Technologia pokonała Boga... ;)))))
Widzisz archiwalną wersję tematu "Technologia pokonała Boga... ;)))))" z forum pl.misc.paranauki
Martin McKey Ltd. - 7 Cze 2005, 17:00
No właśnie! ;)))))
Technologia póki co rozkłada Boga na łopatki.
1. Bóg Zeus ciskał piorunami, jak się denerwował.
Dzisiaj można sobie samemuu pociskać.
2. Bóg Jahwe przemawiał z obłoku.
Dzisiejsze hologramy też to potrafia
3. Pan Jezus potrafił uzdrawiać.
Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
4. Pan Jezus obiecuje życie wieczne.
Niedługo opracowana zostanie technologia, która pozwoli na przedłużanie
życia. Być może uda się osiągnąć nieśmiertelność. I po co komu życie
wieczne, skoro będzie je można mieć na Ziemi?
5. Pan Jezus jest drogą...
Obecnie mamy nawet autostrady!! Można na nich grzać czasem i 300 km/h!!
6. Pan Jezus jest światłem...
Obecna technologia daje nam bardzo wiele przeróżnych źródeł światła: od
zwykłych żarówek, poprzez świetlówki, a kończąc na hiperjasnych diodach
świecących...
7. Pan Jezus jest miłością...
Miłość to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Można zrobić
sobie zastrzyk i już czujemy się przepełnieni miłością...
8. Pan Jezus zmartwychwstał.
Za parę lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie żyje już wiele lat, a nie
tylko 3 dni... co zresztą i tak było wątpliwe.
Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Stanislaw Sidor - 7 Cze 2005, 17:26
Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
Martin McKey Ltd. - 7 Cze 2005, 17:36
Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
No ale odejdzie już daleko... stanie li tylko jakąś osobliwością
pierwotną...
Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
Nie będzie Czarnych Dziur! ;))
--
(STS)
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Stanislaw Sidor - 7 Cze 2005, 18:25
| Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
| oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
No ale odejdzie już daleko... stanie li tylko jakąś osobliwością
pierwotną...
Watpie ... i tak przeciez paranaukowcy i ezoterycy nie uwierza, ze nie ma
juz wiecej pytan :)))
| Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
Nie będzie Czarnych Dziur! ;))
Raczej ich osobliwosci ...
doc. Furman - 8 Cze 2005, 02:13
8. Pan Jezus zmartwychwstał.
Za parę lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie żyje już wiele lat, a nie
tylko 3 dni... co zresztą i tak było wątpliwe.
Taaaa... Dziękuję za takie zmartwychwstanie. Skopiują Twoje ciało, jednak
Twoja świadomość, osobowość etc. wciąż będzie leżeć w grobie, bo jak
narazie i sądzę, żeby w ciągu najbliższych 100 lat człowiek nie będzie w
Neko - 8 Cze 2005, 04:56
Obecnie mamy nawet autostrady!! Można na nich grzać czasem i 300 km/h!!
Taaaa... niektorzy z tego przegrzania laduja na cmentarzach. I za cholere
nie potrafia powstac z grobow. Jakis defekt Twojej wiary w ludzka moc
sprawcza?
Obecna technologia daje nam bardzo wiele przeróżnych źródeł światła: od
zwykłych żarówek, poprzez świetlówki, a kończąc na hiperjasnych diodach
świecących...
LOL. :)))
Pomysl, zanim napiszesz kolejna tego typu bzdure. :)
Miłość to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Można zrobić
sobie zastrzyk i już czujemy się przepełnieni miłością...
Robisz sobie takie zaszczyki przed spaniem, czy tez zaraz po przebudzeniu?
Za parę lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie żyje już wiele lat, a nie
tylko 3 dni... co zresztą i tak było wątpliwe.
Za pare lat? I znowu sie ubawilem. :)
Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Przeciez jestes taki rozumny - nie znasz odpowiedzi na tak
proste pytanie? No nie moze byc! :)
Neko
Martin McKey Ltd. - 8 Cze 2005, 06:12
| Za parę lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
| dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie żyje już wiele lat, a nie
| tylko 3 dni... co zresztą i tak było wątpliwe.
Za pare lat? I znowu sie ubawilem. :)
Klonowanie człowieka to nic trudnego. Tylko "bogobojcy" trzęsą portkami
ze strachu... :))))))))))
| Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
| zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
My niedługo staniemy się bogami. Będziemy zdolni stwarzać życie...
trzeba tylko poznać zasadę życia.
Wtedy Bóg stanie się zbędny ;)
A tak poza tym: trzeba pamiętać, aby całować w dupę Henryka co dzień
rano ;)) Bo inaczej spierze Cię na kwaśne jabłko i nie dostaniesz tych
dolarów ;)))
Neko
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Rokita, Diabeł Polny - 8 Cze 2005, 06:15
| Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
| zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
za 200 też
R.
Akulka - 8 Cze 2005, 06:32
| Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
| zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Przeciez jestes taki rozumny - nie znasz odpowiedzi na tak
proste pytanie? No nie moze byc! :)
Neko
Zaczynam powoli wierzyć, że Martin jest podstawiony na tą grupę przez
ufoli - tylko cholera, w jakim celu??? A wiem, totalna dezorientacja i
dezinformacja, hehe, żeby łatwiej zawładnąć światem;P Przecież jak człowiek
się czasem naczyta co on pisze, to nic nie jest w stanie go już zszokować, a
tym bardziej zadziwić, lol.
Pozdrawiam,
Akulka
Martin McKey Ltd. - 8 Cze 2005, 06:54
ufoli - tylko cholera, w jakim celu??? A wiem, totalna dezorientacja i
dezinformacja, hehe, żeby łatwiej zawładnąć światem
You underestimate the power of the Dark Side...
się czasem naczyta co on pisze, to nic nie jest w stanie go już zszokować
Force is strong with me. Nobody can push me...
tym bardziej zadziwić, lol.
There's no power can fight the power of the force.
Pozdrawiam,
Akulka
... may the force be with me...
tpi - 8 Cze 2005, 07:24
No właśnie! ;)))))
Technologia póki co rozkłada Boga na łopatki.
1. Bóg Zeus ciskał piorunami, jak się denerwował.
Dzisiaj można sobie samemuu pociskać.
2. Bóg Jahwe przemawiał z obłoku.
Dzisiejsze hologramy też to potrafia
3. Pan Jezus potrafił uzdrawiać.
Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
4. Pan Jezus obiecuje życie wieczne.
Niedługo opracowana zostanie technologia, która pozwoli na przedłużanie
życia. Być może uda się osiągnąć nieśmiertelność. I po co komu życie
wieczne, skoro będzie je można mieć na Ziemi?
5. Pan Jezus jest drogą...
Obecnie mamy nawet autostrady!! Można na nich grzać czasem i 300 km/h!!
6. Pan Jezus jest światłem...
Obecna technologia daje nam bardzo wiele przeróżnych źródeł światła: od
zwykłych żarówek, poprzez świetlówki, a kończąc na hiperjasnych diodach
świecących...
7. Pan Jezus jest miłością...
Miłość to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Można zrobić
sobie zastrzyk i już czujemy się przepełnieni miłością...
8. Pan Jezus zmartwychwstał.
Za parę lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie żyje już wiele lat, a nie
tylko 3 dni... co zresztą i tak było wątpliwe.
Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
-- "Jezus jest miłością, światłem, itd... TO METAFORA. Co ma do tego
technologia????
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 8 Cze 2005, 07:55
| -- "Jezus jest miłością, światłem, itd... TO METAFORA. Co ma do tego
technologia????
Od metafor wolę konkrety ;)))
laser - 8 Cze 2005, 08:34
2. Bóg Jahwe przemawiał z obłoku.
Dzisiejsze hologramy też to potrafia
pokaż mi dzisiejszy hologram, GW się naoglądałeś???
3. Pan Jezus potrafił uzdrawiać.
Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
polemizował bym....
4. Pan Jezus obiecuje życie wieczne.
Niedługo opracowana zostanie technologia, która pozwoli na przedłużanie
życia. Być może uda się osiągnąć nieśmiertelność. I po co komu życie
wieczne, skoro będzie je można mieć na Ziemi?
to akurat metafora
7. Pan Jezus jest miłością...
Miłość to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Można zrobić
sobie zastrzyk i już czujemy się przepełnieni miłością...
nie sądze że to akurat jest miłość
Ormianin - 8 Cze 2005, 09:09
No właśnie! ;)))))
Technologia póki co rozkłada Boga na łopatki.
Gdzie? Kiedy? Dlaczego ja nic o tym nie wiem?
Poza tym wierzacy jestem
1. Bóg Zeus ciskał piorunami, jak się denerwował.
Dzisiaj można sobie samemuu pociskać.
Tak jak Zeus? Idealnie tak jak w mitologii greckiej? czy tez masz na mysli
jakies iskry wyladowcze... bo takich pioronow z prawdziwego zdarzenia sie
jeszcze nie robi
2. Bóg Jahwe przemawiał z obłoku.
Dzisiejsze hologramy też to potrafia
Watpie
3. Pan Jezus potrafił uzdrawiać.
Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
Szkoda tylko ze nie wszytskie choroby np. nowotwory... no nawet jesli to
zachorowalbys na cos powaznego i czekalaby Ciebie operacja za 1000000
dolarow, nie zalapalbys sie na to uzdrawianie... A Jezus uzdrawial za
free... rozumiesz? I uzdrawia nadal.
4. Pan Jezus obiecuje życie wieczne.
Niedługo opracowana zostanie technologia, która pozwoli na przedłużanie
życia. Być może uda się osiągnąć nieśmiertelność. I po co komu życie
wieczne, skoro będzie je można mieć na Ziemi?
Takie zycie nazywasz niesmiertelnoscia?
5. Pan Jezus jest drogą...
Obecnie mamy nawet autostrady!! Można na nich grzać czasem i 300 km/h!!
Ciezki zart... ale skoro piszesz o warunkach Polskich to napisz "obecnie
nawet mamy autostrade i moze w przyslzosci bedziemy mieli ich wiecej" o ile
w przyszlosci nie pojawi sie antychryst i nie zniszczy swiata, bo potem
zgodnie z apokalipsa sw. Jana ma przyjsc Jezus i bedzie droga
6. Pan Jezus jest światłem...
Obecna technologia daje nam bardzo wiele przeróżnych źródeł światła: od
zwykłych żarówek, poprzez świetlówki, a kończąc na hiperjasnych diodach
świecących...
bujaj bujaj i tak Ci prad wylacza, wtedy to swiatlo w .... mozesz sobie
wsadzic
7. Pan Jezus jest miłością...
Miłość to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Można zrobić
sobie zastrzyk i już czujemy się przepełnieni miłością...
Ale potem trzeba miec kase na nastepne zastrzyki, ajak sie kasa skonczy to
zamiast milsci masz odwyk
8. Pan Jezus zmartwychwstał.
Za parę lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie żyje już wiele lat, a nie
tylko 3 dni... co zresztą i tak było wątpliwe.
Ale i tak jak sie sklonujesz to nie bedziesz ty, tylko twoja podobizna
cielesna
Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Bedzie apokalipsa... rabnie w Ziemie meteor i gowno bedzie a Ci co przezyja
beda slawic imie Boga ponad wszystko i dziekowac ze zyja, technologia rzecz
nabyta, zycie duchowe to wtajemniczenie
x - 8 Cze 2005, 09:12
| Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
| zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
| Przeciez jestes taki rozumny - nie znasz odpowiedzi na tak
| proste pytanie? No nie moze byc! :)
| Neko
Zaczynam powoli wierzyć, że Martin jest podstawiony na tą grupę przez
ufoli - tylko cholera, w jakim celu??? A wiem, totalna dezorientacja i
dezinformacja, hehe, żeby łatwiej zawładnąć światem;P Przecież jak
człowiek
się czasem naczyta co on pisze, to nic nie jest w stanie go już
zszokować, a
tym bardziej zadziwić, lol.
Martin dobrze pisze (dac mu wodki). To byla celna reakcja na ostatni zalew
postow Peterki; trzeba miec naprawde ciezkie dni, zeby tego nie zauwazyc.
UFO i telepatia sa dla naiwniakow: silni ludzie czynu, mocno osadzeni w
kapitalizmie, nie wierza w takie glupoty. Przy czym nie przeszkadza im to
jednakoz wierzyc w Jezusa, Maryje Krolowa Polski I Trojce Przenajswietsza.
Czuje, ze znowu tzw. uczucia religijne beda smiertelnie obrazone.
zdrowka,
Mikolaj
Stanislaw Sidor - 8 Cze 2005, 11:48
Przetlumacze McKeya :)
----
You underestimate the power of the Dark Side...
Nie doceniasz potegi Diabła.
Force is strong with me. Nobody can push me...
Łaska uświęcajaca jest we mnie. Nikt mnie nie skrzywdzi ...
There's no power can fight the power of the force.
Nie ma większego boga niz Allah.
... may the force be with me...
Niech Bóg mnie prowadzi ...
dcoop - 8 Cze 2005, 12:15
| -- "Jezus jest miłością, światłem, itd... TO METAFORA. Co ma do tego
| technologia????
Od metafor wolę konkrety ;)))
A co konkretnie ma do tego technologia?
Paulus - 8 Cze 2005, 13:50
| There's no power can fight the power of the force.
Nie ma większego boga niz Allah.
A STS jest jego prorokiem? :P
Delfino Delphis - 8 Cze 2005, 14:19
3. Pan Jezus potrafił uzdrawiać.
Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
Martin ty masz jakies przesuniecia pogladowe? Wielokrotnie tutaj
udowadniales, ze medycyna jest be i niekonwencjonalne metody sa lepsze
:P
Delfino
sp3...@konin.lm.pe.el - 8 Cze 2005, 15:07
dezinformacja, hehe, żeby łatwiej zawładnąć światem;P Przecież jak człowiek
się czasem naczyta co on pisze, to nic nie jest w stanie go już zszokować, a
czasem tak, a czasem nie. ot co.
Andy
Stanislaw Sidor - 8 Cze 2005, 15:45
| There's no power can fight the power of the force.
| Nie ma większego boga niz Allah.
A STS jest jego prorokiem? :P
Zmartwie Cie ... jedynym jego prorokiem byl i jest Muhammad Ibn Abd Allah :)
Martin McKey Ltd. - 8 Cze 2005, 17:27
Dzisiejsze hologramy te to potrafia
poka mi dzisiejszy hologram, GW si naogl da e ???
Idź na jakiś dobry laser show i zapoznaj się z tzw. "water-holo"
| 3. Pan Jezus potrafi uzdrawia .
| Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawia o wiele skuteczniej.
polemizowa bym....
Pan Jezus leczył nowotwory? Jakieś dane?
to akurat metafora
Wszystko to akurat metafora ;) a ja lubię konkrety!
| Mi o to jest jedynie odpowiedni poziom hormon w we krwi. Mo na zrobi
| sobie zastrzyk i ju czujemy si przepe nieni mi o ci ...
nie s dze e to akurat jest mi o
To co to jest miłość?
Martin McKey Ltd. - 8 Cze 2005, 17:38
zalew postow Peterki
ciii... to miala być tajemnica...
Czuje, ze znowu tzw. uczucia religijne beda smiertelnie obrazone.
ech... a ja już czekałem, aż wypowie się np. nasza grupowa wiedźma, że
obrażam uczucia albo co ;)) (która ma mnie w killu of koz)
zdrowka,
Mikolaj
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Pełniący chwilowo rolę Boga
Marcin McKey Kaczmarek - 8 Cze 2005, 17:39
Dzisiejsze hologramy te to potrafia
poka mi dzisiejszy hologram, GW si naogl da e ???
Idź na jakiś dobry laser show i zapoznaj się z tzw. "water-holo"
| 3. Pan Jezus potrafi uzdrawia .
| Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawia o wiele skuteczniej.
polemizowa bym....
Pan Jezus leczył nowotwory? Jakieś dane?
to akurat metafora
Wszystko to akurat metafora ;) a ja lubię konkrety!
| Mi o to jest jedynie odpowiedni poziom hormon w we krwi. Mo na zrobi
| sobie zastrzyk i ju czujemy si przepe nieni mi o ci ...
nie s dze e to akurat jest mi o
To co to jest miłość?
Ewa Pocierznicka - 8 Cze 2005, 17:06
W nadesłanym nam cyrografie z dnia 2005-06-08 21:45, Stanislaw Sidor
| Nie ma większego boga niz Allah.
| A STS jest jego prorokiem? :P
Zmartwie Cie ... jedynym jego prorokiem byl i jest Muhammad Ibn Abd Allah :)
Zmartwię Cię. Jego prorokami są także Mojżesz (bodajże, nie każcie mi
teraz wertować Koranu), niejaki Joszua ben Josif z miasta Nazaret i ktoś
tam jeszcze z rejonów starotestamentowych.
Martin McKey Ltd. - 8 Cze 2005, 17:49
| You underestimate the power of the Dark Side...
Nie doceniasz potegi Diabła.
Siths are generally similar to Jedi...
| There's no power can fight the power of the force.
Nie ma większego boga niz Allah.
There's no match for me.
| ... may the force be with me...
Niech Bóg mnie prowadzi ...
Let me guide myself!
Martin McKey Ltd. - 8 Cze 2005, 18:07
| 3. Pan Jezus potrafił uzdrawiać.
| Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
Martin ty masz jakies przesuniecia pogladowe? Wielokrotnie tutaj
udowadniales, ze medycyna jest be
Zadaniem medycyny jest leczyć, nie wyleczyć...
niekonwencjonalne metody sa lepsze
A to ciekawe... stosowny cytat?
Delfino
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Stanislaw Sidor - 8 Cze 2005, 18:09
W nadesłanym nam cyrografie z dnia 2005-06-08 21:45, Stanislaw Sidor
| | | Nie ma większego boga niz Allah.
| A STS jest jego prorokiem? :P
| Zmartwie Cie ... jedynym jego prorokiem byl i jest Muhammad Ibn Abd
| Allah :)
Zmartwię Cię. Jego prorokami są także Mojżesz (bodajże, nie każcie mi
teraz wertować Koranu), niejaki Joszua ben Josif z miasta Nazaret i ktoś
tam jeszcze z rejonów starotestamentowych.
Masz racje ... wymienilas, ale mniejszych prorokow niz Muhammad Ibn Allah,
wiec moze i ja tez jestem pomniejszm prorokiem? ;)
Stanislaw Sidor - 8 Cze 2005, 18:16
Tlumacze dalej:
-----------------
| You underestimate the power of the Dark Side...
| Nie doceniasz potegi Diabła.
Siths are generally similar to Jedi...
Parany generalnie sa podobne do Scepow.
| There's no power can fight the power of the force.
| Nie ma większego boga niz Allah.
There's no match for me.
Jam jest Bogiem - Alfa i Omega.
| ... may the force be with me...
| Niech Bóg mnie prowadzi ...
Let me guide myself!
Jam ci sterem, zeglarzem, okretem!
PS.
Obejrzalem Zemste Sithow w kinematografie, kilka razy "kopie" na DVD i
uwazam, ze to szajs :((
Kupa szamotaniny i zupelny brak nowych pomyslow na scenografie i akcje.
Moze gen. Gravius lekko podratowal film tylko. Niespojny.
"Atak Klonow" to przy nim arcydzielo :)
Ufit - 8 Cze 2005, 21:51
Milosc to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Mozna zrobic
sobie zastrzyk i juz czujemy sie przepelnieni miloscia...
Jakich hormonów? A moze cpuna kojarzysz z milosiernym - w takim razie
po takim zastrzyku moze ci ktos z milosci rozwalic glowe z dwururki.
A co to jest w takim razie umysl,swiadomosc - moze wg MC to zwykla
fizyczna siec neuronów od czaszka. Tylko ze taka sama siec zywych
zdrowych neuronów znajdziesz u ludzi 'warzyw' którzy juz nie wykarza
zadnej hormonalnej milosci nawet jakbys im wstrzyknal litr tego twojego hormonu.
UF
Akulka - 9 Cze 2005, 07:13
Zadaniem medycyny jest leczyć, nie wyleczyć...
Uuuu, to tak jakby powiedzieć, że zadaniem kierowcy jest jazda, a nie
dojechanie do celu. Tak to można sobie rekreacyjnie, dla przyjemności
spędzić czas, albo z ciekawości. Nikt nie wsiadłby do samochodu takiego
kierowcy, bo każdy gdzieś zmierza i zależy mu na osiągnięciu swojego
celu....
Akulka
Martin McKey Ltd. - 9 Cze 2005, 07:34
| Zadaniem medycyny jest leczyć, nie wyleczyć...
Uuuu, to tak jakby powiedzieć, że zadaniem kierowcy jest jazda, a nie
dojechanie do celu.
Więc uważasz, że zadaniem lekarzy jest wyleczyć...
Skąd więc biorą się przypadki nieuleczalne?
Jaki jest sens leczenia bez wyleczenia?
Co to są choroby nieuleczalne?
Dlaczego leczy się choroby nieuleczalne?
Dlatego celem medycyny jest leczyć, nie wyleczyć.
Przy czym czasem się udaje, a czasem nie.
Akulka
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Jacek Rakoczy - 9 Cze 2005, 08:24
No właśnie! ;)))))
Technologia póki co rozkłada Boga na łopatki.
1. Bóg Zeus ciskał piorunami, jak się denerwował.
Dzisiaj można sobie samemuu pociskać.
2. Bóg Jahwe przemawiał z obłoku.
Dzisiejsze hologramy też to potrafia
3. Pan Jezus potrafił uzdrawiać.
Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
Wskrzeszac tez potrafi, MCDurneyu?
Martin McKey Ltd. - 9 Cze 2005, 08:28
Wskrzeszac tez potrafi, MCDurneyu?
Jesteś idiotą, czy tylko debilem, Rakoczy?
Jacek Rakoczy - 9 Cze 2005, 08:26
| Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
| zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
Błedny pogląd , typowy dla paraniedouków ;))
Bóg nie jest zadna protezą naszej wiedzy , wręcz odwrotnie ;))
Owszem , tak kiedys uważanao , ale to sie zmieniło , m inn dzieki śp. Janowi
Pawłowi II .
Zapytaj sie tu : www.forum.wiara.pl
to ci to objaśnia kompetentniejsi niż ja.
Jacek Rakoczy - 9 Cze 2005, 08:27
| Obecnie mamy nawet autostrady!! Można na nich grzać czasem i 300 km/h!!
Taaaa... niektorzy z tego przegrzania laduja na cmentarzach. I za cholere
nie potrafia powstac z grobow. Jakis defekt Twojej wiary w ludzka moc
sprawcza?
| Obecna technologia daje nam bardzo wiele przeróżnych źródeł światła: od
| zwykłych żarówek, poprzez świetlówki, a kończąc na hiperjasnych diodach
| świecących...
LOL. :)))
Pomysl, zanim napiszesz kolejna tego typu bzdure. :)
| Miłość to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Można zrobić
| sobie zastrzyk i już czujemy się przepełnieni miłością...
Robisz sobie takie zaszczyki przed spaniem, czy tez zaraz po przebudzeniu?
| Za parę lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
| dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie żyje już wiele lat, a nie
| tylko 3 dni... co zresztą i tak było wątpliwe.
Za pare lat? I znowu sie ubawilem. :)
| Ciekawe, co będzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
| zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy też nie?
Przeciez jestes taki rozumny - nie znasz odpowiedzi na tak
proste pytanie? No nie moze byc! :)
Troll nie jest istotą rozumna
udaje ja tylko
klasyczna mimikra ;))
Martin McKey Ltd. - 9 Cze 2005, 08:36
Troll nie jest istotą rozumna
Wolę być trollem, niż takim debilem jak ty.
;))))))))))
Akulka - 9 Cze 2005, 08:41
Więc uważasz, że zadaniem lekarzy jest wyleczyć...
Nie chodzę do nich po papierek na co jestem chora ani na odprawianie nade
mną guseł, ale po to by się wyleczyć.
Skąd więc biorą się przypadki nieuleczalne?
Z ułomności medycyny? Z braku wystarczającej wiedzy o ciele ludzkim i
mechanizmach leczenia w tymże? Z ułomności lekarzy, którzy zamiast leczyć
robią eksperymenty (przeżyje, nieprzeżyje) bo nie chcą okazać się
nieudacznikami lub po prostu nieukami?
Jaki jest sens leczenia bez wyleczenia?
Medycyna wciąż idzie do przodu, czasami można też wreszcie trafić do
prawdziwego specjalisty, dla którego życie ludzkie ma większą wartość niż
pozycja w statystyce. Zresztą samo podjęcie wysiłku leczenia niesie za sobą
pozytywny skutek w psychice leczonego i uruchamiają się mechanizmy
samoleczenia w organiźmie tego leczonego..
Co to są choroby nieuleczalne?
Na które nie ma leku, bo - nie znane są do końca mechanizmy powstawania
choroby??? Zresztą, ponoć nie ma chorób nieuleczalnych - na szczęście coraz
wielu lekarzy zaczyna się otwierać na medycynę alternatywną i dzięki temu
coraz więcej beznadziejnie chorych jest wyleczonych! Szkoda, że w Polsce to
nadal rzadkość..... Pomijam bioterapię, akupresurę, BSM czy też kręgarstwo
(choć wszystkie mają na koncie przypadki wyleczenia całkowitego
beznadziejnie chorych), weźmy samą głodówkę - panaceum na zdrowie jest w nas
samych - tylko najlepiej jest gdy mamy przy sobie kogoś, z pomocą kogo
prawidłowo ją przeprowadzimy...
Dlaczego leczy się choroby nieuleczalne?
Hm, wiesz NFZ wcale tego nie chce, bo to zbyt kosztowne - chcą tego chorzy,
a przede wszystkim ich rodziny. Dlaczego? Każdy chce żyć, zwłaszcza gdy
śmierć przychodzi z "góry", a nie pod wpływem własnej decyzji.
Dlatego celem medycyny jest leczyć, nie wyleczyć.
Przy czym czasem się udaje, a czasem nie.
Nie, lekarz który mówi mi, że mnie będzie leczyć, a nie wie czy wyleczy -
zasługuje na omijanie szerokim łukiem. Nie każdy z nas choruje zaraz na raka
aids lub inne tego typu g... A nawet gdy będę tak poważnie chora, oczekuję
determinacji lekarza równej mojej.
Pozdrawiam,
Akulka
Martin McKey Ltd. - 9 Cze 2005, 08:56
| Więc uważasz, że zadaniem lekarzy jest wyleczyć...
Nie chodzę do nich po papierek na co jestem chora ani na odprawianie nade
mną guseł, ale po to by się wyleczyć.
Aha... i jak nie wyleczą, to żądasz zadośćuczynienia?
| Skąd więc biorą się przypadki nieuleczalne?
Z ułomności medycyny?
No więc zadaniem medycyny jest leczyć, czy wyleczyć?
robią eksperymenty (przeżyje, nieprzeżyje) bo nie chcą okazać się
nieudacznikami lub po prostu nieukami?
Mocne słowa!
Ale pokaż mi jednego(!) lekarza, który uleczy wszystko.
| Jaki jest sens leczenia bez wyleczenia?
Medycyna wciąż idzie do przodu, czasami można też wreszcie trafić do
prawdziwego specjalisty, dla którego życie ludzkie ma większą wartość
A jaką ów specjalista daje gwarancję wyleczenia? Procentowo?
pozycja w statystyce. Zresztą samo podjęcie wysiłku leczenia niesie za sobą
pozytywny skutek w psychice leczonego i uruchamiają się mechanizmy
samoleczenia w organiźmie tego leczonego..
Hm... ale chyba nie o tym było. Chodzi o to, że podstawą medycyny jest
PROCES LECZENIA, a nie wyleczenia...
Na które nie ma leku, bo - nie znane są do końca mechanizmy powstawania
czyli medycyna tych chorób nie wyleczy -w takich przypadkach można
mówić o medycynie?
Pomijam bioterapię, akupresurę, BSM czy też kręgarstwo
(choć wszystkie mają na koncie przypadki wyleczenia całkowitego
beznadziejnie chorych), weźmy samą głodówkę - panaceum na zdrowie jest w nas
samych - tylko najlepiej jest gdy mamy przy sobie kogoś, z pomocą kogo
prawidłowo ją przeprowadzimy...
To zależy, czy medycynę traktujemy jak farmakologię, czy jako
kompleksowe działanie. Ale wtedy mamy przypadek zwany uzdrawianiem, a
nie leczeniem.
Hm, wiesz NFZ wcale tego nie chce, bo to zbyt kosztowne - chcą tego chorzy,
Jakie są gwarancje na wyleczenie?
a przede wszystkim ich rodziny. Dlaczego? Każdy chce żyć, zwłaszcza gdy
śmierć przychodzi z "góry", a nie pod wpływem własnej decyzji.
No tak. Ale jaka jest różnica między podjęciem leczenia, a nie podjęciem
leczenia?
| Dlatego celem medycyny jest leczyć, nie wyleczyć.
| Przy czym czasem się udaje, a czasem nie.
Nie, lekarz który mówi mi, że mnie będzie leczyć, a nie wie czy wyleczy -
zasługuje na omijanie szerokim łukiem.
Czyli sugerujesz oszukiwanie pacjentów?
Przecież to jest jasne: żaden lekarz nie wie, czy wyleczy.
aids lub inne tego typu g... A nawet gdy będę tak poważnie chora, oczekuję
determinacji lekarza równej mojej.
O to jest trudno...
Bo dla lekarza ważny jest proces leczenia, a nie wyleczenie.
Pozdrawiam,
Akulka
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Jacek Rakoczy - 9 Cze 2005, 09:50
| Wskrzeszac tez potrafi, MCDurneyu?
Jesteś idiotą, czy tylko debilem, Rakoczy?
Miło mi Rakoczy jestem Kretynie
Stanislaw Sidor - 9 Cze 2005, 11:20
| Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
| oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
| Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
Błedny pogląd , typowy dla paraniedouków ;))
Bóg nie jest zadna protezą naszej wiedzy , wręcz odwrotnie ;))
Owszem , tak kiedys uważanao , ale to sie zmieniło , m inn dzieki śp.
Janowi Pawłowi II .
Zapytaj sie tu : www.forum.wiara.pl
to ci to objaśnia kompetentniejsi niż ja.
No to wytlumacz. Nie boj sie :)
Delfino Delphis - 9 Cze 2005, 16:39
| niekonwencjonalne metody sa lepsze
A to ciekawe... stosowny cytat?
Nie mam czasu szukac, bo sie bronie jutro :P
Ale wielokrotnie podkreslales, ze zdrowy jestes bez zadnej tam
medycyny itp. ;P
Delfino
Stanislaw Sidor - 9 Cze 2005, 16:56
Nie mam czasu szukac, bo sie bronie jutro :P
Ale bedzie Ci McKey zazdroscil :)
Magister po UW - Delfino. To (bedzie) brzmialo dumnie :) a McKey tak chcial
skonczyc dowolny uniwersytet - nawet III-ego wieku ;))))
Rokita, Diabeł Polny - 9 Cze 2005, 17:40
| Nie mam czasu szukac, bo sie bronie jutro :P
Ale bedzie Ci McKey zazdroscil :)
Magister po UW - Delfino. To (bedzie) brzmialo dumnie :) a McKey tak chcial
skonczyc dowolny uniwersytet - nawet III-ego wieku ;))))
--
(STS)
Omne ignotum pro magnifico.
To dlatego tak sie ciska?
R.
Delfino Delphis - 9 Cze 2005, 18:02
Ale bedzie Ci McKey zazdroscil :)
Magister po UW - Delfino. To (bedzie) brzmialo dumnie :) a McKey tak chcial
skonczyc dowolny uniwersytet - nawet III-ego wieku ;))))
Ciii bo mnie obleja :P
Delfino
Stanislaw Sidor - 9 Cze 2005, 18:07
| Ale bedzie Ci McKey zazdroscil :)
| Magister po UW - Delfino. To (bedzie) brzmialo dumnie :) a McKey tak
chcial skonczyc dowolny uniwersytet - nawet III-ego wieku ;))))
Ciii bo mnie obleja :P
Nie obleja ... ale najgorsze gdy zapytaja o jaka bzdurke, a nie bedziesz
wiedzial i pokiwaja z politowaniem glowami, pocmokaja i powiedza "no tak, to
chyba przez stres zapomniales tego" ... z pozniej przez pol roku bedziesz
sie budzil o 3-ej nad ranem zlany potem i przypominal sobie, jak zawiodles
:))))
No, ale to jedynie czarna wizja, ktora sie nia sprawdza w praktyce :)
Spoko :) Bedzie gut.
Martin McKey Ltd. - 10 Cze 2005, 02:46
To dlatego tak sie ciska?
Niestety - pudło, nie dlatego...
R.
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Martin McKey Ltd. - 10 Cze 2005, 02:47
Ale bedzie Ci McKey zazdroscil :)
O, będzie kolejny, kto kupił dyplom na bazarze :)
skonczyc dowolny uniwersytet - nawet III-ego wieku ;))))
Skończyłem dwa... po co mi jeszcze jeden? :)))
--
(STS)
Omne ignotum pro magnifico.
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Rokita, Diabeł Polny - 10 Cze 2005, 05:02
| To dlatego tak sie ciska?
Niestety - pudło, nie dlatego...
| R.
A któż sie ośmielił ci zdenerwować? :-)
R.
Martin McKey Ltd. - 10 Cze 2005, 06:09
| Niestety - pudło, nie dlatego...
A któż sie ośmielił ci zdenerwować? :-)
Nie rozumiem pytania??
Może zadaj je trochę bardziej po polsku...
R.
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Rokita, Diabeł Polny - 10 Cze 2005, 07:26
| Niestety - pudło, nie dlatego...
| A któż sie ośmielił cię zdenerwować? :-)
Nie rozumiem pytania??
Może zadaj je trochę bardziej po polsku...
| R.
Czego nie rozumiesz?
Wyszczególnij dokładnie. Chetnie wytłumaczę :-)
R.
Martin McKey Ltd. - 10 Cze 2005, 11:52
| Niestety - pudło, nie dlatego...
| A któż sie ośmielił cię zdenerwować? :-)
| Nie rozumiem pytania??
| Może zadaj je trochę bardziej po polsku...
Czego nie rozumiesz?
No nie rozumiem pytania.
Równie dobrze mogę teraz zapytać, czy przestałeś już bić żonę.
Wyszczególnij dokładnie. Chetnie wytłumaczę :-)
No to wytłumacz, czy przestałeś już bić żonę ;)))
R.
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec Dyplomowany
Rokita, Diabeł Polny - 10 Cze 2005, 12:11
| | Niestety - pudło, nie dlatego...
| A któż sie ośmielił cię zdenerwować? :-)
| Nie rozumiem pytania??
| Może zadaj je trochę bardziej po polsku...
| Czego nie rozumiesz?
No nie rozumiem pytania.
cytuję:
--------------------------------------------------
| Nie mam czasu szukac, bo sie bronie jutro :P
Ale bedzie Ci McKey zazdroscil :)
Magister po UW - Delfino. To (bedzie) brzmialo dumnie :) a McKey tak
chcial
skonczyc dowolny uniwersytet - nawet III-ego wieku ;))))
--
(STS)
Omne ignotum pro magnifico.
To dlatego tak sie ciska?
R.
------------------------------------------------
Dlaczego? :-)
Moze bede mógł cos zrobić, żeby nie ciskało? :-)
R.
PS: A propos, do DD, jak egzamin?
Martin McKey Ltd. - 10 Cze 2005, 12:24
| Nie rozumiem pytania??
| Może zadaj je trochę bardziej po polsku...
| Czego nie rozumiesz?
| No nie rozumiem pytania.
To dlatego tak sie ciska?
Dlaczego? :-)
Po raz trzeci nie rozumiem pytania.
Odpowiedź na to może być więc tylko jedna:
Czy przestałeś już lać żonę?
Moze bede mógł cos zrobić, żeby nie ciskało? :-)
Może ja coś zrobię, byś nie lał kobiet? ;)))
Apeluję też o spokój, nie ma się tutaj o co
tak strasznie wkur...iać :)))
R.
PS: A propos, do DD, jak egzamin?
Nie denerwuj się tak. Ściągał.
Szanowanko
McKey
FNC Club
Paranaukowiec Dyplomowany
Rokita, Diabeł Polny - 10 Cze 2005, 13:22
Po raz trzeci nie rozumiem pytania.
Niestety nikt nie ma patentu na rozumienie wszystkiego ... :-)
| Moze bede mógł cos zrobić, żeby nie ciskało? :-)
| Apeluję też o spokój, nie ma się tutaj o co
tak strasznie wkur...iać :)))
I kto uzywa wyrazów? :-)
Sam widzisz ze cie ciska :-)
Badź ostrożny - zebyś wylewu czasem nie dostał.
Eeeee, nie taki straszny McKey jak sie ciska :-)
Smieszny jakby i nieporadny, bardziej nawet niz paragon wyzuty z
instynktu smokontroli...
Marcin, dbaj o siebie, bo scepy zaczną cie straszyc po nocach :-)
szczerze zmartwiony
Rokita, Diabeł Polny
Martin McKey Ltd. - 10 Cze 2005, 15:03
| Po raz trzeci nie rozumiem pytania.
Niestety nikt nie ma patentu na rozumienie wszystkiego ... :-)
No więc kto się tutaj denerwuje? :)
| Apeluję też o spokój, nie ma się tutaj o co
| tak strasznie wkur...iać :)))
I kto uzywa wyrazów? :-)
Ależ nie musisz sie od razu tak strasznie wkur... ;)))
Sam widzisz ze cie ciska :-)
Ciekawe... ;)
Marcin, dbaj o siebie, bo scepy zaczną cie straszyc po nocach :-)
Ależ skąd. Nic mi tej zabawy ze scepami nie zastąpi ;)
A im scep więcej się będzie ciskał, tym go bardziej pogrążał będę.
Tak mi dopomóż bóg, czyli ja sam ;)
szczerze zmartwiony
Rokita, Diabeł Polny
Szanowanko
McKey
FNC Club
Paranaukowiec Dyplomowany
Chris B. - 11 Cze 2005, 06:04
| 7. Pan Jezus jest miloscia...
| Milosc to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Mozna zrobic
| sobie zastrzyk i juz czujemy sie przepelnieni miloscia...
Jakich hormonów? A moze cpuna kojarzysz z milosiernym
Mylisz hormony z narkotykami. Wydaje mi sie ze Martinowi chodzilo o
endorfiny. Ale to nie dziala tak jakby sobie niektórzy wyobrazali.
Akulka - 10 Cze 2005, 11:12
Ale przepraszam, o czym my mówimy: o medycynie jako takiej i jej poziomie
rozwoju, czy też o funkcji jaką ma pełnić? Masz rację - medycyna ma leczyć,
ale nastawiona jest na efekt pozytywny swoich działań czyli na wyleczenie,
pozbycia się skutków choroby, a nawet przyczyn (o czym lekarze dziś często
zapominają).
| Nie chodzę do nich po papierek na co jestem chora ani na odprawianie
nade
| mną guseł, ale po to by się wyleczyć.
Aha... i jak nie wyleczą, to żądasz zadośćuczynienia?
Wiesz, to zależy jaki jest kaliber ich winy..... Pomijam błędy lekarskie,
ale zaniedbanie, to też ciężkie przewinienie (a coś nie coś w tej kwestii
wiem, choć szczerze żałuję....)..
| aids lub inne tego typu g... A nawet gdy będę tak poważnie chora,
oczekuję
| determinacji lekarza równej mojej.
O to jest trudno...
Bo dla lekarza ważny jest proces leczenia, a nie wyleczenie.
Taaaa, może dla lekarzy z twojego świata, ja chcę żyć w takim, w którym
lekarz mnie wyleczy - i to będzie priorytetem jego działań.
Pozdrawiam,
Akulka
Martin McKey Ltd. - 11 Cze 2005, 14:15
Ale przepraszam, o czym my m wimy: o medycynie jako takiej i jej poziomie
o tym, czym jest tzw. medycyna.
Masz racj - medycyna ma leczy ,
I głównie o to chodzi.
ale nastawiona jest na efekt pozytywny swoich dzia a czyli na wyleczenie
każda działalność ma jakiś cel.
| Aha... i jak nie wylecz , to dasz zado uczynienia?
Wiesz, to zale y jaki jest kaliber ich winy...
no dajmy na to sytuacja taka:
Bardzo boli głowa -idę do lekarza -lekarz bada i przepisuje lek X.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada i przepisuje lek Y.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada i przepisuje lek Z.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada dogłębniej i
przepisuje lek A.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada dogłębniej i
przepisuje lek B.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada dogłębniej i
przepisuje lek C.
Kiedy nastąpi wyleczenie? Tak z grubsza szacując? Tzn. chodzi o zanik
objawów, czyli bólu głowy?
Da się wskazać taki moment?
.. Pomijam b dy lekarskie,
ale zaniedbanie, to te ci kie przewinienie (a co nie co w tej kwestii
wiem, cho szczerze a uj ....)..
Akurat we "Wprost" ukazał się artykuł, że błędy medycyny są już 3
(sic!!) powodem zgonów...
Nie wróży to niczego dobrego medycynie jako takiej.
| O to jest trudno...
| Bo dla lekarza wa ny jest proces leczenia, a nie wyleczenie.
Taaaa, mo e dla lekarzy z twojego wiata
Ależ skąd! Czy istnieje jakikolwiek lekarz na Ziemi, który DA CI
GWARANCJĘ PEŁNEGO WYLECZENIA???, tzn. chodzi mi o możliwość ubiegania
się o np. zwrot kosztów leczenia w przypadku jego nieskuteczności?
Z takim przypadkiem się jeszcze nie spotkałem. Ale być może w Twoim
świecie takie coś istnieje...
, ja chc y w takim, w kt rym
lekarz mnie wyleczy - i to b dzie priorytetem jego dzia a .
Życzę Ci powodzenia, ale na następnej wizycie u lekarza zapytaj się,
jakie daje Ci gwarancje wyleczenia.
Zdziwisz się.
Pozdrawiam,
Akulka
Szanowanko
McKey
FNC Club
Paranaukowiec Dyplomowany
Ufit - 11 Cze 2005, 16:21
| 7. Pan Jezus jest miloscia...
| Milosc to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Mozna zrobic
| sobie zastrzyk i juz czujemy sie przepelnieni miloscia...
| Jakich hormonów? A moze cpuna kojarzysz z milosiernym
Mylisz hormony z narkotykami. Wydaje mi sie ze Martinowi chodzilo o
endorfiny. Ale to nie dziala tak jakby sobie niektórzy wyobrazali.
Może i niektóre punkty MC są OK ale ten z miłością to spala na panewce.
Właściwie tak twierdząc to jak całowanie wszystkich tu scepów po rękach.
To IMO. Ja się z tą hormonalną głupotą nie zgadzam.
UF
dcoop - 11 Cze 2005, 20:50
Ależ skąd! Czy istnieje jakikolwiek lekarz na Ziemi, który DA CI
GWARANCJĘ PEŁNEGO WYLECZENIA???, tzn. chodzi mi o możliwość ubiegania
się o np. zwrot kosztów leczenia w przypadku jego nieskuteczności?
Na nowego np. merca producent daje rok gwarancji. Jezeli za wyleczenie
zaplacisz tyle co za nowa S to dam Ci gwarancje. Na rok oczywiscie.
Chris B. - 12 Cze 2005, 08:13
Ja się z tą hormonalną głupotą nie zgadzam.
Ja też.
Akulka - 12 Cze 2005, 20:02
| Masz racj? - medycyna ma leczy?,
I głównie o to chodzi.
Przypomina mi się szkółka, pani pyta uczennicę: Nowakówna przeczytałaś
lekturę czy nie? Ależ czytałam pani profesor czytałam....(ale nie
doczytałam)
| ale nastawiona jest na efekt pozytywny swoich dzia?a? czyli na
wyleczenie
każda działalność ma jakiś cel.
I oto chodzi...... Nie stwarzać pozory ruchu, ale dążyć do mety...
no dajmy na to sytuacja taka:
Bardzo boli głowa -idę do lekarza -lekarz bada i przepisuje lek X.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada i przepisuje lek Y.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada i przepisuje lek Z.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada dogłębniej i
przepisuje lek A.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada dogłębniej i
przepisuje lek B.
Po jego zażyciu nic się nie zmienia -lekarz bada dogłębniej i
przepisuje lek C.
Wtedy obawiam się, że:
A) mam chroniczny roztrój przewodu pokarmowego,
B) moja wątroba grozi, że potrzebny mi będzie przeszczep,
C) z bólu głowy nie wytrzymałam i kogoś poturbowałam (z bólu robi się różne
dziwne rzeczy),
D) już dawno machnełam ręką na fujarę i wyleczyłam swoją dolegliwość u
lekarza, a nie konowała....
Kiedy nastąpi wyleczenie? Tak z grubsza szacując? Tzn. chodzi o zanik
objawów, czyli bólu głowy?
W tym wypadku chyba w chwili smierci naturalnej lub spowodowanej
farmakologicznie....
Da się wskazać taki moment?
To zależy od wytrzymałości psycho-fizycznej potencjalnego pacjenta.
Akurat we "Wprost" ukazał się artykuł, że błędy medycyny są już 3
(sic!!) powodem zgonów...
Nie wróży to niczego dobrego medycynie jako takiej.
Mi tego nie musisz udowadniać. Dlatego jeszcze raz twierdzę, że medycyną
powinni zajmować się lekarze z pasją, a nie konowały, którzy uczyli się tyle
lat tylko po to, by dużo zarabiać.
| O to jest trudno...
| Bo dla lekarza wa?ny jest proces leczenia, a nie wyleczenie.
No w końcu właśnie za to kasę bierze - żeby kogoś wyleczyć, trzeba mu
poświęcić więcej niż 5-7 min. na zbadanie i ew. diagnozę.
Ależ skąd! Czy istnieje jakikolwiek lekarz na Ziemi, który DA CI
GWARANCJĘ PEŁNEGO WYLECZENIA???,
Nie. A czy mechanik samochodowy da ci gwarancję, że jak przyjdziesz do niego
z samochodem to od razu naprawi i to skutecznie twój samochód? A niechby
wziął go, rozbabrał i zostawił mówiąć, że nie wie o co chodzi, to dopiero
byś go zjeździł, zastraszył policją, odszkodowaniem albo rękoczynem. Cóż,
samochód mozna przyrównać do ciała człowieka, trafiają się czasami bardzo
ciężkie do wykrycia usterki.
Pytanie, czy zapłaciłbyś mu za wszystkie części i takie tam inne koszty
poniesione przez niego, jeśli na końcu by ci powiedział, że nadaje się tylko
na złom??? I po jego interwencji naprawde nadawałby sie na złom??? Przecież
chłop chciał dobrze i jego działania były nastawione na NAPRAWĘ twojego
samochodu.
tzn. chodzi mi o możliwość ubiegania
się o np. zwrot kosztów leczenia w przypadku jego nieskuteczności?
Z takim przypadkiem się jeszcze nie spotkałem. Ale być może w Twoim
świecie takie coś istnieje...
Cóż, ja też się nie spotkałam, ale to nie dlatego, że nie ma podstaw ku
temu, ale dla tego, że takie jest w Polsce prawo. Dlatego też, że w
środowisku lekarskim panuje poplecznictwo, komitywa i ochrona nieuczciawych
lekarzy i nieuków za wszelką cenę w imię chorej solidarności zawodowej.
Wiesz, nawet oczywiste gołym okiem błędy lekarskie jest trudno udowodnić, a
co dopiero wyegzekwować jakąkolwiek odpowiedzialność zawodową. Błędy
lekarskie się zdarzają i zdarzać się będą, bo ludzie są omylni, ale to co
się dzieje w komisjach etyki lekarskiej zakrawa o pomstę do nieba.
Życzę Ci powodzenia, ale na następnej wizycie u lekarza zapytaj się,
jakie daje Ci gwarancje wyleczenia.
Zdziwisz się.
Zawsze o to pytam... Jak mnie nie zadawala odpowiedź, idę do następnego.
Takiego który po ludzku mnie zbada, powie co mi dolega i jak będzie mnie
leczyć. Inny problem, że lekarzy niebufonów jest jak na lekarstwo - dlatego
niektórzy lekarze siedzą bezczynnie większość dnia w swoich gabinetach, a do
nielicznych kolejki po zapisaniu trwają tydzień i więcej. Mówię tu o
lekarzach pierwszego kontaktu, bo do specjalistów czeka się czasami kilka
miesięcy i nie ma to nic wspólnego z ich profesjonalizmem.
Pozdrawiam,
Akulka
Ufit - 12 Cze 2005, 22:03
powinni zajmować się lekarze z pasjÂą, a nie konowały, którzy uczyli się tyle
lat tylko po to, by dużo zarabiać.
100% racja. Większość lekarzy z którymi miałem do czynienia to za przeproszeniem
s.....syny przez giga S. Gdyby nie moja pobieżna wiedza o antybiotykach to bym
chyba zaświaty oglądał. Mam nadzieję że kiedyś coś takie jak lekarz odejdzie
i zastąpi go jakić domowy andriod medyk albo wyspecjalizowana zrobotyzowana
domowa kliniczka.
| Życzę Ci powodzenia, ale na następnej wizycie u lekarza zapytaj się,
| jakie daje Ci gwarancje wyleczenia.
| Zdziwisz się.
Zawsze o to pytam... Jak mnie nie zadawala odpowiedÄ˝, idę do następnego.
Takiego który po ludzku mnie zbada, powie co mi dolega i jak będzie mnie
leczyć. Inny problem, że lekarzy niebufonów jest jak na lekarstwo - dlatego
niektórzy lekarze siedzÂą bezczynnie większoÂść dnia w swoich gabinetach, a do
nielicznych kolejki po zapisaniu trwajÂą tydzień i więcej. Mówię tu o
lekarzach pierwszego kontaktu, bo do specjalistów czeka się czasami kilka
miesięcy i nie ma to nic wspólnego z ich profesjonalizmem.
Lekarz to w większości darmozjad który odbija sobie te wszystkie lata konowałstwa
nad knigami i trupami. Dobrzy lekarze są ale bardzo trudno spotkać owego.
Najgorsze jest to że te debile uważają siebie za równych Bogu i nieprzeciętnie mądrych.
Przypomina mi sie akademicka fraza ze studiów na murze:
""""Jak pomyślę jakimi jesteśmy inżynierami to boję się iść do lekarza""""
Białe duchojady. Brrrr. Boże daj nam dużo zdrowia.
UF
Martin McKey Ltd. - 13 Cze 2005, 07:41
| Masz racj? - medycyna ma leczy?,
| I głównie o to chodzi.
doczytałam)
hmm... uważasz więc, że medycyna nie ma leczyć... ;)
| każda działalność ma jakiś cel.
I oto chodzi...... Nie stwarzać pozory ruchu, ale dążyć do mety...
no ale bez gwarancji...
Wtedy obawiam się, że:
A) mam chroniczny roztrój przewodu pokarmowego,
skutki uboczne przysłaniają efekt leczniczy?
Kiedy nastąpi wyleczenie? Tak z grubsza szacując? Tzn. chodzi o zanik
| objawów, czyli bólu głowy?
W tym wypadku chyba w chwili smierci naturalnej lub spowodowanej
farmakologicznie....
... no i wobec tego medycyna Cię wyleczyła, czy też nie wyleczyła?
Do kogo należy mieć pretensje?
To zależy od wytrzymałości psycho-fizycznej potencjalnego pacjenta.
ha!
Mi tego nie musisz udowadniać. Dlatego jeszcze raz twierdzę, że medycyną
powinni zajmować się lekarze z pasją, a nie konowały, którzy uczyli się tyle
lat tylko po to, by dużo zarabiać.
wszędzie zdarzają się oszuści... jak widać w medycynie również
(uwaga specjalnie dla niektórych scepów)
No w końcu właśnie za to kasę bierze - żeby kogoś wyleczyć, trzeba mu
poświęcić więcej niż 5-7 min. na zbadanie i ew. diagnozę.
teoretycznie tak... ale praktycznie to wygląda nieco inaczej...
Cały czas mówisz o tym, jak POWINNO być, a nie jak jest.
| Ależ skąd! Czy istnieje jakikolwiek lekarz na Ziemi, który DA CI
| GWARANCJĘ PEŁNEGO WYLECZENIA???,
Nie.
I o to chodzi.
A czy mechanik samochodowy da ci gwarancję, że jak przyjdziesz do niego
z samochodem to od razu naprawi i to skutecznie twój samochód?
Tak, mechanik daje gwarancję na to, co zrobił. Zawsze można się iść kłócić.
wziął go, rozbabrał i zostawił mówiąć, że nie wie o co chodzi, to dopiero
byś go zjeździł, zastraszył policją, odszkodowaniem albo rękoczynem.
Oczywiście. Ale lekarza nie zjedziesz, bo niejako on nie musi dawać Ci
gwarancji.
Pytanie, czy zapłaciłbyś mu za wszystkie części i takie tam inne koszty
poniesione przez niego, jeśli na końcu by ci powiedział, że nadaje się tylko
na złom???
Niestety - wymagałbym od niego samochodu, który jeździ. Z ciałem nie ma
tak łatwo: nie idzie sobie go wymienić.
chłop chciał dobrze i jego działania były nastawione na NAPRAWĘ twojego
samochodu.
... i pacjent umiera. Do kogo pretensje?
Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.
| się o np. zwrot kosztów leczenia w przypadku jego nieskuteczności?
| Z takim przypadkiem się jeszcze nie spotkałem. Ale być może w Twoim
| świecie takie coś istnieje...
Cóż, ja też się nie spotkałam, ale to nie dlatego, że nie ma podstaw ku
temu, ale dla tego, że takie jest w Polsce prawo.
Nie sądzę, żeby podejmowane były nawet próby odpowiedzialności lekarzy
za proces leczenia.
Oni stoją trochę ponad... ;)
Dlatego też, że w
środowisku lekarskim panuje poplecznictwo, komitywa i ochrona nieuczciawych
lekarzy i nieuków za wszelką cenę w imię chorej solidarności zawodowej.
No to jest akurat jasne. Zdarzają się wprawdzie wyjątki, ale... :)
Wiesz, nawet oczywiste gołym okiem błędy lekarskie jest trudno udowodnić
dokładnie: bo wykorzystują oni Twoją niewiedzę na dany temat. Trudno się
bowiem spierać o coś, o co nie ma się pojęcia...
Chociaż ja czasem się kłócę :)
lekarskie się zdarzają i zdarzać się będą, bo ludzie są omylni, ale to co
się dzieje w komisjach etyki lekarskiej zakrawa o pomstę do nieba.
... więc medycyna jako taka nie nastawiona jest na wyleczenie, ale na
proces leczenia...
O to mi chodziło.
Zawsze o to pytam... Jak mnie nie zadawala odpowiedź, idę do następnego.
To dobrze, że masz taki wybór, niektórzy nie mają.
lekarzach pierwszego kontaktu, bo do specjalistów czeka się czasami kilka
miesięcy i nie ma to nic wspólnego z ich profesjonalizmem.
system jest chory ;) i wymaga wyleczenia, nie tylko leczenia ;)
Pozdrawiam,
Akulka
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
Akulka - 13 Cze 2005, 10:07
| Wtedy obawiam się, że:
| A) mam chroniczny roztrój przewodu pokarmowego,
skutki uboczne przysłaniają efekt leczniczy?
No coments...........
| No w końcu właśnie za to kasę bierze - żeby kogoś wyleczyć, trzeba mu
| poświęcić więcej niż 5-7 min. na zbadanie i ew. diagnozę.
teoretycznie tak... ale praktycznie to wygląda nieco inaczej...
Cały czas mówisz o tym, jak POWINNO być, a nie jak jest.
A czyja to wina? Może lekarzy, którzy myślą tak jak ty, że biorą pieniądze
za to żeby leczyć (czyt.: wysłać na jakieś badania, przepisać jakieś tam
leki=spławić szybko frajera, bo obiad w domu czeka) a nie leczyć ze skutkim
pozytywnym, więc wyleczyć (no cóż, tu wysiłek intelektualny jest nad wyraz
potrzebny i nieodzowny).
| Ależ skąd! Czy istnieje jakikolwiek lekarz na Ziemi, który DA CI
| GWARANCJĘ PEŁNEGO WYLECZENIA???,
| Nie.
I o to chodzi.
No przecież nikt nie wymaga od lekarza boskiej nieomylności lub
cudotwórstwa, tylko profesjonalizmu, przyłożenia się do przypadku
chorobowego danej jednostki. Jeśli nie wie o co chodzi, niech nie szkodzi
swoimi pseudodiagnozami i prześle chorego do kolegi po fachu ale
specjalisty. Jeśli sam chce powojować, niech ruszy za przeproszeniem dupą
albo głową i poczyta coś w literaturze fachowej (ba dziś jest nawet
internet) lub skonsultuje się z kolegami. Bo do cholery on bierze
odpowiedzialność nie tylko za zdrowie ale czasem i życie pacjenta, a od
takiego człowieka wymaga się więcej niż od faceta który kopie rowy. To zawód
mający odgórnie dane zaufanie publiczne, bo tylko tak może wykonywać swój
zawód.
Tak, mechanik daje gwarancję na to, co zrobił. Zawsze można się iść
kłócić.
Uuu, coś widzę, że rzadko w warsztatach bywasz - tylko pozazdrościć.
| wziął go, rozbabrał i zostawił mówiąć, że nie wie o co chodzi, to
dopiero
| byś go zjeździł, zastraszył policją, odszkodowaniem albo rękoczynem.
Oczywiście. Ale lekarza nie zjedziesz, bo niejako on nie musi dawać Ci
gwarancji.
Mylne rozumowanie, ale dzięki niemu lekarze robią z szarym X-sińskim co chce
i nic mu za to nie zrobią.
| Pytanie, czy zapłaciłbyś mu za wszystkie części i takie tam inne koszty
| poniesione przez niego, jeśli na końcu by ci powiedział, że nadaje się
tylko
| na złom???
Niestety - wymagałbym od niego samochodu, który jeździ. Z ciałem nie ma
tak łatwo: nie idzie sobie go wymienić.
No, wreszcie mówisz z sensem.
| chłop chciał dobrze i jego działania były nastawione na NAPRAWĘ twojego
| samochodu.
... i pacjent umiera. Do kogo pretensje?
To zależy na co i z jakiego powodu. Jeszcze raz powtarzam, nie oczekuję od
lekarzy chodzenia po wodzie...
Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.
Nie mogę się nie zgodzić.
Nie sądzę, żeby podejmowane były nawet próby odpowiedzialności lekarzy
za proces leczenia.
Oni stoją trochę ponad... ;)
Właśnie - może dlatego tak niewielu na prawdę się stara???
| lekarskie się zdarzają i zdarzać się będą, bo ludzie są omylni, ale to
co
| się dzieje w komisjach etyki lekarskiej zakrawa o pomstę do nieba.
... więc medycyna jako taka nie nastawiona jest na wyleczenie, ale na
proces leczenia...
O to mi chodziło.
Tak ci zależy na tym słowie?? Ono jest tylko półprawdą, bo medycyna polega
na leczeniu, aż do wyleczenia. Nie polega na wskrzeszaniu umarłych, na
cudotwórstwie, więc to chyba nie jest aż takie skomplikowane. A pewnie
chodzi ci o choroby, które nie mogą być do końca wyleczone, cóż one też
bywają wyleczane (choć zależy to od bardzo wielu czynników). Choroba serca -
czasmi można ją tylko leczyć do końca życia - ale dlaczego? Bo dochodzi do
nieodwracalnych zmian w organiźmie, do jego degeneracji - lekarz jest tylko
człowiekiem więc nie uzdrowi sercowca przyłożeniem ręki do czoła, tego od
niego nie wymagam.
| Zawsze o to pytam... Jak mnie nie zadawala odpowiedź, idę do następnego.
To dobrze, że masz taki wybór, niektórzy nie mają.
Jeśli chodzi ci o to, że chodzę prywatnie, to jesteś w błędzie. Ja też nie
mam aż takiego wyboru, ale zawsze można zmienić lekarza lub ośrodek.
| lekarzach pierwszego kontaktu, bo do specjalistów czeka się czasami
kilka
| miesięcy i nie ma to nic wspólnego z ich profesjonalizmem.
system jest chory ;) i wymaga wyleczenia, nie tylko leczenia ;)
No to jak nazwiemy tego kogoś kto wyleczy ten system: lekarzem, szarlatanem,
czy cudotwórcą???:)))
Pozdrawiam,
Akulka
Martin McKey Ltd. - 13 Cze 2005, 11:58
| Wtedy obawiam si , e:
| A) mam chroniczny roztr j przewodu pokarmowego,
| skutki uboczne przys aniaj efekt leczniczy?
No coments...........
Nic nie poradze, że tak jest... faktycznie, nie ma co komentować.
| teoretycznie tak... ale praktycznie to wygl da nieco inaczej...
| Ca y czas m wisz o tym, jak POWINNO by , a nie jak jest.
A czyja to wina?
Medycyny jako takiej. Przecież ci "lekarze" chyba odbywają jakieś
szkolenia...
Chyba, że tylko dla 'papierka' i zapełnienia kieszeni.
Mo e lekarzy, kt rzy my l tak jak ty, e bior pieni dze
za to eby leczy (czyt.: wys a na jakie badania, przepisa jakie tam
leki=sp awi szybko frajera, bo obiad w domu czeka) a nie leczy ze skutkim
pozytywnym, wi c wyleczy (no c , tu wysi ek intelektualny jest nad wyraz
potrzebny i nieodzowny).
mówię generalnie o tym, że środowisko lekarskie nie jest kryształowo czyste.
Mówię też o tym, że medycyna NIE WYLECZY, tylko stara się, a staranie to
jest proces leczenia.
Oczywiście - są wyleczenia, to jest jasne.
Ale stawiając medycynę na piedestale trzeba mieć na względzie to, o czym
się nie mówi (o czym nie wolno, nie wypada, nie należy mówić).
A więc o błędach lekarskich, błędnych diagnozach, złym leczeniu - które
są juz na 3! miejscu w przyczynach zgonów.
No przecie nikt nie wymaga od lekarza boskiej nieomylno ci
oczywiście, że nikt tego nie wymaga. Ja też tego nie wymagam.
tylko profesjonalizmu
... na czym ma polegać ów "profesjonalizm", tak w skrócie?
przy o enia si do przypadku
i owego "przyłożenia się"??
Je li nie wie o co chodzi, niech nie szkodzi
swoimi pseudodiagnozami i prze le chorego do kolegi po fachu ale
specjalisty.
A brakuje podejścia takiego pewnego...
Je li sam chce powojowa , niech ruszy za przeproszeniem dup
albo g ow i poczyta co w literaturze fachowej
nie sądzę, by wszystkie dolegliwości zostały spisane w dzienniczku, z
zaleceniami typu: aspiryna -na gardło, witamina C -na przeziębienie...
Bo do cholery on bierze
odpowiedzialno nie tylko za zdrowie ale czasem i ycie pacjenta
no dobrze, bierze. Ale jaki jest skutek, kiedy pacjenta NIE WYLECZY?
Traci licencje? Idzie siedzieć?
Przypina mu się łatkę oszusta?
NIE!
On dalej leczy, kogoś innego.
To zaw d
maj cy odg rnie dane zaufanie publiczne, bo tylko tak mo e wykonywa sw j
zaw d.
Aaa... tu jest pies pogrzebany. Czyli lekarz to ktoś taki "ponad"... nie
można go pociągnąć do odpowiedzialności, jak mu się nie uda, albo jak
mu nie wyjdzie...
| Tak, mechanik daje gwarancj na to, co zrobi . Zawsze mo na si i
k ci .
Uuu, co widz , e rzadko w warsztatach bywasz - tylko pozazdro ci .
... nie bywam, bo nie posiadam wozu :)))
wolę rower :) zdrowszy.
| Oczywi cie. Ale lekarza nie zjedziesz, bo niejako on nie musi dawa Ci
| gwarancji.
Mylne rozumowanie, ale dzi ki niemu lekarze robi z szarym X-si skim co chce
i nic mu za to nie zrobi .
No ale czyje mylne rozumowanie? Ja piszę, jak jest, a Ty jak powinno
być. Tworzy się takie rozejście teorii z praktyką ;))
| Niestety - wymaga bym od niego samochodu, kt ry je dzi. Z cia em nie ma
| tak atwo: nie idzie sobie go wymieni .
No, wreszcie m wisz z sensem.
Cały czas mówię z sensem. Powiem jeszcze raz:
Od lekarza nie wymaga się gwarancji na jego usługi.
Zawsze bowiem może powiedzieć, że dana terapia nie przyniosła skutków.
| ... i pacjent umiera. Do kogo pretensje?
To zale y na co i z jakiego powodu.
Efekt - śmierć pacjenta. Do kogo zwracamy się z pytaniem, czyja to wina?
Jeszcze raz powtarzam, nie oczekuj od
lekarzy chodzenia po wodzie...
nikt od nich tego nie oczekuje, niemniej przychodzi się do nich z
nadzieją na wyleczenie...
| ... wi c medycyna jako taka nie nastawiona jest na wyleczenie, ale na
| proces leczenia...
| O to mi chodzi o.
Tak ci zale y na tym s owie?? Ono jest tylko p prawd , bo medycyna polega
na leczeniu, a do wyleczenia.
Ależ skąd. Oczywiście to zależy, co też rozumiemy pod pojęciem wyleczenie...
Nie polega na wskrzeszaniu umar ych
no póki co nie jeszcze...
na
cudotw rstwie
cudów nie ma, jest technika.
A pewnie
chodzi ci o choroby, kt re nie mog by do ko ca wyleczone
kwestia uleczalności chorób jest niepewna. Dzisiaj dana choroba jest
nieuleczalna, jutro - uleczalna.
nieodwracalnych zmian w organi mie, do jego degeneracji - lekarz jest tylko
cz owiekiem wi c nie uzdrowi sercowca przy o eniem r ki do czo a, tego od
niego nie wymagam.
... więc od lekarza wymagasz... poprawy samopoczucia? skoro wyleczyć nie
potrafi?
| system jest chory ;) i wymaga wyleczenia, nie tylko leczenia ;)
No to jak nazwiemy tego kogo kto wyleczy ten system: lekarzem, szarlatanem,
czy cudotw rc ???:)))
człowiekiem ;)
Pozdrawiam,
Akulka
Szanowanko
McKey
FNC Club
Paranaukowiec Dyplomowany
Jacek Rakoczy - 14 Cze 2005, 11:25
| Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
| oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
| Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
| Błedny pogląd , typowy dla paraniedouków ;))
| Bóg nie jest zadna protezą naszej wiedzy , wręcz odwrotnie ;))
| Owszem , tak kiedys uważanao , ale to sie zmieniło , m inn dzieki śp.
| Janowi Pawłowi II .
| Zapytaj sie tu : www.forum.wiara.pl
| to ci to objaśnia kompetentniejsi niż ja.
No to wytlumacz. Nie boj sie :)
Jednak sie boje.
Znam swoje braki
Brak talentu do popularyzacji teologii jest jednym z poważniejszych ;))
Stanislaw Sidor - 14 Cze 2005, 11:35
| Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
| oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
| Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
| Błedny pogląd , typowy dla paraniedouków ;))
| Bóg nie jest zadna protezą naszej wiedzy , wręcz odwrotnie ;))
| Owszem , tak kiedys uważanao , ale to sie zmieniło , m inn dzieki śp.
| Janowi Pawłowi II .
| Zapytaj sie tu : www.forum.wiara.pl
| to ci to objaśnia kompetentniejsi niż ja.
| No to wytlumacz. Nie boj sie :)
Jednak sie boje.
Znam swoje braki
Brak talentu do popularyzacji teologii jest jednym z poważniejszych ;))
Trudno - wiec pozostaje przy swoim stanowisku :)
Jacek Rakoczy - 14 Cze 2005, 11:47
| | Bog bedzie mial sie dobrze dopoki choc jedno pytanie postawione przez
| | oficjalna nauke pozostanie bez odpowiedzi?
| | Za 20 lat nic sie nie zmieni w tym wzgledzie :)
| Błedny pogląd , typowy dla paraniedouków ;))
| Bóg nie jest zadna protezą naszej wiedzy , wręcz odwrotnie ;))
| Owszem , tak kiedys uważanao , ale to sie zmieniło , m inn dzieki śp.
| Janowi Pawłowi II .
| Zapytaj sie tu : www.forum.wiara.pl
| to ci to objaśnia kompetentniejsi niż ja.
| No to wytlumacz. Nie boj sie :)
| Jednak sie boje.
| Znam swoje braki
| Brak talentu do popularyzacji teologii jest jednym z poważniejszych ;))
Trudno - wiec pozostaje przy swoim stanowisku :)
Hmm...
poprosze kogos na wiara.pl o esej i dam linka
sprawa bynajmiej nie jest dobrze rostrzygnięta:poglądy nadal sie scieraja
Ogolnie mowoac , wiara i nauka dociekaja w zupełnie roznych oszarach m:
Nauka pyta Jak i Dlaczego?
A wiara :Po co?
i nie sa wladne odpowiadac wzajemnie na pytanie drugiej ;)) Wychadza z tego
nieporozumienia , galileusz , bruno i Wolter ;))
Ale taka zmiana w doktrynie KK to kwestia dopiero posoborowa , wczesniej tak
nie było , o czym w. w uczeni dosc bolesnie sie przekonali... a z drugiej
strony mielismy np. marksizm i jegoprzesladowania religii.
Akulka - 16 Cze 2005, 18:49
Hm, generalnie mamy takie same poglądy na temat medycyny jako takiej i
lekarzy, nie ma więc sensu kłócić się na temat 1 słowa i pisać kolejnych
postów. Tak więc EOT.
Swoją drogą, muszę Cię pochwalić. Jak chcesz, to potrafisz kulturalnie i
rzeczowo podyskutować. Całus dla ciebie w podzięce. Chyba zmieniam zdanie o
Tobie...
Pozdrawiam,
Akulka
Martin McKey Ltd. - 17 Cze 2005, 03:45
Hm, generalnie mamy takie same poglądy na temat medycyny jako takiej
Pewne rzeczy po prostu gdzieś funkcjonują i trzeba czasem o tym mówić.
Swoją drogą, muszę Cię pochwalić. Jak chcesz, to potrafisz kulturalnie
Przeczytaj archiwum. Jestem otwarty na dyskusje, pod jednym warunkiem.
Nie scepić!
Zawsze staram się dostosować poziom dyskusji do mojego kontrdyskutanta.
rzeczowo podyskutować. Całus dla ciebie w podzięce.
No... hm!
Chyba zmieniam zdanie o
Tobie...
Pozdrawiam,
Akulka
--
Szanowanko!
McKey
FNC Club
Paranaukowiec dyplomowany
danielsoc...@wp.pl - 22 Cze 2005, 09:01
No wś aś nie! ;)))))
Technologia póki co rozkś ada Boga na ś opatki.
1. Bóg Zeus ciskaś piorunami, jak sić denerwowaś .
Dzisiaj mośźna sobie samemuu pociskać .
2. Bóg Jahwe przemawiaś z obś oku.
Dzisiejsze hologramy teśź to potrafia
3. Pan Jezus potrafiś uzdrawiać .
Dzisiejsza medycyna potrafi uzdrawiać o wiele skuteczniej.
4. Pan Jezus obiecuje śźycie wieczne.
Niedś ugo opracowana zostanie technologia, która pozwoli na przedś uśźanie
śźycia. Być mośźe uda sić osić gnć ć nieś miertelnoś ć . I po co komu
śźycie
wieczne, skoro bć dzie je mośźna mieć na Ziemi?
5. Pan Jezus jest drogć ...
Obecnie mamy nawet autostrady!! Mośźna na nich grzać czasem i 300 km/h!!
6. Pan Jezus jest ś wiatś em...
Obecna technologia daje nam bardzo wiele przeróśźnych śżródeś ś wiatś a:
od
zwykś ych śźarówek, poprzez ś wietlówki, a koś czć c na hiperjasnych
diodach
ś wiecć cych...
7. Pan Jezus jest miś oś cić ...
Miś oś ć to jest jedynie odpowiedni poziom hormonów we krwi. Mośźna zrobić
sobie zastrzyk i juśź czujemy sić przepeś nieni miś oś cić ...
8. Pan Jezus zmartwychwstaś .
Za parć lat technologia klonowania pozwoli na opracowanie sklonowania
dowolnego "hosta", nawet takiego, który nie śźyje juśź wiele lat, a nie
tylko 3 dni... co zresztć i tak byś o wć tpliwe.
Ciekawe, co bć dzie za 20 lat? Czy technologia totalnie pokona Boga i
zrzuci go gdzieś w wielkie opary absurdów do kwadratu, czy teśź nie?
--
    Szanowanko!
     McKey
    FNC  Club
Paranaukowiec dyplomowany
Przepraszam bardzo.ale jak możesz mieszać WIARĘ Z NAUKĄ????.
między tym a tym nigdy nie będzie zgodności.
Odnoszę wrażenie że jesteś człowiekiem który wierzył kiedyś w Boga ale dlatego
że nie powiodło ci sie życie to chcesz się za to zemścić i próbujesz mu
dorównać i zniszczyć.Nawet Szatan nie jest mu równy a co do piero ty.I
chciałbym zaznaczyć że MIŁÓŚĆ TO NIE JEST TYLKO UCZUCIE!!!.BÓG TO JEST WIARA A
NIE NAUKA ALE JEŚLI KTOŚ KIEDYŚ UDOWODNI ŻE BOG ISTNIEJE TO BARDZO
DOBRZE.Pamiętaj niepowodzenia w życiu są winą ludzi a nie Boga.
sam - 22 Cze 2005, 09:11
Przepraszam bardzo.ale jak możesz mieszać WIARĘ Z NAUKĄ????.
między tym a tym nigdy nie będzie zgodności.
Bo UFOle tak chcą, aby zgody nie bylo, tak?
Jesli nie to wytlumacz dlaczego nie bedzie zgody
miedzy wiara a nauka....
katastrofy UFO i technologie z rozbitych statków....SPRZEDAM technologię anty-wehikułu czasuDanikenNauka i paranauka.UFOle czekaja kiedy ziemianie przestana sie mordowac!?Szukam Info. o HUNIEAstronomowie na temat predkosci c.NOSTRADAMUS - TRZECIA WOJNA SWIATOWA.Jak zrobic Calun Turynski?Łągiewka - pytanie podstawowe IINaukowe mity.może jednak istnieje radiestezja?Homeopatia, astrologiaLuuudzieeee!!!!!WIZUALIZACJA I KWANTYFIKATORY SYSTEMOW WARTOSCI
Baza wątków z grup dyskusyjnych || Strona Główna Odnośniki,