego prace w tym
zakresie??  Piszesz nastepnie ze bedac poza cialem nie jestesmy w pelni
swiadomi swego realnego otoczenia. Mozesz wyjasnic jakie realner otoczenie
masz na mysli?? A i jeszcze moze zapodasz zródla na których opierasz swoje
informacje??
Nie twierdze ze próby podrózy astralnych bez odpowiedniego przygotowania sa
zupelnie bezpieczne.  Moga one prowadzic do pewnych dysharmoni, ale sa to
sprawy których przy pewnym przygotowaniu mozna uniknac. Dlaczego uwazasz ze
czlowiek odbywajacy takie podróze ryzykuje utrata synchronizacji ukladu -

naszego ciala fiz wystepuje zawsze gdy spimy. W zwiazku z tym mam rozumiec
ze sen tez jest niebezpieczny??
Natomiast twoje ostatnie zdanie to juz jest kompletna bzdura. Przeciez w
calym rozwoju duchowym chodzi wlasnie o to zeby nasza swiadomosc wykroczyla
poza bariere indywiduum naszego ciala fizycznego.  Niestety musze z
przykroscia ten post potraktowac jaka kolejna próbe zwyklego straszenia
ludzi która ma niestewty niewiele wspólnego z rzeczywistoscia.

Sanchon - 14 Sie 2000, 03:00

A wiec tak. Uwazam ze ten post jest tylko i wylacznie straszeniem ludzi i
próba odwiedzenia ich od prób poznawania swoich wlasnych mozliwosci.


Nie straszyc, ale dac do zrozumienia, iz igraja z wlasnym ogniem oraz
silami, ktorych nie dosc, ze nie rozumieja to na dodatek w nie nie
wierza....
Jeszcze nikomu zbyt wczesne obudzenie kundalini na nic dobrego sie nie
zdalo.

 Przede
wszystkim efekt obe bardzo czesto wystepuje podczas snu samoistnie i to u
osób które bynajmiej wcale rozwojem duchowym sie nie interesuja.


Wlasnie dlatego wystepuje podczas snu, poniewaz swiadomosc jest uspiona.
Jest to jak najbardziej naturalne. Dzisiejszy poziom rozwoju ludzkosci nie

i zapewnia nam prawidlowe funkcjonowanie - prosze sobie wyobrazic jak
wygladal by ten swiat, gdyby chociaz tylko 20% ludzkosci potrafilo w ciagu
dnia swiadomie korzystac ze wszystkiego co niesie za soba wyjscia z ciala.
Sen bez OBE nie jest prawdziwym snem. Natomiast, to co czytam w roznych
pismach na temat dzisiejszego obe nie jest tym samym, ktore odbywa sie
podczas snu.

 Po drugie

zas wszelkie odchyly to choroba p[sychiczna" to zwykle klamstwo i swiadome
wprowadzanie w blad czlowieka.


Hej kolego... spokojnie.
Schizofrenia to choroba polegajaca m.in. na tym, ze swiadomosc chorego jest
"poza nim". Nie dostrzega on realnosci rzeczywistosci. Wszystko przeplywa
obok niego, nie uczestniczy on aktywnie w zdarzeniach zewnetrznych. Co za
tym idzie - ma problemy z samoocena, a nawet z rozpoznawaniem samego siebie.

"transie" - w lacznosci z wyzszymi wibracjami itd. Schizofrenicy slysza
glosy, rozmawiaja z duchami itd. Nie swiadczy to bynajmniej o ich wysokim
rozwoju duchowym, lecz o chorobie wynikajacej z desynchronizacji ukladu

teraz". Zauwazono m.in. ze cialo eteryczne schizofrenika znacznie "odstaje"
w czesci mozgowej ciala fiz. Czlowiek, ktory nieumiejetnie wyrzuca
swiadomosc z ciala przez caly czas zachacza o schizofrenie - moze w koncu
nie powrocic, a przewaznie po takich ekscesach nie potrafi on "ulozyc"

Za kazdym takim wyjsciem coraz bardziej desynchronizuje ten uklad. W
niektorych przypadkach dobry sen zalatwia problem, jednak nie dzieje sie tak
zawsze - zalezy od stopnia destabilizacji calego ukladu.

Pisalem ten post nie po to, aby odradzac poznawania siebie i rozwoju, lecz
po to aby kontynuowac rozwoj juz rozpoczety, a nie przeskakiwania klas-
szczebli !
Wiekszosc z ludzi, ktora zabiera sie za OBE pomylila chyba kolejnosci
dzialan. OBE jest wynikiem rozwoju duchowego, a nie cwiczen w tym kierunku.
Kazdy czlowiek, ktory dotrze na pewien szczebel rozwoju, samoistnie dozna
obe - w naturalny i bezpieczny sposob bedzie mogl kontrolowac caly proces
swiadomie. Zabieranie sie za to w taki sposob jaki proponuje wiekszosc w
mediach jest proba przeskoczenia niezbednych etapow rozwoju itd. Wielu z
tych zapalencow nie ma zielonego pojecia co sie z nimi w danym momencie
dzieje, nie maja zadnej wiedzy - a w tym wypadku latwo o zrobienie sobie
krzywdy. Bicie serca, poty i wiele innych objawow to oznaki silnych blokad
wewnetrznych i kompletnego nieprzygotowania do problemu - nie tedy droga !!!

Zreszta dla kultury zachodzniej jest to typowe zachowanie.
Na wschodzie ludzi przygotowuje sie do OBE i wielu innych aspektow od wielu
lat. Wszystko to polaczone jest z wysoka wiedza na wiele zagadnien, a tutaj
ot sobie w takiej Europie, "wielcy mistrzowie okultyzmu", "szamani" lub
"nadludzie" probuja w "brudnych butach" podeptac astralne drogi, ktorymi
zwykly przemierzac dojrzale w swym rozwoju jednostki. Typowe podejscie
czlowieka XXw. wychowanego w kulturze europejskiej.

Chcesz powiedziec ze np Robert Monroe to



jej z latwoscia nabawic. Nieumiejetne zabawy roznia sie tym od dojrzalosci
duchowej, ze pod wplywem tego ostatniego nie nabawimy sie zadnych problemow.
Jeszcze raz powtarzam - OBE to wynik rozwoju duchowego, a nie przeczytania
instrukcji typu - "co zrobic aby doswiadczyc OBE".

Ludzie !!!! zle wam z pisma patrzy, wielu mecza nieczyste mysli itd itd a
zabieracie sie za OBE ???
Graniczy to troszke z czarna magia... na szczescie istnieje wiele przeszkod
ku temu, aby niedojrzale osobniki nie mialy mozliwosci swobodnego poruszania
sie w astralu - jesli bylo by inaczej to juz dawno nasz swiat nie mial prawa
by istniec, zwazywszy na to, co ludzie wyprawiaja na plaszczyznie
fizycznej - jeszcze brakowalo by tego, aby przeniesli to wszystko w
astral....

A i jeszcze moze zapodasz zródla na których opierasz swoje
informacje??


glownie na teozofii, antropozofii, okultyzmie...

Nie twierdze ze próby podrózy astralnych bez odpowiedniego przygotowania
sa
zupelnie bezpieczne.  Moga one prowadzic do pewnych dysharmoni,


.. do pewnych dysharmonii ??? - widac nie slyszales chyba o powaznych
problemach z tym zwiazanych, a ktore to potrafia zniszczyc zycie.

Przeciez w
calym rozwoju duchowym chodzi wlasnie o to zeby nasza swiadomosc
wykroczyla
poza bariere indywiduum naszego ciala fizycznego.



ciala fizycznego, lecz o jej rozwoj zarowno w ciele fizycznym jak i poza
nim. Z tymze rozwoj poza nim nie cechuje sie bynajmniej tym wszystkim o czym
pisze wiekszosc zapalencow OBE. Ich charakter bardziej pasuje do ludzikow
znudzonych materia i wogole otaczajaca ich rzeczywistoscia, anizeli rozowjem
samego siebie. Cialo fizyczne jest czescia planu rozwoju duchowego, a nie
jego zakala czy nedznym odpadkiem. Nie mozesz chyba porownac naturalnosci
OBE podczas snu do tych wszystkich praktyk wyrzucania siebie na zewnatrz.
Za wiele, wiele, wiele pokolen bedziemy istotami, ktorymi najciezszymi
pierwiastkami beda "czasteczki" astralne, a nie fizyczne - jednak nie
spotkalem sie jeszcze z przypadkiem, aby tak drastyczne przyspieszanie
ewolucji wyszlo komus na dobre. Problem w tym, ze mentalnosc europejczyka
jest taka, iz zaczyna swiezbic go reka, kiedy widzi cel, a nie moze tam
dotrzec.

I jeszcze raz  powtorze ;) - OBE to nie jakas sztuczka, czy ciekawstka
ludzkiej natury - jest to cos, co dla nas zwyklych ludzi stanowi przyszlosc,
cel itd lecz nikt nie zacheca przeciez dziecka do zasiadania za sterami
odrzutowca, poniewaz narobi sobie krzywdy. OBE to nie jest ot takie tam

wieloma innymi sprawami, ktore pomija sie w popularnych dzisiaj
"leksykonach" o OBE. Tak samo, jak farmaceuci nie rozumieja do konca aspektu
i przyczyny choroby, polecajac chorym chemie, tak samo wielu publicystow
podchodzacych do OBE jak do nowego, odkrytego niedawno (dla kultury

nie zdaja sobie sprawy z czym maja do czynienia.
Kazdy kto osiagnie wewnetrzna harmonie, pozbedzie sie mentalnych blokad,
zrozumie istote ewolucji itd. itd. bez zadnych cwiczen, ksiazek itp.
osiagnie OBE - swiadome, nie senne !

Ciekawostka - prosze wybrac sie do najblizszego psychiatry i zapytac sie go,
jacy ludzie (ktorzy CO ze soba wczesniej wyprawiali) zapadaja na choroby
nerwicowe i schizopodobne.

Zachecam do rozmow na te tematy z tymi, do ktorych przychodza byli zapalency
OBE.

Pozdrawiam.

Sanchon.

Marcin Piekut - 14 Sie 2000, 03:00


93,
[...]

Natomiast twoje ostatnie zdanie to juz jest kompletna bzdura. Przeciez w
calym rozwoju duchowym chodzi wlasnie o to zeby nasza swiadomosc
wykroczyla
poza bariere indywiduum naszego ciala fizycznego.  Niestety musze z
przykroscia ten post potraktowac jaka kolejna próbe zwyklego straszenia
ludzi która ma niestewty niewiele wspólnego z rzeczywistoscia.


Sam przeczytałem jeno nieco, bo styl listu całkowicie mnie odepchnął, jednak
pozwolę sobie polemizować z Tobą Mike.
Ktoś o rozchwianej osobowości może mieć znaczne problemy. "Zdrowie
psychiczne" jest zwykłą iluzją stworzoną przez kulturę, w której pewne cechy
klasyfikuje sie jako "normalne" (w naszej jest to użyteczność społeczna,
pielęgnuje się w niej mentalność niewolnika). Nie jestem w stanie powiedzieć
co się z kimś w astralu, Ty jesteś?
Ostrzegam z własnego doświadczenia. OOBE i wejścia w świat astralny
doświadczyłem przy użyciu THC (występującego w marihuanie, jakby ktoś nie
wiedział). Było to wtedy bardzo łatwe. I wiesz co? Nie wróciłem, pewna
istota astralna przejęła moje ciało, nie wiem dokładnie na jak długo.
Najprawdopodobniej na około minutę. Nie miałem problemów z wyrzuceniem jej,
jednak miałem już za sobą blisko roczną i w miare regularną (raz dziennie)
praktykę banishingów.
Stan w jakim się znajdowałem po prostu obniżył moją koncentrację i sprawił,
że byłem obojętny konsekwencji. A co jeżeli dany człowiek ma koncentrację
jeszcze niższą i jest kompletnie nieodpowiedzialny, a do tego coś siedzi w
jego psyche?
Dosyć traktowania OOBE jako zabawki, to środek używany przez okultystów do
osiągnięcia pewnych celów. AFAIR w Zakonie Złotej Jutrzenki zanim adept
zabrał się do czegoś poważniejszego (czym niewątpliwie OOBE jest, opanowanie
astralu jest dziełem Neofity, który jest już po inicjacji i którym opiekuje
się jego superior) przez rok wykonywał jeno benishingi.
Mam radę dla wszystkim miłośników mocnych wrażeń, który chcą osiągnąć ostrą
jazdę niewielkim kosztem. Zarzyjcie sobie 500 mikrogram LSD-25, lub
przejedźcie się samochodzem setką pod prąd.
Nad OOBE będziecie musieli pracować dłużej, a wasze demony i tak was zeżrą.
Czego wam życzę.
Jednocześnie powodzenia oraz moje błogosławieństwo dla wszystkich poważnie
zainteresowanych swym własnym rozwojem.

93 93/93

mr.all - 15 Sie 2000, 03:00


93,

Stan w jakim się znajdowałem po prostu obniżył moją koncentrację i sprawił,
że byłem obojętny konsekwencji. A co jeżeli dany człowiek ma koncentrację
jeszcze niższą i jest kompletnie nieodpowiedzialny, a do tego coś siedzi w
jego psyche?


Taki sposob na odejscie...
Nie znacie dnia ani godziny...

Be illuminated!
Frater L.


pozdrawiam i prosze na strone:
http://republika.pl/mr_all/hunakupu.htm ; 7 zasad Huny:
IKE, KALA, MAKIA, MANAWA, ALOHA, MANA, PONO
==CZeslaw;-)

tu polecam: David Bowie- Heroes

Mike - 15 Sie 2000, 03:00





93,
[...]
| Natomiast twoje ostatnie zdanie to juz jest kompletna bzdura. Przeciez w
| calym rozwoju duchowym chodzi wlasnie o to zeby nasza swiadomosc
wykroczyla
| poza bariere indywiduum naszego ciala fizycznego.  Niestety musze z
| przykroscia ten post potraktowac jaka kolejna próbe zwyklego straszenia
| ludzi która ma niestewty niewiele wspólnego z rzeczywistoscia.
Sam przeczytałem jeno nieco, bo styl listu całkowicie mnie odepchnął,
jednak
pozwolę sobie polemizować z Tobą Mike.


Ciach coby post nie byla za dlugi.
Patent polega na tym ze obydwoje macie co nie co racji. Zawsze istnieje
pewne ryzyko. Tylko widzisz sek w tym ze to ryzyko istnieje nawet wtedy gdy
nie bawimy sie w swiadome OBE. Opisujesz przypadek gdy w twoje cialo
wpakowal sie jakis inny byt,  musze ci powiedziec iz moglo to byc równie
dobrze skutkiem zazycia przez ciebie narkotyku. Akurat w tej kwestii nie
jestem fachowcem, ale spotkalem sie z wieloma tekstami ze osoby bedace pod
wplywem dragów sa szczególnnie narazone na takie próby przejecia. Zreszta
czesto zachowanie takich ludzi zdaje sie ta teze potwierdzac. Widzisz ludzie
caly czas robia uot z ciala w trakcie snu, tak wiec gdyby tego typu
zagrozenie podczas OBE bylo naprawde realne to wtedy takie przypadki
opetania bylby popularniejsze od kataru. Pytasz sie co z ludzmi którzy maja
niski poziom koncentracji i byc moze jeszcze jakies nalecialosci w psyche
itp?? Otóz po pierwsze to beda mialy one olbrzymie trudnosci z uzyskaniem
efektu Obe( oczywiscie w sposób naturalny,bez pomocy róznych substancji)
Mówisz o pewnej egalitarnosci OBe w róznych systemach ezoteryczno,
okultystyczno-rozwojowych. Otóz  taka juz jest ich filozofia. Sa pewne etapy
nauki i juz. Yak jak w szkole. Przeciez w pierwszej klasie nie uczy sie
fizyki,ale to wcale nieswiadczy ze 7 latek nie bylby w stanie zrozumiec
pewnych jej podstaw. osobiscie uwazam ze jakies próby egalitaryzowania OBE
sa przesadzone. To w sumie dosc prosta sprawa i mozna czasem tego
doswiadczyc bez zadnych staran. Mi sie tak przytrafilo i paru moim znajomym
równiez.
I co w takim momencie mam od razu z jak pies z podkulonym ogonem wracac do
ciala bo OBE jest egalitarne i moge trafic na cos groznego?? Równie dobrze
móglbym nie wychodzic z domu bo na ulicy tez jest niebezpiecznie. Poza tym
jedna dosc istotna sprawa. Samo doswiadczenie OBE to jeszcze nie sa podróze
astralne. Do tego to zazwyczaj jeszcze spora droga. Wiekszosc ludzi na
poczatku ma mozliwosc poobserwowania troszke swojego ciala po jakims czasie
zaczyna sie wedrówki po swiecie fizycznym, jest to jednak dosc chaotyczne i
trudne do opanowania. Dopiero jak to sie opanuje zaczynaja sie prawdziwe
podróze astralne, nawiazywanie kontaktów z innymi bytami itp. JEst jeszcze
jedna sprawa zwiazana z OBE. Wiele osób nawet takich zajmujacych sie
rozwojem duchowym ma spory problem z zaakceptowaniem ze cialo fizyczne to
tylko tymczasowa powloka, ze nasza swiadomosc nie konczy sie wraz z jego
smiercia itd. Doznania OBE sa dla nich waznym czynnikiem, sklaniajcym do
dalszego rozwoju.
A co do postu Sanchona. O ile twój tekst mozna potraktowac jako pewne
ostrzezenie i wyrazenie wlasnej opini ,to w tamtym wypadku mamy do czynienia
z wybitnym przykladem negatywnego programowania( mam nadzieje ze
nieswiadomym). Wsród poczatkujacych z OBE zazwyczaj na poczatku mamy do
czynienia z dosc gwaltownymi powrotami. Nie jest to zbyt przyjemna sprawa, i
powoduje to ze niektórzy moga sie pozniej niezbyt przyjemnie czuc. Wystepuja
pewne objawy wewnetrznej dysharmonii.

Taka osoba moze zareagowac dwojako. Albo odprezyc sie wykonac kilka
glebokich oddechów, napic cieplej herbatki (czy co tam lubi, byle by to nie
byly jakies pobudzajace rzeczy typu kawa, cola , czy alkohol), i spokojnie
doprowadzic sie do równowagii. Moze tez pod wplywem takich postów
spanikowac. W glówce zaczyna kielkowac mysl ze cos jest nie tak, narastaja
obawy, a stan dysharmonii gwaltownie sie poglebia. Wtedy moze to naprawde
doprowadzic do negatywnych skótków (np klopoty z pikawa ,czy jakies
psychosomatyczne paskudztwa typu astma). Wiem doskonale jak to dziala bo
swego czasu przez cos podobnego przeszedlem( jednak chodzilo o cos innego
niz obe).

doubleOH7 - 15 Sie 2000, 03:00

| A wiec tak. Uwazam ze ten post jest tylko i wylacznie straszeniem ludzi
i
| próba odwiedzenia ich od prób poznawania swoich wlasnych mozliwosci.

Nie straszyc, ale dac do zrozumienia, iz igraja z wlasnym ogniem oraz
silami, ktorych nie dosc, ze nie rozumieja to na dodatek w nie nie
wierza....
Jeszcze nikomu zbyt wczesne obudzenie kundalini na nic dobrego sie nie
zdalo.

Kundalini nie mozna obudzic za wczesnie, ona sie sama budzi jak przychodzi
czas.

|  Przede
| wszystkim efekt obe bardzo czesto wystepuje podczas snu samoistnie i to
u
| osób które bynajmiej wcale rozwojem duchowym sie nie interesuja.

Wlasnie dlatego wystepuje podczas snu, poniewaz swiadomosc jest uspiona.
Jest to jak najbardziej naturalne. Dzisiejszy poziom rozwoju ludzkosci nie

naturalne
i zapewnia nam prawidlowe funkcjonowanie - prosze sobie wyobrazic jak
wygladal by ten swiat, gdyby chociaz tylko 20% ludzkosci potrafilo w ciagu
dnia swiadomie korzystac ze wszystkiego co niesie za soba wyjscia z ciala.


Swiat by wygladal wspaniale, jak 20% ludu wychodzilo by swiadomie z ciala to
znaczy, ze 20% byloby na dosc wysokim etapie rozwoju duchowego. Szacuje ze
teraz na tym poziomie jest jakies 0,3-0,5%.

Sen bez OBE nie jest prawdziwym snem. Natomiast, to co czytam w roznych
pismach na temat dzisiejszego obe nie jest tym samym, ktore odbywa sie
podczas snu.


Roznie moze byc.

|  Po drugie

,
| zas wszelkie odchyly to choroba p[sychiczna" to zwykle klamstwo i
swiadome
| wprowadzanie w blad czlowieka.

Hej kolego... spokojnie.
Schizofrenia to choroba polegajaca m.in. na tym, ze swiadomosc chorego
jest
"poza nim". Nie dostrzega on realnosci rzeczywistosci. Wszystko przeplywa
obok niego, nie uczestniczy on aktywnie w zdarzeniach zewnetrznych. Co za
tym idzie - ma problemy z samoocena, a nawet z rozpoznawaniem samego
siebie.



do wewnatrz .

 jest ciagle przebywania w

"transie" - w lacznosci z wyzszymi wibracjami itd. Schizofrenicy slysza
glosy, rozmawiaja z duchami itd. Nie swiadczy to bynajmniej o ich wysokim
rozwoju duchowym, lecz o chorobie wynikajacej z desynchronizacji ukladu

teraz". Zauwazono m.in. ze cialo eteryczne schizofrenika znacznie
"odstaje"
w czesci mozgowej ciala fiz. Czlowiek, ktory nieumiejetnie wyrzuca
swiadomosc z ciala przez caly czas zachacza o schizofrenie - moze w koncu
nie powrocic, a przewaznie po takich ekscesach nie potrafi on "ulozyc"

Za kazdym takim wyjsciem coraz bardziej desynchronizuje ten uklad. W
niektorych przypadkach dobry sen zalatwia problem, jednak nie dzieje sie
tak
zawsze - zalezy od stopnia destabilizacji calego ukladu.


Generalnie schizofremie nie uwazam za negatywne zjawisko. Nie mowie tu o
skrajnych przypadkach, kiedy brak lacznosci z schizofremikiem. Tzw.
schizofermia, jezeli jest kontrolowana jest niczym innym jak wzmozona
kontemplacja.

Pisalem ten post nie po to, aby odradzac poznawania siebie i rozwoju, lecz
po to aby kontynuowac rozwoj juz rozpoczety, a nie przeskakiwania klas-
szczebli !


Jednak nie zachowales obiektywizmu i wyszlo ze przekreslasz tego rodzaju
experymenty, podobnie bylo z www.c....

Wiekszosc z ludzi, ktora zabiera sie za OBE pomylila chyba kolejnosci
dzialan. OBE jest wynikiem rozwoju duchowego, a nie cwiczen w tym
kierunku.
Kazdy czlowiek, ktory dotrze na pewien szczebel rozwoju, samoistnie dozna
obe - w naturalny i bezpieczny sposob bedzie mogl kontrolowac caly proces
swiadomie. Zabieranie sie za to w taki sposob jaki proponuje wiekszosc w
mediach jest proba przeskoczenia niezbednych etapow rozwoju itd. Wielu z
tych zapalencow nie ma zielonego pojecia co sie z nimi w danym momencie
dzieje, nie maja zadnej wiedzy - a w tym wypadku latwo o zrobienie sobie
krzywdy. Bicie serca, poty i wiele innych objawow to oznaki silnych blokad
wewnetrznych i kompletnego nieprzygotowania do problemu - nie tedy droga


!!!

No tu juz sensowniej piszesz, tylko tak sie sklada ze z reguly paranaukowcy
sa na tym szczeblu gdzie mozna juz zaczac probowac .

Zreszta dla kultury zachodzniej jest to typowe zachowanie.
Na wschodzie ludzi przygotowuje sie do OBE i wielu innych aspektow od
wielu
lat. Wszystko to polaczone jest z wysoka wiedza na wiele zagadnien, a
tutaj
ot sobie w takiej Europie, "wielcy mistrzowie okultyzmu", "szamani" lub
"nadludzie" probuja w "brudnych butach" podeptac astralne drogi, ktorymi
zwykly przemierzac dojrzale w swym rozwoju jednostki. Typowe podejscie
czlowieka XXw. wychowanego w kulturze europejskiej.


brrr, brzydze sie kultura europejska i kultura zachodu. Na szczescie ci
nieudacznicy daleko nie zaleca.

| Chcesz powiedziec ze np Robert Monroe to

jej z latwoscia nabawic. Nieumiejetne zabawy roznia sie tym od dojrzalosci
duchowej, ze pod wplywem tego ostatniego nie nabawimy sie zadnych
problemow.
Jeszcze raz powtarzam - OBE to wynik rozwoju duchowego, a nie przeczytania
instrukcji typu - "co zrobic aby doswiadczyc OBE".


No oczywiscie! Delfin ostatnio chcial taka instrukcje hehehe.

Ludzie !!!! zle wam z pisma patrzy, wielu mecza nieczyste mysli itd itd a
zabieracie sie za OBE ???
Graniczy to troszke z czarna magia... na szczescie istnieje wiele
przeszkod
ku temu, aby niedojrzale osobniki nie mialy mozliwosci swobodnego
poruszania
sie w astralu - jesli bylo by inaczej to juz dawno nasz swiat nie mial
prawa
by istniec, zwazywszy na to, co ludzie wyprawiaja na plaszczyznie
fizycznej - jeszcze brakowalo by tego, aby przeniesli to wszystko w
astral....


Istnieje caly system zabezpieczen, nie pozwalajacych osobnikom o nizszych
wibracjach wychodzic poza swe materialne struktury z zachowaniem

do astralu, tym bardziej ze pojawiaja sie technologie wspomagajace proces.
Mimo to, bez paniki, machina istnienia jest doskonala, dzieki czemu owi
podroznicy daleko nie zaleca.

| A i jeszcze moze zapodasz zródla na których opierasz swoje
| informacje??

glownie na teozofii, antropozofii, okultyzmie...


mmm, moze bys cos z wewnatrz siebie w koncu wyciagnal?

| Przeciez w
| calym rozwoju duchowym chodzi wlasnie o to zeby nasza swiadomosc
wykroczyla
| poza bariere indywiduum naszego ciala fizycznego.

ciala fizycznego, lecz o jej rozwoj zarowno w ciele fizycznym jak i poza
nim. Z tymze rozwoj poza nim nie cechuje sie bynajmniej tym wszystkim o
czym
pisze wiekszosc zapalencow OBE. Ich charakter bardziej pasuje do ludzikow
znudzonych materia i wogole otaczajaca ich rzeczywistoscia, anizeli
rozowjem
samego siebie. Cialo fizyczne jest czescia planu rozwoju duchowego, a nie
jego zakala czy nedznym odpadkiem. Nie mozesz chyba porownac naturalnosci
OBE podczas snu do tych wszystkich praktyk wyrzucania siebie na zewnatrz.
Za wiele, wiele, wiele pokolen bedziemy istotami, ktorymi najciezszymi
pierwiastkami beda "czasteczki" astralne, a nie fizyczne - jednak nie
spotkalem sie jeszcze z przypadkiem, aby tak drastyczne przyspieszanie
ewolucji wyszlo komus na dobre. Problem w tym, ze mentalnosc europejczyka
jest taka, iz zaczyna swiezbic go reka, kiedy widzi cel, a nie moze tam
dotrzec.


Spokojnie ! Planow astralnych jest wiele i jest to o wiele bardziej
rozbudowane niz nam wszystkim sie wydaje, to ze niepowolana/nieprzygotowana
osoba sie "sparzy" przy takich probach jest jednym z zabezpieczen.

I jeszcze raz  powtorze ;) - OBE to nie jakas sztuczka, czy ciekawstka
ludzkiej natury - jest to cos, co dla nas zwyklych ludzi stanowi
przyszlosc,
cel itd lecz nikt nie zacheca przeciez dziecka do zasiadania za sterami
odrzutowca, poniewaz narobi sobie krzywdy. OBE to nie jest ot takie tam

wieloma innymi sprawami, ktore pomija sie w popularnych dzisiaj
"leksykonach" o OBE. Tak samo, jak farmaceuci nie rozumieja do konca
aspektu
i przyczyny choroby, polecajac chorym chemie, tak samo wielu publicystow
podchodzacych do OBE jak do nowego, odkrytego niedawno (dla kultury

wogole
nie zdaja sobie sprawy z czym maja do czynienia.
Kazdy kto osiagnie wewnetrzna harmonie, pozbedzie sie mentalnych blokad,
zrozumie istote ewolucji itd. itd. bez zadnych cwiczen, ksiazek itp.
osiagnie OBE - swiadome, nie senne !


Zeby wyjsc z ciala musisz osiagnac jeden ze stanow pracy mozgu jaki
wystepuje w czasie snu. W czasie snu moze nastapuic takie same OBE jak
wypracowane poprzez wieloletni rozwoj duchowy. Jezeli u kogos notorycznie
wystepuje OBE podczas snu oznacza to nic innego jak to, ze jest on wyzej
rozwinieta istota ktora miala juz doczynienia z planami astralnymi. Takie
OBE jest nadzorowane przez wyzsza swiadomosc, a czesto takze przez kumpli z
drugiej strony i przewaznie ma za zadanie przygotowac delikwenta do
polaczenia z wyzsza jaznia ktora przyda mu sie w kolejnych etapach zycia. To
prawda, ze wraz ze wzrostem duchowym , ze wzrostem wibracji OBE osiaga sie
latwiej, samoistnie, jednakze OBE jest glownie popularne w kregach ludzi ...

więcej »

Sanchon - 15 Sie 2000, 03:00

Ciach coby post nie byla za dlugi.
Patent polega na tym ze obydwoje macie co nie co racji. Zawsze istnieje
pewne ryzyko. Tylko widzisz sek w tym ze to ryzyko istnieje nawet wtedy
gdy
nie bawimy sie w swiadome OBE. Opisujesz przypadek gdy w twoje cialo
wpakowal sie jakis inny byt,  musze ci powiedziec iz moglo to byc równie
dobrze skutkiem zazycia przez ciebie narkotyku. Akurat w tej kwestii nie
jestem fachowcem, ale spotkalem sie z wieloma tekstami ze osoby bedace pod
wplywem dragów sa szczególnnie narazone na takie próby przejecia.


Ryzyko zostaje zawsze zwiekszone pod wplywem srodkow psychoaktywnych. Jednak
podkreslam : ZWIEKSZONE, co nie oznacza, ze w innych przypadkach nie
istnieje.
Zostaje zwiekszone, poniewaz srodki psychoaktywne powoduja natychmiastowe
odblokowywanie nazwijmy to "zaciskow", ktore normalnie sluza do trzymania
cial niematerialnych przy fizycznym. Nastepuje wowczas ich desynchronizacja.
Mozliwy jest wowczas kontakt z duchami czy tez po prostu wyjscie. Jednak
wszystko to jest niczym wiecej jak po prostu staczaniem sie. Wiekszosc
praktyk majacych na celu wywolac OBE sa w zasadzie tym samym co zazywanie
jakis srodkow. Roznica polega tylko i wylacznie na tym, ze o ile w przypadku
srodkow psychoaktywnych blokady zrywaja sie samoistnie (tzn. pod wplywem

rozmaitych praktyk staramy sie swiadomnie je zerwac. Jednak to ZRYWANIE
blokad zawsze bedzie zle, dopoki bedzie ono zrywaniem, a nie naturalnym
procesem. Czyniac taki preceder sprzeciwiamy sie wlasnemu, bardzo madremu
systemowi obronnemu. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment kazdy dozna predzej
czy pozniej naturalnego i swiadomego OBE - tylko aby tego dokonac nalezy
wykonac pewien wysilek zwany powszechnie rozwojem duchowym, no ale
coniektorzy niecierpliwi itd....

Widzisz ludzie
caly czas robia uot z ciala w trakcie snu, tak wiec gdyby tego typu
zagrozenie podczas OBE bylo naprawde realne to wtedy takie przypadki
opetania bylby popularniejsze od kataru.


Nie ! Poniewaz OBE podczas snu jest naturalne. Jest to proces skomplikowany,
a w skrucie polegajacy na tym, ze podczas wychodzenia we snie mamy
zapewniona naturalna ochrone przed "bakcylami" zamieszkujacymi astral i

nie mozemy liczyc na ta samoistna i naturalna powloke ochronna - musimy ja
sobie sami stworzyc - swiadomie. Jednak problem zabezpieczenia wlasnego
astrala przed innymi "syfami" to nie wszystko. Problem jeszcze stanowi nasza
psychika, ktora bedac za dnia w pelni swiadoma tego co sie dzieje, podczas
takiego wyjscia, nie bedac do tego odpowiednio przygotowana moze doznac
szoku. Nastepna sprawa to sam proces wychodzenia i powrotu. Podczas snu
wszystko odbywa sie jak najbardziej delikatnie, naturalnie i gladko jak "po
masle". Podczas swiadomego wyjscia czesto taka zabawa polega na niczym innym
jak brutalnym lamaniu naturalnych wiezow i blokad, wyrzucaniu astrala na
zewnatrz itd. Powroty przewaznie sa natychmiastowe, polegajace na szybkim

cial ze soba. Roznego rodzaju "zgrzyty" jakie wowczas moga zajsc odbija sie
tylko i wylacznie na psychice takiego smialka. Pozatym wiele "bakcyli" tylko
wyczekuje na to, az jakis czlowieczek wysunie sie z pod opieki swej warstwy
ochronnej, ktora za dnia gwarantuje mu m.in to, ze wszyskie ciala subtelne
siedza "pod kopula ciala fizycznego". Nawet podczas powrotu, kiedy wszystko
wydaje sie jak najbardziej w porzadku "bakcyl" mogl wczesniej "doczepic" sie
do naszego astrala. Tzn. nie siedzi w nas (nie ma opetania) lecz tak jakby
zarzucil na nas kotwice doczepiajac sie za jej pomoca do nas podczas

"bakcyla" podlaczeni wcale o tym nie wiedzac. Wiele jednostek moze byc
zywicielem wielu takich "robali". Oczywiscie najgorsze przypadki to takie,
kiedy "pasozyt" nie tylko zaczepi sie o nas, ale bezposrednio zamieszka w
naszym astralu - opetanie, ktorego objawy sa identyczne z objawami
schizofrenii. Jeszcze raz powtarzam - prosze porozmawiac na ten temat z
psychiatra - pomimo ich materialistycznych podejsc do tego tematu, mowia oni
baaardzo ciekawe rzeczy z zycia wziete !

Cala obecna struktura naszych cial lacznie z cialem fizycznym jest wynikiem
madrosci Kreacji. Nawet jesli skorzystamy z tzw. teorii spiskowej mowiacej o
ingerencji obcych ras w ludzkosc, celem "popsucia" tej madrosci itd. to i
tak jedyna droga do powrotu do doskonalosci jest rozwoj wewnetrzny.
Wystarczy spojrzec na tych, ktorzy twierdzili inaczej. Zadna rasa, ani zaden
"bakcyl" nie ma nic do gadania w konfrontacji z bardzo rozwinetym bytem !
W dzisiajszych czasach panuje takie poczucie, ze cialo fizyczne jest czyms
zlym, jest grzeszne itd itd. Jest to wynik chorej ideologii KK ktory we
wszystkim co ziemskie i naturalne upatrywal reke szatana. Cialo fizyczne
jest nam potrzebne do istnienia w materii !!! Jest pod tym wzgledem jednym z
najbardziej doskonalych tworow ! Skoro ktos jest tym znudzony totalnie, to
niech ....... widac absurd ? Aby osiagnac sukces we wszystkich doslownie
aspektach zycia potrzebna jest harmonia. Tam gdzie harmonia, tam kwitnie
rozwoj i piekno. Tam gdzie dysharmonia tam rodzi sie wynaturzenie i
degradacja.
Wlasciwie to nie istnieje cos takiego jak zlo czy dobro (a i one moga miec
byc wzgledne) - istnieje jedynie harmonia i dyshramonia.
Aby moc przeniesc swa swiadomosc z planu fizycznego w niematerialny nalezy
dokonywac tego w harmonii z wlasnym soba i otoczeniem. Oznacza to nic innego
jak wewnetrzny rozwoj jednostki.

Dopiero jak to sie opanuje zaczynaja sie prawdziwe
podróze astralne, nawiazywanie kontaktów z innymi bytami itp. JEst jeszcze
jedna sprawa zwiazana z OBE.


Ryzyko jakie sie wiaze ze zbyt szybkim zasmakowaniem takich wrazen jest nie
proporcionalne do zyskow z niego plynacych.
Utrata normalnego kontaktu ze otoczeniem i choroba psychiczna oznacza nic
innego jak koniec naszego normalnego rozwoju. Jesli za zycia wykona sie
odpowiednia prace, to predzej czy pozniej mozna liczyc na OBE naturalne.
Chodzi tylko i wylacznie o cierpliwosc i prace nad soba - o nic wiecej.
Warto w tym wypadku tak ryzykowac ?

Wiele osób nawet takich zajmujacych sie
rozwojem duchowym ma spory problem z zaakceptowaniem ze cialo fizyczne to
tylko tymczasowa powloka, ze nasza swiadomosc nie konczy sie wraz z jego
smiercia itd.


Ludzie, zajmujacy sie r.duchowym, maja problemy z zaakceptowaniem swych cial
niematerialnych ???
Wiec co to za dziwny rozwoj duchowy o ktorym piszesz ? - nawet ezoteryzm
chrzescijanski opowiada sie za dusza itd. wiec jakie sekty masz na mysli ?

A co do postu Sanchona. ...mamy do czynienia
z wybitnym przykladem negatywnego programowania( mam nadzieje ze
nieswiadomym).


Zachecam do zapoznania sie z szersza literatura na ten temat zanim zaczniesz
pisac takie !#?%. Zacznij od R.Steinera, ktory ma w tym temacie znacznie
wiecej do powiedzenia i praktyki anizeli ktokolwiek inny. Widac dostrzegasz
tylko waski aspekt samego OBE skoro nie widzisz roznicy pomiedzy sennym OBE,
a tym swiadomym. Latwo jest pisac takie rzeczy, a odpowiedzialnosc za swoje
slowa pomijac zwodzacymi stwierdzeniami. Jeszcze raz zachecam do
prozomawiania z tymi, do ktorych przychodza po ratunek byli zapaleni

Jesli komus znudzilo sie powolne, lecz bezpieczne i pewne zdobywanie wiedzy
i doswiadczenia, a pragnie silnych wrazen i przezyc nie baczac na
niebezpieczenstwa itd to juz jego wybor. Co do programowania, to raczej z
Toba jest cos nie tak skoro ignorujesz (nie dostrzegasz?) tych calych mas
ludzi, ktorzy nie zadko maja zmarnowane zycie przez wlasna glupote.

Wsród poczatkujacych z OBE zazwyczaj na poczatku mamy do
czynienia z dosc gwaltownymi powrotami. Nie jest to zbyt przyjemna sprawa,
i
powoduje to ze niektórzy moga sie pozniej niezbyt przyjemnie czuc.
Wystepuja
pewne objawy wewnetrznej dysharmonii.


Nie zadko konczace sie bardzo powaznymi problemami nie dosc, ze
uniemozliwiajacymi przezywanie swiadomego OBE na starosc (co jest po prostu
wynikiem dojrzalosci ludzi) to jeszcze maja problemy z innymi sprawami. OBE
doprowadzone w sposob taki jaki obecnie sie "reklamuje" nie prowadzi do
zadnego rozwoju ani wzrostu doswiadczenia. Jest to co najwyzej nastepna
forma uzywania sobie przyjemnosci - pochodna porzadnemu nacpaniu sie - wtedy
kazdy ma wyjscie gwarantowane. Pospolite poradniki nie ucza dojrzalosci w
tych sprawach, a ta jest wynikiem nauki i rozwoju. Skoro ktos potrzebuje OBE
jako dowod na to, ze jest sie kims wiecej anizeli kupa miesa, to wybral
raczej droge na okolo...

Moze tez pod wplywem takich postów
spanikowac.


Panika jest objawem niedojrzalosci i nierownowagi psychicznej - co od razu
dyskfalifikuje taka osobe w OBE. Skoro ktos jest sklonny do jakiejkolwiek
nierownowagi psychicznej - wogole - to wystarczajacy powod ku temu, aby
zaprzestac takich dzialan, ktore kieruja czlowieka na plaszczyzny, jeszcze
bardziej niebezpieczne i trudne anizeli fizyczna. Kazdy istota ludzka
posiada system, ktory uaktywnia sie w momencie potencjalnego
niebezpieczenstwa zwiazanego z sprawami egzystencjalnymi lub tresciami
takimi, z ktorymi kontakt jest niebezpieczny. Dlatego wlasnie nie jest
mozliwe na dzien dzisiejszy swiadome podrozowanie astralne. Jest ono mozliwe
tylko wtedy, kiedy swiadomosc jest uspiona - wtedy nie narobimy sobie
krzywdy. Jesli czlowiek rozwinie w sobie odpowiednie sily i doswiadczenie,
wowczas wszelkie dawne zabezpieczenia wylacza sie, a my swiadomie, bez
zadnych sztuczek bedziemy mogli tego dokonac. Majac ta pewnosc, ze nie
zrobimy sobie i innym zadnej krzywdy. Bedzie to dowod na to, ze znajdujemy
sie juz na wyzszym szczeblu rozwoju. Przeczytanie poradnikow z serii ...

więcej »

Sanchon - 15 Sie 2000, 03:00

Odpowiadam juz drugi raz na ten post -  wiec tym razem krocej.
Ktos mi chyba wysyla WinNuka za kazdym razem jak lacze sie z netem - restart
kompa
gwarantowany.
Chyba mnie namierzyli ;))

Kundalini nie mozna obudzic za wczesnie, ona sie sama budzi jak przychodzi
czas.


Istnieja praktyki to umozliwiajace. Czesto konczy sie to zaawansowana
schizma.

Generalnie schizofremie nie uwazam za negatywne zjawisko. Nie mowie tu o
skrajnych przypadkach, kiedy brak lacznosci z schizofremikiem. Tzw.
schizofermia, jezeli jest kontrolowana jest niczym innym jak wzmozona
kontemplacja.


Stan medytacji niczym nie rozni sie od schizofremi, z ta roznica, ze
medytujacy ma mozliwosc powrotu lub ponownego wejscia - w zaleznosci jak kto
patrzy...

| Pisalem ten post nie po to, aby odradzac poznawania siebie i rozwoju,
lecz
| po to aby kontynuowac rozwoj juz rozpoczety, a nie przeskakiwania klas-
| szczebli !

Jednak nie zachowales obiektywizmu i wyszlo ze przekreslasz tego rodzaju
experymenty, podobnie bylo z www.c....



ten post pod wplywem czesto pojawiajacych sie ostatnio tu i owdzie (m.in. na
tej grupie) wypowiedzi osob, ktore widac kompletnie niedorosly / nie maja
wystarczajacej wiedzy itd. do tego problemu, a dalsze tego typu praktyki
moga im co najwyzej zaszkodzic.
Z  Cassiopea jak pamietasz sprawa byla taka, iz twierdzilem, ze opowiada sie
nam prawde tylko w tych fragmentach, w ktorych poznanie jej nie przysporzy
obcym problemow ze strony Ziemian. Zwrocilem tylko uwage na bardzo powazne
rozbieznosci itd. Ogolnie nie jestem nastawiony negatywnie do C... zreszta
brak jakichkolwiek "ale" ze strony czytelnikow jest wlasnie brakiem
obiektywizmu, a nie odwrotnie. Po prostu korzystam ze zbyt wielu zrodel, aby
moc ot tak po prostu godzic sie na wszystko, tym bardziej na cos, co ma
swoje zrodlo u "obcych", a nie wiedzy duchowej ! Pojawila sie w ksiegarniach
internetowych ksiazka p. Zofii Piepiorki w tym temacie. "Z pamietnika
jasnowidzacej" Eleonora.

| Wiekszosc z ludzi, ktora zabiera sie za OBE pomylila chyba kolejnosci
| dzialan. OBE jest wynikiem rozwoju duchowego, a nie cwiczen w tym
kierunku.
| Kazdy czlowiek, ktory dotrze na pewien szczebel rozwoju, samoistnie
dozna
| obe - w naturalny i bezpieczny sposob bedzie mogl kontrolowac caly
proces
| swiadomie. Zabieranie sie za to w taki sposob jaki proponuje wiekszosc w
| mediach jest proba przeskoczenia niezbednych etapow rozwoju itd. Wielu z
| tych zapalencow nie ma zielonego pojecia co sie z nimi w danym momencie
| dzieje, nie maja zadnej wiedzy - a w tym wypadku latwo o zrobienie sobie
| krzywdy. Bicie serca, poty i wiele innych objawow to oznaki silnych
blokad
| wewnetrznych i kompletnego nieprzygotowania do problemu - nie tedy droga
!!!

No tu juz sensowniej piszesz, tylko tak sie sklada ze z reguly
paranaukowcy
sa na tym szczeblu gdzie mozna juz zaczac probowac .


Wydaje mi sie, ze wiekszosc paranaukowcow zostaje nimi raczej z ciekawosci
poznania nieznanego lub znudzenia odbieranej przez nich rzeczywistosci
anizeli z wewnetrznego przekonania.

| A i jeszcze moze zapodasz zródla na których opierasz swoje
| informacje??

| glownie na teozofii, antropozofii, okultyzmie...

mmm, moze bys cos z wewnatrz siebie w koncu wyciagnal?


Sadzilem, ze to oczywiste, iz skoro nie zarzucam cytatami to korzystam takze
z wewnetrznych zasobow....

Z pozostalymi sie zgadzam.

Pozdrawiam.

Sanchon.

Albon - 15 Sie 2000, 03:00


Nie istnieje zadne niebezpieczenstwo bo czegos takiego jak Oobe nie ma - ja
takiego czegos nie doswiadczylem wiec tego nie ma ...

Marcin Piekut - 15 Sie 2000, 03:00


93,

Ciach coby post nie byla za dlugi.
Patent polega na tym ze obydwoje macie co nie co racji. Zawsze istnieje
pewne ryzyko. Tylko widzisz sek w tym ze to ryzyko istnieje nawet wtedy
gdy
nie bawimy sie w swiadome OBE. Opisujesz przypadek gdy w twoje cialo
wpakowal sie jakis inny byt,  musze ci powiedziec iz moglo to byc równie
dobrze skutkiem zazycia przez ciebie narkotyku. Akurat w tej kwestii nie
jestem fachowcem, ale spotkalem sie z wieloma tekstami ze osoby bedace pod
wplywem dragów sa szczególnnie narazone na takie próby przejecia. Zreszta
czesto zachowanie takich ludzi zdaje sie ta teze potwierdzac.


Użyje tej paskudnej etykietki narkotyk jednak musisz wiedzieć, że większość
rzeczy jest narkotykiem, choćby kawa (alkaloid), czy czekolada. Nie ma sensu
pakować tego wszystkiego do jednego worka z pejoratywnym w naszych czasach
określeniem "narkotyk", gdyż nawet zwykłe śniadanie w jakiś sposób wpływa na
twoje ciało i psychikę (choćby sam naturalny spadek poziomu glukozy we krwi)
A więc narkotyk, w tym przypadku THC nie wywołuje w jakiś magiczny sposób

moją zdolność koncentracji i sprawił, że miałem naprawdę głeboko
konsekwencje. A wiem, że istnieje wielu ludzi, którzy mają poziom
koncentracji i opowiedzialności na sucho niż ja po tamtym zażyciu THC.

Widzisz ludzie
caly czas robia uot z ciala w trakcie snu, tak wiec gdyby tego typu
zagrozenie podczas OBE bylo naprawde realne to wtedy takie przypadki
opetania bylby popularniejsze od kataru.


Mike! Wtedy to wszystko co się dzieje jest podświadome! Podświadomość w
pewien sposób chroni przed tym. Nawet w lucidzie psyche nie jest narażona
ponieważ człowiek ma świadomość, że to tylko sen! A podczas świadomego OOBE
w astralu człowiek wie, że eksploruje inny świat!

Pytasz sie co z ludzmi którzy maja
niski poziom koncentracji i byc moze jeszcze jakies nalecialosci w psyche
itp?? Otóz po pierwsze to beda mialy one olbrzymie trudnosci z uzyskaniem
efektu Obe( oczywiscie w sposób naturalny,bez pomocy róznych substancji)


To naturalna bariera, ale wszystkie techniki służą właśnie ku temu by ją
przekroczyć

Mówisz o pewnej egalitarnosci OBe w róznych systemach ezoteryczno,
okultystyczno-rozwojowych. Otóz  taka juz jest ich filozofia. Sa pewne
etapy
nauki i juz. Yak jak w szkole. Przeciez w pierwszej klasie nie uczy sie
fizyki,ale to wcale nieswiadczy ze 7 latek nie bylby w stanie zrozumiec
pewnych jej podstaw. osobiscie uwazam ze jakies próby egalitaryzowania OBE
sa przesadzone. To w sumie dosc prosta sprawa i mozna czasem tego
doswiadczyc bez zadnych staran. Mi sie tak przytrafilo i paru moim
znajomym
równiez.


Ha! Ja wcale nie mówię, że jedynym słusznym sposobem jest inicjacja w jakimś
Secret Order, mówię jednak, że te działania podejmuje się dla konkretnych
celów (różnych celów) posiadając odpowiednie zabezpieczenia.
Cały piąty akapit Liber O vel Manus Et Sagittae, sub figura 6 mówi o
pdróżach w astralu.
Pozwolę sobie zacytować fragment, podkreślenia moje:

   9. _Let_him_beware_of_the _thousand_subtle_attacks and deceptions that he
 will experience, carefully testing the truth of all with whom he speaks.
    Thus a hostile being may appear clothed with glory; the_appropriate
 pentagram_will_in_such_a_case_cause_him_to_shrivel_or_decay.

Mój komentarz: a co jeżeli on w ogóle nawet nie słyszał o LBPR???

    10. Practice will make the student infinitely wary in such matters.
    11. It is usually quite easy to return to the body, but should any
 difficulty arise, practice (again) will make the imagination fertile.  For
 example, one may create in thought a chariot of fire with white horses, and
 command the charioteer to drive earthwards.
    It might be dangerous to go too far, or to stay too long; for fatigue
must be avoided.
    The_danger_spoken_of_is_that_of_fainting,_or_of_obsession, _or_of_loss
_of_memory_or_other_mental_faculty.
    12. Finally, let the student cause his imagined body in which he
supposes himself to have been travelling to coincide with the physical,
tightening
his muscles, drawing in his breath, and putting his forefinger to his lips.
Then let him "awake" by a well-defined act of will, and soberly and
accurately
 record his experiences.
    It may be added that this apparently complicated experiment is perfectly
 easy to perform.  It_is_best_to_learn_by_"travelling"_with_a_person_already
_experienced_in_the_matter.  Two or three experiments should suffice to
render the student confident and even expert.

I co w takim momencie mam od razu z jak pies z podkulonym ogonem wracac do
ciala bo OBE jest egalitarne i moge trafic na cos groznego?? Równie dobrze
móglbym nie wychodzic z domu bo na ulicy tez jest niebezpiecznie.


Bzdura Mike, ja nie znoszę moralizatorstwa, a odwagę uważam za cnotę. Odwagę
tak, zuchwałość czasami również :-), ale nie głupotę.

Poza tym
jedna dosc istotna sprawa. Samo doswiadczenie OBE to jeszcze nie sa
podróze
astralne. Do tego to zazwyczaj jeszcze spora droga. Wiekszosc ludzi na
poczatku ma mozliwosc poobserwowania troszke swojego ciala po jakims
czasie
zaczyna sie wedrówki po swiecie fizycznym, jest to jednak dosc chaotyczne
i
trudne do opanowania. Dopiero jak to sie opanuje zaczynaja sie prawdziwe
podróze astralne, nawiazywanie kontaktów z innymi bytami itp.


Prawda, choć powinieś wiedzieć, że wszystkie doświadczenie, nazwijmy je,
magiczne zdarzają się często spontanicznie i łudzeniem się jest mówienie:
"na razie sobie pozwiedzam świat fizyczny, a do astralu to za cholerę
jeszcze nie idę"

JEst jeszcze
jedna sprawa zwiazana z OBE. Wiele osób nawet takich zajmujacych sie
rozwojem duchowym ma spory problem z zaakceptowaniem ze cialo fizyczne to
tylko tymczasowa powloka, ze nasza swiadomosc nie konczy sie wraz z jego
smiercia itd. Doznania OBE sa dla nich waznym czynnikiem, sklaniajcym do
dalszego rozwoju.


Bullshiet Mike, ja sam jestem bardziej monoistą niż dualistą, choć w istocie
stoję powyżej tych śmiesznych koncepcji. Takie doznanie może co najwyżej
podpakować ich ego i dać im uczucie nieśmiertelności, nie ważne jak iluzyjne
ono by nie było.
Nie mogę przyznać abym się tzw. rozwojem duchowym nie zajmował, a nie uważam
jak najbardziej, aby to ego miało przetrwać, jako, że jego natura jest
iluzyjna, jako, że jego naturą jest zmianą, jego naturą jest śmierć i
odrodzenie.

A co do postu Sanchona. O ile twój tekst mozna potraktowac jako pewne
ostrzezenie i wyrazenie wlasnej opini ,to w tamtym wypadku mamy do
czynienia
z wybitnym przykladem negatywnego programowania( mam nadzieje ze
nieswiadomym). Wsród poczatkujacych z OBE zazwyczaj na poczatku mamy do
czynienia z dosc gwaltownymi powrotami. Nie jest to zbyt przyjemna sprawa,
i
powoduje to ze niektórzy moga sie pozniej niezbyt przyjemnie czuc.
Wystepuja
pewne objawy wewnetrznej dysharmonii.


Zgadzam się, list za bardzo trąci moralizatorstwem, mistrz powinien być
zwierciadłem dla ucznia, nie powinien w niego wpisywać swoich własnych
dogmatów, wtedy przestaje być mistrzem, a jest mistrzem niewolników, jak to
określił David Bersson

Taka osoba moze zareagowac dwojako. Albo odprezyc sie wykonac kilka
glebokich oddechów, napic cieplej herbatki (czy co tam lubi, byle by to
nie
byly jakies pobudzajace rzeczy typu kawa, cola , czy alkohol), i spokojnie
doprowadzic sie do równowagii. Moze tez pod wplywem takich postów
spanikowac. W glówce zaczyna kielkowac mysl ze cos jest nie tak, narastaja
obawy, a stan dysharmonii gwaltownie sie poglebia. Wtedy moze to naprawde
doprowadzic do negatywnych skótków (np klopoty z pikawa ,czy jakies
psychosomatyczne paskudztwa typu astma). Wiem doskonale jak to dziala bo
swego czasu przez cos podobnego przeszedlem( jednak chodzilo o cos innego
niz obe).


Straszenie nie jest sposobem, tutaj całkowicie się zgodzę

Sanchon - 15 Sie 2000, 03:00

| A co do postu Sanchona. O ile twój tekst mozna potraktowac jako pewne
| ostrzezenie i wyrazenie wlasnej opini ,to w tamtym wypadku mamy do
czynienia
| z wybitnym przykladem negatywnego programowania( mam nadzieje ze
| nieswiadomym). Wsród poczatkujacych z OBE zazwyczaj na poczatku mamy do
| czynienia z dosc gwaltownymi powrotami. Nie jest to zbyt przyjemna
sprawa,
i
| powoduje to ze niektórzy moga sie pozniej niezbyt przyjemnie czuc.
Wystepuja
| pewne objawy wewnetrznej dysharmonii.

Zgadzam się, list za bardzo trąci moralizatorstwem, mistrz powinien być
zwierciadłem dla ucznia, nie powinien w niego wpisywać swoich własnych
dogmatów, wtedy przestaje być mistrzem, a jest mistrzem niewolników, jak
to
określił David Bersson


Z ta roznica, ze nie jestem niczyim mistrzem, ani nie posiadam i nigdy nie
bede posiadal zadnych uczniow. Kazdy ma swoj wlasny rozum i mozliwosc
poznawania otoczenia dzieki wlasnym zmyslom, doswiadczeniu oraz tworzeniu
wlasnych pogladow. Slowo ostateczne zawsze nalezy do czytajacego. Po prostu
staram sie nie "owijac w bawelne" problemu.

Straszenie nie jest sposobem, tutaj całkowicie się zgodzę


Opowiadanie o pozytywach z pominieciem negatywow jest odslanianiem tylko
jednej strony medalu - czyli wprowadzaniem ludzi w blad badz nie
dostrzeganiem problemow innych ludzi. Od kiedy to opowiadanie o negatywnych
nastepstwach jakiegos zdarzenia nazywa sie zastraszaniem ?

Pozdrawiam.

Sanchon.

Sanchon - 15 Sie 2000, 03:00


dyskusyjnych

Nie istnieje zadne niebezpieczenstwo bo czegos takiego jak Oobe nie ma -
ja
takiego czegos nie doswiadczylem wiec tego nie ma ...


Ja nie doswiadczylem namacalnie Twojej obecnosci wiec nie istniejesz !

Nie pozdrawiam, bo nie czynie tego z fantomami. ;)

Sanchon.

Sanchon - 15 Sie 2000, 03:00

Użyje tej paskudnej etykietki narkotyk jednak musisz wiedzieć, że
większość
rzeczy jest narkotykiem, choćby kawa (alkaloid), czy czekolada. Nie ma
sensu
pakować tego wszystkiego do jednego worka z pejoratywnym w naszych czasach
określeniem "narkotyk", gdyż nawet zwykłe śniadanie w jakiś sposób wpływa
na
twoje ciało i psychikę (choćby sam naturalny spadek poziomu glukozy we


krwi)

Z ta roznica, ze pewne skladniki, srodki itd. harmonizuja, dodaja energii
oraz stanowia elementy "poszukiwane" przez ustroj, natomiast inne
deharmonizuja, odbieraja energie oraz stanowia produkty uboczne przemiany
materii i niematerii. Ciekawostka jest to, ze jesli zapodamy ustrojowi mala
dawke trucizny, ten wydziela w sobie sily, jakie trucizna ta zapodana w
wiekszych ilosciach niszczy. Jest to z powodzeniem wykorzystywane np. w
homeopatii, szczepionkach ochronnych itp.

Pozdrawiam.

Sanchon.

Delfino Delphis - 15 Sie 2000, 03:00



ten post pod wplywem czesto pojawiajacych sie ostatnio tu i owdzie (m.in.
na
tej grupie) wypowiedzi osob, ktore widac kompletnie niedorosly / nie maja
wystarczajacej wiedzy itd. do tego problemu, a dalsze tego typu praktyki
moga im co najwyzej zaszkodzic.


Pewnie o mnie tu chodzi :)

Wierz mi, mi juz nic nie moze zaszkodzic :P

                    Delfino

Sanchon - 15 Sie 2000, 03:00



| ten post pod wplywem czesto pojawiajacych sie ostatnio tu i owdzie (m.in.
na
| tej grupie) wypowiedzi osob, ktore widac kompletnie niedorosly / nie maja
| wystarczajacej wiedzy itd. do tego problemu, a dalsze tego typu praktyki
| moga im co najwyzej zaszkodzic.

Pewnie o mnie tu chodzi :)

Wierz mi, mi juz nic nie moze zaszkodzic :P


???? dawno mnie tu nie bylo i nie jestem w temacie..... akurat kompletnie
nie mialem Ciebie na mysli ;)

Pozdrawiam.

Sanchon.

;Kamasutra master; - 15 Sie 2000, 03:00


Ostrzegam z własnego doświadczenia. OOBE i wejścia w świat astralny
doświadczyłem przy użyciu THC (występującego w marihuanie, jakby ktoś nie
wiedział). Było to wtedy bardzo łatwe. I wiesz co? Nie wróciłem, pewna
istota astralna przejęła moje ciało, nie wiem dokładnie na jak długo.
Najprawdopodobniej na około minutę. Nie miałem problemów z wyrzuceniem jej,
jednak miałem już za sobą blisko roczną i w miare regularną (raz dziennie)
praktykę banishingów.


Niewiem czy dobrze Ciebie zrozumiałem ale twierdzisz że potrafisz naprawdę wyjść
z ciała, a nie stworzyc przez swuj mózg chalucynacje które bierzesz brał za
realne. Tak?
W takim razie wpadnij do mnie i zerknij co mam zawieszone na żerandolu.
Wreszce bedzie dowud na OBE lub jakas przeslanaka.

Albon - 15 Sie 2000, 03:00


dyskusyjnych

| Nie istnieje zadne niebezpieczenstwo bo czegos takiego jak Oobe nie ma -
ja
| takiego czegos nie doswiadczylem wiec tego nie ma ...

Ja nie doswiadczylem namacalnie Twojej obecnosci wiec nie istniejesz !

Kurcze odkryles moja najwieksza tajemnice ... (((-:

Nie pozdrawiam, bo nie czynie tego z fantomami. ;)


Pieknie tylko czlowiek (hmmm wlasciwie Jaszczurek) sie troche zesceptyczyl
to go juz nawet pozdrowic nie chca (((-:

Ja mimo wszystko:

Delfino Delphis - 15 Sie 2000, 18:38


| Pewnie o mnie tu chodzi :)

| Wierz mi, mi juz nic nie moze zaszkodzic :P

???? dawno mnie tu nie bylo i nie jestem w temacie..... akurat kompletnie
nie mialem Ciebie na mysli ;)


No proponowalem wykonanie eksperymentu OBE na mnie jako sceptyku. O
wykonanie go oczywiscie w sposob naukowy/udokumentowany.

Ale skonczylo sie na tym, ze jako niedoinformowany amator nie mam na co
liczyc... :P

                        Delfino

Mike - 15 Sie 2000, 23:00




.

Ryzyko zostaje zawsze zwiekszone pod wplywem srodkow psychoaktywnych.
Jednak
podkreslam : ZWIEKSZONE, co nie oznacza, ze w innych przypadkach nie
istnieje.


Dodaj zwieskszone w w olbrzymim stopniu.

Zostaje zwiekszone, poniewaz srodki psychoaktywne powoduja natychmiastowe
odblokowywanie nazwijmy to "zaciskow", ktore normalnie sluza do trzymania
cial niematerialnych przy fizycznym.
Nastepuje wowczas ich desynchronizacja.
Mozliwy jest wowczas kontakt z duchami czy tez po prostu wyjscie. Jednak
wszystko to jest niczym wiecej jak po prostu staczaniem sie.
Wiekszosc
praktyk majacych na celu wywolac OBE sa w zasadzie tym samym co zazywanie
jakis srodkow.


W tym momencie to musze sie ciebie zapytac jakie sa twoje kompetencje do
wyglaszania takich opini. PO tak sie dziwnie sklada ze w kwestii
wprowadzanie sie w OBE mam pewne doswiadczenie( niezbyt wielkie ,ale
zawsze ) w kwesti zas dragów to prawdopodobnie wieksze niz ktokolwiek z
aktywnych uczestników tej grupy. I musze ci powiedziec ze jesli porównujesz
ze soba te dwie rzeczy to nie masz pojecia o czym mówisz. Co ma wspolnego
stan glebokiego odprezenia i ew wizualizowanie siebie poza cialem ze stanem
w jakim znajduje sie czlowiek pod wplywem róznych dragów??

Roznica polega tylko i wylacznie na tym, ze o ile w przypadku
srodkow psychoaktywnych blokady zrywaja sie samoistnie (tzn. pod wplywem

rozmaitych praktyk staramy sie swiadomnie je zerwac. Jednak to ZRYWANIE
blokad zawsze bedzie zle, dopoki bedzie ono zrywaniem, a nie naturalnym
procesem.


Alez w przypadku wprowadzania sie w OBE w sposób jaki w chwili obecnej sie
praktykuje( tj relaksacja i ew wizualizacja)  nieczego sie nie zrywa, ani

jaki sie czlowiek wprowadza jest dosc zblizony do stanu jaki osiaga sie
podczas medytacji.
I nie ma czegos takiego jak jakies specjalne blokady wiazace nasza
swiadomosc w ciele fizycznym Fakt ze normalnie na codzien przecietny
czlowiek nie zalapuje swiadomego OBE wynika z tego ze nasza swiadomosc jest
caly czas czyms zajeta, nawet jak nam sie wydaje ze nie myslimy o nic\zym to
jednak o czyms myslimy. Problem polega nie na blokadach tylko na tym ze nie
wyciszamy swojego umyslu.
Jest on caly czas pobudzony i to wrecz stwierdze ze w sposób nadmierny. A
jesli tak pobudzony jest umysl to podobnie zaczyna sie równiez dziac z
cialem Wtedy mozemy zapomniec o OBE. PAtent z OBE w trakcie snu polega
wlasnie na tym ze nasz umysl i nasze cialo sie wyciszaja.  Tak samo jak w
przypadku swiadomego OBE. Wypij sobie mocna kawe i praktycznie o osiagnieciu
swiadomego OBE bedziesz mógl pomarzyc.

Czyniac taki preceder sprzeciwiamy sie wlasnemu, bardzo madremu
systemowi obronnemu. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment kazdy dozna predzej
czy pozniej naturalnego i swiadomego OBE - tylko aby tego dokonac nalezy
wykonac pewien wysilek zwany powszechnie rozwojem duchowym, no ale
coniektorzy niecierpliwi itd....


Mozesz dokladnie zdefiniowac okreslenie rozwoju duchowego?? Bo widzisz OBE
jest pewnym motywem umozliwiajacym szersze poznanie naszych mozliwosci ,a
nawet nas samych, wiec spokojnie mozna je uznac za element takiego rozwoju.
To jest tylko kwestia uznania kolejnosci etapów, ale to tez jest dosc
indywidualna sprawa.

| Widzisz ludzie
| caly czas robia uot z ciala w trakcie snu, tak wiec gdyby tego typu
| zagrozenie podczas OBE bylo naprawde realne to wtedy takie przypadki
| opetania bylby popularniejsze od kataru.

Nie ! Poniewaz OBE podczas snu jest naturalne. Jest to proces


skomplikowany,

Niby dlaczego ten proces mialby byc skomplikowany?? NAsze ja oraz nasz
organizm sa odprezone i zrelaksowane, nie sa zajete swiatem fizycznym, czy
tym podobnymi pierdolami to nastepuje wtedy OBE, podobnie dzieje sie w
przypadku swiadomego OBE.

a w skrucie polegajacy na tym, ze podczas wychodzenia we snie mamy
zapewniona naturalna ochrone przed "bakcylami" zamieszkujacymi astral i

itd.
nie mozemy liczyc na ta samoistna i naturalna powloke ochronna - musimy ja
sobie sami stworzyc - swiadomie.


Wiesz to co piszesz nie jest niestety do konca prawda. Widzisz podstawowym
patentem ochronnym jest motyw który sprawia ze w przypadku najmniejszego
zagrozenia jestesmy momentalnie sciagani do ciala. Tak sie dzieje w trakcie
snu i tak samo jest w przypadku swiadomego OBE. Dopiero osoby naprawde w tym
zaawansowane potarafia to przezwyciezyc. A tak poza tym to ta niby ochrona w
trakcie snu bynajmiej to nie jest cos rewelacyjnego. Szpitale psychiatryczne
zapchane sa ludzmi którzy kladli sie spac "normalni", a budzili sfiksowani.
Tak wiec patent z tymi róznicami w srodkach ochronnych polega co najwyzej na
tym ze swiadomie próbujemy ich niestosowac. Jesli pozwolimy aby one dzialaly
to równiez w trakcie swiadomego OBE bedziemy mieli pewne zabezpieczenia.

Jednak problem zabezpieczenia wlasnego
astrala przed innymi "syfami" to nie wszystko. Problem jeszcze stanowi
nasza
psychika, ktora bedac za dnia w pelni swiadoma tego co sie dzieje, podczas
takiego wyjscia, nie bedac do tego odpowiednio przygotowana moze doznac
szoku.


A to niby dlaczego mialoby dojsc do jakiegos szoku?? Wkoncu czlowiek który
swiadomie sie tym zajmuje doskonale wie co chce osiagnac. Moze byc jakies
zaskoczenie silniejsze emocje, ale zaraz szok??

Nastepna sprawa to sam proces wychodzenia i powrotu. Podczas snu
wszystko odbywa sie jak najbardziej delikatnie, naturalnie i gladko jak
"po
masle". Podczas swiadomego wyjscia czesto taka zabawa polega na niczym
innym
jak brutalnym lamaniu naturalnych wiezow i blokad, wyrzucaniu astrala na
zewnatrz itd.


Ani ja ani moi znajomi nie zauwazyli jakiegos lamania wezów i blokad na sile
i jakiegos gwaltownego wypychania z ciala. Jest stan glebokiej relaksacji
wszystko odbywa sie bardzo lagodnie w momencie gdy juz orientujesz sie ze
jestes poza cialem to w przypadku nowicjuszy pojawiaja sie z rególy pewne
emocje, ale nie ma niczego na sile. Doswiadczenia wielu ludzi ( w tym moje
,a takze innych znanych mi osób) dowodza wrecz ze wszelkie próby robienia
czegos na sile wrecz uniemozliwiaja osiagniecie OBE.

Powroty przewaznie sa natychmiastowe, polegajace na szybkim

sie
cial ze soba. Roznego rodzaju "zgrzyty" jakie wowczas moga zajsc odbija
sie
tylko i wylacznie na psychice takiego smialka.


Owszem zgadza sie i ustosunkowalem sie odpowiednio do tego( sa dosc proste
sposoby zeby temuy zaradzic) jednak ty wyciales ten tekst, bez zadnego
komentarza.

Pozatym wiele "bakcyli" tylko
wyczekuje na to, az jakis czlowieczek wysunie sie z pod opieki swej
warstwy
ochronnej, ktora za dnia gwarantuje mu m.in to, ze wszyskie ciala subtelne
siedza "pod kopula ciala fizycznego". Nawet podczas powrotu, kiedy
wszystko
wydaje sie jak najbardziej w porzadku "bakcyl" mogl wczesniej "doczepic"
sie
do naszego astrala. Tzn. nie siedzi w nas (nie ma opetania) lecz tak jakby
zarzucil na nas kotwice doczepiajac sie za jej pomoca do nas podczas

takiego
"bakcyla" podlaczeni wcale o tym nie wiedzac. Wiele jednostek moze byc
zywicielem wielu takich "robali". Oczywiscie najgorsze przypadki to takie,
kiedy "pasozyt" nie tylko zaczepi sie o nas, ale bezposrednio zamieszka w
naszym astralu - opetanie, ktorego objawy sa identyczne z objawami
schizofrenii. Jeszcze raz powtarzam - prosze porozmawiac na ten temat z
psychiatra - pomimo ich materialistycznych podejsc do tego tematu, mowia
oni
baaardzo ciekawe rzeczy z zycia wziete !


Wiesz ten patent z róznymi pasozytami tak samo zagraza nam gdy jestesmy w
swoim cialku i wydaje sie ze wszystko jest cacy. Ludzie którzy nigdy nie
zajmowali sie OBE ( A nawet nie slyszeli o czyms takim) sa zywicielami dla
róznych takich istotek
Posune sie wrecz do stwierdzenia ze zagrozenie dla takich ludzi jest nawet
wieksze bo niczego nie sa swiadomi, natomiast czlowiek który podejmuje próby
z OBE zanim do tego dojdzie to jednak rozwija troszke swoja samoswiadomosc.

Cala obecna struktura naszych cial lacznie z cialem fizycznym jest
wynikiem
madrosci Kreacji. Nawet jesli skorzystamy z tzw. teorii spiskowej mowiacej
o
ingerencji obcych ras w ludzkosc, celem "popsucia" tej madrosci itd. to i
tak jedyna droga do powrotu do doskonalosci jest rozwoj wewnetrzny.
Wystarczy spojrzec na tych, ktorzy twierdzili inaczej. Zadna rasa, ani
zaden
"bakcyl" nie ma nic do gadania w konfrontacji z bardzo rozwinetym bytem !


A moze podasz jakies konkretne przyklady?? O jakie rasy ci chodzi itp?? A
poza tym co to ma wspólnego z OBE??  JA je traktuje jako element duchowego
rozwoju., natopmiast wcale nie uwazam ze aby sie za to zabierac to musisz
byc od razu jakas super oswiecona istota, Jogin cza Budda.

W dzisiajszych czasach panuje takie poczucie, ze cialo fizyczne jest czyms
zlym, jest grzeszne itd itd. Jest to wynik chorej ideologii KK ktory we
wszystkim co ziemskie i naturalne upatrywal reke szatana.


Po pierwsze to przesadzasz. Gdzie takie poczucie powszechnie panuje?? Wsród
fanów radia maryja?? Na szczescie nie stanowia oni wiekszosc. Tak akurat
fajnie sie sklada ze ludzie sa pod tym wzgledem coraz bardziej "normalni". A
co do tego najezdzania na KK to troche przesadzasz. Po pierwsze to
muzulmanie maja znacznie surowsza tradycje,  wielu protestantów równiez, po
drugie nie myl ideologii katolickiej z dogmatami które ludzie sobie sami
narzucali przez lata.

Cialo fizyczne
jest nam potrzebne do istnienia w materii !!! Jest pod tym wzgledem jednym
z
najbardziej doskonalych tworow ! Skoro ktos jest tym znudzony totalnie, to
niech ....... widac absurd ?


To co?? Zreszta ...

więcej »


Strona 1 z 21, 2