MaDeR - 24 Wrz 2006, 12:39
Ufff... dawno mnie tu nie było z pewnych powodów
personalno-paranoidalnych. (ciągniecie starych dyskusji, które zostłay
przerwane moim zniknieciem raczej nie ma już sensu, ale myślę że przy
najbliższej okazji mogę do nich wrócić - sorki dla McKeya za ich przerwanie)
Mam nadzieję, ze się to nie powtórzy, tak więc na powitanie rzucam jedną
sprawę:
Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo szlag
trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w tej
sprawie w historii naszej planety.
Stanislaw Sidor - 24 Wrz 2006, 13:19
Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo szlag
trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w tej
sprawie w historii naszej planety.
Sprawa prosta. Zacznie sie kombinowanie z kalendarzem, ze data urodzenia
Jezusa jest zla, ze iles tam lat w sredniowieczu zniknelo. Ustali sie nowa
date np. 2021 i dalej to samo.
rs - 24 Wrz 2006, 18:40
Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo szlag
trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w tej
sprawie w historii naszej planety.
dlaczego od razu feralnym. to bedzie najszczesliwszy dzien w historii
ludzkosci.
bedzie PUFFF i wtedy czas i przestrzen przestana istniec. wtedy w srodku dnia
pracy pojde na piwo.
oczywiscie po premierze konca swiata odbeda sie tysiace procesow sadowych,
tych, ktorzy odsprzedali swoje nieruchomosci by za kase moc spedzic ostatnie
dni na tej planecie spedzic na hulankach i swawolach.
inni beda stac w kolejce czekajac na sad ostateczny odmawiajac zdrowaski z
czestoscia 50 czy 60Hz w zaleznosci od zalecen lokalnego kaznodzieji. <rs
Paulus - 25 Wrz 2006, 13:04
| Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo
| szlag trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
| W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w
| tej sprawie w historii naszej planety.
Sprawa prosta. Zacznie sie kombinowanie z kalendarzem, ze data
urodzenia Jezusa jest zla, ze iles tam lat w sredniowieczu zniknelo.
Ustali sie nowa date np. 2021 i dalej to samo.
Chcesz pogadac o sprawdzalnosci naukowych prognoz? ;-)
Pszemol - 25 Wrz 2006, 13:05
| Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo szlag
| trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
| W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w tej
| sprawie w historii naszej planety.
dlaczego od razu feralnym. to bedzie najszczesliwszy dzien w historii
ludzkosci.
W latach 2008-2012 zaczną przechodzić na emeryturę "baby-boomers"
w USA i na mocy prawa, zaczną obowiązkowo pobierać pieniądze ze
swoich funduszy 401k, ktore są w dużej mierze ulokowane na giełdzie.
Co się dzieje gdy inwerstor *musi* sprzedawać lokaty ? Ano ceny
lecą w dół jeśli takich inwestorów jest wielu. A jest ich wielu...
Grozi to krachem na giełdach w USA, Australii i innych, takim jak
w początkach tego ubiegłego stulecia.
MaDeR - 25 Wrz 2006, 13:44
Napiszę tu moją osobistą opinię na ten temat.
W miarę, jak się będzie zblizac rok 2012, coraz wiecej paranów będzie
ględziło o tym, że tak naprawdę przemiana będzie duchowa, że nastaje
nowa era i tak dalej, śmierć to odrodzenie ble ble ble. Tylko nieliczna
garstka będzie na upartego strzelać samobója.
Niniejszym apeluję: każdego przekonanego o końcu świata proszę o
przelanie w przeddzień katastrofy całego majątku na moje konto i podpis
w obecności notariusza o braku roszczeń finansowych do tej sumy, jakby
co. ;)
Stanislaw Sidor - 25 Wrz 2006, 13:42
| Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo
| szlag trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
| W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w
| tej sprawie w historii naszej planety.
| Sprawa prosta. Zacznie sie kombinowanie z kalendarzem, ze data
| urodzenia Jezusa jest zla, ze iles tam lat w sredniowieczu zniknelo.
| Ustali sie nowa date np. 2021 i dalej to samo.
Chcesz pogadac o sprawdzalnosci naukowych prognoz? ;-)
A co? Masz cos ciekawego do zakomunikowania? :)
Stanislaw Sidor - 25 Wrz 2006, 13:45
Napiszę tu moją osobistą opinię na ten temat.
W miarę, jak się będzie zblizac rok 2012, coraz wiecej paranów będzie
ględziło o tym, że tak naprawdę przemiana będzie duchowa, że nastaje
nowa era i tak dalej, śmierć to odrodzenie ble ble ble. Tylko nieliczna
garstka będzie na upartego strzelać samobója.
Czytalem gdzies, ze przejscie od 3 do 4-ej gestosci odbedzie sie
niezauwazenie dla ludzi, wiec po 2012 prozno szukac dowodow na to, ze cos
sie stalo :)
Trzeba bedzie w to po prostu UWIERZYC!
MarekZ - 25 Wrz 2006, 16:50
W latach 2008-2012 zaczną przechodzić na emeryturę
"baby-boomers"
w USA i na mocy prawa, zaczną obowiązkowo pobierać pieniądze ze
swoich funduszy 401k, ktore są w dużej mierze ulokowane na
giełdzie.
Co się dzieje gdy inwerstor *musi* sprzedawać lokaty ? Ano ceny
lecą w dół jeśli takich inwestorów jest wielu. A jest ich
wielu...
Grozi to krachem na giełdach w USA, Australii i innych, takim
jak
w początkach tego ubiegłego stulecia.
No i masz, nowy pomysł na katastrofę. ;-))))))))))) Sprzedawać
panowie, sprzedawać póki jeszcze możecie, ja już nadstawiam
kapelusz. No sypać, sypać... :-)))))))))) Dzisiaj nasdaq +1,4% ale
zwała za rogiem... ;-)
marekz
Pszemol - 25 Wrz 2006, 17:36
| w USA i na mocy prawa, zaczną obowiązkowo pobierać pieniądze ze
| swoich funduszy 401k, ktore są w dużej mierze ulokowane na giełdzie.
| Co się dzieje gdy inwerstor *musi* sprzedawać lokaty ? Ano ceny
| lecą w dół jeśli takich inwestorów jest wielu. A jest ich wielu...
| Grozi to krachem na giełdach w USA, Australii i innych, takim jak
| w początkach tego ubiegłego stulecia.
No i masz, nowy pomysł na katastrofę. ;-))))))))))) Sprzedawać panowie, sprzedawać póki jeszcze możecie, ja już nadstawiam
kapelusz. No sypać, sypać... :-)))))))))) Dzisiaj nasdaq +1,4% ale zwała za rogiem... ;-)
Marku, mamy dopiero 2006.
A co do systemu emerytur - to sam możesz sobie sprawdzić.
Szukaj pod hasłami 401(k).
rs - 25 Wrz 2006, 17:45
No i masz, nowy pomysł na katastrofę. ;-))))))))))) Sprzedawać
panowie, sprzedawać póki jeszcze możecie, ja już nadstawiam
kapelusz. No sypać, sypać... :-)))))))))) Dzisiaj nasdaq +1,4% ale
zwała za rogiem... ;-)
zara, zara. najpierw to bedziesz musial zmusic tych baby boomers, zeby
na komende przesli na emeryture "tego feralnego dnia" roku 2012. <rs
MarekZ - 25 Wrz 2006, 17:53
zara, zara. najpierw to bedziesz musial zmusic tych baby
boomers, zeby
na komende przesli na emeryture "tego feralnego dnia" roku 2012.
<rs
Ale właśnie ja uważam, że tutaj doskonale "zagra" statystyka sama
z siebie i żadnego zawału z tej okazji nie będzie. Z wielu
względów, choćby z tego, że gdyby rzeczywiście zaistniało jakies
realne "zagrożenie", to by ono wczesniej zostało zdyskontowane.
marekz
rs - 25 Wrz 2006, 18:00
Ale właśnie ja uważam, że tutaj doskonale "zagra" statystyka sama
z siebie i żadnego zawału z tej okazji nie będzie.
moze to nie statystyka, ale mechanizmy rynkowe, ekonomiczne i socjalne
i pewnie pare innych.
Z wielu
względów, choćby z tego, że gdyby rzeczywiście zaistniało jakies
realne "zagrożenie", to by ono wczesniej zostało zdyskontowane.
i pewnie bedzie, tym bardziej, ze taka sytuacje nawet przemol potrafil
przewidziec, wiec nie sadze by zostala przeoczona przez rzadowych
analitykow oplacanych m.in. przez takich wlasnie baby boomers.
ale mnie sie jednak pomysl podoba by iles tam milionow ludzi, na
komende, z dnia na dzien zrezygnowalo z pracy. <rs
Pszemol - 25 Wrz 2006, 18:35
komende, z dnia na dzien zrezygnowalo z pracy. <rs
Nie ma obowiązku rezygnacji z pracy.
Jest obowiązek wybierania pieniędzy z konta 401(k).
Mało wiesz na ten temat, misiek, ale nie powtrzymuje Cię to
od dyskusji na temat, na który nie masz bladofiołkowego pojęcia...
Pszemol - 25 Wrz 2006, 18:33
| No i masz, nowy pomysł na katastrofę. ;-))))))))))) Sprzedawać
| panowie, sprzedawać póki jeszcze możecie, ja już nadstawiam
| kapelusz. No sypać, sypać... :-)))))))))) Dzisiaj nasdaq +1,4% ale
| zwała za rogiem... ;-)
zara, zara. najpierw to bedziesz musial zmusic tych baby boomers, zeby
na komende przesli na emeryture "tego feralnego dnia" roku 2012. <rs
Przeczytaj ustawę - przymus został wkomponowany już od początku.
Pszemol - 25 Wrz 2006, 13:52
| Napiszę tu moją osobistą opinię na ten temat.
| W miarę, jak się będzie zblizac rok 2012, coraz wiecej paranów będzie
| ględziło o tym, że tak naprawdę przemiana będzie duchowa, że nastaje
| nowa era i tak dalej, śmierć to odrodzenie ble ble ble. Tylko nieliczna
| garstka będzie na upartego strzelać samobója.
Czytalem gdzies, ze przejscie od 3 do 4-ej gestosci odbedzie sie
niezauwazenie dla ludzi, wiec po 2012 prozno szukac dowodow na to,
ze cos sie stalo :)
Trzeba bedzie w to po prostu UWIERZYC!
Dobre :-)))
A przecież wczoraj już było przejście do 5-tej gęstości!
Nie wiedziałes o tym ?
Ormianin - 26 Wrz 2006, 02:54
| Napiszę tu moją osobistą opinię na ten temat.
| W miarę, jak się będzie zblizac rok 2012, coraz wiecej paranów będzie
| ględziło o tym, że tak naprawdę przemiana będzie duchowa, że nastaje
| nowa era i tak dalej, śmierć to odrodzenie ble ble ble. Tylko nieliczna
| garstka będzie na upartego strzelać samobója.
| Czytalem gdzies, ze przejscie od 3 do 4-ej gestosci odbedzie sie
| niezauwazenie dla ludzi, wiec po 2012 prozno szukac dowodow na to,
| ze cos sie stalo :)
| Trzeba bedzie w to po prostu UWIERZYC!
Dobre :-)))
A przecież wczoraj już było przejście do 5-tej gęstości!
Nie wiedziałes o tym ?
Przejscie do piatej gestosci to wyciagniecie nog w kalenadrz, mysle ze Ty
sam bys o tym wiedzial
Ormianin - 26 Wrz 2006, 02:55
| Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo
| szlag trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
| W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w
| tej sprawie w historii naszej planety.
| Sprawa prosta. Zacznie sie kombinowanie z kalendarzem, ze data
| urodzenia Jezusa jest zla, ze iles tam lat w sredniowieczu zniknelo.
| Ustali sie nowa date np. 2021 i dalej to samo.
| Chcesz pogadac o sprawdzalnosci naukowych prognoz? ;-)
A co? Masz cos ciekawego do zakomunikowania? :)
No wlasnie, sa jakies nowe przepowiednie zwiazane z rokiem 2012 (oprocz
oklepanego tematu zwiazanego z kalendarzem Majow
rs - 26 Wrz 2006, 10:40
No wlasnie, sa jakies nowe przepowiednie zwiazane z rokiem 2012 (oprocz
oklepanego tematu zwiazanego z kalendarzem Majow
no jak to? zauwazylem, ze przemol zaproponowal bardzo powazna teorie
rozwoju tych wypadkow. <rs
Pszemol - 26 Wrz 2006, 12:19
| A przecież wczoraj już było przejście do 5-tej gęstości!
| Nie wiedziałes o tym ?
Przejscie do piatej gestosci to wyciagniecie nog w kalenadrz, mysle ze Ty
sam bys o tym wiedzial
Udowodnij to...
Stanislaw Sidor - 26 Wrz 2006, 18:05
No wlasnie, sa jakies nowe przepowiednie zwiazane z rokiem 2012 (oprocz
oklepanego tematu zwiazanego z kalendarzem Majow
Sa, sa ... ze to nie bedzie rok 2012 :)
Rokita, Diabeł Polny - 26 Wrz 2006, 18:24
| No wlasnie, sa jakies nowe przepowiednie zwiazane z rokiem 2012 (oprocz
| oklepanego tematu zwiazanego z kalendarzem Majow
Sa, sa ... ze to nie bedzie rok 2012 :)
myślę, że ONZ powienien przyjąć uchwałę o tym, że bieżące tysiąclecie
jest przestępne i roku 2012 w ogóle nie ma. Takie sprawy mnajlepiej
załatwieć administracyjnie.
R.
Ormianin - 27 Wrz 2006, 02:09
| A przecież wczoraj już było przejście do 5-tej gęstości!
| Nie wiedziałes o tym ?
| Przejscie do piatej gestosci to wyciagniecie nog w kalenadrz, mysle ze Ty
| sam bys o tym wiedzial
Udowodnij to...
Nie nie zycie w trzeciej gestosci mi jeszcze mile :) Ale mozesz zawsze
sprobowac na sobie
Pszemol - 27 Wrz 2006, 08:20
| A przecież wczoraj już było przejście do 5-tej gęstości!
| Nie wiedziałes o tym ?
| Przejscie do piatej gestosci to wyciagniecie nog w kalenadrz, mysle ze Ty
| sam bys o tym wiedzial
| Udowodnij to...
Nie nie zycie w trzeciej gestosci mi jeszcze mile :) Ale mozesz zawsze
sprobowac na sobie
"Udowodnij" nie znaczy abyś przeszedł do 5 gęstości.
Udodownij choćby teoretycznie.
rs - 27 Wrz 2006, 10:38
| No wlasnie, sa jakies nowe przepowiednie zwiazane z rokiem 2012 (oprocz
| oklepanego tematu zwiazanego z kalendarzem Majow
| Sa, sa ... ze to nie bedzie rok 2012 :)
myślę, że ONZ powienien przyjąć uchwałę o tym, że bieżące tysiąclecie
jest przestępne i roku 2012 w ogóle nie ma. Takie sprawy mnajlepiej
załatwieć administracyjnie.
absolutnie nie zgadzam sie na mieszanie tej organizacji w sprawy tak
wielkiej wagi. proponowalnym wymodlic u ufoli albo innych swietlisto
pajeczych istot, zeby nam te date przemajstrowali. a! przy okazji zeby
zabrali nam wszystkie piatki trzynastego. <rs
Rokita, Diabeł Polny - 27 Wrz 2006, 10:44
| No wlasnie, sa jakies nowe przepowiednie zwiazane z rokiem 2012 (oprocz
| oklepanego tematu zwiazanego z kalendarzem Majow
| Sa, sa ... ze to nie bedzie rok 2012 :)
| myślę, że ONZ powienien przyjąć uchwałę o tym, że bieżące tysiąclecie
| jest przestępne i roku 2012 w ogóle nie ma. Takie sprawy mnajlepiej
| załatwieć administracyjnie.
absolutnie nie zgadzam sie na mieszanie tej organizacji w sprawy tak
wielkiej wagi. proponowalnym wymodlic u ufoli albo innych swietlisto
pajeczych istot, zeby nam te date przemajstrowali. a! przy okazji zeby
zabrali nam wszystkie piatki trzynastego. <rs
Niezły pomysł. Z tymi piątkami.
Ty się bnie zgadzasz na włączenie ONZ, a ja uważam , że należy stworzyć
tej organizacji jakaś szansę działania. Może by się wreszcie jakimś
sukcesem wykazali. Tego by chyba nie dali rady zepsuć.
R.
rs - 27 Wrz 2006, 10:53
Niezły pomysł. Z tymi piątkami.
z pietrami w wysokosciowcach nam sie udalo, szczegolnie tych, w
ktorych znajduja sie hotele.
Ty się bnie zgadzasz na włączenie ONZ, a ja uważam , że należy stworzyć
tej organizacji jakaś szansę działania. Może by się wreszcie jakimś
sukcesem wykazali. Tego by chyba nie dali rady zepsuć.
jak juz w taki powazny ton uderzyles, to przede wszystkim nalezalo by
sie przyjrzec kto sponsoruje prawie 75% dzialan tej organizacji i ile
im juz zalega z platnoscia. to ze organizacja ma ladny budynek na
terenie tego kraju, jeszcze nie wplywa na sprawne jej funkcjonowanie,
ale daje jednak mozliwosc przeforsowania wlasnej agendy.
wiec to ze ONZ jest niewydolne i psuje to czy tamto, to nie jest
dokladnie takie czarno biale jak sie powszechnie wydaje. <rs
Paulus - 27 Wrz 2006, 16:17
| Chcesz pogadac o sprawdzalnosci naukowych prognoz? ;-)
A co? Masz cos ciekawego do zakomunikowania? :)
Tak - z niecierpliwoscia czekam na przyklad naukowej prognozy, ktora sie
sprawdzila. Znasz jakas? ;-)
Stanislaw Sidor - 27 Wrz 2006, 16:41
| Chcesz pogadac o sprawdzalnosci naukowych prognoz? ;-)
| A co? Masz cos ciekawego do zakomunikowania? :)
Tak - z niecierpliwoscia czekam na przyklad naukowej prognozy, ktora sie
sprawdzila. Znasz jakas? ;-)
Prawo Moore'a :P
Pszemol - 27 Wrz 2006, 17:21
| Chcesz pogadac o sprawdzalnosci naukowych prognoz? ;-)
| A co? Masz cos ciekawego do zakomunikowania? :)
Tak - z niecierpliwoscia czekam na przyklad naukowej prognozy,
ktora sie sprawdzila. Znasz jakas? ;-)
No żartujesz chyba z takim ogólnym negatywizmem...
Chcesz powiedzieć że nie znasz/nie słyszałeś żadnej
naukowej prognozy która się sprawdziła ?
A ogólna teoria względności w której Einstein ogłosił
że grawitacja powinna zakrzywiać tor świetlny to pies?
Toż to dosyć spektakularny tryumf teorii w praktyce.
mu - 27 Wrz 2006, 17:31
| Tak - z niecierpliwoscia czekam na przyklad naukowej prognozy,
ktora sie
| sprawdzila. Znasz jakas? ;-)
Prawo Moore'a :P
... i wszelakie prawa murphy'ego:)
mu.
MarekZ - 28 Wrz 2006, 10:58
No żartujesz chyba z takim ogólnym negatywizmem...
Chcesz powiedzieć że nie znasz/nie słyszałeś żadnej
naukowej prognozy która się sprawdziła ?
A ogólna teoria względności w której Einstein ogłosił
że grawitacja powinna zakrzywiać tor świetlny to pies?
Toż to dosyć spektakularny tryumf teorii w praktyce.
Tyyyyyy, a może to właśnie na tym polega, że paranormalni nie
słyszeli i w związku z tym wyciagają wniosek, że nauka nie
działa??
marekz
rs - 28 Wrz 2006, 11:06
|
| No żartujesz chyba z takim ogólnym negatywizmem...
| Chcesz powiedzieć że nie znasz/nie słyszałeś żadnej
| naukowej prognozy która się sprawdziła ?
| A ogólna teoria względności w której Einstein ogłosił
| że grawitacja powinna zakrzywiać tor świetlny to pies?
| Toż to dosyć spektakularny tryumf teorii w praktyce.
Tyyyyyy, a może to właśnie na tym polega, że paranormalni nie
słyszeli i w związku z tym wyciagają wniosek, że nauka nie
działa??
newton w naukowy sposob obliczyl, ze ziemia ma ok 6K (czy 9) lat i
pewna grupa paranow uznala, ze nauka jak najbardziej dziala. <rs
Paulus - 28 Wrz 2006, 12:11
| Chcesz pogadac o sprawdzalnosci naukowych prognoz? ;-)
| A co? Masz cos ciekawego do zakomunikowania? :)
| Tak - z niecierpliwoscia czekam na przyklad naukowej prognozy,
| ktora sie sprawdzila. Znasz jakas? ;-)
No żartujesz chyba z takim ogólnym negatywizmem...
Chcesz powiedzieć że nie znasz/nie słyszałeś żadnej
naukowej prognozy która się sprawdziła ?
A ogólna teoria względności w której Einstein ogłosił
że grawitacja powinna zakrzywiać tor świetlny to pies?
Toż to dosyć spektakularny tryumf teorii w praktyce.
E nie, to nie jest prognoza. To wniosek z teorii, a to co innego. Tak samo
jak nie jest - dla mnie, inni moga miec inne zdanie - prognoza naukowa
stwierdzenie typu "jak upuszcze kamien, to spadnie na ziemie".
Paulus - 28 Wrz 2006, 12:11
| No żartujesz chyba z takim ogólnym negatywizmem...
| Chcesz powiedzieć że nie znasz/nie słyszałeś żadnej
| naukowej prognozy która się sprawdziła ?
| A ogólna teoria względności w której Einstein ogłosił
| że grawitacja powinna zakrzywiać tor świetlny to pies?
| Toż to dosyć spektakularny tryumf teorii w praktyce.
Tyyyyyy, a może to właśnie na tym polega, że paranormalni nie
słyszeli i w związku z tym wyciagają wniosek, że nauka nie
działa??
Tyyyy, a moze bys czytal, co "paranormalni" pisza, co? :P
Pszemol - 28 Wrz 2006, 12:17
| Chcesz powiedzieć że nie znasz/nie słyszałeś żadnej
| naukowej prognozy która się sprawdziła ?
| A ogólna teoria względności w której Einstein ogłosił
| że grawitacja powinna zakrzywiać tor świetlny to pies?
| Toż to dosyć spektakularny tryumf teorii w praktyce.
Tyyyyyy, a może to właśnie na tym polega, że paranormalni nie słyszeli i w związku z tym wyciagają wniosek, że nauka nie działa??
Parany nie zdają sobie sprawy, że nauka to ciągłe szukanie
odpowiedzi a nie osiadanie na jakiejś odpowiedzi bez względu
na realia i nowe odkrycia... Dlatego odbierają zmiany stanowisk
w nauce na pewne kwestie jako słabość nauki, tymczasem jest
to własnie siła nauki - w przeciwieństwie do religii, która
szczyci się, że te same jebajki serwuje baranom bożym od 2000 lat.
Pszemol - 28 Wrz 2006, 12:21
| ktora sie sprawdzila. Znasz jakas? ;-)
| No żartujesz chyba z takim ogólnym negatywizmem...
| Chcesz powiedzieć że nie znasz/nie słyszałeś żadnej
| naukowej prognozy która się sprawdziła ?
| A ogólna teoria względności w której Einstein ogłosił
| że grawitacja powinna zakrzywiać tor świetlny to pies?
| Toż to dosyć spektakularny tryumf teorii w praktyce.
E nie, to nie jest prognoza. To wniosek z teorii, a to co innego. Tak samo
jak nie jest - dla mnie, inni moga miec inne zdanie - prognoza naukowa
stwierdzenie typu "jak upuszcze kamien, to spadnie na ziemie".
Wiedza służy nam właśnie do PRZEWIDZENIA CO SIĘ STANIE GDY...
Znając wejście umiemy przewidzieć wyjście.
O jakich "prognozach naukowych" pisałeś zatem wcześniej ?
Turbos10 wieczniezywy - 29 Wrz 2006, 08:14
O jakich "prognozach naukowych" pisałeś zatem wcześniej ?
Zapewne o prognozach zawalenie konskimi odchodami Paryza. Prognozie
smierci po rozpedzenia sie do 80km. Prognozie niemozliwosci zbudowania
samolotu itd. Wniosek taki ze kit mozna rowniedobrze wciskac opierajac
sie na obliczeniach lub na przekazach nadistot.
Pozdrawiam
Turbos10 wieczniezywy - 29 Wrz 2006, 08:19
w < | ale mnie sie jednak pomysl podoba by iles tam milionow ludzi, na
| komende, z dnia na dzien zrezygnowalo z pracy. <rs
Nie ma obowiązku rezygnacji z pracy.
Jest obowiązek wybierania pieniędzy z konta 401(k).
Mało wiesz na ten temat, misiek, ale nie powtrzymuje Cię to
od dyskusji na temat, na który nie masz bladofiołkowego pojęcia...
Ty masz tak samo.(jak niewierzysz to przeanalizuj swoje posty na
paranaukach). Ale dyskutuj dyskutuj i jeszcze raz dyskutuj, moze sie
czegos dowiesz.
W dodatku u was bija murzynow. Chcesz o tym porozmawiac?
Pozdrawiam
Turbos10 wieczniezywy - 29 Wrz 2006, 08:36
Napiszę tu moją osobistą opinię na ten temat.
byly opinia twoich podwladnych?
W miarę, jak się będzie zblizac rok 2012, coraz wiecej paranów
będzie ględziło o tym, że tak naprawdę przemiana będzie duchowa,
że nastaje nowa era i tak dalej, śmierć to odrodzenie ble ble ble.
Tylko nieliczna garstka będzie na upartego strzelać samobója.
Wlasciwie data 2012 wywodzi sie z kalendarza Majow. Jest to rok w
ktorym konczy sie kalendarz i rozpoczyna sie od poczatku. Majowie NIE
wiazali konca kalendarza z koncem swiata.
Przewiduje ze czym blizej roku 2012 tym bardziej zostanie naglosniony
koniec swiata (w fakcie napewno o tym napisza). Niby kogo interesuja
przemiany duchowe.
Pozdrawiam
Pszemol - 29 Wrz 2006, 08:46
Zapewne o prognozach zawalenie konskimi odchodami Paryza. Prognozie
smierci po rozpedzenia sie do 80km. Prognozie niemozliwosci zbudowania
samolotu itd. Wniosek taki ze kit mozna rowniedobrze wciskac opierajac
sie na obliczeniach lub na przekazach nadistot.
Problem w tym, że to były prawidłowe prognozy...
Zakładały ówczesne warunki i oczywiście nie przewidziały
niespodziewanych prognoz: nauka nie jest wróżką, opiera
się tylko na współczesnej wiedzy. Gdyby nie zbudowano
pojazdów parowych i benzynowych to ulice Paryża byłyby
faktycznie zasrane przez konie do wysokości 10 piętra...
To nie jest wciskanie kitu a raczej brak danych do
przepowiadania przyszłości. To samo jest dziś pewnie
z efektem cieplarnianym - kto wie, może już jutro ktoś
wymyśli silnik napędzany wodą, który w ciągu roku-dwu
zastąpi wszystkie silniki w samochodach i emisja spalin
spadnie drastycznie na całym świecie... Nie wiadomo.
Sa jednak prognozy, ktore sie sprawdziwy...
Pszemol - 29 Wrz 2006, 08:48
| na komende, z dnia na dzien zrezygnowalo z pracy. <rs
| Nie ma obowiązku rezygnacji z pracy.
| Jest obowiązek wybierania pieniędzy z konta 401(k).
| Mało wiesz na ten temat, misiek, ale nie powtrzymuje Cię to
| od dyskusji na temat, na który nie masz bladofiołkowego pojęcia...
Ty masz tak samo.(jak niewierzysz to przeanalizuj swoje posty na
paranaukach). Ale dyskutuj dyskutuj i jeszcze raz dyskutuj,
moze sie czegos dowiesz.
Podaj mi przykłady.
W dodatku u was bija murzynow. Chcesz o tym porozmawiac?
Nie rozumiem... No jasne że biją Murzynów. O czym tu rozmawiać ?
Turbos10 wieczniezywy - 29 Wrz 2006, 09:08
Problem w tym, że to były prawidłowe prognozy...
Oczywiscie. Tak samo prawidlowymi prognozami sa wszystkie paranaukowe
prognozy wykonane wedlug zasad sztuki, z prawidlowa szklana kula i
tede.
Ale co z tego ze prawidlowo uzywasz kuli/matematyki jak koncowy wynik
jest bledny z powodu nieoznaczonosci.
Pozdrawiam
Turbos10 wieczniezywy - 29 Wrz 2006, 09:11
| Ty masz tak samo.(jak niewierzysz to przeanalizuj swoje posty na
| paranaukach). Ale dyskutuj dyskutuj i jeszcze raz dyskutuj, moze sie
| czegos dowiesz.
Podaj mi przykłady.
Czlowieku to jest cwiczenie dla ciebie. musisz sam je wykonac, bo
inczej to nic nieda.
| W dodatku u was bija murzynow. Chcesz o tym porozmawiac?
Nie rozumiem... No jasne że biją Murzynów. O czym tu rozmawiać ?
O naukowym uzasadnieniu bicia murzynow.
Pozsdrawiam
Pszemol - 29 Wrz 2006, 12:25
Wy, to znaczy kto jeszcze oprocz Ciebie, Turbosie ?
Reprezentujesz tu moze jakas zorganizowana grupe ?
Czy moze to "my" ci sie tak tylko, wymksnelo ?
Pszemol - 29 Wrz 2006, 12:24
| Ty masz tak samo.(jak niewierzysz to przeanalizuj swoje posty na
| paranaukach). Ale dyskutuj dyskutuj i jeszcze raz dyskutuj, moze sie
| czegos dowiesz.
| Podaj mi przykłady.
Czlowieku to jest cwiczenie dla ciebie. musisz sam je wykonac, bo
inczej to nic nieda.
Czyli nie potrafisz podac przykladow ilustrujacych Twoja wlasna teze.
OK.
| W dodatku u was bija murzynow. Chcesz o tym porozmawiac?
| Nie rozumiem... No jasne że biją Murzynów. O czym tu rozmawiać ?
O naukowym uzasadnieniu bicia murzynow.
Dalej nie rozumiem - mozesz nieco jasniej sie wyrazac ?
Pszemol - 29 Wrz 2006, 12:23
| Problem w tym, że to były prawidłowe prognozy...
Oczywiscie. Tak samo prawidlowymi prognozami sa wszystkie paranaukowe
prognozy wykonane wedlug zasad sztuki, z prawidlowa szklana kula i
tede.
Ale co z tego ze prawidlowo uzywasz kuli/matematyki jak koncowy wynik
jest bledny z powodu nieoznaczonosci.
No jesli Ty nie widzisz rznicy pomiedzy tymi metodami to tylko
mozna wsplczuc. Ja widze rznice zasadnicza: prognoza naukowa
w ogle nie ma nic wspolnego z wrozeniem ani szklanymi kulami...
Prognoza naukowa to "zwyczajne" wyciaganie wnioskow na podstawie
znanych praw przyrody i posiadanych danych. Jesli dane sa
niekompletne lub prawa przyrody niedokladnie rozpoznane to
"przepowiednia" bedzie bledna. W przypadku "szklanej kuli" masz
zupelnie przypadkowe szanse na "odgadniecie" przyszlosci...
Paulus - 29 Wrz 2006, 12:43
| E nie, to nie jest prognoza. To wniosek z teorii, a to co innego.
| Tak samo jak nie jest - dla mnie, inni moga miec inne zdanie -
| prognoza naukowa stwierdzenie typu "jak upuszcze kamien, to spadnie
| na ziemie".
Wiedza służy nam właśnie do PRZEWIDZENIA CO SIĘ STANIE GDY...
Znając wejście umiemy przewidzieć wyjście.
O jakich "prognozach naukowych" pisałeś zatem wcześniej ?
Dokladnie o takich, ktore mial na mysli Mader rozpoczynajac ten watek, tyle
ze naukowych. Nie o takich, ze jak pstrykne wlacznikiem, to sie zarowka
zaswieci.
A takich prognoz naukowych, chociazby Klubu Rzymskiego bylo calkiem sporo,
choc ostatnio jakos mniej sie chyba ich produkuje. Naukowcy poszli chyba po
rozum do glowy ;)
Paulus - 29 Wrz 2006, 12:47
| O jakich "prognozach naukowych" pisałeś zatem wcześniej ?
| Zapewne o prognozach zawalenie konskimi odchodami Paryza. Prognozie
| smierci po rozpedzenia sie do 80km. Prognozie niemozliwosci
| zbudowania samolotu itd. Wniosek taki ze kit mozna rowniedobrze
| wciskac opierajac sie na obliczeniach lub na przekazach nadistot.
Problem w tym, że to były prawidłowe prognozy...
A tak, prognozy byly prawidlowe, tyle ze sie nie sprawdzily.
Zakładały ówczesne warunki i oczywiście nie przewidziały
niespodziewanych prognoz: nauka nie jest wróżką, opiera
się tylko na współczesnej wiedzy. Gdyby nie zbudowano
pojazdów parowych i benzynowych to ulice Paryża byłyby
faktycznie zasrane przez konie do wysokości 10 piętra...
A skad wiadomo, ze by byly? Moze wymyslonoby wspanialy sposob utylizacji
konskich odchodow?
To nie jest wciskanie kitu a raczej brak danych do
przepowiadania przyszłości.
Owszem. Szkoda tylko, ze do wniosku o braku wystarczajacych danych do
prognozowania naukowcy dochodza wtedy, gdy ich prognozy biora w leb. Nigdy
natomiast w momencie, gdy swoje prognozy produkuja.
To samo jest dziś pewnie
z efektem cieplarnianym - kto wie, może już jutro ktoś
wymyśli silnik napędzany wodą, który w ciągu roku-dwu
zastąpi wszystkie silniki w samochodach i emisja spalin
spadnie drastycznie na całym świecie... Nie wiadomo.
Sa jednak prognozy, ktore sie sprawdziwy...
Na przyklad?
Paulus - 29 Wrz 2006, 12:48
| Problem w tym, że to były prawidłowe prognozy...
| Oczywiscie. Tak samo prawidlowymi prognozami sa wszystkie paranaukowe
| prognozy wykonane wedlug zasad sztuki, z prawidlowa szklana kula i
| tede.
| Ale co z tego ze prawidlowo uzywasz kuli/matematyki jak koncowy wynik
| jest bledny z powodu nieoznaczonosci.
No jesli Ty nie widzisz rznicy pomiedzy tymi metodami to tylko
mozna wsplczuc. Ja widze rznice zasadnicza: prognoza naukowa
w ogle nie ma nic wspolnego z wrozeniem ani szklanymi kulami...
Prognoza naukowa to "zwyczajne" wyciaganie wnioskow na podstawie
znanych praw przyrody i posiadanych danych. Jesli dane sa
niekompletne lub prawa przyrody niedokladnie rozpoznane to
"przepowiednia" bedzie bledna.
Ale to znaczy ze prognoza naukowa bedzie bledna zawsze... Bo nigdy nie
osiagniemy wiedzy kompletnej i nigdy nie poznamy praw przyrody dokladnie.
MaDeR - 29 Wrz 2006, 12:59
Ale to znaczy ze prognoza naukowa bedzie bledna zawsze... Bo nigdy nie
osiagniemy wiedzy kompletnej i nigdy nie poznamy praw przyrody dokladnie.
Mi wystarczy, że będą wystarczająco mało błędne. Dowód masz przed sobą,
całkowicie dosłownie.
MaDeR - 29 Wrz 2006, 13:01
Dokladnie o takich, ktore mial na mysli Mader rozpoczynajac ten watek, tyle
ze naukowych. Nie o takich, ze jak pstrykne wlacznikiem, to sie zarowka
zaswieci.
Ja mam wrażenie, ze każde przewidywanie naukowe, które się sprawdziło,
kwalifikujesz jako "wniosek z teorii", a każde przewidywanie naukowe,
które się nie sprawdziło, będzie "prognozą naukową", a jakże. W takich
warunakch rzeczywiście, nauka jest do dupy.
Ot, taka mała parawybiórczość. :)
Pszemol - 29 Wrz 2006, 13:33
| ze naukowych. Nie o takich, ze jak pstrykne wlacznikiem, to sie zarowka
| zaswieci.
Ja mam wrażenie, ze każde przewidywanie naukowe, które się sprawdziło, kwalifikujesz jako "wniosek z teorii", a każde
przewidywanie naukowe, które się nie sprawdziło, będzie "prognozą naukową", a jakże. W takich warunakch rzeczywiście, nauka jest
do dupy.
Ot, taka mała parawybiórczość. :)
O to właśnie chodzi zdaje się...
Nauka polega na wyciąganiu wniosków z posiadanych "danych"
przez zastosowanie znanych praw przyrody, praw fizycznych...
To nie jest wróżenie z fusów, ze szklanej kuli czy "odgadywanie".
Prognoza dotycząca efektu cieplarnianego czy ilości końskich
gówien w Paryżu czy też prognoza dotycząca tego że kamień spadnie
na ziemię jak go wypuścisz z ręki NICZYM SIĘ NIE RÓZNIĄ...
We wszystkich przypadkach zebrano do kupy dane, zastosowano
na danych znane prawa przyrody i wyciągnieto wnioski...
Zmiana danych w pewnych przypadkach spowoduje zmianę "prognozy".
Gdybyś np. nie wiedział, że jesteś na stacji kosmicznej to
"prognoza" o spadającym kamieniu nie sprawdziłaby się - prawda ?
Rozumiesz już, Paulus ?
Czy wciąż "nie czujesz" co to jest prognoza naukowa ?
Pszemol - 29 Wrz 2006, 13:28
| Znając wejście umiemy przewidzieć wyjście.
| O jakich "prognozach naukowych" pisałeś zatem wcześniej ?
Dokladnie o takich, ktore mial na mysli Mader rozpoczynajac ten watek, tyle
ze naukowych. Nie o takich, ze jak pstrykne wlacznikiem, to sie zarowka
zaswieci.
A takich prognoz naukowych, chociazby Klubu Rzymskiego bylo calkiem sporo,
choc ostatnio jakos mniej sie chyba ich produkuje. Naukowcy poszli chyba po
rozum do glowy ;)
Nie rozumiesz tego jak działa nauka.
I to jest największy problem paranaukowców - brak wiedzy o nauce.
Pszemol - 29 Wrz 2006, 13:27
| | O jakich "prognozach naukowych" pisałeś zatem wcześniej ?
| Zapewne o prognozach zawalenie konskimi odchodami Paryza. Prognozie
| smierci po rozpedzenia sie do 80km. Prognozie niemozliwosci
| zbudowania samolotu itd. Wniosek taki ze kit mozna rowniedobrze
| wciskac opierajac sie na obliczeniach lub na przekazach nadistot.
| Problem w tym, że to były prawidłowe prognozy...
A tak, prognozy byly prawidlowe, tyle ze sie nie sprawdzily.
Nie sprawdziły się, bo ZMIENIŁY się założenia.
W prognozie było bowiem założenie, że "jak tak dalej pójdzie"
to ulice Paryża zasypie koński gnój, ale wymyślono samochód.
W innej prognozie typu "jak tak dalej będziemy spalać benzynę
to stopią się szybko lodowce na Antarktydzie" również jest
założenie co do niezmienności pewnych warunków: zużycia paliw.
Jutro ktoś może wymyśleć silnik na wodę i sytuacja się zmieni,
stwarzając prognozę nieaktualną.
Nauka się dostosowuje do aktualnych odkryć, wyników badań, itp.
Zmieniają się więc pewne tezy które kiedyś były prawdziwe
a stały się nieprawdziwe w obliczu nowych odkryć...
Na tym właśnie polega siła nauki w odróznieniu od np. religii.
Niezależnie od odkryć naukowych bowiem w Biblii jest że
Ziemia powstała w 6000 lat no i religie to samo mówią dziś.
| Zakładały ówczesne warunki i oczywiście nie przewidziały
| niespodziewanych prognoz: nauka nie jest wróżką, opiera
| się tylko na współczesnej wiedzy. Gdyby nie zbudowano
| pojazdów parowych i benzynowych to ulice Paryża byłyby
| faktycznie zasrane przez konie do wysokości 10 piętra...
A skad wiadomo, ze by byly?
Moze wymyslonoby wspanialy sposob utylizacji konskich odchodow?
Wtedy zmieniłyby się warunki postawione w prognozie.
Dam Ci przykład z Twojej działki, bo widzę że nie kumasz, kumie.
Powiedzmy, że wróżka przepowiedziała Ci, że w niedzielę spadnie
Ci na głowę cegła w kościele. Ty - zmartwiony tą przepowiednią,
zmieniłeś kościół do którego zawsze w niedziele chodzisz i w tą
akurat niedzielę poszedłeś do kościoła drewnianego w Nowym Targu
i żadna cegła w drewnianym kościele Ci na głowę nie spadła...
I co ? Czy wróżka miała rację ? Ano pewnie miała - GDYBYŚ poszedł
w niedzielę do tego samego murowanego kościoła do którego chodziłeś
zwykle to być może spadłaby Ci na głowę cegła i Cię zabiła...
Ale zmieniły się warunki i poszedłeś do innego kościoła.
To samo stało się po wynalezieniu samochodu z silnikiem spalinowym.
| To nie jest wciskanie kitu a raczej brak danych do
| przepowiadania przyszłości.
Owszem. Szkoda tylko, ze do wniosku o braku wystarczajacych danych do
prognozowania naukowcy dochodza wtedy, gdy ich prognozy biora w leb.
Nigdy natomiast w momencie, gdy swoje prognozy produkuja.
Mylisz się. Naukowcy są jak najbardziej świadomi tego, że ich
prognozy opierają sie na aktualnie znanych warunkach...
Jeśli te warunki się zmienią, to zmienią się również prognozy.
| To samo jest dziś pewnie
| z efektem cieplarnianym - kto wie, może już jutro ktoś
| wymyśli silnik napędzany wodą, który w ciągu roku-dwu
| zastąpi wszystkie silniki w samochodach i emisja spalin
| spadnie drastycznie na całym świecie... Nie wiadomo.
| Sa jednak prognozy, ktore sie sprawdziwy...
Na przyklad?
Na przykład te, że promień świetlny ulegnie zakrzywieniu
przelatując blisko dużej masy - ogólna teoria względności.
To jest naukowa prognoza według mojej definicji "prognozy".
Wciąż czekam na Twoją definicję 'prognozy naukowej'.
Pszemol - 29 Wrz 2006, 13:18
| mozna wsplczuc. Ja widze rznice zasadnicza: prognoza naukowa
| w ogle nie ma nic wspolnego z wrozeniem ani szklanymi kulami...
| Prognoza naukowa to "zwyczajne" wyciaganie wnioskow na podstawie
| znanych praw przyrody i posiadanych danych. Jesli dane sa
| niekompletne lub prawa przyrody niedokladnie rozpoznane to
| "przepowiednia" bedzie bledna.
Ale to znaczy ze prognoza naukowa bedzie bledna zawsze...
Bo nigdy nie osiagniemy wiedzy kompletnej i nigdy nie poznamy
praw przyrody dokladnie.
Mylisz się.
Nie zawsze będzie błędna, bo nie zawsze
jest potrzebna wiedza kompletna...
Dam Ci przykład:
Inżynier mechanik popatrzy na projekt mostu, sprawdzi jakie
materiały użyto na zrobienie przęseł, sprawdzi ich średnice
i jest w stanie PRZEWIDZIEĆ czy czołg ważący 20 ton będzie
mógł bezpiecznie po takim moście przejechać czy nie...
Przepowiednia będzie prawdziwa w 99.9999% przypadków, poza
wyjątkami takimi jak np. to, że robotnicy ukradli 50% cementu
przy budowie mostu i w efekcie inzynier nie miał wszystkich danych.
Teraz- dla porównania,
co jesteś w stanie przewidzieć
na ten temat za pomocą szklanej kuli ?
grzech - 29 Wrz 2006, 14:32
.. .. ..
Co będzie po owym feralnym dniu 2012 roku, zakładając, że poroctwo szlag
trafi? Jak zareagują ludzie, którzy w to wierzyli i inni?
W odpowiedzi proponuję uwzględnić dziesiątki tysięcy precedensów w tej
sprawie w historii naszej planety.
Przed rokiem 2012 wybuchnie IIIWŚ, będzie prowadzona
na podłożu religijnym. Do ogólnoświatowego pokoju
doprowadzi obca cywilizacja. Nastaną dobre czasy.
taka sobie moja przepowiednia,
która nie ma żadnych podstaw ;]
MarekZ - 29 Wrz 2006, 15:42
A takich prognoz naukowych, chociazby Klubu Rzymskiego bylo
calkiem sporo,
choc ostatnio jakos mniej sie chyba ich produkuje. Naukowcy
poszli chyba po
rozum do glowy ;)
Czy masz może zamiar zbliżyć się ogólnym poziomem wypowiedzi do
Martina? Bo emot na końcu juz jest taki sam.
marekz
Paulus - 29 Wrz 2006, 16:48
| A takich prognoz naukowych, chociazby Klubu Rzymskiego bylo
| calkiem sporo,
| choc ostatnio jakos mniej sie chyba ich produkuje. Naukowcy
| poszli chyba po
| rozum do glowy ;)
Czy masz może zamiar zbliżyć się ogólnym poziomem wypowiedzi do
Martina? Bo emot na końcu juz jest taki sam.
Ech, badz tu czlowieku zyczliwy, to zaraz cie zjedza. To chyba dobrze, ze
dzis nie robie sie takich prognoz jak kiedys, bo wiadomo, ze chociazby
klimat nie daje sie latwo modelowac i prognozowanie nie jest takie latwe,
jak sie kiedys naukowcom wydawalo.
Paulus - 29 Wrz 2006, 16:49
| Ale to znaczy ze prognoza naukowa bedzie bledna zawsze... Bo nigdy
| nie osiagniemy wiedzy kompletnej i nigdy nie poznamy praw przyrody
| dokladnie.
Mi wystarczy, że będą wystarczająco mało błędne. Dowód masz przed
sobą, całkowicie dosłownie.
To nie ja dalem takie ograniczenia, tylko Pszemol. Do niego prosze z
reklamacjami.
Co do dowodow przed soba- mozesz przypomniec, ktorzy to paranaukowcy
prognozowali, ze 640 kilbajtow pamieci w zupelnosci wystarczy, a caly swiat
nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
MarekZ - 29 Wrz 2006, 17:09
| Czy masz może zamiar zbliżyć się ogólnym poziomem wypowiedzi do
| Martina? Bo emot na końcu juz jest taki sam.
Ech, badz tu czlowieku zyczliwy, to zaraz cie zjedza. To chyba
dobrze, ze
dzis nie robie sie takich prognoz jak kiedys, bo wiadomo, ze
chociazby
klimat nie daje sie latwo modelowac i prognozowanie nie jest
takie latwe,
jak sie kiedys naukowcom wydawalo.
Mnie nie chodzi o to, że się ogólnie czepiasz, bo to jest nawet
fajne, tylko że akurat dajesz za argument jakiś Klub Rzymski, co
jest nadużyciem typu martinowego. Klub Rzymski, to byla grupa
ludzi, którzy mieli wielkie ambicje, ale wiedzę i doświadczenie
takie sobie. To byli ludzie z natury interdyscyplinarni, co
powodowało, że sami się dokładnie na niczym *konkretnym* zazwyczaj
nie znali i byli zdani na odwoływanie się do wiedzy innych. I
naprawdę niewielu wśród nich było rasowych ścisłowców. To byli
tacy tam psychologowie, pedagodzy, socjologowie no i.... no i
wiadomo kto jeszcze.
Sytuacja jest taka, że pojedyncze osiagnięcie z dziedziny
inżynierii genetycznej może spowodowac przełom w dziedzinie
medycyny albo rozwiązać problem głodu w perspektywie kilku lat,
pomijając już największe oczywistości związane z ewentualnymi
przełomami technologicznymi. I ścisłowcy chyba zorientowali się w
tym dośc szybko. A humaniści wreszcie też.
Tu jest zresztą dośc fajny artykuł o prognozowaniu przyszłości.
http://www.wprost.pl/ar/?O=74809
marekz
Paulus - 29 Wrz 2006, 17:44
Mnie nie chodzi o to, że się ogólnie czepiasz, bo to jest nawet
fajne, tylko że akurat dajesz za argument jakiś Klub Rzymski, co
jest nadużyciem typu martinowego. Klub Rzymski, to byla grupa
ludzi, którzy mieli wielkie ambicje, ale wiedzę i doświadczenie
takie sobie. To byli ludzie z natury interdyscyplinarni, co
powodowało, że sami się dokładnie na niczym *konkretnym* zazwyczaj
nie znali i byli zdani na odwoływanie się do wiedzy innych. I
naprawdę niewielu wśród nich było rasowych ścisłowców. To byli
tacy tam psychologowie, pedagodzy, socjologowie no i.... no i
wiadomo kto jeszcze.
No ale sam podajesz - w zalinkowanym artykule - przyklady, ze nawet
scislowcy sie mylili i coraz rzadziej probuja cos przewidywac, bo zdaja
sobie sprawe z malej szansy sprawdzenia sie ich prognoz. A ja wlasnie o tym
od poczatku pisze. A nie o tym, ze nauka nie dziala, wnioskow prawidlowych
nie umie wyciagac itd. Trudno dyskutowac z kontrargumentami w stosunku do
czegos, czego sie nie pisalo.
Tu jest zresztą dośc fajny artykuł o prognozowaniu przyszłości.
http://www.wprost.pl/ar/?O=74809
Bardzo fajny artykul. Moze pomoc niektorym dyskutantom zrozumiec roznice
miedzy wnioskami z teorii a prognozami naukowymi.
MarekZ - 29 Wrz 2006, 17:58
No ale sam podajesz - w zalinkowanym artykule - przyklady, ze
nawet
scislowcy sie mylili i coraz rzadziej probuja cos przewidywac,
bo zdaja
sobie sprawe z malej szansy sprawdzenia sie ich prognoz. A ja
wlasnie o tym
od poczatku pisze. A nie o tym, ze nauka nie dziala, wnioskow
prawidlowych
nie umie wyciagac itd. Trudno dyskutowac z kontrargumentami w
stosunku do
czegos, czego sie nie pisalo.
A to sorry, nie czytałem całego wątku i mogłem cos źle zrozumieć.
Ogólnie zgadzałem się ze zdaniem Pszemola, że przewidywanie o
charakterze naukowym zawiera w sobie założenie stabilności albo
znanej ewolucji w czasie warunków zewnętrznych jako warunek
konieczny (przynajmniej przedziałowo). Skoro debatowaliście to
załozyłem, że się z tym nie zgadzasz.
marekz
Turbos10 wieczniezywy - 29 Wrz 2006, 18:40
No jesli Ty nie widzisz rznicy pomiedzy tymi metodami to tylko
mozna wsplczuc.
Problem w tym ze ty widzisz roznice, a ja podobienstwa. Zeby jakies
zjawisko zunifikowac trzeba raczej skupic sie na podobienstwach.
Ja widze rznice zasadnicza: prognoza naukowa
w ogle nie ma nic wspolnego z wrozeniem ani szklanymi kulami...
Prognoza naukowa to "zwyczajne" wyciaganie wnioskow na podstawie
znanych praw przyrody i posiadanych danych. Jesli dane sa
niekompletne lub prawa przyrody niedokladnie rozpoznane to
"przepowiednia" bedzie bledna. W przypadku "szklanej kuli" masz
zupelnie przypadkowe szanse na "odgadniecie" przyszlosci...
Pytanie mam jedno, skad ty wiesz tyle o szklanych kulach? Czy sie
przypadkiem niewypowiadsz na tematy na ktore niemasz bladego pojecia?
(to takie pytanie letoryczne, zebuys sie zastanowil).
Pozdrawiam
MaDeR - 29 Wrz 2006, 18:48
Co do dowodow przed soba- mozesz przypomniec, ktorzy to paranaukowcy
prognozowali, ze 640 kilbajtow pamieci w zupelnosci wystarczy, a caly swiat
nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
A którzy naukowcy tak "prognozowali"? :))))
(pomijajac fakt, że to nie były prognozy, ale nie będę za dużo od
paranów wymagać)
Turbos10 wieczniezywy - 29 Wrz 2006, 19:03
Wy, to znaczy kto jeszcze oprocz Ciebie, Turbosie ?
Reprezentujesz tu moze jakas zorganizowana grupe ?
Czy moze to "my" ci sie tak tylko, wymksnelo ?
Alez nie. mowie jednym glosem za wszystkie moje jaznie.
Pozdrawiam
Pszemol - 29 Wrz 2006, 19:49
ktorzy to paranaukowcy prognozowali,
ze 640 kilbajtow pamieci w zupelnosci wystarczy,
To jest słynna teza Bila Gatesa, który naukowcem
nie jest -a wręcz przeciwnie: jest biznesmenem,
któremu w szkole niezbyt dobrze szło...
a caly swiat nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
A to podobno powiedział w 1943 roku Thomas John Watson, Sr
pierwszy prezydent firmy IBM... ale to tylko taka plotka.
Jeśli nawet to prawda, to również nie był naukowcem
a tylko biznesmanem, więc znów trafiłeś w PUDŁO.
Widzisz stary jaką masz fałszywą wiedzę na temat nauki?
Jaką nam tu jeszcze "prognozę" przytoczysz ?
Pszemol - 30 Wrz 2006, 01:26
charakterze naukowym zawiera w sobie założenie stabilności albo znanej ewolucji w czasie warunków zewnętrznych jako warunek
konieczny (przynajmniej przedziałowo). Skoro debatowaliście to załozyłem, że się z tym nie zgadzasz.
On sam nie wie z czym się nie zgadzał wtedy... a z czym teraz.
Pszemol - 30 Wrz 2006, 01:24
| No jesli Ty nie widzisz rznicy pomiedzy tymi metodami to tylko
| mozna wsplczuc.
Problem w tym ze ty widzisz roznice, a ja podobienstwa. Zeby jakies
zjawisko zunifikowac trzeba raczej skupic sie na podobienstwach.
Zunifikuj więc kota i psa - bo mają podobieństwa: cztery nogi i sierść.
Ja widzę róznice uniemożliwiające żadne unifikacje szklanej kuli
i wnioskowania naukowego.
Pytanie mam jedno, skad ty wiesz tyle o szklanych kulach? Czy sie
przypadkiem niewypowiadsz na tematy na ktore niemasz bladego pojecia?
Ja wiem bardzo wiele na temat szklanych kul...
Wsytarczająco wiele aby wiedzieć że to banalna szmira.
Paulus - 30 Wrz 2006, 04:42
| Co do dowodow przed soba- mozesz przypomniec,
| ktorzy to paranaukowcy prognozowali,
| ze 640 kilbajtow pamieci w zupelnosci wystarczy,
To jest słynna teza Bila Gatesa, który naukowcem
nie jest -a wręcz przeciwnie: jest biznesmenem,
któremu w szkole niezbyt dobrze szło...
No moment, przeciez ten pan prognozowal na podstawie swojej wiedzy - a mimo
swojej niecheci do Gatesa chyba nie bedziesz zaprzeczal ze wiedze na ten
temat ma - i w istnieacych okolicznosciach. Jego prognoza spelniala w 100%
Twoja definicje prognozy naukowej.
| a caly swiat nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
A to podobno powiedział w 1943 roku Thomas John Watson, Sr
pierwszy prezydent firmy IBM... ale to tylko taka plotka.
Jeśli nawet to prawda, to również nie był naukowcem
a tylko biznesmanem, więc znów trafiłeś w PUDŁO.
Jak wyzej. Czytaj ze zrozumieniem. Jak nie potrafisz - popros o wyjasnienia.
Widzisz stary jaką masz fałszywą wiedzę na temat nauki?
Jaką nam tu jeszcze "prognozę" przytoczysz ?
Jak potrzebujesz kolejnych "trafnych" prognoz, bynajmniej nie
paranaukowych - poczytaj artykul podany przez Marka. No, chyba ze tamte
przyklady tez uznasz za plotki.
Paulus - 30 Wrz 2006, 04:43
| A to sorry, nie czytałem całego wątku i mogłem cos źle zrozumieć.
| Ogólnie zgadzałem się ze zdaniem Pszemola, że przewidywanie o
| charakterze naukowym zawiera w sobie założenie stabilności albo
| znanej ewolucji w czasie warunków zewnętrznych jako warunek
| konieczny (przynajmniej przedziałowo). Skoro debatowaliście to
| załozyłem, że się z tym nie zgadzasz.
On sam nie wie z czym się nie zgadzał wtedy... a z czym teraz.
O masz, nastepny domyslny. Argumentow brak, zaczynaja sie wycieczki
osobiste. Szybko wymiekasz.
Pszemol - 30 Wrz 2006, 11:33
O masz, nastepny domyslny. Argumentow brak,
zaczynaja sie wycieczki osobiste. Szybko wymiekasz.
Masz może więcej przykładów "naukowców" jak Bill Gates?
Tak jak mówiłem wcześniej - masz skrzywioną wizję świata.
Nie wiesz co to nauka, co to naukowiec - nie wiesz co
to prognoza a w szczególności prognoza naukowa...
Ale oczywiście masz "teorie" które wydają Ci się prawdziwe.
Pszemol - 30 Wrz 2006, 11:31
| | Co do dowodow przed soba- mozesz przypomniec,
| ktorzy to paranaukowcy prognozowali,
| ze 640 kilbajtow pamieci w zupelnosci wystarczy,
| To jest słynna teza Bila Gatesa, który naukowcem
| nie jest -a wręcz przeciwnie: jest biznesmenem,
| któremu w szkole niezbyt dobrze szło...
No moment, przeciez ten pan prognozowal na podstawie swojej wiedzy - a mimo
swojej niecheci do Gatesa chyba nie bedziesz zaprzeczal ze wiedze na ten
temat ma - i w istnieacych okolicznosciach. Jego prognoza spelniala w 100%
Twoja definicje prognozy naukowej.
Nie, nie ma wiedzy, nie jest naukowcem - tak jak wszyscy
biznesmeni ma "wyczucie" i doradców którzy mają wiedzę.
On sam ma "wizje" i umie robić pieniądze - nic więcej...
Nie mów mi co spełnia moją definicję bo ja wiem dokladnie
co ją spełnia a co nie - to nie była prognoza naukowa.
| a caly swiat nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
| A to podobno powiedział w 1943 roku Thomas John Watson, Sr
| pierwszy prezydent firmy IBM... ale to tylko taka plotka.
| Jeśli nawet to prawda, to również nie był naukowcem
| a tylko biznesmanem, więc znów trafiłeś w PUDŁO.
Jak wyzej. Czytaj ze zrozumieniem.
Jak nie potrafisz - popros o wyjasnienia.
Nie bądź nadętym bufonem - podałeś jakieś bzdury jakie
chlapnęli biznesmeni, które nie mają NIC wspólnego
z naukowcami. Ja Ci podałem prognozę NAUKOWĄ Einsteina,
bo pochodzi ona od naukowca nie biznesmana a Ty jej nie
lubisz - natomiast podnieca Cię jakieś gadanie bzdur
przez niedouczonych handlarzy komputerami...
| Widzisz stary jaką masz fałszywą wiedzę na temat nauki?
| Jaką nam tu jeszcze "prognozę" przytoczysz ?
Jak potrzebujesz kolejnych "trafnych" prognoz, bynajmniej nie
paranaukowych - poczytaj artykul podany przez Marka. No,
chyba ze tamte przyklady tez uznasz za plotki.
Paulus, jaki masz IQ ? Czy to tak trudno zrozumieć że
żaden z autorów Twoich dwu przykładowych "prognoz" nie
był naukowcem ??? Wydawało mi się, że stac Cię na więcej.
A tu taka lameriada i bufoniarstwo... ech, zniechęcające.
Paulus - 30 Wrz 2006, 18:25
| No moment, przeciez ten pan prognozowal na podstawie swojej wiedzy -
| a mimo swojej niecheci do Gatesa chyba nie bedziesz zaprzeczal ze
| wiedze na ten temat ma - i w istnieacych okolicznosciach. Jego
| prognoza spelniala w 100% Twoja definicje prognozy naukowej.
Nie, nie ma wiedzy, nie jest naukowcem - tak jak wszyscy
biznesmeni ma "wyczucie" i doradców którzy mają wiedzę.
On sam ma "wizje" i umie robić pieniądze - nic więcej...
Nie mów mi co spełnia moją definicję bo ja wiem dokladnie
co ją spełnia a co nie - to nie była prognoza naukowa.
Jasne, teraz "nie byla", bo wychodzi, ze pierwszy z brzegu przyklad
zaprzecza twoim tezom.
| a caly swiat nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
| A to podobno powiedział w 1943 roku Thomas John Watson, Sr
| pierwszy prezydent firmy IBM... ale to tylko taka plotka.
| Jeśli nawet to prawda, to również nie był naukowcem
| a tylko biznesmanem, więc znów trafiłeś w PUDŁO.
| Jak wyzej. Czytaj ze zrozumieniem.
| Jak nie potrafisz - popros o wyjasnienia.
Nie bądź nadętym bufonem - podałeś jakieś bzdury jakie
chlapnęli biznesmeni, które nie mają NIC wspólnego
z naukowcami. Ja Ci podałem prognozę NAUKOWĄ Einsteina,
bo pochodzi ona od naukowca nie biznesmana a Ty jej nie
lubisz
Kogo ja niby nie lubie??? Prognozy Einsteina? Juz ci pisalem, to zadna
bledna?
- natomiast podnieca Cię jakieś gadanie bzdur
przez niedouczonych handlarzy komputerami...
Nie, podniecja mnie inne rzeczy. Wykazuje jedynie, ze nie jest tak jak
piszesz.
I nie madymaj sie tak, to szkodzi.
| Widzisz stary jaką masz fałszywą wiedzę na temat nauki?
| Jaką nam tu jeszcze "prognozę" przytoczysz ?
| Jak potrzebujesz kolejnych "trafnych" prognoz, bynajmniej nie
| paranaukowych - poczytaj artykul podany przez Marka. No,
| chyba ze tamte przyklady tez uznasz za plotki.
Paulus, jaki masz IQ ? Czy to tak trudno zrozumieć że
żaden z autorów Twoich dwu przykładowych "prognoz" nie
był naukowcem ???
Masz tak zawsze czy dla mnie jakis wyjatek zrobiles?
Wdawało mi się, że stac Cię na więcej.
A tu taka lameriada i bufoniarstwo... ech, zniechęcające.
A cos w temacie? Jakies wnioski co do przyklaodw z tego tekstu? Tam masz
naukowcow. No, chyba ze to plotki sa.
Pszemol - 30 Wrz 2006, 19:19
| No moment, przeciez ten pan prognozowal na podstawie swojej wiedzy -
| a mimo swojej niecheci do Gatesa chyba nie bedziesz zaprzeczal ze
| wiedze na ten temat ma - i w istnieacych okolicznosciach. Jego
| prognoza spelniala w 100% Twoja definicje prognozy naukowej.
| Nie, nie ma wiedzy, nie jest naukowcem - tak jak wszyscy
| biznesmeni ma "wyczucie" i doradców którzy mają wiedzę.
| On sam ma "wizje" i umie robić pieniądze - nic więcej...
| Nie mów mi co spełnia moją definicję bo ja wiem dokladnie
| co ją spełnia a co nie - to nie była prognoza naukowa.
Jasne, teraz "nie byla", bo wychodzi, ze pierwszy z brzegu przyklad
zaprzecza twoim tezom.
Pierwszy źle dobrany przykład NIEnaukowej przepowiedni
nie spełnia warunków naukowej przepowiedni - co Cię tu dziwi?
Kogo ja niby nie lubie??? Prognozy Einsteina? Juz ci pisalem, to zadna
bledna?
Czyli dla Ciebie, prognoza to jest coś, co się wytrzepuje
z rękawa, coś co nie ma związku przyczynowo skutkowego
z otaczającym nas światem, coś co nie wynika z sytuacji,
coś to się powie i ... się to sprawdzi...
No to w takim razie nie istnieją naukowe prognozy.
To w ogóle jest w takim razie oksymoron, taki jak
sucha woda lub zimny ogień. Prognoza w nauce bowiem,
mój drogi, niedouczony kolego, jest właśnie wnioskowaniem
o przyszłości na podstawie znanych okoliczności, praw
i trendów - wnioski o czekającej nas przyszłości są
właśnie taką naukową prognozą, ktorej Ty nie jesteś
w stanie zaakceptować. Z nieznanych mi zupełnie powodów.
- natomiast podnieca Cię jakieś gadanie bzdur
| przez niedouczonych handlarzy komputerami...
Nie, podniecja mnie inne rzeczy. Wykazuje jedynie,
ze nie jest tak jak piszesz.
Wskazujesz mi kogoś, kto nie jest naukowcem i plecie
jakieś głodne kawałki jako przykład naukowej prognozy,
rzekomo według mojej definicji... Zlituj się i nie
pleć bzdur bo Bill Gates z nauką ma tyle samo wspólnego
co ja z ruskim carem...
I nie madymaj sie tak, to szkodzi.
Odezwał się ten co się sam nadymał bufoniasto przed chwilą.
| Widzisz stary jaką masz fałszywą wiedzę na temat nauki?
| Jaką nam tu jeszcze "prognozę" przytoczysz ?
| Jak potrzebujesz kolejnych "trafnych" prognoz, bynajmniej nie
| paranaukowych - poczytaj artykul podany przez Marka. No,
| chyba ze tamte przyklady tez uznasz za plotki.
| Paulus, jaki masz IQ ? Czy to tak trudno zrozumieć że
| żaden z autorów Twoich dwu przykładowych "prognoz" nie
| był naukowcem ???
Masz tak zawsze czy dla mnie jakis wyjatek zrobiles?
Pisaliśmy o prognozach naukowych - podałeś przykłady
prognoz, które z nauką nie mają nic wspólnego...
Czemu nie napiszesz jak mężczyzna z honorem że "przepraszam,
pomyliłem się, następnym razem wymyślę lepszy przykład"
tylko idziesz w zaparte jak 5 latek który nie umie się
przyznać mamie że stłukł filiżankę ?
| Wdawało mi się, że stac Cię na więcej.
| A tu taka lameriada i bufoniarstwo... ech, zniechęcające.
A cos w temacie? Jakies wnioski co do przyklaodw
z tego tekstu? Tam masz naukowcow. No, chyba ze to plotki sa.
Coś w temacie ??? Mało Ci jeszcze moich komentarzy do
Twoich "wspaniałych" przykładów ? Mało Ci kompromitacji?
Paulus - 1 Paź 2006, 07:40
| Jasne, teraz "nie byla", bo wychodzi, ze pierwszy z brzegu przyklad
| zaprzecza twoim tezom.
Pierwszy źle dobrany przykład NIEnaukowej przepowiedni
nie spełnia warunków naukowej przepowiedni - co Cię tu dziwi?
Ktorego warunku nie spelnia?
"Prognoza naukowa to "zwyczajne" wyciaganie wnioskow na podstawie
znanych praw przyrody i posiadanych danych."
Konkretnie - ktorego?
| Kogo ja niby nie lubie??? Prognozy Einsteina? Juz ci pisalem, to
| zadna prognoza, tylko wniosek. Tak trudno rozroznic? Gdzies
Czyli dla Ciebie, prognoza to jest coś, co się wytrzepuje
z rękawa, coś co nie ma związku przyczynowo skutkowego
z otaczającym nas światem, coś co nie wynika z sytuacji,
coś to się powie i ... się to sprawdzi...
Ktorego warunku nie spelniaja te przepowiednie? Przestan walic na slepo w
klawiature, tylko odpowedz na pytanie.
No to w takim razie nie istnieją naukowe prognozy.
To w ogóle jest w takim razie oksymoron, taki jak
sucha woda lub zimny ogień. Prognoza w nauce bowiem,
mój drogi, niedouczony kolego, jest właśnie wnioskowaniem
o przyszłości na podstawie znanych okoliczności, praw
i trendów - wnioski o czekającej nas przyszłości są
właśnie taką naukową prognozą, ktorej Ty nie jesteś
w stanie zaakceptować. Z nieznanych mi zupełnie powodów.
No fajnie, ale ktorych z tych warunkow nie spelniaja te prognozy?
Konkretnie.
| - natomiast podnieca Cię jakieś gadanie bzdur
| przez niedouczonych handlarzy komputerami...
| Nie, podniecja mnie inne rzeczy. Wykazuje jedynie,
| ze nie jest tak jak piszesz.
Wskazujesz mi kogoś, kto nie jest naukowcem i plecie
jakieś głodne kawałki jako przykład naukowej prognozy,
rzekomo według mojej definicji... Zlituj się i nie
pleć bzdur bo Bill Gates z nauką ma tyle samo wspólnego
co ja z ruskim carem...
Pytanie jw.
| Masz tak zawsze czy dla mnie jakis wyjatek zrobiles?
Pisaliśmy o prognozach naukowych - podałeś przykłady
prognoz, które z nauką nie mają nic wspólnego...
"Nie maja", bo wykazuja ze nie masz pojecia o czym piszesz? Czy z jakiegos
innego powodu?
Czemu nie napiszesz jak mężczyzna z honorem że "przepraszam,
pomyliłem się, następnym razem wymyślę lepszy przykład"
tylko idziesz w zaparte jak 5 latek który nie umie się
przyznać mamie że stłukł filiżankę ?
Nie ty mnie bedziesz honoru uczyl.
| Wdawało mi się, że stac Cię na więcej.
| A tu taka lameriada i bufoniarstwo... ech, zniechęcające.
| A cos w temacie? Jakies wnioski co do przyklaodw
| z tego tekstu? Tam masz naukowcow. No, chyba ze to plotki sa.
Coś w temacie ??? Mało Ci jeszcze moich komentarzy do
Twoich "wspaniałych" przykładów ? Mało Ci kompromitacji?
Tak, malo. To nie sa zadne komentarze, tylko inwektywy. Zeby bylo jasne -
nie jestes w stanie mnie obrazic, nie ten poziom, nie te umiejetnosci. Jak
napiszesz jakis komentarz a) na temat b) z sensem - to daj znac. Jak masz
pisac to co do tej pory - daruj sobie, nie ma sensu czasu marnowac.
Turbos10 wieczniezywy - 1 Paź 2006, 08:51
| Co do dowodow przed soba- mozesz przypomniec, ktorzy to paranaukowcy
| prognozowali, ze 640 kilbajtow pamieci w zupelnosci wystarczy,
To jest słynna teza Bila Gatesa, który naukowcem
nie jest -a wręcz przeciwnie: jest biznesmenem,
któremu w szkole niezbyt dobrze szło...
Jezeli ekonomia to nauka to wydaje mi sie ze mial do niej duzy wklad
przy okazji udowodnil kilka twierdzen. Typu ze kazdy amerykanin moze
zostac miliarderem itd.
Gdy podobno wypowiadal te slowa byly juz zbudowane superkomputery z 4mb
pamici (za autorytetem SS). Teraz fani BG zaprzeczaja ze koles cos
takiego powiedzial gdzie sie tylko da
http://pl.wikiquote.org/wiki/Bill_Gates . Jezeli Windows obslugiwal
tylko 640kb (albo PC) to Bill musial wciskac marketingowy kit, i na
100% jestem pewny ze dalej to robi tylko nikt niezwraca na to uwagi.
| a caly swiat nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
A to podobno powiedział w 1943 roku Thomas John Watson, Sr
pierwszy prezydent firmy IBM... ale to tylko taka plotka.
Jeśli nawet to prawda, to również nie był naukowcem
a tylko biznesmanem, więc znów trafiłeś w PUDŁO.
Bo naprawde swiat niepotrzebuje wiecej niz 5 komputerów bo naprawde
komputer jako taki to bezuzyteczny wynalazek. Tylko puzniej ludzie
dokonali kilku wynalazkow ktore wielokrotnie przebily komputer:
-wynalezli ze na komputerze mozna grac w gry komputerowe
-wynalezli ze komputer moze sluzyc do ogladania porno
Pozdrawiam
Turbos10 wieczniezywy - 1 Paź 2006, 08:56
| No jesli Ty nie widzisz rznicy pomiedzy tymi metodami to tylko
| mozna wsplczuc.
| Problem w tym ze ty widzisz roznice, a ja podobienstwa. Zeby
| jakies zjawisko zunifikowac trzeba raczej skupic sie na
| podobienstwach.
Zunifikuj więc kota i psa - bo mają podobieństwa: cztery nogi i
sierść.
Ok. ssaki.
Pozdrawiam
Pszemol - 1 Paź 2006, 09:54
| Jasne, teraz "nie byla", bo wychodzi, ze pierwszy z brzegu przyklad
| zaprzecza twoim tezom.
| Pierwszy źle dobrany przykład NIEnaukowej przepowiedni
| nie spełnia warunków naukowej przepowiedni - co Cię tu dziwi?
Ktorego warunku nie spelnia?
"Prognoza naukowa to "zwyczajne" wyciaganie wnioskow na podstawie
znanych praw przyrody i posiadanych danych."
Konkretnie - ktorego?
Na tym, że Bill Gates nie posiadał danych ani nie znał
praw przyrody. A więc nie spełnia żadnego z warunków...
| Kogo ja niby nie lubie??? Prognozy Einsteina? Juz ci pisalem, to
| zadna prognoza, tylko wniosek. Tak trudno rozroznic? Gdzies
| Czyli dla Ciebie, prognoza to jest coś, co się wytrzepuje
| z rękawa, coś co nie ma związku przyczynowo skutkowego
| z otaczającym nas światem, coś co nie wynika z sytuacji,
| coś to się powie i ... się to sprawdzi...
Ktorego warunku nie spelniaja te przepowiednie?
Przestan walic na slepo w klawiature, tylko odpowedz na pytanie.
Przestań na każdy akapit odpowiadać tym samym pytaniem.
| No to w takim razie nie istnieją naukowe prognozy.
| To w ogóle jest w takim razie oksymoron, taki jak
| sucha woda lub zimny ogień. Prognoza w nauce bowiem,
| mój drogi, niedouczony kolego, jest właśnie wnioskowaniem
| o przyszłości na podstawie znanych okoliczności, praw
| i trendów - wnioski o czekającej nas przyszłości są
| właśnie taką naukową prognozą, ktorej Ty nie jesteś
| w stanie zaakceptować. Z nieznanych mi zupełnie powodów.
No fajnie, ale ktorych z tych warunkow nie spelniaja te prognozy?
Konkretnie.
Trzy razy powtarzasz to samo pytanie w jednej wypowiedzi.
| - natomiast podnieca Cię jakieś gadanie bzdur
| przez niedouczonych handlarzy komputerami...
| Nie, podniecja mnie inne rzeczy. Wykazuje jedynie,
| ze nie jest tak jak piszesz.
| Wskazujesz mi kogoś, kto nie jest naukowcem i plecie
| jakieś głodne kawałki jako przykład naukowej prognozy,
| rzekomo według mojej definicji... Zlituj się i nie
| pleć bzdur bo Bill Gates z nauką ma tyle samo wspólnego
| co ja z ruskim carem...
Pytanie jw.
Nie stać Cię na nic ciekawego ?
| Masz tak zawsze czy dla mnie jakis wyjatek zrobiles?
| Pisaliśmy o prognozach naukowych - podałeś przykłady
| prognoz, które z nauką nie mają nic wspólnego...
"Nie maja", bo wykazuja ze nie masz pojecia o czym piszesz?
Czy z jakiegos innego powodu?
Dokladnie: nie mają bo nie masz pojęcia o czym piszesz.
Trafiłeś w 10.
Jak napiszesz jakis komentarz a) na temat
b) z sensem - to daj znac. Jak masz
pisac to co do tej pory - daruj sobie, nie ma sensu czasu marnowac.
Widzę właśnie, że rozmowa z Tobą to marnowanie mojego czasu.
Stanislaw Sidor - 1 Paź 2006, 10:22
Jezeli Windows obslugiwal
tylko 640kb (albo PC) to Bill musial wciskac marketingowy kit, i na
100% jestem pewny ze dalej to robi tylko nikt niezwraca na to uwagi.
Falsz.
Windows obslugiwal duzo wiecej RAM, jako i pozniejsze wersje DOS (himem,
ems).
Pszemol - 1 Paź 2006, 10:36
niej duzy wklad
Ekonomia nie jest nauką o ilości wystarczającej pamięci w komputerach.
przy okazji udowodnil kilka twierdzen.
Typu ze kazdy amerykanin moze zostac miliarderem itd.
Ani to twierdzenie nie jest prawdziwe ani jego przypadek nie
jest żadnym dowodem na nic... Aby być biznesmanem trzeba mieć
(konieczne są) pewne osobiste predyspozycje, cechy charakteru
i odrobina szczęścia aby być właściwą osobą z właściwym
pomysłem we właściwym czasie i miejscu. Ponieważ nie wszyscy
mają takie same cechy charakteru, w szczególności nie wszyscy
mają predyspozycje do bycia własnym szefem, więc twierdzenie
że każdy moze zostać miliarderem jest nieprawdziwe.
Gdy podobno wypowiadal te slowa byly juz zbudowane superkomputery
z 4mb pamici (za autorytetem SS).
Co jest dowodem na to, że jego "prognoza" nie była naukowa.
Teraz fani BG zaprzeczaja
ze koles cos takiego powiedzial gdzie sie tylko da
http://pl.wikiquote.org/wiki/Bill_Gates . Jezeli Windows obslugiwal
tylko 640kb (albo PC) to Bill musial wciskac marketingowy kit, i na
100% jestem pewny ze dalej to robi tylko nikt niezwraca na to uwagi.
Otóż to. Marketingowy kit to jest specjalnosć biznesmanów a nie
prognozy naukowe. Biznesmeni i nauka nie mają nic wspólnego...
| a caly swiat nie potrzebuje wiecej niz 5 komputerow?
| A to podobno powiedział w 1943 roku Thomas John Watson, Sr
| pierwszy prezydent firmy IBM... ale to tylko taka plotka.
| Jeśli nawet to prawda, to również nie był naukowcem
| a tylko biznesmanem, więc znów trafiłeś w PUDŁO.
Bo naprawde swiat niepotrzebuje wiecej niz 5 komputerów bo naprawde
komputer jako taki to bezuzyteczny wynalazek. Tylko puzniej ludzie
dokonali kilku wynalazkow ktore wielokrotnie przebily komputer:
-wynalezli ze na komputerze mozna grac w gry komputerowe
-wynalezli ze komputer moze sluzyc do ogladania porno
Bardzo śmieszne :-)
Pszemol - 1 Paź 2006, 10:36
Jednak widzisz odrębność między nimi, prawda ?
I ta odrębność uchwycona jest w nauce...
zakr - 1 Paź 2006, 10:47
Windows obslugiwal duzo wiecej RAM, jako i pozniejsze wersje DOS (himem,
ems).
16 bitowy Windows nie obsługiwał więcej RAMu niż 640kB, bo nie miał takiej
możliwości. Właśnie w tym celu powstały nakładki typu ems, aby można było
adresować większą ilość pamięci w trybie "zgodności". Wyglądało to tak, że
za kazdym razem dla systemu było dostępne 640kB okno, które w zalezności od
potrzeb "jeździło" po pamięci fizycznej (tzw. stronicowanie pamięci).
Rozwiązanie to działało bardzo długo i chyba dopiero (nie pamiętam
dokładnie) Windowsy NT4 i kolejne zerwały z tym "nałogiem".
A wszystko to po to, aby zachować zgodność z wceśniejszymi wesjami
programów.
Stanislaw Sidor - 1 Paź 2006, 10:55
| Windows obslugiwal duzo wiecej RAM, jako i pozniejsze wersje DOS (himem,
| ems).
16 bitowy Windows nie obsługiwał więcej RAMu niż 640kB, bo nie miał
takiej możliwości. Właśnie w tym celu powstały nakładki typu ems, aby
można było adresować większą ilość pamięci w trybie "zgodności".
Nie wazne, jakie nakladki i mechanizmy, ale wazne, ze z punktu widzenia API
Windows 3.x mozna bylo uzywac tyle pamieci, ile bylo w systemie (zwykle nie
wiecej niz 16-32 MB).
A znaczy to, ze OBSLUGIWAL.
Rozwiązanie to działało bardzo długo i
chyba dopiero (nie pamiętam dokładnie) Windowsy NT4 i kolejne zerwały z
tym "nałogiem". A wszystko to po to, aby zachować zgodność z
wceśniejszymi wesjami programów.
NT3.X to juz sytem w pelni 32 bitowy z liniowa przestrzenia adresowa
(dzialal na procesorach od 386 w zwyz) - nie przypomina w architekturze
niskopoziomwej 16-o bitowych Windows, a raczej Unixa (bo tak byl tworzony).
zakr - 1 Paź 2006, 11:51
Nie wazne, jakie nakladki i mechanizmy, ale wazne, ze z punktu widzenia
API
Windows 3.x mozna bylo uzywac tyle pamieci, ile bylo w systemie (zwykle
nie
wiecej niz 16-32 MB).
A znaczy to, ze OBSLUGIWAL.
Oczywiście. Podobnie jak DOS - też obsługiwał. :)
NT3.X to juz sytem w pelni 32 bitowy z liniowa przestrzenia adresowa
(dzialal na procesorach od 386 w zwyz) - nie przypomina w architekturze
niskopoziomwej 16-o bitowych Windows, a raczej Unixa (bo tak byl
tworzony).
Faktycznie. 3.X chodził juz jako środowisko 32b. Tyle że gui było jeszcze
wyłacznie nakładką, ale to akurat nic nie wnosi do tematu.
Stanislaw Sidor - 1 Paź 2006, 13:25
| Nie wazne, jakie nakladki i mechanizmy, ale wazne, ze z punktu widzenia
| API
| Windows 3.x mozna bylo uzywac tyle pamieci, ile bylo w systemie (zwykle
| nie
| wiecej niz 16-32 MB).
| A znaczy to, ze OBSLUGIWAL.
Oczywiście. Podobnie jak DOS - też obsługiwał. :)
Ano widzisz :)
W Win3.x za to byl to mechanizm oparty o pamiec wirtualna i tablice
deskryptorow, daleko lepszy niz himem+ems. Byly nawet do Win 3.x biblioteki
Win32S pozwalajace na prace w pelni 32 bitowych programow z liniowa
adresacja pamieci - na procesorach 386 i wyzszych!
Pamietaj, ze Win 3.x dzialaly tez na 286 :)
| NT3.X to juz sytem w pelni 32 bitowy z liniowa przestrzenia adresowa
| (dzialal na procesorach od 386 w zwyz) - nie przypomina w architekturze
| niskopoziomwej 16-o bitowych Windows, a raczej Unixa (bo tak byl
| tworzony).
Faktycznie. 3.X chodził juz jako środowisko 32b. Tyle że gui było jeszcze
wyłacznie nakładką, ale to akurat nic nie wnosi do tematu.
A jakiego tematu? :) Po 2012 przeciez jest dyskutowane :)
zakr - 1 Paź 2006, 14:31
W Win3.x za to byl to mechanizm oparty o pamiec wirtualna i tablice
deskryptorow, daleko lepszy niz himem+ems. Byly nawet do Win 3.x
biblioteki
Win32S pozwalajace na prace w pelni 32 bitowych programow z liniowa
adresacja pamieci - na procesorach 386 i wyzszych!
Pamietaj, ze Win 3.x dzialaly tez na 286 :)
Pamiętaj że Win3.X to nic więcej jak nakładka graficzna na DOSa. Wszystkie
więc mechanizmy zarzadzania pamiecią oparte były na tych z DOSa.
A jakiego tematu? :) Po 2012 przeciez jest dyskutowane :)
Chodzi mi o to że gui w NT3.X było jedynie nakładką na system.
Dzięki takiemu podejściu jak gui się wysypało, to serwer działał dalej. Od
NT4 MS zmienił to i teraz gui jest praktycznie integralna częścią systemu.
jwygladaly pozwijane tak jak wlosy ktoreśli więc wykłada się gui, to jest
wysoce rawdopodobne że poleci wszystko.
Stanislaw Sidor - 1 Paź 2006, 14:59
| W Win3.x za to byl to mechanizm oparty o pamiec wirtualna i tablice
| deskryptorow, daleko lepszy niz himem+ems. Byly nawet do Win 3.x
| biblioteki
| Win32S pozwalajace na prace w pelni 32 bitowych programow z liniowa
| adresacja pamieci - na procesorach 386 i wyzszych!
| Pamietaj, ze Win 3.x dzialaly tez na 286 :)
Pamiętaj że Win3.X to nic więcej jak nakładka graficzna na DOSa.
Wszystkie więc mechanizmy zarzadzania pamiecią oparte były na tych z
DOSa.
Nieprawda. Poczytaj cos wiecej.
W Win 3.x operowano juz pamiecia wirtualna i tablicami dekryptorow, jakie
dawal 286 i 386 a nie archaicznym himem i emm386.
Win 3.X nie pracowal w trybie rzeczywistym a wirtualnym (utrzymywal jednak
kompatybilnosc niektorych procesow z praca w trybie rzeczywistym).
| A jakiego tematu? :) Po 2012 przeciez jest dyskutowane :)
Chodzi mi o to że gui w NT3.X było jedynie nakładką na system.
No bylo - a to zle? NT 3.X przeciez byl systemem serwerowym.
Dzięki takiemu podejściu jak gui się wysypało, to serwer działał dalej.
Od NT4 MS zmienił to i teraz gui jest praktycznie integralna częścią
systemu. jwygladaly pozwijane tak jak wlosy ktoreśli więc wykłada się
gui, to jest wysoce rawdopodobne że poleci wszystko.
To niecala prawda. W NT3.x wiele sterownikow urzadzen pracowalo z mniejszymi
przywilejami niz proces jadra, co teoretycznie pozwalalo na zachowanie pracy
OSa mimo awarii sterownika, ale okazalo sie, ze spowolnienie systemu jest
bardzo duze i lepiej certyfikowac sterowniki pracujace z przywilejami jadra
niz tracic tak moze i 20% mocy maszyny.
Obecnie w dobrze zestawionym sprzecie nie uswiadzysz czestego wysypywanie
sie sterownika - takiego, ze jego restart sie nie powiedzie, a moc
przetwarzania danych jest wazna przeciez.
Jakie dla usera znaczenie ma czy wysypal sie sterownik czu GUI, jak w
Linuxie np. wysypie sie KDE i straci cala prace?
zakr - 1 Paź 2006, 15:35
Nieprawda. Poczytaj cos wiecej.
W Win 3.x operowano juz pamiecia wirtualna i tablicami dekryptorow, jakie
dawal 286 i 386 a nie archaicznym himem i emm386.
Win 3.X nie pracowal w trybie rzeczywistym a wirtualnym (utrzymywal jednak
kompatybilnosc niektorych procesow z praca w trybie rzeczywistym).
Wiesz co nie potrafię Ci w tej chwili dowieść moich racji, więc zakończę na
tym - Windows nie miał własnych sterowników pamięci. Działał dokładnie w tym
samym trybie co DOS.
No bylo - a to zle? NT 3.X przeciez byl systemem serwerowym.
Jakie dla usera znaczenie ma czy wysypal sie sterownik czu GUI, jak w
Linuxie np. wysypie sie KDE i straci cala prace?
To zależy od rodzaju błedu. Jesli masz jakieś pojęcie o systemie z którego
korzystasz, to możesz odzyskać swoją pracę z plików tymczasowych, a
środowisko graficzne odpalisz jeszcze raz. Przy odrobinie szczęścia i
umiejętności rozpoczniesz pracę dokładnie tam gdzie przerwałeś w wyniku
błedu.